Dodaj do ulubionych

Kochanek otworzył mi oczy

26.04.15, 14:45
Jestem mężatką z kilkunastoletnim stażem. Męża poznałam wcześnie, mając niewiele doświadczeń z innymi mężczyznami. Chodzący ideał. No, prawie. Romantyczny, uczuciowy, czuły, odpowiedzialny, dowcipny,dzielący ze mną zainteresowania, zaangażowany ojciec (mamy dwójkę kilkuletnich dzieci).
Jedno "ale": seks. Dobry, przed urodzeniem dzieci to nawet częsty, ale bez fajerwerków. Były orgazmy, spełnianie fantazji, nie miałam dużych potrzeb, więc biorąc pod uwagę całokształt związek uważałam za udany.
Dużo zmieniło się po narodzinach dzieci. Mała różnica wieku, więc totalnie zajęły nasz czas na trzy lata. W tym czasie praktycznie żyliśmy bez seksu. Mąż zmęczony, ja matka karmiąca z obniżonym libido. Parę miesięcy temu odstawiłam młodszego ssaka i moje libido wróciło. A właściwie wybuchło jak nigdy wcześniej. Mam taką ochotę na seks jak nigdy wcześniej. Niestety mąż nie. Mimo pończoch, gorsetów, sukienek - nic albo baaardzo rzadko. Zaznaczam, że moje ciało trochę się zmieniło po ciąży, ale tylko trochę- nadal jestem jak sądzę całkiem atrakcyjna. A seksu jak nie wymuszę (prawie) to nie ma. Mąż obojętny, przestałam się czuć przy nim jak kobieta.
Okazuje się jednak, że kobiecość nie umarła. W końcu nie wytrzymałam i na służbowym wyjeździe pozwoliłam sobie na jednonocną przygodę z kolegą. I tu stało się coś, czego nie przewidziałam. Przelotny kochanek okazał się 100 razy lepszy w łóżku od męża. Nie wiedziałam, że może być aż tak dobrze! Nie chodzi przy tym tylko o dreszczyk emocji, ale wszystko- sposób całowania, dotykania, pieszczenia, kochania- wszystko 5 poziomów lepiej niż mąż.
Odkąd wróciłam z tej podróży nie mogę dojść do siebie. Po tym doświadczeniu, nawet gdy dochodzi do seksu z mężem, wydaje mi się on tak słaby, że płakać się chce. I to nie są rzeczy, których mogłabym męża nauczyć, bo co mu powiem, że niezdarnie mnie dotyka, mógłby z ogniem?
Dół i smutek mnie ogarnął. Przeraża mnie, że tak spędzę życie z moim łóżkowym fajtłapą, podczas gdy takie przyjemności zmysłowe gdzieś indziej istnieją. Nie wiem co robić, wygadałam się przynajmniej :(
Obserwuj wątek
    • glamourous Re: Kochanek otworzył mi oczy 26.04.15, 15:03
      Wniosek z tego, ze lepiej chyba zyc w blogiej nieswiadomosci, niz z poczuciem ze na codzien tyle nas omija.

      Niestety, za zerwanie owocu z drzewa wiedzy slono sie placi. Z doswiadczenia wiem, jak paskudny jest to dylemat : dac sie zamurowac do konca zycia w nieciekawym emocjonalno-seksualnie malzenskim grobowcu, czy rozbic rodzine - ze wszystkimi konsekwencjami - w imie latwiejszego dostepu do tych wszystkich rozkoszy.

      Tyle, ze tu tez nie ma gwarancji, ze bedziesz szczesliwsza - bo kiedy zakazany owoc stanie sie chlebem powszednim moze sie okazac, ze w ogolnym rozrachunku jednak wieksza wartosc miala pelna rodzina. W oryginalnym stanie, czyli tworzona z lozkowo mialkim, ale za to zyciowo solidnym facetem.
      • niekochana7 Re: Kochanek otworzył mi oczy 28.04.15, 11:39
        Mam podobnie jak Ty, pisałam o tym na forum. Mąz niezaintersowany, mnie sie juz nie chce go zachęcać. A apetyt na seks mam ogromny. Powiem Ci, ze czasem płakac mi się chce, bo jestem jeszcze młodą kobietą a czuje sie jak stara, brzydka baba. Z drugiej strony jest dobrym mężem, ojcem. szanuje mnie i gdyby nie seks to byłoby dobrze. nie wiem czy posunęłabym sie do zdrady choc mam na to ochotę. Ale wiem, ze wtedy mogłabym popsuc swoje małżeństwo. Wiem też, ze jesli chodzi o seks to duzo mnie omija przyjemności.
        • managr Re: Kochanek otworzył mi oczy 24.11.15, 11:42
          ja tez pisałam na forum, mam identyczna sytuacje, nie zdradziłam nigdy, ale jakby mi sie trafiła okazja to pewnie bym sie nie zawachała. teraz rozumiem tych facetów, którzy nie dostając w domu seksu zdradzają. Udalo mi sie wyciagnac od meza, ze niestety jest mniejsza chemia niz kiedys. Stąd brak seksu:( przykre to. A zycie jest tylko jedno i strasznie sie z tym czuje, ze byc moze nigdy nie bede wiedziała jaki zajebisty moze byc seks:(jak mozna poczuc sie super atrakcyjna kobieta przy mężczyźnie
          • kag73 Re: Kochanek otworzył mi oczy 24.11.15, 11:46
            managr napisał(a):

            > ja tez pisałam na forum, mam identyczna sytuacje, nie zdradziłam nigdy, ale jak
            > by mi sie trafiła okazja to pewnie bym sie nie zawachała. teraz rozumiem tych f
            > acetów, którzy nie dostając w domu seksu zdradzają. Udalo mi sie wyciagnac od m
            > eza, ze niestety jest mniejsza chemia niz kiedys. Stąd brak seksu:( przykre to.
            > A zycie jest tylko jedno i strasznie sie z tym czuje, ze byc moze nigdy nie be
            > de wiedziała jaki zajebisty moze byc seks:(jak mozna poczuc sie super atrakcyjn
            > a kobieta przy mężczyźnie

            Jak sie okazja nie trafia, to jej poszukaj! Spoko, nie dziekuj za rade, chetnie sluze pomoca ;))
      • lampardzikus Re: Kochanek otworzył mi oczy 12.05.15, 10:20
        No tak nieświadomość - to pewnie jedno, ale myślisz że rzeczywiście zakazany owoc może stać się chlebem powszednim? To w takim razie czym byłoby to co w starym związku skoro to nowe to już chleb powszedni... Czy po prostu to kwestia tego, że będzie pożądanie szukania coraz to nowych doznań?
        • glamourous Re: Kochanek otworzył mi oczy 21.05.15, 13:34
          Mialam na mysli, ze kobieta odchodzi od meza i kochanek staje sie jej stalym facetem. Zaczyna wtedy powszedniec, rozkosze przestaja byc reglamentowane, a staja sie ogolnodostepne. Po jakims czasie, kiedy pierwsza euforia mija, moze sie okazac, ze jednak wieksza wartosc ma dla nas pelna rodzina niz orgazmy. To dosc powszechny schemat.
    • marek.zak1 Re: Kochanek otworzył mi oczy 26.04.15, 15:21
      lonely_scarlett napisała:


      > Odkąd wróciłam z tej podróży nie mogę dojść do siebie. Po tym doświadczeniu, nawet gdy dochodzi do seksu z mężem, wydaje mi się on tak słaby, że płakać się chce. I to nie są rzeczy, których mogłabym męża nauczyć, bo co mu powiem, że niezdarnie mnie dotyka, mógłby z ogniem?

      Janek Mróz, preferujący dziki, zwierzęcy seks, przy którym zapomina się o bożym swiecie, się kłania.
      • sea.sea Re: Kochanek otworzył mi oczy 26.04.15, 17:18
        Nie kłania się :P Wszyscy wiedzą, że Janek Mróz nie pieści i nie całuje, bo wszystkie zasoby mózgowe mu idą na utrzymanie erekcji :P
        • hello-kitty2 Re: Kochanek otworzył mi oczy 26.04.15, 17:40
          sea.sea napisała:

          > Nie kłania się :P Wszyscy wiedzą, że Janek Mróz nie pieści i nie całuje, bo wsz
          > ystkie zasoby mózgowe mu idą na utrzymanie erekcji :P

          Zreszta co niby mialaby sobie z tym Jankiem babka zrobic? Jeszcze to imie Jan, nie moglby byc jakis Vincent albo jakis Alejandro, kochanek wszechczasow. Janek to byl moj wujo nalogowy alkoholik.
        • marek.zak1 Re: Kochanek otworzył mi oczy 26.04.15, 18:06
          sea.sea napisała:

          > Nie kłania się :P Wszyscy wiedzą, że Janek Mróz nie pieści i nie całuje, bo wszystkie zasoby mózgowe mu idą na utrzymanie erekcji :P

          Pieści i całuje i zamienia się w dzikie zwierzę, wpadając w seksualny szał.
          • zyg_zyg_zyg Re: Kochanek otworzył mi oczy 26.04.15, 19:33
            > Pieści i całuje i zamienia się w dzikie zwierzę, wpadając w seksualny szał.

            Pieści i całuje wyłącznie w celu osiągnięcia erekcji (bynajmniej nie u partnerki). Pieszczenie i całowanie w innych celach śmiertelnie zagraża tejże (bynajmniej nie partnerce).
    • pomorzanka34 Re: Kochanek otworzył mi oczy 26.04.15, 19:31
      i teraz już nic nie będzie takie samo jak było a seks z mężem w ogóle przestanie Cie interesować ..
    • hateuall Re: Błąd logiczny 26.04.15, 19:31
      lonely_scarlett napisała:

      > Dół i smutek mnie ogarnął. Przeraża mnie, że tak spędzę życie z moim łóżkowym
      > fajtłapą, podczas gdy takie przyjemności zmysłowe gdzieś indziej istnieją. Nie
      > wiem co robić

      Powiedz mężowi że go zdradziłaś, rozwiedź się z nim, zwiąż z kochankiem i będzie jak w bajce.

      No chyba, że jesteś tchórzliwa i zakłamana, no to wtedy spoko. W końcu nie każdego stać w życiu na szczerość, niektórzy mogą narzekać i żyć w dziwnym przeświadczeniu że należy im się od życia więcej niż dostają.
    • zyg_zyg_zyg Re: Kochanek otworzył mi oczy 26.04.15, 19:45
      Kurczę, czy to jakiś research? Zbiórka materiałów na kolejny kontrowersyjny artykuł?
      Czy jednak jesteście prawdziwe, Dziewczyny? I po prostu tak na wiosnę sypnęło zamężnymi spóźnionymi wampami jak kwieciem na drzewach...?
      • hello-kitty2 Re: Kochanek otworzył mi oczy 26.04.15, 20:03
        zyg_zyg_zyg napisała:

        > Kurczę, czy to jakiś research? Zbiórka materiałów na kolejny kontrowersyjny art
        > ykuł?
        > Czy jednak jesteście prawdziwe, Dziewczyny? I po prostu tak na wiosnę sypnęło z
        > amężnymi spóźnionymi wampami jak kwieciem na drzewach...?

        No wlasnie, dziwne to, bo np na moj poped pora roku nie wplywa, nie wplywa tez wiek. A moze to jakis wysyp poGreyowskich szarych kaczatek? I ci mezowie tacy wbici, i co im sie wydawalo, ze rozbudza nierozbudzone, odczaruja zakompleksione gimnastyka z masazem? Oszukane zwiazki, oszukane orgazmy, a za rogiem starosc, nieciekawie to wyglada.
        • zyg_zyg_zyg Re: Kochanek otworzył mi oczy 26.04.15, 20:27
          A ja się po takich opowieściach poważnie zastanawiam, czy zrezygnować z tabletek na rzecz spirali. Tabletki przytępiają moje libido. Nie wygaszają, ale tłumią. Wycinają stany zwierzęcej chcicy i samiczej rui. Ale gdybym miała mieć większe libido niż mam teraz, to bym się chyba pochlastała. Albo sfiksowała. Te wszystkie teksty o ryczących czterdziestkach mnie przerażają.
          • marek.zak1 Re: Kochanek otworzył mi oczy 26.04.15, 20:36
            zyg_zyg_zyg napisała:

            > A ja się po takich opowieściach poważnie zastanawiam, czy zrezygnować z tabletek na rzecz spirali. Tabletki przytępiają moje libido. Nie wygaszają, ale tłumią. Wycinają stany zwierzęcej chcicy i samiczej rui.

            A widzisz, jednak zwierzece, szalone seksualne pożądanie sobie przypisujesz, a Jankowi Mrozowi i innym facetom nie.
            • zyg_zyg_zyg Re: Kochanek otworzył mi oczy 26.04.15, 20:39
              Jeszcze raz, Maruś, bo nie zrozumiałam.
              • marek.zak1 Re: Kochanek otworzył mi oczy 26.04.15, 20:50
                zyg_zyg_zyg napisała:

                > Jeszcze raz, Maruś, bo nie zrozumiałam.

                Janek Mróz dostępuje niesamowitego seksualnego, zwierzęcego szaleństwa, a Ty go właśnie za to krytykujesz, chociaż chcesz odstawić tabletki, żeby mieć tak samo :).
                • zyg_zyg_zyg Re: Kochanek otworzył mi oczy 26.04.15, 21:04
                  > Janek Mróz dostępuje niesamowitego seksualnego, zwierzęcego szaleństwa, a Ty go
                  > właśnie za to krytykujesz, chociaż chcesz odstawić tabletki, żeby mieć tak sam
                  > o :).

                  Janka Mroza krytykuję za to, że kobieta przy nim ma zakaz ujawniania jakichkolwiek potrzeb własnych, bo inaczej mu flaczeje. To zdecydowanie nie jest wyznacznik zwierzęcego pożądania :-)

                  Zupełnie opacznie zrozumiałeś moje słowa o tabletkach. Trzymam się ich między innymi dlatego, że zwierzęce chcice są dla mnie męczące, że się ich obawiam i ich nie chcę.
                  • marek.zak1 Re: Kochanek otworzył mi oczy 26.04.15, 21:18
                    zyg_zyg_zyg napisała:

                    > > Janek Mróz dostępuje niesamowitego seksualnego, zwierzęcego szaleństwa, a
                    > Ty go
                    > > właśnie za to krytykujesz, chociaż chcesz odstawić tabletki, żeby mieć t
                    > ak sam
                    > > o :).
                    >

                    > Zupełnie opacznie zrozumiałeś moje słowa o tabletkach. Trzymam się ich między innymi dlatego, że zwierzęce chcice są dla mnie męczące, że się ich obawiam i ich nie chcę.

                    Oczywiscie, że sa męczące, jak nie są zaspokojone. Masz prawo sie obawiać. Mogą spowodować zupełne sfiksowanie.
                  • hello-kitty2 Re: Kochanek otworzył mi oczy 26.04.15, 21:30
                    zyg_zyg_zyg napisała:

                    Trzymam się ich między i
                    > nnymi dlatego, że zwierzęce chcice są dla mnie męczące, że się ich obawiam i ic
                    > h nie chcę.

                    Zyg najlepiej jak dopasujesz antykoncepcje do dostepnosci seksu czyli do swojego zwiazku, a dokladnie do meza jesli nie chcesz go zdradzac, mowiac wprost. Ja ze swojego zycia powiem Ci, ze mam dni kompletnie rozwalone, co mnie potwornie wkurwia, bo mam na ten moment inne cele niz seksualne ale poniewaz nie moge zniesc swojego libido to sie zapijam i masturbuje czasem po kilkadzisiat razy dziennie wszystko robiac na raty w nieskonczonosc, a z kolei ruchanie jakiegos goscia teraz kiedy musze sie nad czyms innym skoncentrowac jest po prostu glupie i za czasochlonne. Choojnia. Zreszta mysle, ze masz wystarczajaco duzo wlasnych doswiadczen z przytlaczajaca lozkowa ´zwierzecoscia´, co?
                    • kruche_ciacho Re: Kochanek otworzył mi oczy 26.04.15, 22:50
                      Kitty, serio?
                      (ps. ciekwosc, nie chec linczu czy oceniania...)
                      • hello-kitty2 Re: Kochanek otworzył mi oczy 26.04.15, 23:13
                        kruche_ciacho napisała:

                        > Kitty, serio?
                        > (ps. ciekwosc, nie chec linczu czy oceniania...)

                        Wysokie libido bez obiektu jest straszne ale co zrobisz nie wydlubiesz (usmieszek) znowu mi sie znaki interpunkcyjne na klawiaturze poprzestawialy i nie moge wstawic usmiechu. Musze sie skupic na studiach, bo koncoweczka zostala wiec wolalabym sie wyciszyc tylko ze u mnie stres wzmaga chcice, jak sie uspokoi po egzaminach to sobie kogos wezme, antydepresantow sie boje, bo sie po nich zle czuje ale poprosilam lekarza o nasenne i dostalam. Bedzie dobrze, czas i tak minie. Odbije sobie jeszcze.
                    • alicjapodrugiej Re: Kochanek otworzył mi oczy 27.04.15, 20:48
                      hello-kitty2 napisała:
                      > wkurwia, bo mam na ten moment inne cele niz seksualne ale poniewaz nie moge zni
                      > esc swojego libido to sie zapijam i masturbuje czasem po kilkadzisiat razy dzie
                      > nnie

                      HelloKitty, niezła agentka jesteś ;)
          • pomorzanka34 Re: Kochanek otworzył mi oczy 27.04.15, 16:38
            nie wiem na ile jesteś w stanie opanować swoje libido osobiście po odstawieni tabletek jet gorąco najchętniej bym do nich powróciła wówczas byłabym idealnie wyciszona seksualnie dla swojego męża ale akurat ze względów zdrowotnych nie mogę dalej ich używać;/
            czasami jest ciężko ;)
    • anka_cyganka35 Re: Kochanek otworzył mi oczy 27.04.15, 08:54
      baw się dobrze i korzystaj z okazji. zapewniam Cię, że gdyby była odwrotna sytuacja twój mąż nie miałby żadnych zahamowań:)
      • hateuall Re: Kochanek otworzył mi oczy 27.04.15, 14:29
        Ale co, znasz jej męża?

        Osobiście?
    • beatrycze_nowa Re: Kochanek otworzył mi oczy 27.04.15, 11:10
      Twoja historia podobna do mojej... ale ja ostatecznie męża nie zdradziłam. z jednej strony obawiam się podobnego scenariusza jak u Ciebie, z drugiej u mnie mąż deklaruje wciąż chęć na seks. a że jest nieco inny niż bym chciała... może jeszcze coś da się z tym zrobić.
      • socrates11 Re: Kochanek otworzył mi oczy 23.11.15, 00:40
        Na pewno się udało
    • twojabogini Re: Kochanek otworzył mi oczy 27.04.15, 12:24
      Zdradę zachowaj dla siebie - na zawsze jeśli masz fajny i udany związek. Po co go psuć? Wyedukuj męża, teraz już wiesz czego chcesz od seksu - naucz fajtłapę. Swoją drogą jego wycofanie z seksu nie wróży związkowi najlepiej. Co on przez czas abstynencji robił ze swoimi potrzebami, jak je rozładowywał? Często mężczyźni uciekają w pornografię, a powrót z powrotem do seksu partnerskiego bywa utrudniony.

      Zabawne, we wszystkich postach dotyczących mężów, mąż jest stałą figurą, niezmienną, pomnikiem niedorajdy seksualnego. Przecież to żywi mężczyźni, zdolni do rozwoju, rozbudzenia, pasji :) Nauki miejmy nadzieję również.
      • hateuall Re: Kochanek otworzył mi oczy 27.04.15, 14:29
        twojabogini napisała:

        > Zabawne, we wszystkich postach dotyczących mężów, mąż jest stałą figurą, niezmi
        > enną, pomnikiem niedorajdy seksualnego. Przecież to żywi mężczyźni, zdolni do r
        > ozwoju, rozbudzenia, pasji :) Nauki miejmy nadzieję również.

        Zabawne, że we wszystkich historiach to mąż jest niedorajdą, a kobieta wulkanem seksu i mistrzynią kamasutry. A przynajmniej każda ma o sobie takie zdanie i żadna nie uważa że to ona coś robi źle i że to ona powinna czegoś się uczyć.

        Taki paradoks przyrodniczo filozoficzny.
        • lybbla Re: Kochanek otworzył mi oczy 27.04.15, 20:25
          hateuall napisał:

          > twojabogini napisała:
          >
          > > Zabawne, we wszystkich postach dotyczących mężów, mąż jest stałą figurą,
          > niezmi
          > > enną, pomnikiem niedorajdy seksualnego. Przecież to żywi mężczyźni, zdoln
          > i do r
          > > ozwoju, rozbudzenia, pasji :) Nauki miejmy nadzieję również.
          >
          > Zabawne, że we wszystkich historiach to mąż jest niedorajdą, a kobieta wulkanem
          > seksu i mistrzynią kamasutry. A przynajmniej każda ma o sobie takie zdanie i ż
          > adna nie uważa że to ona coś robi źle i że to ona powinna czegoś się uczyć.
          >
          > Taki paradoks przyrodniczo filozoficzny.

          Innymi słowy wyrok został wydany, oskarżony (on) czyta Proces, prokurator (ona) racjonalizuje.
      • bcde Re: Kochanek otworzył mi oczy 29.04.15, 02:28
        Lonely_scarlett napisała: "I to nie są rzeczy, których mogłabym męża nauczyć, bo co mu powiem, że niezdarnie mnie dotyka, mógłby z ogniem?"
        Nie chodzi więc o naukę, lecz o emocje, których mąż jej dać nie może.
    • renata1152 Re: Kochanek otworzył mi oczy 27.04.15, 18:02
      Wpis Lonelly Scarlett powinni przeczytać wszyscy mężczyźni narzekająjy
      na niskie libido swoich żon.Od razu przeszłaby im ochota na narzekanie.
      Dlaczego kobiecie po urodzeniu dzieci przechodzi ochota na seks?
      Ma się skupić na wychowaniu dzieci.
      Jeżeli libido wróciło i wybuchło jak nigdy przedtem to Natura chce zrobić Tobie
      psikusa i dopomina się o prokreację.
      Mam nadzieję ,że nie myślisz o przełomowych zmianach w swoim życiu .
      Może męża wzmocniłaby viagra?
      A może jego niechęć do seksu to taka antykoncepcja w męskim wydaniu?
    • pomorzanka34 a mnie zastanawia jedno 27.04.15, 20:06
      dlaczego stres zwiększa libido ?
      • pan_tempura Re: a mnie zastanawia jedno 08.05.15, 15:39
        To skomplikowane. Niektórym libido spada i to drastycznie, chyba nawet większości. Natomiast w pewnych przypadkach (np. jeżeli stres jest umiarkowanie silny) może nasilać. Dzieje się tak zapewne z kilku powodów:
        - w stresie wydzielanych jest dużo więcej istotnych dla aktywności hormonów i neuroprzekaźników, które utrzymują nas w stanie podwyższonej gotowości; niektóre z nich, np. noradrenalina, są powiązane z uczuciami pożądania, miłości, podniecenia, etc. więc stan stresu może być identyfikowany przez umysł jako stan podniecenia;
        - człowiek bardzo często myli napięcie psychiczne z napięciem seksualnym (z powodów powyższych) i próbuje je rozładować seksem albo masturbacją;
        - w sytuacji zagrożenia człowiek ma nasiloną potrzebę reprodukcji, ratowania własnych genów :)
    • coffei.na Re: Kochanek otworzył mi oczy 27.04.15, 20:20
      dlatego też człowiek się waha przed tym krokiem..bo jak tu potem żyć?? bez tych uniesień,dotyku pełnego namiętności i pożądania??
      czasami chyba lepiej kiedy coś takiego pozostaje w sferze marzeń...chyba lepiej umrzeć w nieświadomości niż niszczyć życie sobie i innym...
    • druginudziarz Re: Kochanek otworzył mi oczy 27.04.15, 23:37
      lonely_scarlett napisała:

      > Dół i smutek mnie ogarnął. Przeraża mnie, że tak spędzę życie z moim łóżkowym
      > fajtłapą, podczas gdy takie przyjemności zmysłowe gdzieś indziej istnieją. Nie
      > wiem co robić, wygadałam się przynajmniej :(

      A to czasem nie twój muż pisał tu niedawno, że ma już dość swojej żony ofermy w łóżku? z tym, że mu jednak źle jest z tym że zdradza i to od dawna?
    • kucurek Re: Kochanek otworzył mi oczy 03.05.15, 21:09
      po prostu efekt nowości zadziałał, gwarantuje Ci że kolega w domu aż tak nie szaleje
      • lonely_scarlett Re: Kochanek otworzył mi oczy 11.05.15, 21:44
        Ach, na pewno to w dużej mierze był efekt nowości - pierwsze "obce ciało" po kilkunastu latach wierności.
        Nie żałuję, że spróbowałam - będę tę szaloną noc wspominać na starość ;) Kontynuować jednak nie zamierzam. Kiepska jestem w kłamaniu, kręceniu, nie umiałabym na dłuższą metę wymyślać pretekstów do schadzek z kochankiem.
        We wszystkim poza seksem dobrze nam się układa, dzieci są jeszcze malutkie, mąż jest cudownym ojcem, spróbuję więc jeszcze o ten seks powalczyć. Przydałby się seksuolog, ale mąż twierdzi, że on tylko jest bardzo zmęczony. Ja też pracuję zawodowo, zajmuję się domem, dziećmi, czasem też opadami z sił, ale nie jest to stan permanentny! Permanentnie to ja teraz czuję po prostu zwierzece pożądanie, boję się, że niedługo będę w takim stanie, że z tego niewyżycia oddam się listonoszowi ;-) W kółko myślę o seksie, napis "przelećw mnie" chyba wkrótce wyświetli mi się na czole. A ponieważ podobam się mężczyznom, ktoś znowu skorzysta.
        Jestem gotowa spełnić każdą fantazję męża, a tu taki klops! Kompletny brak zainteresowania tematem. Buu! Jak żyć?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka