18.12.16, 20:52
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,16270351,Sztuka_kochania__czyli_trojkat_z_dwojka___rozmowa.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_wysokieobcasy
Obserwuj wątek
    • prosty_facet Mama Wandzia jedzie windzią !!!!!! 18.12.16, 21:42
      - Lekcje odrobiłaś?!
      - Tak.
      - To odrób jeszcze raz!
    • marek.zak1 Re: Wandzia 18.12.16, 21:54
      Ojciec dziwkarz, matka dziwka. Nie lepiej spuścić zasłonę milczenia?
      • sabat3 Re: Wandzia 18.12.16, 22:00
        marek.zak1 napisał:

        > Ojciec dziwkarz, matka dziwka. Nie lepiej spuścić zasłonę milczenia?

        Dlaczego, skad ta ocena?
        • zawle Re: Wandzia 18.12.16, 22:04
          z zazdrości:))
          • marek.zak1 Re: Wandzia 18.12.16, 22:16
            zawle napisała:

            > z zazdrości:))
            --------------
            O moich rodzicach mogę mówić dobre rzeczy. Tak z szacunku i wdzięczności. Popełniali błędy,. ale mnie kochali i starali się jak najlepiej.
            Taki wywiad to zwyczajna komercja. Plucie na rodziców dla kasy.
            • zawle Re: Wandzia 18.12.16, 22:44
              weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,16050215,Michalina_Wislocka__kochac_to_ona_umiala__ale_nie.html
            • zawle Re: Wandzia 19.12.16, 08:52
              marek.zak1 napisał:
              > O moich rodzicach mogę mówić dobre rzeczy. Tak z szacunku i wdzięczności. Popeł
              > niali błędy,. ale mnie kochali i starali się jak najlepiej.


              A dla mnie to piękny i autentyczny kontakt matki z córką- pełen trudności, akceptacji i miłości.
              • marek.zak1 Re: Wandzia 19.12.16, 09:05
                zawle napisała:

                > marek.zak1 napisał:
                > > O moich rodzicach mogę mówić dobre rzeczy. Tak z szacunku i wdzięczności. Popełniali błędy,. ale mnie kochali i starali się jak najlepiej.
                >
                >
                > A dla mnie to piękny i autentyczny kontakt matki z córką- pełen trudności, akceptacji i miłości.
                -------------------
                W tle widzę niestety komercję, bo ta pani posiada prawa autorskie to Sztuki kochania, a ten wywiad nie jest aż tak bardzo o kontakcie z matką, tylko o kontaktach seksualnych rodziców. Tak więc jest to promocja kolejnego wznowienia książki i KASA.
                • zawle Re: Wandzia 19.12.16, 09:13
                  marek.zak1 napisał:
                  > W tle widzę niestety komercję, bo ta pani posiada prawa autorskie to Sztuki koc
                  > hania, a ten wywiad nie jest aż tak bardzo o kontakcie z matką, tylko o kontakt
                  > ach seksualnych rodziców. Tak więc jest to promocja kolejnego wznowienia książk
                  > i i KASA.

                  Ale dzięki temu ja mogę coś więcej dowiedzieć się o autentycznym człowieku.
                  • marek.zak1 Re: Wandzia 19.12.16, 09:16
                    zawle napisała:
                    > Ale dzięki temu ja mogę coś więcej dowiedzieć się o autentycznym człowieku.
                    -------------------
                    Tego wcale nie neguję.
                    • zawle Re: Wandzia 19.12.16, 09:41
                      To nie wiem o co ci marek chodzi. O to że wzięła za to kasę? A powinna za darmo? O to że zdradza niepochlebne tajemnice swojej rodziny? Wisłocka sama miała w planie opublikować swoje pamiętniki. O to że "nieładna" prawda powinna zostać tajemnicą?
                      • marek.zak1 Re: Wandzia 19.12.16, 09:51
                        Zewziela kase za publikowanie niepochlebnych rzeczy o swojej rodzinie ktora nie zyje.
                        • zawle Re: Wandzia 19.12.16, 10:08
                          Na tym polega dziedziczenie. A czy to pochlebna, czy niepochlebna rzecz pozostawmy każdemu do oceny własnej. Ja cenię prawdę, nawet jak śmierdzi. Wszyscy jesteśmy tacy sami. Nienawidząc własnych ułomności nigdy się od nich nie uwolnisz.
                          • marek.zak1 Re: Wandzia 19.12.16, 10:20
                            Jesliby Pani MW napisala pamietnik w ktorym opisalaby swoje ulomnosci takze dla kasy mialaby do tego calkowite prawo. Moze uwolnilaby sie od nich czy srobiloby sie lzej na sercu. Natomiast plucie na zmarlych rodzicow dla kasy uwazam za niewlasciwe.
                            Musze konczyc. Debica. Tu wysiadam
              • hello-kitty2 Re: Wandzia 19.12.16, 19:26
                "A dla mnie to piękny i autentyczny kontakt matki z córką- pełen trudności, akceptacji i miłości. "

                Sorry ten kontakt, ktory corka Wislockiej opisuje? Kontakt ze swoja rodzona matka? Piekny? Przykladowo jak tam zostawiala na przyczepie 'godziny otwarcia' dla corki? ;-) Z tego kontaktu z glebokiego dziecinstwa to juz nawet nie umiem sie posmiac. Co rozumiesz przez 'piekny'? Taki 'nietypowy'? Akceptacja i milosc w tym zestawieniu to juz w ogole mocno kontrwersyjne sa.
            • ninek04 Re: Wandzia 19.12.16, 19:47
              marek. zak. 1 napisał
              >Taki wywiad to zwyczajna komercja. Plucie na rodziców dla kasy.<

              Nie widzę w tym wywiadzie ani grama komercji, podobnie jak i opluwania rodziców. Wręcz przeciwnie, daje się wyczuć, że córką nie kieruje gorycz, żal, mściwość, ale raczej zrozumienie i akceptacja dla rodziców, zwłaszcza w stosunku do matki. I nie jest osobą spaczoną i skrzywdzoną,która wini rodziców za niepowodzenia w dorosłym życiu, bo w ogóle o tym nie ma mowy.
              • marek.zak1 Re: Wandzia 19.12.16, 20:29
                ninek04 napisała:

                > marek. zak. 1 napisał
                > >Taki wywiad to zwyczajna komercja. Plucie na rodziców dla kasy.<
                >
                > Nie widzę w tym wywiadzie ani grama komercji, podobnie jak i opluwania rodziców
                > . Wręcz przeciwnie, daje się wyczuć, że córką nie kieruje gorycz, żal, mściwość, ale raczej zrozumienie i akceptacja dla rodziców, zwłaszcza w stosunku do matki. I nie jest osobą spaczoną i skrzywdzoną,która wini rodziców za niepowodzenia w dorosłym życiu, bo w ogóle o tym nie ma mowy.
                ---------------------------------
                Nie kieruje gorycz i żal i dlatego ten wywiad ma znamiona obiektywizmu.
                Zrozumienia dla tatusia nie widzę. Jedynak-egoista, dziwkarz, zdradzający po kolei wszystkie swoje żony i partnerki, myślący tylko o własnych przyjemnościach.
                O mamusi było poniżej wiec już nie chce mi się szukać.

                • ninek04 Re: Wandzia 19.12.16, 20:51
                  Dlaczego znamiona? Mnie się wydaje, że ona nie udaje, nie podkoloryzowuje, raczej jest szczerą, ciepłą osobą- która przepracowawszy trudy dzieciństwa wyszła na swoje, przynajmniej takie sprawia wrażenie- bo zaczęło o niej być głośno dopiero po ukazaniu się książki Ozimkowski. Wcześniej nie wywlekała żadnych brudów celem zarobku, a przecież jest dobrze chyba po 50 albo po 60.
                  • ninek04 Re: Wandzia 19.12.16, 20:58
                    Sorry, >Ozminkowski < oczywiście
              • zawle Re: Wandzia 19.12.16, 20:31
                Widzę ninek że już odpowiedziałaś kitce. Dodam jeszcze że moja wypowiedź dotyczyła Markowej koncepcji opluwania rodziców, a nie ocenę tego jaką matką Wisłocka była.
                • hello-kitty2 Re: Wandzia 19.12.16, 20:49
                  "Widzę ninek że już odpowiedziałaś kitce. Dodam jeszcze że moja wypowiedź dotyczyła Markowej koncepcji opluwania rodziców, a nie ocenę tego jaką matką Wisłocka była."
                  Skoro taka tolerancja i piekno tu panuje spogladajac na ten delikatnie mowiac skrzywiony obrazek, to zamierzam lac cieplym moczem na spuszczanie sie nad dziecmi wychowanymi w tzw. rodzinach patologicznych (bo chyba tak Zawle nazywasz je) czyli w rodzinach, w ktorych rodzice sie nie kochaja jak moja, Sabata czy Proteiny.
                  • zawle Re: Wandzia 19.12.16, 20:58
                    hello-kitty2 napisała:
                    > Skoro taka tolerancja i piekno tu panuje spogladajac na ten delikatnie mowiac s
                    > krzywiony obrazek, to zamierzam lac cieplym moczem na spuszczanie sie nad dziec
                    > mi wychowanymi w tzw. rodzinach patologicznych (bo chyba tak Zawle nazywasz je)
                    > czyli w rodzinach, w ktorych rodzice sie nie kochaja jak moja, Sabata czy Prot
                    > einy.

                    Hehe....patologiczne rodziny to są chyba każde:)) Mam też poważne podejrzenia że Proteinowy kocha swoją żonę. I sabatowa kocha sabata. A ciepłym moczem to sobie lej w spokoju. Nie robiłaś tego dotąd? Toś mnie zdziwiła;)
                    • hello-kitty2 Re: Wandzia 19.12.16, 21:34
                      zawle napisała:

                      > Hehe....patologiczne rodziny to są chyba każde:)) Mam też poważne podejrzenia ż
                      > e Proteinowy kocha swoją żonę. I sabatowa kocha sabata. A ciepłym moczem to sob
                      > ie lej w spokoju. Nie robiłaś tego dotąd? Toś mnie zdziwiła;)

                      Ale co do mnie i Sabata nie masz podobnych podejrzen? ;-)
                      • zawle Re: Wandzia 19.12.16, 22:15
                        Co do Ciebie i sabata nie...kobiety nie puszczają się jak kochają:)))) Chyba:)))
                        • hello-kitty2 Re: Wandzia 19.12.16, 22:43
                          zawle napisała:

                          > Co do Ciebie i sabata nie...kobiety nie puszczają się jak kochają:)))) Chyba:))
                          > )

                          A mezczyzni?
                          • zawle Re: Wandzia 19.12.16, 22:52
                            Przypadki forumowe mówią że puszczają się- bo kochają;)
                    • aandzia43 Re: Wandzia 19.12.16, 21:45

                      >
                      > Hehe....patologiczne rodziny to są chyba każde:)) Mam też poważne podejrzenia ż
                      > e Proteinowy kocha swoją żonę.

                      Hehe, mialam od pewnego czasu podobne podejrzenia, ale jakoś nie.śmiałam się.wychylać ;-)
                    • sabat3 Re: Wandzia 22.12.16, 11:19
                      zawle napisała:
                      > I sabatowa kocha sabata.

                      E, nie. Jak się kiedyś nad tym zastanawiałem, to nie umiałem zrozumieć - a teraz, dzięki Proteinowemu znam prawdę. Ona mnie szanuje jako człowieka! :D
                      • zawle Re: Wandzia 22.12.16, 11:30
                        Gdyby Cię szanowała to by się na Tobie nie wyżywała.
                        • sabat3 Re: Wandzia 22.12.16, 11:41
                          zawle napisała:

                          > Gdyby Cię szanowała to by się na Tobie nie wyżywała.

                          Zlituj się, to była ironia... Jak u Proteinowego przecież.
                        • mabelle2000 Re: Wandzia 22.12.16, 11:42
                          zawle napisała:

                          > Gdyby Cię szanowała to by się na Tobie nie wyżywała.

                          A jednak szkoda, ze nie mozemy przeczytac co ma do powiedzenia Sabatowa.
                          • sabat3 Re: Wandzia 22.12.16, 11:58
                            mabelle2000 napisała:

                            > zawle napisała:
                            >
                            > > Gdyby Cię szanowała to by się na Tobie nie wyżywała.
                            >
                            > A jednak szkoda, ze nie mozemy przeczytac co ma do powiedzenia Sabatowa.

                            Wątpię, żeby zechciała się z wami dzielić. Forum widziała, nie zainteresowało ją to. Nie będę przecież za nią łaził i namawiał do pisania wyznań.
                            Skoro nawet z terapeutą nie chciała rozmawiać "o swoich sprawach", bo to przecież "obcy człowiek", to raczej nie spodziewałbym się zainteresowania z jej strony do opisywania swojej wersji wydarzeń na tym forum.
                            • zawle Re: Wandzia 22.12.16, 13:20
                              sabat3 napisał:
                              > Wątpię, żeby zechciała się z wami dzielić. Forum widziała, nie zainteresowało j
                              > ą to. Nie będę przecież za nią łaził i namawiał do pisania wyznań.
                              > Skoro nawet z terapeutą nie chciała rozmawiać "o swoich sprawach", bo to przeci
                              > eż "obcy człowiek", to raczej nie spodziewałbym się zainteresowania z jej stron
                              > y do opisywania swojej wersji wydarzeń na tym forum.

                              Ja się nie palę do słuchania jej wyznań.
                  • ninek04 Re: Wandzia 19.12.16, 21:11
                    hello -kitty2 napisała
                    >Skoro taka tolerancja i piekno tu panuje spogladajac na ten delikatnie mowiac skrzywiony obrazek, to zamierzam lac cieplym moczem na spuszczanie sie nad dziecmi wychowanymi w tzw. rodzinach patologicznych (bo chyba tak Zawle nazywasz je) czyli w rodzinach, w ktorych rodzice sie nie kochaja jak moja, Sabata czy Proteiny.

                    Uuhh, no rzeczywiście patologia aż piszczy. Zważywszy na to, w jakich rodzinach dzieci się wychowywały wcześniej, a dzisiaj dobrze się mają i wychodzą na swoje.Gdyby faktycznie przeżycia dzieciństwa determinowaly późniejszy los człowieka, to chyba dawno byłoby już po nas. Nie kupuję tego rodzaju myślenia .
                    • zawle Re: Wandzia 19.12.16, 21:16
                      Tyle że dawniej nikt się tak nie brandzlował złym dzieciństwem jak teraz.
                      • ninek04 Re: Wandzia 19.12.16, 21:30
                        No tak, wystarczy zwalić niepowodzenia swojego życia na złe dzieciństwo i już ma się wszystko z głowy. Miałam nieciekawe dzieciństwo, a jednak mimo wszystko wracam tam, do matki i ojca, do dziadków, którzy uwielbiają moje dzieci, które to dzieci nie wyobrażają sobie, że mogłoby ich nie być, czy zabraknąć i ja dzisiaj myślę podobnie -strata dziadków byłaby bardzo dotkliwa dla dzieci, chyba o wiele dotkliwsza niż dla mnie.
        • marek.zak1 Re: Wandzia 18.12.16, 22:09
          sabat3 napisał:

          > marek.zak1 napisał:
          >
          > > Ojciec dziwkarz, matka dziwka. Nie lepiej spuścić zasłonę milczenia?
          >
          > Dlaczego, skad ta ocena?
          -----------
          Z artykułu. Ojciec - zimny, jedynak, egoista, tylko własny fun i żadnej nie przepuścił.\Ona, spojrzała mi każdego miała. To OK, ale czy własna córka powinna takie rzeczy nagłaśniać?
          • triss_merigold6 Re: Wandzia 19.12.16, 10:51
            Czy matka powinna ze szczegółami zwierzać się córce ze swojego życia intymnego i ingerować w życie intymne dorosłej córki?
    • hello-kitty2 Re: Wandzia 18.12.16, 22:06
      Sztuke kochania przeczytalam w LO od deski do deski, tak jak pisza, z wypiekami. A ja myslalam, ze jestem zla matka...
    • zyg_zyg_zyg Re: Wandzia 18.12.16, 22:50
      Roztrojenie, nie rozdwojenie. Trzecia twarz Michaliny Wisłockiej to twarz profesjonalistki z ogromną wiedzą na temat seksualności kobiet, stosującej tę wiedzę z humorem, ciepłem i empatią. Ta trzecia zupełnie nie przystaje ani do pierwszej, ani do drugiej twarzy.
    • triss_merigold6 Re: Wandzia 19.12.16, 10:50
      Było już na innych forach.
      Pan mąż i ojciec - socjopata erotoman, Wandzia i Wisłocka - poważnie zaburzone kobiety.
      Nic nie mam do nawet najbardziej chorych układów dorosłych, ale tam było dwoje dzieci od początku oszukiwanych i zaniedbywanych. Dziś państwu Wisłockim słusznie wjechałaby opieka społeczna.
      • zawle Re: Wandzia 19.12.16, 10:53
        Mylisz się triss..opieka wjeżdża tam gdzie z niej się korzysta. Do takich domów nie.
        • triss_merigold6 Re: Wandzia 19.12.16, 11:03
          Nie mylę się. Na zaniedbywane, brudne i głodne dzieci zwróciłoby uwagę przedszkole i szkoła, poza tym dziś nie byłoby możliwie porzucenie dziecka na rok czy dwa w sanatorium bez kontaktu z rodzicami.
          Państwo Wisłoccy + Wandzia to była banda patoli i tyle, nie ma się co pochylać nad przyczynami.
          • zawle Re: Wandzia 19.12.16, 13:43
            Teoretycznie masz rację, w praktyce wygląda to inaczej. Nie znasz szczegółów tej sytuacji. Kiedyś były nieco inne czasy, jednak mechanizmy pozostają te same. Ale pozostańmy przy swoich zdaniach.
    • potwor_z_piccadilly Re: Wandzia 19.12.16, 20:25
      Czuję, że do wrzucenia tego materiału zainspirowała Cię postać kolegi Sabata i jego surrealistycznej twórczości.
      Ja widzę zbieżność tych postaci, a Ty?
      • zawle Re: Wandzia 19.12.16, 20:32
        potwor_z_piccadilly napisał:

        > Czuję, że do wrzucenia tego materiału zainspirowała Cię postać kolegi Sabata i
        > jego surrealistycznej twórczości.
        > Ja widzę zbieżność tych postaci, a Ty?

        Nie. Ja widzę powiązanie z każdym z nas.
        • potwor_z_piccadilly Re: Wandzia 19.12.16, 20:40
          zawle napisała:

          > > Ja widzę zbieżność tych postaci, a Ty?
          >
          > Nie. Ja widzę powiązanie z każdym z nas.

          To ciekawe, ale ja jednak kolegę Sabata bym postawił na piedestał. Nie każdy z nas wyraża swój bunt oczami kundelka postrzegającego krwawiącą ekspedientkę jako smakowitą sztukę mięsa.
          Podobnie jest z Wisłocką. To artystka i to zbuntowana artystka, a to jednak inny od naszego świat, mimo wszystko.
          • zawle Re: Wandzia 19.12.16, 21:01
            potwor_z_piccadilly napisał:
            > To ciekawe, ale ja jednak kolegę Sabata bym postawił na piedestał. Nie każdy z
            > nas wyraża swój bunt oczami kundelka postrzegającego krwawiącą ekspedientkę jak
            > o smakowitą sztukę mięsa.
            > Podobnie jest z Wisłocką. To artystka i to zbuntowana artystka, a to jednak inn
            > y od naszego świat, mimo wszystko.

            Wydaje mi się że kierują Tobą uprzedzenia a nie znajomość sabata. Nie stawiam się wyżej ponad niego...jestem zwyczajnie na innym etapie życia.
            • potwor_z_piccadilly Re: Wandzia 19.12.16, 21:55
              zawle napisała:

              > Wydaje mi się że kierują Tobą uprzedzenia a nie znajomość sabata. Nie stawiam s
              > ię wyżej ponad niego...jestem zwyczajnie na innym etapie życia.

              A kto twierdzi, ze stawiasz się wyżej i co tu ma do rzeczy znajomość sabata?
              Moja myśl była inna. Rozgraniczyłem ludzi o inklinacjach artystycznych od nas, pragmatyków.
              Czytaj, że nie te wzory. Twórczość tak, resztę pomijamy bo zwoje mózgowe prędzej nam się splączą niż pojmiemy to czym artyści kierują się w życiu, a to dlatego bo i oni sami gówno w tej kwestii wiedzą.
              • zawle Re: Wandzia 19.12.16, 22:18
                potwor_z_piccadilly napisał:
                > A kto twierdzi, ze stawiasz się wyżej i co tu ma do rzeczy znajomość sabata?
                > Moja myśl była inna. Rozgraniczyłem ludzi o inklinacjach artystycznych od nas,
                > pragmatyków.
                > Czytaj, że nie te wzory. Twórczość tak, resztę pomijamy bo zwoje mózgowe prędze
                > j nam się splączą niż pojmiemy to czym artyści kierują się w życiu, a to dlateg
                > o bo i oni sami gówno w tej kwestii wiedzą.

                No tak...artystka ze mnie żadna;)
                • potwor_z_piccadilly Re: Wandzia 19.12.16, 22:25
                  zawle napisała:

                  > No tak...artystka ze mnie żadna;)

                  Nie był bym tego taki pewien.
                  To tylko zależy od interpretacji słowa artystka.
                  Można słownikowo, ale też można potocznie.
                  • potwor_z_piccadilly Re: Wandzia 19.12.16, 22:27
                    dobra, niech bedzie byłbym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka