Dodaj do ulubionych

Jak poderwac faceta?

25.06.17, 17:14
Ok przyznaję- temat brzmi trywialnie.
No ale w porządku, może ktoś ma coś ciekawego do napisania.

Mam 31 lat, mieszkam i pracuję od 7 lat za granica, i nigdy nie układało mi się w związkach. Przyznaję, ze miałam problemy sama ze sobą- totalny brak akceptacji siebie, we wczesnej młodości zaburzenia odżywiania, potem nadużywanie alkoholu... w zasadzie lata studenckie zmarnowałam towarzysko, unikałam ludzi..
Ale wszystko zaczęło się zmieniać i jestem na dobrej drodze, mam dobra prace, ciekawe hobby, głownie sportowe. Lubie życie!!

Ale aspekt damsko-męski kuleje nadal. Jest ktoś kto bardzo zwrócił moja uwagę, pracuje w ośrodku sportowym gdzie chodzę. Rozmawiam z nim czasem, a myślę każdego dnia i tak jest od miesięcy.. W zasadzie trochę mi wstyd ze nie mam pomysłu na to co zrobić.. A konkretnie- chcialabym go blizej poznac, umowic sie na spotkanie... Jak Wy to robicie- jesli jest ktos interesujący na horyzoncie, macie odwage o to walczyc? czy powinnam wyjsc z jakakolwiek inicjtywa? Polski wychowanie wpoilo mi inny model- to do faceta nalezy inicjatywa...

Oczywiscie wiem, ze moge isc i nawet zaproponowac mu wyjscie, ale jestem tak cholernie oniesmielona nim, ze raczej to malo prawdopodobne.. Z drugiej strony zycie plynie tak szybko i szkoda mi odpuscic, tym bardziej ze przez lata nikt nie przykul mojej uwagi jak on...

Wiem wiem, problemy pierwszego swiata:) ale zyje troche samotnie na tej emigracji...mam fajna grupe w pracy, paru znajomych ale jednak brak bliskiej relacji...

Macie jakąś radę??
Obserwuj wątek
    • hello-kitty2 Re: Jak poderwac faceta? 25.06.17, 18:08
      Jesli uprawiacie ten sam sport to chyba najlatwej wejsc w blizszy kontakt umawiajac sie na wspolny trening. Natomiast jesli jest miedzy wami roznica w zaawansowaniu (np on bardziej, Ty mniej zaawansowana), to mozesz podejsc go od strony potrzeby skorzystania z jego doswiadczenia. Popros o jakies porady, pokazy, asekurowanie, wszystko co zmierza w strone wspolnego treningu. Jesli to jest trener no to nic prostszego jak nawet wykupic sobie z nim jakis trening, konsultacje, wspolprace. I teraz jesli nie bedzie chcial kasy za pomoc, to pakerzy zwykle nie odmowia gdy zaprosisz go na posilek potreningowy w ramach odwdzieczenia sie. Bedzie okazja zeby spedzic troche czasu razem. W sumie nie wiem dlaczego wyskoczylam z nienazartymi pakerami ;-)
    • marek.zak1 Re: Jak poderwac faceta? 25.06.17, 18:33
      kicus111 napisał(a):

      > Macie jakąś radę??
      -----------
      Moja córka w Berlinie jechała kilka razy z pewnym nieznajomym s-bahnem do pracy. Mrugnęła do niego, jak mieli wysiadać i już był jej :). Są razem już 8 miesięcy. Poznałem go. Bardzo w porządku facet.
      • kag73 Re: Jak poderwac faceta? 25.06.17, 18:52
        Hmm, nie wiadomo czy on czasem nie zajety, dlatego moze nie zainteresowany? Albo w ogole nie jestes w jego typie albo nie szuka przygod/zwiazku, bo jakby nie bylo rozmawiacie ze soba i z jego strony nic...hmm. Niemniej pomysl kitty wydaje mi sie dobry, pytaj o trenig. W podziekowaniu zapros na zarcie, wtedy bedziesz miala jasniejszy obraz, jak odmoi, nie odmowi itd.
        Corka Marka tylko mrugnela i zadzialao, bo...mialo zadzialac. Ty juz z nim gadasz i nic...Ale probuj, trenigowa pomoc, nie jest nachalna a moze cos z tego wyjsc.
        • marek.zak1 Re: Jak poderwac faceta? 25.06.17, 19:42
          kag73 napisała:


          > Corka Marka tylko mrugnela i zadzialao, bo...mialo zadzialac.
          -------------
          Oboje wolni + ona to fajna laska. Były sprzyjające okoliczności.
        • stokrotka_a Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 16:50
          kag73 napisała:

          > Corka Marka tylko mrugnela i zadzialao, bo...mialo zadzialac.

          Miało zadziałać? Że niby jak - przeznaczenie? :-)
          • kag73 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 18:31
            > Corka Marka tylko mrugnela i zadzialao, bo...mialo zadzialac.

            "Miało zadziałać? Że niby jak - przeznaczenie? :-)"

            Niee, bo i ona sie podobala/spodobala jemu, wpadla w oko a maly sygnal osmielil do dzialania.
            • stokrotka_a Re: Jak poderwac faceta? 28.06.17, 13:30
              kag73 napisała:

              > Niee, bo i ona sie podobala/spodobala jemu, wpadla w oko a maly sygnal osmielil
              > do dzialania.

              Doskonale to rozumiem, ale to nie ma nic wspólnego z "miało zadziałać". Powiedziałaby, że mogło zadziałać i zadziałało w odpowiednich okolicznościach.
      • wont2 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 07:34
        marek.zak1 napisał:

        > Moja córka w Berlinie jechała kilka razy z pewnym nieznajomym s-bahnem do pracy
        > . Mrugnęła do niego, jak mieli wysiadać i już był jej :). Są razem już 8 miesię
        > cy. Poznałem go. Bardzo w porządku facet.
        -----
        O to ja sie tez pochwale :) Tez jakos pol roku temu, w metrze zerkalem na fajna laske, ona odwzajemnila, usmiechnalem sie, ona tez odwzajemnila. Wysiadlem z nia na stacji, powiedzialem, ze mi sie podoba i zaprosilem na kawe. Niestety skonczylo sie na pierwszej randce :(

        Normalnie to nie wyrywam w srodkach komunikacji bo po pierwsze jakies to takie niezreczne a poza tym czytam ksiazki. Wtedy nie czytalem i bylem zajebiscie wyluzowany (wracalem do domu po bzykanku). Nie wiem o co chodzi ale laski chyba wyczuwaja zapachy innych lasek albo my mamy wypisana rozkosz na twarzy. Kto wie, moze to niezly patent, zeby zwiekszyc skutecznosc pierwszych randek - stuknac sie z jedna przed randka z druga? Ech, marzenia... Kurwa, zebym mial te metr siedemdziesiat, to bym zwalal wine na proznosc lasek, a ja, niestety, oprocz wielu zalet, jestem brzydki z ryja i wcale im sie nie dziwie ;)
        • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 08:21
          wont2 napisał:
          > Kurwa, zebym mial te metr sie
          > demdziesiat, to bym zwalal wine na proznosc lasek, a ja, niestety, oprocz wielu
          > zalet, jestem brzydki z ryja i wcale im sie nie dziwie ;)

          Dobrze wiesz, ze meszczyzna ma byc meski, a to nie jest rozpatrywane na plaszczyznie takiej klasycznej urody. Czyli - postawny i ma budzic respekt.
          Poza tym, co masz zwalac i czego wlasciwie chcesz? Wracasz z jednego ruchania i drugie pcha Ci sie w ramiona juz w metrze, a potem idziesz do roboty i musisz glosno pierdziec, zeby zniechecic do siebie ladna wspolpracowniczke. Jesli to nie jest to legendarne meskie powodzenie u kobiet to nie wiem co nim jest. Czyli wyglad jak najbardziej w porzadku, a conajmniej wystarczajacy.
          Z drugiej strony - sadzisz, ze laski ustawia sie w kolejce przed Twoim mieszkaniem, a Ty wyjdziesz i powiesz: "zostajesz ty, ty, no i moze jeszcze... ty, a reszta - wypierdalac!"? :)
          Oprocz gwiazd rocka ktos tak ma?
          • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 08:58
            Dodam jeszcze, a nie jest to adresowane do Ciebie Wont, tylko moje osobiste spostrzezenie:
            To jak postrzegam wlasna atrakcyjnosc w oczach ogolu kobiet w duzym stopniu zalezy od mojej aktualnej sytuacji.
            Gdy jestem w potrzebie, moj mozg ratuje mnie pozytywnymi interpretacjami gdzie ich nie ma.
            Spojrzenie pelne pogardy moge odbierac jako namietnosc, niezobowiazujacy usmiech przyjme jako propozycje flirtu, a przedluzajace sie zawieszenie wzroku (z powotu dziury na kolanie/plamy na bluzce) odbiore jako podziw/zainteresowanie.
            Od kiedy mam kochanke, zyje na "pustyni rzeczywistosci". Moj mozg przestal mnie raczyc iluzjami i obserwuje swiat w trybie "cold, hard truth". Jestem dla kobiet przezroczysty, niemal zadna nie zwraca na mnie najmniejszej uwagi, chyba ze stoje akurat na jej drodze i zastanawia sie jak mnie obejsc, albo na mnie fuknac, zebym sie odsunal i zrobil przejscie. Czlowiek - pacholek drogowy.
            Przypuszczam, ze tak bylo zawsze, ale umysl podsuwal mi ladne wizje, zebym nie zwariowal z zalosci. Teraz zwyczajnie nie ma takiej potrzeby, wiec jestem dla gros kobiet niewidzialny i nieatrakcyjny.
            • wont2 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 09:14
              O, to ja mam calkowicie odwrotnie. Moj mozg serwuje mi wizje wtedy kiedy sie z kims prowadzam i nie narzekam na brak seksu :)
            • zawle Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 09:15
              sabat3 napisał:

              > Dodam jeszcze, a nie jest to adresowane do Ciebie Wont, tylko moje osobiste spo
              > strzezenie:
              > To jak postrzegam wlasna atrakcyjnosc w oczach ogolu kobiet w duzym stopniu zal
              > ezy od mojej aktualnej sytuacji.
              > Gdy jestem w potrzebie, moj mozg ratuje mnie pozytywnymi interpretacjami gdzie
              > ich nie ma.
              > Spojrzenie pelne pogardy moge odbierac jako namietnosc, niezobowiazujacy usmiec
              > h przyjme jako propozycje flirtu, a przedluzajace sie zawieszenie wzroku (z pow
              > otu dziury na kolanie/plamy na bluzce) odbiore jako podziw/zainteresowanie.
              > Od kiedy mam kochanke, zyje na "pustyni rzeczywistosci". Moj mozg przestal mnie
              > raczyc iluzjami i obserwuje swiat w trybie "cold, hard truth". Jestem dla kobi
              > et przezroczysty, niemal zadna nie zwraca na mnie najmniejszej uwagi, chyba ze
              > stoje akurat na jej drodze i zastanawia sie jak mnie obejsc, albo na mnie fukna
              > c, zebym sie odsunal i zrobil przejscie. Czlowiek - pacholek drogowy.
              > Przypuszczam, ze tak bylo zawsze, ale umysl podsuwal mi ladne wizje, zebym nie
              > zwariowal z zalosci. Teraz zwyczajnie nie ma takiej potrzeby, wiec jestem dla g
              > ros kobiet niewidzialny i nieatrakcyjny.

              Jaka zgrabna fikcja literacka. Taki nieatrakcyjny i niewidzialny facet znalazł kochankę na swoich warunkach. Aż zaczynam się jej brzydzić.
              • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 10:55
                zawle napisała:
                > Jaka zgrabna fikcja literacka. Taki nieatrakcyjny i niewidzialny facet znalazł
                > kochankę na swoich warunkach. Aż zaczynam się jej brzydzić.

                A ja czuje wdziecznosc wobec losu, ze moglo mi sie cos takiego przydarzyc, mimo moich obiektywnych brakow i deficytow, a tym samym bardziej szanuje ja, to co sie miedzy nami wydarzylo i doceniam jej zaangazowanie w nasza relacje.
              • rekreativa Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 13:40
                " Jestem dla kobi
                > et przezroczysty, niemal zadna nie zwraca na mnie najmniejszej uwagi, chyba ze
                > stoje akurat na jej drodze i zastanawia sie jak mnie obejsc"

                To tak jak u mnie, tylko wpisz "dla mężczyzn".
                I jak tu żyć?
                • zawle Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 15:26
                  rekreativa napisała:
                  > To tak jak u mnie, tylko wpisz "dla mężczyzn".
                  > I jak tu żyć?

                  Moja matka opowiadała że miałą taką koleżankę która zawsze robiła "wejście smoka". Potknęła się, coś wywaliła i zaraz ją było widać . Ja się patrzę- też pomaga. Tzn..kiedyś pomagało:))
                  • rekreativa Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 17:05
                    "awsze robiła "wejście smoka". Potknęła się, coś wywaliła i zaraz ją było widać ."

                    No nie, aż tak to mi na tej uwadze nie zależy :D
            • marek.zak1 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 09:36
              sabat3 napisał:


              > Spojrzenie pelne pogardy moge odbierac jako namietnosc.
              ----------------
              Z pogardą? Rozumiem, że nie są Tobą zainteresowane, ale żeby pogarda.
              • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 11:00
                marek.zak1
                > Z pogardą? Rozumiem, że nie są Tobą zainteresowane, ale żeby pogarda.

                Podalem przyklad. Kobiety czesto traktuja z gory mezczyzn, ktorych uznaja za nieatrakcyjnych. Taka niewymuszona, ostentacyjna wynioslosc.
                Dla sprawiedliwosci - takie chamskie zachowanie dotyka rowniez dziewczynek uznawanych za brzydkie w szkole podstawowej/poczatkowych klasach szkol srednich.
                Panom sie z czasem odmienia, na studiach chca sie umawiac z dawnymi "brzydulami", za to wyniosle dziewczyny nosza nos w gorze przez cale zycie ;)
                • aandzia43 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 12:35
                  sabat3 napisał:

                  > marek.zak1
                  > > Z pogardą? Rozumiem, że nie są Tobą zainteresowane, ale żeby pogarda.
                  >
                  > Podalem przyklad. Kobiety czesto traktuja z gory mezczyzn, ktorych uznaja za ni
                  > eatrakcyjnych. Taka niewymuszona, ostentacyjna wynioslosc.

                  Kwestia manier. Te co je mają są uprzejme dla wszystkich.


                  > Dla sprawiedliwosci - takie chamskie zachowanie dotyka rowniez dziewczynek uzna
                  > wanych za brzydkie w szkole podstawowej/poczatkowych klasach szkol srednich.
                  > Panom sie z czasem odmienia, na studiach chca sie umawiac z dawnymi "brzydulami
                  > ", za to wyniosle dziewczyny nosza nos w gorze przez cale zycie ;)

                  Panom się odmienia, bo dawne brzydule często nabierają sznytu i blasku :-)
              • gogol77 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 11:22
                marek.zak1 napisał:
                > Z pogardą? Rozumiem, że nie są Tobą zainteresowane, ale żeby pogarda.

                No nie koniecznie. Jak laska ma wysoko, bardzo wysoko ustawioną poprzeczkę bo faceci na nią lecą i widzi czyjś pożądliwy wzrok to se myśli: no z czym do gościa??
          • wont2 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 09:11
            sabat3 napisał:

            > Oprocz gwiazd rocka ktos tak ma?
            ------
            Jeszcze sedziowie pikarscy przed waznym spotkaniem :)

            youtu.be/0TBZlQz60EM
            PS. Powaznie, jak bylem gowniarzem i koledzy jarali sie Bondem z jego "licence to kill", to ja sie jaralem jakby to bylo zajebiscie miec "licence to fuck". Wyobrazalem sobie, ze ide osiedlowa uliczka, widze fajna laske, zaswedzi mnie, a wtedy mnie co chwile swedzialo, wyciagam blache i idziemy sobie w krzaki albo do jakiejs piwnicy. Takie tam, niewinne mlodziencze fantazje. Dobrze, ze nie zostalem jakims seryjnym gwalcicielem i ze mi na starosc troche przeszlo :) Dobra, ale nie zasmiecajmy nowego watku, bo sie jeszcze autorka przerazi :)
            • zawle Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 09:13
              Szkoda że nie zostałeś policjantem Wont;)
              • wont2 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 09:22
                zawle napisała:

                > Szkoda że nie zostałeś policjantem Wont;)
                ----
                Zeby sluzyc i bronic? I zeby bac sie, ze wylece na pysk jak jakas laska nie zechce uhonorowac mojej odznaki?Wysoko postawionym policjantem albo ministrem moglbym chciec zostac tylko w jakims totalitarnym rezimie. Ale nie za bardzo totalitarnym, tylko takim w sam raz, utopijnym - zebym mogl sie cieszyc niczym nieskrepowana wladza wobec maluczkich i zebym nie musial sie bac tych co sa ponad mna :)
                • zawle Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 10:13
                  wont2 napisał:

                  > zawle napisała:
                  >
                  > > Szkoda że nie zostałeś policjantem Wont;)
                  > ----
                  > Zeby sluzyc i bronic? I zeby bac sie, ze wylece na pysk jak jakas laska nie zec
                  > hce uhonorowac mojej odznaki?Wysoko postawionym policjantem albo ministrem mogl
                  > bym chciec zostac tylko w jakims totalitarnym rezimie. Ale nie za bardzo totali
                  > tarnym, tylko takim w sam raz, utopijnym - zebym mogl sie cieszyc niczym nieskr
                  > epowana wladza wobec maluczkich i zebym nie musial sie bac tych co sa ponad mna
                  > :)

                  Żeby zostawiać w spokoju te które zdejmują majty w ramach wdzięczności:))
            • mimfa Re: Jak poderwac faceta? 27.06.17, 09:26
              wont2 napisał:

              > PS. Powaznie, jak bylem gowniarzem i koledzy jarali sie Bondem z jego "licence
              > to kill", to ja sie jaralem jakby to bylo zajebiscie miec "licence to fuck". Wy
              > obrazalem sobie, ze ide osiedlowa uliczka, widze fajna laske, zaswedzi mnie, a
              > wtedy mnie co chwile swedzialo, wyciagam blache i idziemy sobie w krzaki albo d
              > o jakiejs piwnicy. Takie tam, niewinne mlodziencze fantazje. Dobrze, ze nie zos
              > talem jakims seryjnym gwalcicielem i ze mi na starosc troche przeszlo :) Dobra,
              > ale nie zasmiecajmy nowego watku, bo sie jeszcze autorka przerazi :)
              >

              Miałam podobnie, tyle, ze oczywiście faceci padali mi do stóp a ja przechadzałam się nago ;). Czasami wyobrażałam sobie, że jestem jedyną kobietą na świecie. Niestety po latach, kiedy już się wyklułam z kaczątka, zaczęła mi przeszkadzać nadmierna atencja zupełnie nieatrakcyjnych dla mnie Panów, więc fantazja przepadła. Zawsze widziałam w niej również tych, z którymi nawet na bezludnej wyspie - nic ;).
              A jak facetów podrywać- niestety nie mam pojęcia.
        • hello-kitty2 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 10:32
          wont2 napisał:

          > O to ja sie tez pochwale :) Tez jakos pol roku temu, w metrze zerkalem na fajna
          > laske, ona odwzajemnila, usmiechnalem sie, ona tez odwzajemnila. Wysiadlem z n
          > ia na stacji, powiedzialem, ze mi sie podoba i zaprosilem na kawe. Niestety sko
          > nczylo sie na pierwszej randce :(
          Kurwa, zebym mial te metr sie
          > demdziesiat, to bym zwalal wine na proznosc lasek, a ja, niestety, oprocz wielu
          > zalet, jestem brzydki z ryja i wcale im sie nie dziwie ;)

          Wont zakladaj cos na twarz, co moze znaczaco poprawic twoja urode np w 20:15 masz fajna propozycje (ostrzegam o nie ogladaniu filmiku z uwagi na wystepowanie kulturystow ;)
          www.youtube.com/watch?v=E7N9Vx53QN0
          A dlaczego babka nie reflektowala na nastepna randke? Skoro zgodzila sie na pierwsza widzac kandydata, to chyba urodowo przeszedles.
          • marek.zak1 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 10:41
            hello-kitty2 napisała:
            > A dlaczego babka nie reflektowala na nastepna randke? Skoro zgodzila sie na pierwsza widzac kandydata, to chyba urodowo przeszedles.
            -------
            Może Wont uczciwie i jasno powiedział, że nie jest zainteresowany związkami.
            >
          • wont2 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 11:29
            hello-kitty2 napisała:

            > A dlaczego babka nie reflektowala na nastepna randke? Skoro zgodzila sie na pie
            > rwsza widzac kandydata, to chyba urodowo przeszedles.
            ------
            Nie wiem, najwyrazniej okazalem sie jednak po przemysleniu sprawy niewystarczajaco atrakcyjny na niezobowiazujace spotykanie sie. A moze z ust mi smierdzialo? Albo cokolwiek :)
          • kag73 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 11:59
            "A dlaczego babka nie reflektowala na nastepna randke? Skoro zgodzila sie na pierwsza widzac kandydata, to chyba urodowo przeszedles."

            No wlasnie urodowo raczej przeszedl a przynamniej nie byl kompletnie na "nie" :) Pierwsza randka to szansa, ale jest na dwoje babka wrozyla, czasem zwyczajnie nie podpasuje chemia, nie zaiskrzy, ktos wyda sie nudny i nastepnej randki nie bedzie. Zwykla sprawa.
            • kag73 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 12:01
              Kicus, moge sie mylic, ale doswiadczenie mowi mi, ze ten facet nie jest Toba zainteresowany(moze mu sie nie podbasz, moze ma dziewczyne). I jak sie dobrze postarasz to moze i sie z Toba spotka i nawet do lozka pojdzie, ale...czy to bezie to? Takie sytuacje nie sa korzystne.
              • hello-kitty2 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 12:17
                kag73 napisała:

                > Kicus, moge sie mylic, ale doswiadczenie mowi mi, ze ten facet nie jest Toba za
                > interesowany(moze mu sie nie podbasz, moze ma dziewczyne). I jak sie dobrze pos
                > tarasz to moze i sie z Toba spotka i nawet do lozka pojdzie, ale...czy to bezie
                > to? Takie sytuacje nie sa korzystne.

                Tez mi sie tak wydaje, ze nie jest zainteresowany, bo skoro juz gadaja i jest okazja sie regularnie widywac, a facet tego nie wykorzystuje no to niestety... Niemniej moze to sprawdzic jeszcze dodatkowo w formie prosby o porady dla cwiczacej. Jesli i tego (facet) nie wykorzysta, to niestety nic z tego nie bedzie. Generalnie to widac jak facet jest zainteresowany, bo spoglada, usmiecha sie, komentuje, pomaga (mowie o klubie sportowym) zakladajac, ze jest tylko wspolcwiczacym, a nie pracownikiem.
    • wont2 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 07:04
      Brak doswiadczen damsko-meskich, bagaz sporych problemow osobowosciowych i ksiaze na rumaku, z ktorym wejde w zwiazek. Jak masz jeszcze zdolnosc telekinezy to Steven King wyplaci ci tantiemy za Carrie.

      A powaznie to wrzuc na luz bo i tak najprawdopodobniej nic z tego nie bedzie. Po pierwsze - skad zalozenie, ze mu sie w ogole podobasz. Po drugie - jesli nawet mu sie podobasz to takim samonakrecaniem sie spowodujesz, ze chlopak sie wystraszy. Wyczuj najpierw niezobowiazujaco czy nadajecie na tych damych falach - usmiechaj sie, krec lokami, dupcia, wypinaj cycuszki, mrugnij oczkiem, no poflirtuj z nim po prostu. Tyle, ze jak ty sie tak samonakrecasz to bedzie dupa a nie na luzie i niezobowiazujaco :(

      Aha, inicjatywa z twojej strony w stylu zaproszenie na kawe w sytuacji gdyby nic nie wskazywalo, ze gosc jest w jakikolwiek stopniu zainteresowany i ze traktuje cie jak kazdego innego wspolpracownika to jak na moj gust za bardzo stalkerskie i desperackie. Z inicjatywa to mozna wyjsc dopiero kiedy otrzyma sie sygnal, ze ktos jest choc minimalnie na tak. Zreszta chyba dlatego ladne laski, ktore prywatnie moga byc supercieple i sympatyczne, po uliach chodza z bitchshieldem na twarzy albo ciagle patrza sie na buty :)
    • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 07:35
      kicus111 napisał(a):
      > Macie jakąś radę??

      Mocny sygnal zainteresowania, w tym silnego zainteresowania seksualnego. Potem przyjecie dystansu bez zrywania kontaktu. Znow silne zainteresowania. Potem znow wrzutka na dystans i lodowa ksiezniczke. Kilka takich hustawek i powinien byc gotow na wspolne zycie i dzidziusia ;)
      Nie da sie kogos poderwac nie wykazujac inicjatywy.
      • gogol77 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 11:13
        sabat3 napisał:
        > Mocny sygnal zainteresowania, w tym silnego zainteresowania seksualnego. Potem przyjecie dystansu bez zrywania kontaktu. Znow silne zainteresowania. Potem znow wrzutka na dystans i lodowa ksiezniczke. Kilka takich hustawek i powinien byc gotow na wspolne zycie i dzidziusia ;)
        Nie da sie kogos poderwac nie wykazujac inicjatywy>.

        Sabat, skąd Ty to wiesz? Ja tak właśnie rwałem! Z sukcesem na 80-90%. Ale nie chodziło o gotowość o jakiej Ty piszesz, tylko o gotowość na... no wiesz o co mogło mi biegać w tego rodzaju podchodach.
        Dwa kroki w przód, jeden w tył. Brak zainteresowania po wcześniejszych mocnych sygnałach działa w obie strony i zawsze generuje pytanie: o cholera, coś ze mną kurwa nie tak?


        • wont2 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 11:34
          Gogol, musiales byc bardzo atrakcyjny i cieszyc sie sporo popularnoscia u plci przeciwnej skoro cos takiego skutkowalo. Albo te laski mialy same ze soba jakies problemy. Normalna laska pomyslalaby nie ze to z nia jest cos nie halo, tylko ze cos nie halo jest z toba i najwyzej wzruszyla ze wspolczuciem ramionami :)
          • gogol77 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 12:38
            wont2 napisał:
            > Normalna laska pomyslalaby nie ze to z nia jest cos nie halo, tylko ze cos nie halo jest z toba i najwyzej wzruszyla ze wspolczuciem ramionami :)>

            No może. Ale ja nie koniecznie leciałem na jakąś oszałamiającą urodę. Dużo znaczyły dla mnie te niewidoczne na pierwszy rzut oka walory. A na takie to już nie było takiej konkurencji, więc one mogły sobie myśleć: Apollo to on nie jest, ale ja też nie Wenus. Jedna to nawet mi dala bo byłem..... zabawny :-).

            • aandzia43 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 12:44
              gogol77 napisał:

              > wont2 napisał:
              > > Normalna laska pomyslalaby nie ze to z nia jest cos nie halo, tylko ze c
              > os nie halo jest z toba i najwyzej wzruszyla ze wspolczuciem ramionami :)>
              >
              > No może. Ale ja nie koniecznie leciałem na jakąś oszałamiającą urodę. Dużo znac
              > zyły dla mnie te niewidoczne na pierwszy rzut oka walory. A na takie to już nie
              > było takiej konkurencji, więc one mogły sobie myśleć: Apollo to on nie jest, a
              > le ja też nie Wenus. Jedna to nawet mi dala bo byłem..... zabawny :-).


              Mnie poczucie humoru rozkłada na łopatki i otwiera na drugiego człowieka, a stąd już tylko krok do rozłożenia nóg. Nie sądzę bym była wyjątkiem :-)
              Co do huśtawek: mnie odstręczają, nie lubię chaosu i zamieszania. Ale jak widać nie wszystkich.
            • wont2 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 20:13
              gogol77 napisał:

              > No może. Ale ja nie koniecznie leciałem na jakąś oszałamiającą urodę. Dużo znac
              > zyły dla mnie te niewidoczne na pierwszy rzut oka walory. A na takie to już nie
              > było takiej konkurencji, więc one mogły sobie myśleć: Apollo to on nie jest, a
              > le ja też nie Wenus. Jedna to nawet mi dala bo byłem..... zabawny :-).
              ------
              Troche zartowalem z tym wzruszaniem ramionami, bo to jednak jest skuteczne takie dwa kroki w przod jeden w tyl. Oczywiscie wtedy kiedy jest robione z wyczuciem niewidomego masazysty z certyfikatem a nie cycatej masazystki w mini vel przebranzowionej kurewki.

              Tyle ze to wszystko, te pua-chwyty, to jest jakas od dupy strony proba narzucenia sobie nieprawdziwej maski, jakiegos groteskowego gorsetu regul zachowan, ktore upodabniaja do tzw. prawdziwego mezczyzny. To jest ksztaltowanie obrazu skutku a nie przyczyny. Skad sie to bierze? Bo postawlilismy kobiete na piedestale. Dlaczego postawilismy ja na piedestale? Bo nie mamy albo mamy za malo wlasnego i tylko wlasnego, odrebnego od kobiety zycia, ktorego kobieta jest tylko zajebistym dopelnieniem. No i jaka jest recepta pua? Lustra, chlodniki, jakies wykalkulowane fiziu miziu, dwa kroki w przod jeden w tyl. Tymczasem chyba prosciej, skuteczniej i fajniej po prostu jest po prostu zajac sie soba, swoim zyciem i wtedy dwa kroki w przod jeden w tyl sa niekalkulowane, naturalne i spontanicze, bo kto mialby czas i chec zeby wszystko podporzadkowywac kobiecie? Z drugiej strony, na obrone pua, to moze to i lepiej, jak ktos kalkuluje, ze na tego smsa to odpowiem nie zaraz tylko za godzine, bo tak go nauczyli na kursie niz gdyby mial caly czas chodzic z telefonem w rece i co chwile zerkac czy bambulek nie wyslal emotka, zeby sie odwdzieczyc jeszcze slodszym emotkiem.
              • zawle Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 20:18
                Wesprę Cię trochę wont w tych narzekaniach. My też mamy nie najlepiej. Bo te wasze marne gierki, wykalkulowane fiziumiziu i inne puagówniasy widzimy. Ale co ma człowiek począć, żyć trzeba. Oczy się przymyka, samooszukuje. Żeby dać radę, czasami wbrew sobie. I na koniec Cię taka cipa zostawia, za nic mając te nasze kompromisy:)))
              • gogol77 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 22:00
                wont2 napisał:
                > Troche zartowalem z tym wzruszaniem ramionami, bo to jednak jest skuteczne takie dwa kroki w przod jeden w tyl.>

                No bo to nie tak, że mamy w grafiku: dziś - krok w tył.
                To raczej tak: trudno wyczuć, leci ona na mnie czy nie leci? To może trochę wyhamuję bo może być obciach. Może nie żeby od razu ta pogarda o której pisze Sabat ale takie niefajne coś gdy ona zniesmaczona niewczesnymi zalotami powie jednoznacznie: spadaj!
      • rekreativa Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 13:47
        "Mocny sygnal zainteresowania, w tym silnego zainteresowania seksualnego. "

        Czyli co konkretnie?
        • zawle Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 15:27

          rekreativa napisała:

          > "Mocny sygnal zainteresowania, w tym silnego zainteresowania seksualnego. "
          >
          > Czyli co konkretnie?
          >

          No toż chłopaki już podawali...za jaja chwycić. Ukrainki tak robią.
          • rekreativa Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 17:06
            No ale wont przestrzega, że jak facet nie okazuje wyraźnego zainteresowania, to się przed szereg nie wyrywać. A co dopiero za jaja...
            • zawle Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 18:08
              Bo wont jest KOBIETĄ.
              • rekreativa Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 18:25
                "Bo wont jest KOBIETĄ. "

                Myślisz?
              • wont2 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 19:48
                zawle napisała:

                > Bo wont jest KOBIETĄ.
                -----
                W zyciu nie chcialbym byc kobieta :( Menstruacje, ciaze, porody, szpilki, mini, golenie nog, robienie loda... Wystarczy!
                • marek.zak1 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 21:28
                  wont2 napisał:

                  > W zyciu nie chcialbym byc kobieta :( Menstruacje, ciaze, porody, szpilki, mini, golenie nog, robienie loda... Wystarczy!
                  --------------------
                  Tu osiągnąłeś Everest. Lepiej się nie da :)
                  • hello-kitty2 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 21:36
                    marek.zak1 napisał:

                    > wont2 napisał:
                    >
                    > > W zyciu nie chcialbym byc kobieta :( Menstruacje, ciaze, porody, szpilki,
                    > mini, golenie nog, robienie loda... Wystarczy!
                    > --------------------
                    > Tu osiągnąłeś Everest. Lepiej się nie da :)

                    Czekaj jeszcze! I trudniej zbudowac wielkie plery jak lotnisko i wielkie bary jak kule armatnie :(
                    • marek.zak1 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 21:46
                      hello-kitty2 napisała:

                      > marek.zak1 napisał:
                      >
                      > > wont2 napisał:
                      > >
                      > > > W zyciu nie chcialbym byc kobieta :( Menstruacje, ciaze, porody, szpilki,
                      > > mini, golenie nog, robienie loda... Wystarczy!
                      > > --------------------
                      > > Tu osiągnąłeś Everest. Lepiej się nie da :)
                      >
                      > Czekaj jeszcze! I trudniej zbudowac wielkie plery jak lotnisko i wielkie bary jak kule armatnie :(
                      ---------------------
                      To inna dyscyplina. Wont podsumował dylemat, czy lepiej być facetem czy babką w sposób prosty, jasny i całkowicie przekonywujący.
                      • zawle Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 21:48
                        Żadna kobieta nie musi tego robić. Ani lodów, ani golenia, ani rodzenia, ani szpilek.
                        • marek.zak1 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 22:11
                          zawle napisała:

                          > Żadna kobieta nie musi tego robić. Ani lodów, ani golenia, ani rodzenia, ani szpilek.
                          ---------------
                          Lody lodami, ale bez rodzenia ludzkość by wyginęła, więc może dobrze, że jednak to robią.
                        • kag73 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 22:31
                          "Żadna kobieta nie musi tego robić. Ani lodów, ani golenia, ani rodzenia, ani szpilek.!


                          Ale te, ktore ma na mysli Wont, owszem :))
                          • marek.zak1 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 22:40
                            kag73 napisała:

                            > "Żadna kobieta nie musi tego robić. Ani lodów, ani golenia, ani rodzenia, ani szpilek.!
                            >
                            >
                            > Ale te, ktore ma na mysli Wont, owszem :))
                            --------------------------
                            Te, które chcą się podobać, być w centrum zainteresowania, uważać się i być uważane za atrakcyjne, mieć ciekawe życie u boku fajnego faceta, to może robią. To tak jak ja nie musiałem się uczyć, trenować, pracować, zadowolić się byle czym, bo po co więcej. Wolność to uświadomiona konieczność, a Twojemu niemieckiemu facetowi powiedz: Freiheit ist die Einsicht in die Notwedigkeit. Tak to działa :)
                            • zawle Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 22:44
                              marek.zak1 napisał:> Te, które chcą się podobać, być w centrum zainteresowania, uważać się i być uwa
                              > żane za atrakcyjne, mieć ciekawe życie u boku fajnego faceta, to może robią.

                              To powiedziałeś swoim córkom? Kochane moje..jeśli chcecie się podobać i mieć ciekawe życie u boku fajnego faceta to musicie golić się, nosić szpilki, rodzić i robić lody. A może same te czynności sę takieeee fajne?;)
                              • zawle Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 22:48
                                Dokładam..musicie się jeszcze nauczyć mrugać;))) A sowa się nie goli i nie nosi szpilek. Nawet loda nie musi robić;)
                              • marek.zak1 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 23:09
                                zawle napisała:

                                > To powiedziałeś swoim córkom? Kochane moje..jeśli chcecie się podobać i mieć ciekawe życie u boku fajnego faceta to musicie golić się, nosić szpilki, rodzić i robić lody. A może same te czynności sę takieeee fajne?;).
                                -----------------
                                Żadnych rad córkom nie dawałem.
                                >
                                >
            • kag73 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 18:37

              "No ale wont przestrzega, że jak facet nie okazuje wyraźnego zainteresowania, to się przed szereg nie wyrywać. A co dopiero za jaja... "

              Ano i tyle w temacie wychodzenia z inicjatywa :) Niemniej chwytanie za jaja uwazam za dosc....hmmm... inwazyjne i ryzykowne, ale kto wie.
            • wont2 Re: Jak poderwac faceta? 26.06.17, 19:43
              rekreativa napisała:

              > No ale wont przestrzega, że jak facet nie okazuje wyraźnego zainteresowania, to
              > się przed szereg nie wyrywać. A co dopiero za jaja...
              -----
              Nie pisalem o wyraznym zainteresowaniu tylko o jakimkolwiek zainteresowaniu :)

              Jestem zwolennikiem jakiejs elementarnej subtelnosci w odczytywaniu sygnalow. Jak nie widzimy u danego przedstawiciela plci przeciwnej jakiegokolwiek zainteresowania, to sie nie narzucamy z propozycjami bo i malo skuteczne i malo kulturalne. Jak widzimy jakis slad zainteresowania nasza osoba, to prosze bardzo, do odwaznych swiat nalezy. Inicjatywa, w szczegolnosci kobieca inicjatywa, nadal w cenie :)
              • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 07:27
                Wont, tylko jak to zainteresowanie zauwazyc, nie mowiac o zinterpretowaniu? Nie raz zdarzalo mi sie w zyciu gapic na ladne, kragle pupy kolezanek, albo podziwiac jakie maja sliczne buzie i slodkie oczka. Sadzisz, ze kobieta jest jak kameleon i patrzy w jedna strone, a widzi lakome, meskie spojrzenia z drugiej? ;)
                Raczej tak nie bylo, bo jakakolwiek reakcje ze strony tych dziewczyn widzialem dopiero, gdy ewidentnie i kilkukrotnie podlapala moje "gapienie sie".
                • kag73 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 10:05
                  " Sadzisz, ze kobieta jest jak kameleon i patrzy w jedna strone, a widzi lakome, meskie spojrzenia z drugiej? ;)"

                  Zebys wiedzial, dokladnie tak jest, kobieta widzi wszystko wkolo. To facet ma wiedzenie tunelowe ale baba wszystko z kazdej strony. Serio :)
                  • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 10:09
                    kag73 napisała:
                    > Zebys wiedzial, dokladnie tak jest, kobieta widzi wszystko wkolo. To facet ma w
                    > iedzenie tunelowe ale baba wszystko z kazdej strony. Serio :)

                    Czujesz wzrok faceta stojacego z boku na swoich cyckach i dupie?
                    • kag73 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 10:17
                      "Czujesz wzrok faceta stojacego z boku na swoich cyckach i dupie?"

                      No a nie? Czuje czy wiedze? Niektorzy zreszta nachalnie sie gapia.
                      Czasem zwyczajnie ignoruje, udaje, ze nie widze, bo po co mam widziec? Nie jestem zainteresowana, wiec ...
                    • gogol77 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 10:44
                      sabat3 napisał:
                      > Czujesz wzrok faceta stojacego z boku na swoich cyckach i dupie?

                      W krajach arabskich w których spędziłem ponad 6 lat życia - ulice i wszystkie publiczne miejsca są "women free". I nasze panie wielokrotnie mówiły, że czują głodny, pożądliwy wzrok setek otaczających je panów. Najwięcej to na tym trójkąciku co to poniżej pępka. Mało tego, niektóre otwarcie przyznawały się, że je to podnieca!
                      I niektórzy "uczeni" z tym wiązali łatwość z jaką tam nam przychodziło skłonić taka panią do rozłożenia nóg. One chodziły permanentnie nabuzowane i jak trafił się w miarę nie odrażający to.....
                      Mężatki wytrzymywały w wierności/celibacie - średnio 3 miesiące! Robiłem badania "terenowe" w tej materii.
                      • kag73 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 10:55
                        "Mężatki wytrzymywały w wierności/celibacie - średnio 3 miesiące! Robiłem badania "terenowe" w tej materii."

                        Dobre :))
                      • marek.zak1 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 11:09
                        gogol77 napisał:


                        > Mężatki wytrzymywały w wierności/celibacie - średnio 3 miesiące! Robiłem badania "terenowe" w tej materii.
                        ------------------
                        Skoro znacząca większość bierze nie wymarzonego, a najlepszego z dostępnych, to wnioski wyglądaja na bardzo logicze.
                        • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 11:33
                          marek.zak1 napisał:
                          > Skoro znacząca większość bierze nie wymarzonego, a najlepszego z dostępnych, to
                          > wnioski wyglądaja na bardzo logicze.

                          Gdyby tak bylo, to mezatki "dawalyby" na lewo i prawo. Sam wiesz, ze tak nie jest.
                          Wnioski nie sa wedlug mnie logiczne, bo Gogol mowi o doborze seksualnym, a Ty o doborze zwiazkowym. Mamy wiec klasyczne przyrownywanie gruszek do jablek. Bledne porownanie, Marku.
                          • marek.zak1 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 11:44
                            sabat3 napisał:

                            > marek.zak1 napisał:
                            > > Skoro znacząca większość bierze nie wymarzonego, a najlepszego z dostępnych, to wnioski wyglądaja na bardzo logicze.
                            >
                            > Gdyby tak bylo, to mezatki "dawalyby" na lewo i prawo. Sam wiesz, ze tak nie jest.
                            > Wnioski nie sa wedlug mnie logiczne, bo Gogol mowi o doborze seksualnym, a Ty o doborze zwiazkowym. Mamy wiec klasyczne przyrownywanie gruszek do jablek. Bledne porownanie, Marku.
                            ---------------------------
                            Nie jest, to mają za dużo do stracenia, w tym cenione przez kobiety stabilizację, poczucie bezpieczeństwa, rodzinę.. Na długich delegacjach mogą robić to bezpiecznie, bez ryzyka, wnosząc jakiś fun do swojego mało atrakcyjnego związkowego życia.
                            • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 11:55
                              marek.zak1 napisał:
                              > Nie jest, to mają za dużo do stracenia, w tym cenione przez kobiety stabilizacj
                              > ę, poczucie bezpieczeństwa, rodzinę.. Na długich delegacjach mogą robić to bezp
                              > iecznie, bez ryzyka, wnosząc jakiś fun do swojego mało atrakcyjnego związkowego
                              > życia.

                              Utrzymuje, ze jestes w bledzie. Dla wiekszosci kobiet krotkoterminowa, przelotna aktywnosc seksualna to zaden "fun", jak to raczyles okreslic. Tym bardziej, gdy mowimy o seksie pozamalzenskim. Zdrada dla kobiety jest nieoplacalna nie tylko dlatego, ze moze wiele stracic, ale przede wszystkim dlatego, ze to co moze dzieki niej uzyskac jest przez nia postrzegane jako malo wartosciowe.
                              Rozpatrujesz sprawe poprzez typowo meska optyke.
                              • marek.zak1 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 12:01
                                sabat3 napisał:

                                > marek.zak1 napisał:
                                > > Nie jest, to mają za dużo do stracenia, w tym cenione przez kobiety stabilizację, poczucie bezpieczeństwa, rodzinę.. Na długich delegacjach mogą robić to bezpiecznie, bez ryzyka, wnosząc jakiś fun do swojego mało atrakcyjnego związkowego życia.
                                >
                                > Utrzymuje, ze jestes w bledzie. Dla wiekszosci kobiet krotkoterminowa, przelotna aktywnosc seksualna to zaden "fun", jak to raczyles okreslic. Tym bardziej, gdy mowimy o seksie pozamalzenskim. Zdrada dla kobiety jest nieoplacalna nie tylko dlatego, ze moze wiele stracic, ale przede wszystkim dlatego, ze to co moze dzieki niej uzyskac jest przez nia postrzegane jako malo wartosciowe. Rozpatrujesz sprawe poprzez typowo meska optyke.
                                ---------------------
                                Nieopłacalna? Wcale nie. Zdrada z atrakcyjnym facetem wcale nie musi skończyć się na seksie, tylka zmaną faceta na atrakcyjniejszego. Mało jest takich przypadków?
                                • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 12:10
                                  marek.zak1 napisał:
                                  > Nieopłacalna? Wcale nie. Zdrada z atrakcyjnym facetem wcale nie musi skończyć s
                                  > ię na seksie, tylka zmaną faceta na atrakcyjniejszego. Mało jest takich przypad
                                  > ków?

                                  Owszem, przypuszczam ze to przyczyna przynajmniej 9/10 zdrad ze strony kobiety. Wskazuja na to badania Bussa, gdzie w gros przypadkow kochanek mogl sie poszczycic wyzszym statusem spolecznym (szef, dyrektor, biznasmen) niz aktualny maz kobiety.
                                  Oczywiscie - generalnie zdrady kpbiet maja charakter "klusowniczy".
                                  Niemniej - czy o tym wlasnie pisal Gogol? I czy rzeczywiscie atmosfera egzotyki ma wplyw na ten schemat?
                                  Napisales o wniesieniu "funu" w nudne zycie zwiazkowe. Nie widze przelozenia pomiedzy ta wypowiedza, a kolejna, dotyczaca mozliwosci znalezienia nowego partnera. To nie "fun" tylko realizacja planu ;)
                                  • marek.zak1 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 12:14
                                    sabat3 napisał:


                                    > Owszem, przypuszczam ze to przyczyna przynajmniej 9/10 zdrad ze strony kobiety. Wskazuja na to badania Bussa, gdzie w gros przypadkow kochanek mogl sie poszczycic wyzszym statusem spolecznym (szef, dyrektor, biznasmen) niz aktualny maz kobiety.
                                    > Oczywiscie - generalnie zdrady kpbiet maja charakter "klusowniczy". Niemniej - czy o tym wlasnie pisal Gogol? I czy rzeczywiscie atmosfera egzotyki ma wplyw na ten schemat?
                                    > Napisales o wniesieniu "funu" w nudne zycie zwiazkowe. Nie widze przelozenia pomiedzy ta wypowiedza, a kolejna, dotyczaca mozliwosci znalezienia nowego partnera. To nie "fun" tylko realizacja planu ;).
                                    --------------------
                                    Sabat, dwa w jednym. Pamietaj - prawo Kitty - seks plus, czyli nigdy nie chodzi o sam seks.. Ale, ale - jak w seksie słabo to i ten atrakcyjny staje się mniej atrakcyjny.
                                    • hello-kitty2 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 12:41
                                      Sabat przede wszystkim to bym brala poprawke na ten buzowniczy wplyw Arabusow na kobiety. Nie mam przekonania czy by mnie tak nabuzowaly ich spojrzenia na tych ulicach bez innych kobiet. Skoro nawet Wont donosi z 'Warsaw and the city', ze panie tak bardzo sa nabuzowane wzrokiem mezczyzn, ze chodza ze swoim wbitym w buty ;)
                                      • aandzia43 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 15:00
                                        hello-kitty2 napisała:

                                        > Sabat przede wszystkim to bym brala poprawke na ten buzowniczy wplyw Arabusow n
                                        > a kobiety. Nie mam przekonania czy by mnie tak nabuzowaly ich spojrzenia na tyc
                                        > h ulicach bez innych kobiet. Skoro nawet Wont donosi z 'Warsaw and the city', z
                                        > e panie tak bardzo sa nabuzowane wzrokiem mezczyzn, ze chodza ze swoim wbitym w
                                        > buty ;)
                                        >

                                        Mnie kilkadziesiąt lat temu w arabskim kraju mierziły nachalne spojrzenia Arabów i tym bardziej ich próby pomacania mojego ciała. Odbierałam je jako obleśne, napastliwe, zagrażające i gwałcące moje granice. Brrr! Młoda byłam co prawda, ale z dużym libido (z 10 razy takim jak teraz) i rozglądająca się co by tu dorwać w kolorze blond i z mojej kultury i z sukcesem dorywająca coś jasnoskórego od czasu do czasu. Więc nie mogę zgonic mojego obrzydzenia do arabskiej nachalności na młody wiek i nierozbudzenie. Po prostu nie mój mentalny klimat.
                                        • kag73 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 15:09
                                          "Mnie kilkadziesiąt lat temu w arabskim kraju mierziły nachalne spojrzenia Arabów i tym bardziej ich próby pomacania mojego ciała. Odbierałam je jako obleśne, napastliwe, zagrażające i gwałcące moje granice. Brrr! Młoda byłam co prawda, ale z dużym libido (z 10 razy takim jak teraz) i rozglądająca się co by tu dorwać w kolorze blond i z mojej kultury i z sukcesem dorywająca coś jasnoskórego od czasu do czasu. Więc nie mogę zgonic mojego obrzydzenia do arabskiej nachalności na młody wiek i nierozbudzenie. Po prostu nie mój mentalny klimat."

                                          Dokladnie, odbieram ich tak samo. Zupelnie inaczej np. latynosi, tez podrywaja, probuja, ale inaczej, w taki mily, cieply i nienachalny sposob.
                              • hello-kitty2 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 12:28
                                Tez uwazam, ze wnioski Marka sa naciagane z uwagi na postulat, ze 'skoro znacząca większość bierze nie wymarzonego, a najlepszego z dostępnych'. Przede wszystkim KAZDA/KAZDY bierze najleszego z dostepnych. Nawet jesli bierze takiego, ktorego by nie zamienila na zadnego innego przez cale zycie. Z prostych powodow: wziela, bo byl dostepny a gdyby nie byl, to by przeciez nie odbijala, nie bylo w tym czasie lepszych do wziecia, a przeciez lepszych kazdy glupi moze sobie wyobrazic, ze sa lub znow nie byli osiagalni. Przypisywanie sobie bycia czyims wymarzonym tez jest glupota. Wystarczy sprawdzic jak szybko ludzie paruja sie ponownie po rozstaniu czy smierci osoby tzw. wymarzonej. Dalej sa osoby, ktore pasuja do wielu osob. Wniosek stad, ze istnieje wielu wymarzonych. I z innej strony na chocby moim przykladzie: ja nie mam w ogole nawet typu faceta, a co dopiero jakiegos faceta wymarzonego. Kto to moglby w ogole byc? Jakie by mial miec cechy? Nie mam zielonego pojecia. No to jak ja moge go szukac czy brac, jak ja nie wiem kto to w ogole jest? Nigdy sie nawet nad tym nie zastanawialam, a tym bardziej nie stosowalam w poszukiwaniach.

                                Podsumowujac: Marek z zakumuflowany sposob promuje mit dwoch polowek jakblka czy pomaranczy, ktory jak wiemy z watku Urqu jest szkodliwy. Jest mu po prostu dobrze w zwiazku ale ma nachalna potrzebe ubajkowywania tego, co laczy go z zona: czary, magia, wymarzony, ect. A ze przy okazji spycha reszte, ktora nie fascynuje sie bajkami do wora 'plebs, ktorego nie stac na wymarzonego/wymarzona' to mu nie przeszkadza, jak i budowanie nietrafionych wnioskow opartych na watpliwym postulacie.
                                • zawle Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 12:35
                                  hello-kitty2 napisała: a nie mam w ogole nawet typu faceta, a co dopiero
                                  > jakiegos faceta wymarzonego. Kto to moglby w ogole byc?

                                  Tom Hardy
                                  :)))))
                                  • aandzia43 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 12:53
                                    zawle napisała:

                                    > hello-kitty2 napisała: a nie mam w ogole nawet typu faceta, a co dopiero
                                    > > jakiegos faceta wymarzonego. Kto to moglby w ogole byc?
                                    >
                                    > Tom Hardy
                                    > :)))))

                                    Biorę. W wersji z zarostem, bo usteczka za pulchne (wolę bardziej surowe) :-)
                                    W kwestii zdrad pan lekarek i pielęgniarek od Gogola na gościnnych występach w Arabii: ludzie w egzotycznych, odmiennych od wszystkiego co znali do tej pory okolicznościach, pozbawieni oka cenzury swojego środowiska, zaczynają zachowywać się zaskakująco dla samych siebie. No i się dzieje, oj dzieje ;-) Markowe polowanie na nowego, może lepszego partnera to raczej nie ten klimat. To raczej uogólniona ruja, Noc Kupały przeniesiona w tropiki/subsaharyjskość. A potem wszyscy wracają grzecznie do starego życia. Chociaż kilka par skojarzyło się na kontraktach. Jednak bardzo bardzo mało w porównaniu do zdrad co miały tam miejsce.
                                    • kag73 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 14:53
                                      No i się dzieje, oj dzieje ;-) Markowe polowanie na nowego, może lepszego partnera to raczej nie ten klimat. To raczej uogólniona ruja, Noc Kupały przeniesiona w tropiki/subsaharyjskość. A potem wszyscy wracają grzecznie do starego życia. Chociaż kilka par skojarzyło się na kontraktach. Jednak bardzo bardzo mało w porównaniu do zdrad co miały tam miejsce.

                                      Dokladnie, dzieje sie juz nawet w sanatoriach, pisal nam Gogol, zreszta wszyscy wiemy. W dodatku kiedys ogladla w nimieckiej telewizji program o skokach w bok, byla babka z takiej agencji. Mowila, ze baby i dziady se daja po rogach rowno, tylko, ze kobity sie potrafia lepiej kamuflowac, zachowuja zima krew, rzadziej zadarzaja im sie wpadki typu jak chlop zapomnial wyrzucic rachunku za perfumy dla kochanki, albo wykasowac rozmowy/numeru, pomadke ma na koszuli. W dodatku kobiety sa lepszymi obserwatorkami i wyczujwa klamstwo. Dlatego panowie: jak klamac to tylko przez telefon, bo inaczej zmiarknie sie, ze klamiecie :)
                                  • hello-kitty2 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 12:53
                                    zawle napisała:

                                    > hello-kitty2 napisała: a nie mam w ogole nawet typu faceta, a co dopiero
                                    > > jakiegos faceta wymarzonego. Kto to moglby w ogole byc?
                                    >
                                    > Tom Hardy
                                    > :)))))

                                    Tez mi go jakis czas temu podeslala kolezanka pod pretekstem ogladania serialu. Jeden odcinek przemeczylam i nie uwierzysz do czego sie ostatecznie przyczepilam: gosc ma wieksza gorna warge od dolnej, co sprawia, ze ma wyraz takiego kolka jakby pil z butelki i mu tak zostalo, cos jak po zabiegach powiekszania ust, co dla mnie jest odpychajace, jak te kobiety wala sobie te napuchniete wary. Najgorsze ze te dziubki to juz sie nawet przeniosly na sceny sportow sylwetkowych i te bardziej spedalone kategorie obfituja w taki look facetow. Noz kurna facet z dziubaskiem na zdjeciach to zgejenie totalne. Choc tu Toma to pewnie natura tak obdarzyla. Wiec nie jego wina.
                                    i.dailymail.co.uk/i/pix/2014/04/28/article-0-1D462F4800000578-964_634x689.jpg
                                    • zawle Re: Jak poderwac faceta? 01.07.17, 12:18

                                      > zawle napisała:
                                      >
                                      > > hello-kitty2 napisała: a nie mam w ogole nawet typu faceta, a co dopiero
                                      > > > jakiegos faceta wymarzonego. Kto to moglby w ogole byc?
                                      > >
                                      > > Tom Hardy
                                      > > :)))))
                                      >
                                      > Tez mi go jakis czas temu podeslala kolezanka pod pretekstem ogladania serialu.
                                      > Jeden odcinek przemeczylam i nie uwierzysz do czego sie ostatecznie przyczepil
                                      > am: gosc ma wieksza gorna warge od dolnej, co sprawia, ze ma wyraz takiego kolk
                                      > a jakby pil z butelki i mu tak zostalo, cos jak po zabiegach powiekszania ust,
                                      > co dla mnie jest odpychajace, jak te kobiety wala sobie te napuchniete wary. Na
                                      > jgorsze ze te dziubki to juz sie nawet przeniosly na sceny sportow sylwetkowych
                                      > i te bardziej spedalone kategorie obfituja w taki look facetow. Noz kurna face
                                      > t z dziubaskiem na zdjeciach to zgejenie totalne. Choc tu Toma to pewnie natura
                                      > tak obdarzyla. Wiec nie jego wina.
                                      > i.dailymail.co.uk/i/pix/2014/04/28/article-0-1D462F4800000578-964_634x689.jpg


                                      A co jakaś tuszka jest żeby go na czynniki pierwsze rozbierać? Uwielbiam jego defekty:)) I jakbym go którego dnia lub nocy znalazła w swoim łóżku, to bym się gapiła i zagapiła. Miałam kiedyś takiego faceta....miał najpiękniejsze ciało na świecie....zbyt piękne.
                                      A Hardy to fajne ma role,- brudne i zwyczajne. Męskie.
                                      • hello-kitty2 Re: Jak poderwac faceta? 01.07.17, 12:42
                                        zawle napisała:

                                        > A co jakaś tuszka jest żeby go na czynniki pierwsze rozbierać? Uwielbiam jego d
                                        > efekty:)) I jakbym go którego dnia lub nocy znalazła w swoim łóżku, to bym się
                                        > gapiła i zagapiła. Miałam kiedyś takiego faceta....miał najpiękniejsze ciało na
                                        > świecie....zbyt piękne.

                                        Z uwagi na to, ze razem z Aandzia w tej samej minucie zwrocilysmy na to samo uwage, to cos ta w tym jest. Nikt nie jest doskonaly. Mozna spokojnie przymknac oko wasem, broda.

                                        > A Hardy to fajne ma role,- brudne i zwyczajne. Męskie.

                                        Fakt, cielaczego wrroku w tym odcinku, co ogladalam, faktycznie nie mial, a cos tam tez z duchami bylo, mistycyzm, tajemnica. Tak jak piszesz.
                                        • zawle Re: Jak poderwac faceta? 01.07.17, 15:23
                                          Pierwszy raz go widziałam w child 44....piękny. Braki w uzębieniu jedynie dodawały mu seksapilu.
                                          www.imdb.com/title/tt1014763/
                                          • hello-kitty2 Re: Jak poderwac faceta? 01.07.17, 15:34
                                            zawle napisała:

                                            > Pierwszy raz go widziałam w child 44....piękny. Braki w uzębieniu jedynie dodaw
                                            > ały mu seksapilu.
                                            > www.imdb.com/title/tt1014763/

                                            O dzieki, moze byc fajny film, obejrze sobie zwlaszcza, ze lubie tez Odmana. A co do chlopa to panowie niech sobie czerpia inspiracje z tego co sie podoba zwlaszcza, ze podobanie nieukrywane, szczere.
                                            • zawle Re: Jak poderwac faceta? 01.07.17, 15:38
                                              A jakie to ma znaczenie co się komu podoba? Teraz moda na metroseksualnych. ja konserwą jestem...
                                              • zawle Re: Jak poderwac faceta? 01.07.17, 15:41
                                                Polecam Ci też
                                                www.imdb.com/title/tt2692904/?ref_=nm_flmg_act_14
                                                Dał mi do myślenia w sprawach damko- męskich.
                                                • hello-kitty2 Re: Jak poderwac faceta? 01.07.17, 18:25
                                                  zawle napisała:

                                                  > Polecam Ci też
                                                  > www.imdb.com/title/tt2692904/?ref_=nm_flmg_act_14
                                                  > Dał mi do myślenia w sprawach damko- męskich.

                                                  Ten juz ogladalam wczesnej, kiedys jak polecalas ale mialam mieszane uczucia co do decyzji jakie facet podjal w tym filmie. Ta baba co rodzila masakra. Takie narzucanie sie, wymuszanie. Facet wszystko poswiecil dla jakiegos niechcianego dziecka niechcianej kobiety. Porazka totalna. I dziwic sie, ze faceci trzesa sie przed jakims nieszczesliwym zaplodnieniem, a jakie baby glupie.
                                                • aandzia43 Re: Jak poderwac faceta? 05.07.17, 16:22
                                                  zawle napisała:

                                                  > Polecam Ci też
                                                  > www.imdb.com/title/tt2692904/?ref_=nm_flmg_act_14
                                                  > Dał mi do myślenia w sprawach damko- męskich.
                                                  >

                                                  Obejrzałam. Ładne. Są tacy faceci? Pewnie są.
                                                  • zawle Re: Jak poderwac faceta? 05.07.17, 17:30
                                                    Ciekawa jestem kim byłby bez takiego ojca...
                                                  • aandzia43 Re: Jak poderwac faceta? 05.07.17, 18:29
                                                    Bez takiego ojca byłby tak samo poukładanym i solidnym człowiekiem. Może jeszcze dalej zaszedłby karierą i finansami,.gdyby miał ojca stanowiącego q tych kwestiach duży autorytet i wsparcie. Ale raczej nie miałby aż takiego wyczulenia (obsesji?) na punkcie dobrze pojętego męskiego honoru czy po prostu bycia w porządku.
                                                  • aandzia43 Re: Jak poderwac faceta? 05.07.17, 18:40
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Bez takiego ojca byłby tak samo poukładanym i solidnym człowiekiem. Może jeszcz
                                                    > e dalej zaszedłby karierą i finansami,.gdyby miał ojca stanowiącego q tych kwes
                                                    > tiach duży autorytet i wsparcie. Ale raczej nie miałby aż takiego wyczulenia (o
                                                    > bsesji?) na punkcie dobrze pojętego męskiego honoru czy po prostu bycia w porzą
                                                    > dku.

                                                    Dodam: solidnym życiowo, uczuciowo, rodzinie,nie tylko zawodowo.
                                            • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 01.07.17, 16:20
                                              hello-kitty2 napisała:
                                              > A
                                              > co do chlopa to panowie niech sobie czerpia inspiracje z tego co sie podoba zwl
                                              > aszcza, ze podobanie nieukrywane, szczere.

                                              Nawet jak zaczne, to nie wiem, co moglbym w sobie na tej podstawie zmienic... Jakies propozycje? Poza chirurgia plastyczna.
                                              • hello-kitty2 Re: Jak poderwac faceta? 01.07.17, 18:28
                                                sabat3 napisał:

                                                > Nawet jak zaczne, to nie wiem, co moglbym w sobie na tej podstawie zmienic... J
                                                > akies propozycje? Poza chirurgia plastyczna.

                                                Chodzi o zachowanie tych bohaterow, ktore zapewne tak Zawle wkreca. Uroda to tylko dodatek, jak sadze.
                                                • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 01.07.17, 21:17
                                                  hello-kitty2 napisała:
                                                  > Chodzi o zachowanie tych bohaterow, ktore zapewne tak Zawle wkreca. Uroda to ty
                                                  > lko dodatek, jak sadze.

                                                  Pytanie jakie to ma przelozenie na rzeczywistosc. W filmach sytuacje sa rzadko spotykane i zmyslone, a stawianie czola prawdziwej rzeczywistosci to zupelnie inna bajka. Licza sie inne cechy - rozumiesz - lojalonosc, odpowiedzialnosc, pracowitosc, rzetelnosc itd.
                                                  Miejsce herosow jest na szklanym ekranie.
                                                  • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 01.07.17, 21:38
                                                    Poza tym - jesli chodzi o inspirowanie sie panow - sadze, ze mezczyzna po czterdziestce i wiecej ma na tyle ograniczone pole manewru, ze wlasciwie jego wplyw na wlasna atrakcyjnosc jest niemal marginalny. Trudno cokolwiek zmienic.
                                                  • zawle Re: Jak poderwac faceta? 01.07.17, 22:00
                                                    Myślę że panowie którzy mi się podobają i których typ reprezentują postacie grane przez Hardego, mają wy-je-bane na przypodobanie się kobietom. Mnie to jara.
                                                  • wont2 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 21:51
                                                    zawle napisała:

                                                    > Myślę że panowie którzy mi się podobają i których typ reprezentują postacie gra
                                                    > ne przez Hardego, mają wy-je-bane na przypodobanie się kobietom. Mnie to jara.
                                                    ----
                                                    Jak się jest Tomem Hardym, to można mieć wy-je-ba-ne na podobanie się kobietom. Bo i tak się im podobasz. A jak masz wyjebane to jeszcze bardziej :)
                                                  • wont2 Re: Jak poderwac faceta? 03.07.17, 08:46
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Jak się jest Tomem Hardym, to można mieć wy-je-ba-ne na podobanie się kobietom.
                                                    > Bo i tak się im podobasz. A jak masz wyjebane to jeszcze bardziej :)
                                                    -------
                                                    Dodam tylko, ze nie mam nic do Toma Hardy'ego, przeciwnie, tez go bardzo lubie. Nie przemawia przeze mnie tez gorycz ani zazdrosc. Chodzi mi tylko o to, ze rada - bierzcie panowie przyklad z Toma Hardy'ego (czyli m.in tez miejcie wyjebane na podobanie sie kobietom) moze, w wiekszosci przypadkow skonczyc sie spektakularnym niepowodzeniem :)
                                                  • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 03.07.17, 09:16
                                                    wont2 napisał:
                                                    > Dodam tylko, ze nie mam nic do Toma Hardy'ego, przeciwnie, tez go bardzo lubie.
                                                    > Nie przemawia przeze mnie tez gorycz ani zazdrosc. Chodzi mi tylko o to, ze ra
                                                    > da - bierzcie panowie przyklad z Toma Hardy'ego (czyli m.in tez miejcie wyjeban
                                                    > e na podobanie sie kobietom) moze, w wiekszosci przypadkow skonczyc sie spektak
                                                    > ularnym niepowodzeniem :)

                                                    To jeszcze zalezy od tego, w jaki sposob masz wyjebane ;)
                                                    Jak przy laskach glosno pierdzisz, bekasz, opowiadasz dowcipy o chujach i pizdach, otwierasz piwo zebami i piejsz go krate dziennie, chodzisz w klapkach "Kubota" i dresie z dziura na jajach to chyba nie jest ten wlasciwy typ wyjebania...
                                                  • zawle Re: Jak poderwac faceta? 03.07.17, 09:55
                                                    Ja nie napisałam ...badż jak Hardy. Nie znam człowieka. Nie mam bladego pojęcia czy mu zależy na podobaniu się laskom, czy ma powodzenie i co z tym robi. I nie piszę w imieniu wszystkich kobiet, tylko własnym. Podobają mi się postacie które gra, ten typ męskosci. MNIE się podobają. I to żadna rada. Rady dawała kitka, ja się do tego odniosłam. Że kręcą mnie faceci którzy nie usiłują się mi przypodobać. Nie usiłują się nikomu przypodobać.
                                                    Ale ja nigdy nie chciałam dla nikogo być księżniczką. Zwyczajnie wystarczy mi że jestem ważna. Nie jedną z wielu które się podobają.
                                                  • aandzia43 Re: Jak poderwac faceta? 01.07.17, 22:03
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Poza tym - jesli chodzi o inspirowanie sie panow - sadze, ze mezczyzna po czter
                                                    > dziestce i wiecej ma na tyle ograniczone pole manewru, ze wlasciwie jego wplyw
                                                    > na wlasna atrakcyjnosc jest niemal marginalny. Trudno cokolwiek zmienic.


                                                    Schudnąć, pocwiczyc, zrobić zęby (protezy póki co na fundusz zdrowia), oskrobać pięty, wyleczyć grzybicę paznokci, wyciąć kłaki z uszu i nosa i inne znamiona zgrzybiałości, zamienić klapki na sandały i przykrótkie szorty na płócienne spodnie - spostrzeżenia z polskiej ulicy latem. Da się bez większych problemów. Z głową gorzej.
                                                  • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 01.07.17, 22:29
                                                    Andzia, ale Ty mowisz o drugim biegunie. Jasne, mozna zrobic to i owo, zeby ludzie (nie tylko kobiety) nie mieli na widok naszej osoby przemoznej checi puszczenia pawia.
                                                    Ale to ze nie masz grzyba, ubytkow przednich zebow, nie cuchniesz jak mocz osla, nie ciagniesz za soba brzucja i potrafisz zrobic pare przysiadow czy pompek nie czyni Cie atrakcyjnym. Tutaj mowimy o przejscu z "mam ochote puscic pawia" na "jest dla mnie niewidzialny". To duza, pozytywna roznica, ale nie stanowi o atrakcyjnosci danego pana.
                                                  • aandzia43 Re: Jak poderwac faceta? 01.07.17, 23:00
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Andzia, ale Ty mowisz o drugim biegunie. Jasne, mozna zrobic to i owo, zeby lud
                                                    > zie (nie tylko kobiety) nie mieli na widok naszej osoby przemoznej checi puszcz
                                                    > enia pawia.
                                                    > Ale to ze nie masz grzyba, ubytkow przednich zebow, nie cuchniesz jak mocz osla
                                                    > , nie ciagniesz za soba brzucja i potrafisz zrobic pare przysiadow czy pompek n
                                                    > ie czyni Cie atrakcyjnym. Tutaj mowimy o przejscu z "mam ochote puscic pawia" n
                                                    > a "jest dla mnie niewidzialny". To duza, pozytywna roznica, ale nie stanowi o a
                                                    > trakcyjnosci danego pana.

                                                    Aha, w tym sensie. A dla kogo taki czterdziestolatek ma przestać być przezroczysty? Dla fajnych dwudziestek? To już faktycznie nie ma szans: co się miało dokonać to się dokonało i na tak.wysoką półkę już się w tym wieku nie wskoczy. Dla fajnych rownolatek? Ma szanse. Stan cywilny też nie każdej przeszkadza. Poza tym jak się nie ma obrączki na palcu to nie wiadomo czy żonaty, czy nie.
                                                  • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 07:24
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    > Aha, w tym sensie. A dla kogo taki czterdziestolatek ma przestać być przezroczy
                                                    > sty? Dla fajnych dwudziestek? To już faktycznie nie ma szans: co się miało doko
                                                    > nać to się dokonało i na tak.wysoką półkę już się w tym wieku nie wskoczy. Dla
                                                    > fajnych rownolatek? Ma szanse. Stan cywilny też nie każdej przeszkadza. Poza ty
                                                    > m jak się nie ma obrączki na palcu to nie wiadomo czy żonaty, czy nie.

                                                    Dla sprawiedliwosci mowimy o rownolatkach.
                                                    Widzisz - kobiety po czterdziestce rowniez moga rozgladac sie za przystojnymi i wysportowanymi mezczyznami dwudziesto czy trzydziestoletnimi. I w tej konkurencji maja znacznie wieksze szanse niz panowie po czterdziestce. A nawet jesli nie, to z punktu widzenia ich priorytetow - dziecko/staly zwiazek - najwazniejsze dokonania i lata aktywnosci sa juz za nimi. W obu przypadkach ci "starsi panowie" przestaja byc komukolwiek (poza soba) potrzebni.
                                                    Mlodsze ich nie chca, rownolatki rozgladaja sie za mlodszymi i sprawniejszymi, badz celuja w kasiastych, ktorych tyle co na lekarstwo.
                                                    Wiec przechodzac do meritum - mezczyzni w pewnym wieku sa tak zaniedbani, bo prawdopodobnie zdaja sobie sprawe z tego, ze ich wysilki to i tak para, ktora pojdzie w gwizdek. Smieszne podrygi starszego pana, ktore budza usmieszek politowania.
                                                  • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 07:27
                                                    A, no tak - pominalem duza grupe kobiet, ktore w srednim wieku wylaczaja swoje potrzeby, wchodza w tryb aseksualny jak nasza Kitty. Z mojej obserwacji wynika, ze to zauwazalna grupa. I znowu - najbardziej stratni sa panowie w podobnym wieku, bo target im sie wykrusza ;)
                                                  • lybbla Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 20:24
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > A, no tak - pominalem duza grupe kobiet, ktore w srednim wieku wylaczaja swoje
                                                    > potrzeby, wchodza w tryb aseksualny jak nasza Kitty. Z mojej obserwacji wynika,
                                                    > ze to zauwazalna grupa. I znowu - najbardziej stratni sa panowie w podobnym wi
                                                    > eku, bo target im sie wykrusza ;)

                                                    Sabat cholera co się dzieje co wypowiedź to gorszy babol. Skąd ta obniżka formy?
                                                    Wykruszają się te, które nigdy nie powinny się znaleźć w Twoim targecie;)
                                                    Zostają te, które ubóstwiają Twojego zaganiacza w stopniu w jakim Ty czcisz ich joni.

                                                    Cała popkultura działa na Twoją korzyść. Ikonami męskiej urody są czterdziestolatki. Co zaburza twój umysł?
                                                  • marek.zak1 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 08:43

                                                    >W obu przypadkach ci "starsi panow
                                                    > ie" przestaja byc komukolwiek (poza soba) potrzebni.
                                                    > Mlodsze ich nie chca, rownolatki rozgladaja sie za mlodszymi i sprawniejszymi,
                                                    > badz celuja w kasiastych, ktorych tyle co na lekarstwo.
                                                    > Wiec przechodzac do meritum - mezczyzni w pewnym wieku sa tak zaniedbani, bo pr
                                                    > awdopodobnie zdaja sobie sprawe z tego, ze ich wysilki to i tak para, ktora poj
                                                    > dzie w gwizdek. Smieszne podrygi starszego pana, ktore budza usmieszek politowa
                                                    > nia.
                                                    ----------------------------------
                                                    Ja jestem potrzebny w pierwszej kolejnosci mojej kobiecie i chce byc dla niej atrakcyjny. Ona to bardzo ceni i nie raz mi o tym mowi. Ceni to poza tym moja firma w ktorej moge pracowac dokad bede chcial. Ceni to koje serce. Ktore nie musi obslugiwac dodatkowych kilogramow. A bycie wysoortowanym daje fun sam w sobie.
                                                  • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 09:53
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > Ja jestem potrzebny w pierwszej kolejnosci mojej kobiecie i chce byc dla niej a
                                                    > trakcyjny. Ona to bardzo ceni i nie raz mi o tym mowi.

                                                    Jak kobiecie zalezy na zwiazku, to bedzie Ci mowic to, co jej zdaniem chcesz uslyszec. Mozesz to puscic mimo uszu. Moim zdaniem mowilaby, ze wygladasz wspaniale nawet gybys przybral 30kg. Wtedy mowilaby, ze wygladasz jak prawdziwy chlop, a ona lubi dobrze zbudowanych :p

                                                    Ceni to poza tym moja fi
                                                    > rma w ktorej moge pracowac dokad bede chcial. Ceni to koje serce. Ktore nie mus
                                                    > i obslugiwac dodatkowych kilogramow. A bycie wysoortowanym daje fun sam w sobie

                                                    Zdrowie i wizerunek sluzbowy to bardzo dobry argument za tym, by dbac o siebie. Takze wizerunek we wlasnych oczach. Jak czujesz, ze dobrze wygladasz, to sie lepiej czujesz, a to jak oceniaja Cie baby ma znaczenie marginalne. One i tak beda w glebi duszy wiecznie niezadowolone, wiec mozna miec to w dupie i robic swoje.
                                                  • marek.zak1 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 10:12
                                                    sabat3 napisał:


                                                    > Jak kobiecie zalezy na zwiazku, to bedzie Ci mowic to, co jej zdaniem chcesz us
                                                    > lyszec. Mozesz to puscic mimo uszu. Moim zdaniem mowilaby, ze wygladasz wspania
                                                    > le nawet gybys przybral 30kg. Wtedy mowilaby, ze wygladasz jak prawdziwy chlop,
                                                    > a ona lubi dobrze zbudowanych :p
                                                    > ---------------
                                                    Lustro i waga nie klamia.

                                                    -------------

                                                    > Zdrowie i wizerunek sluzbowy to bardzo dobry argument za tym, by dbac o siebie.
                                                    > Takze wizerunek we wlasnych oczach. Jak czujesz, ze dobrze wygladasz, to sie l
                                                    > epiej czujesz,
                                                    -------'''''------
                                                    Cialo mam tylko jedno i dbam o nie. Drugiego nie kupia sobie i miliarderzy.
                                                  • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 10:17
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > Lustro i waga nie klamia.

                                                    Dokladnie. Ale nie podawaj jako argumentu, ze cos mowi Twoja kobieta, bo moze to byc takie "gadanie", albo ze jej sie cos podoba lub nie, bo tego nigdy nie wiesz.
                                                    Mam przekonanie, ze gdyby mezczyzni zdawali sobie sprawe z tego jak sa postrzegani przez kobiety, albo gdyby widzieli jak bardzo w dupie wiekszosc pan ma pewne aspekty meskiej strony swiata, to byliby zaszokowani i przerazeni.
                                                    Trenujesz dla siebie.
                                                  • marek.zak1 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 10:25
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    > > Lustro i waga nie klamia.
                                                    >
                                                    > Dokladnie. Ale nie podawaj jako argumentu, ze cos mowi Twoja kobieta, bo moze to byc takie "gadanie", albo ze jej sie cos podoba lub nie, bo tego nigdy nie wi
                                                    > esz. Mam przekonanie, ze gdyby mezczyzni zdawali sobie sprawe z tego jak sa postrzegani przez kobiety, albo gdyby widzieli jak bardzo w dupie wiekszosc pan ma pewne aspekty meskiej strony swiata, to byliby zaszokowani i przerazeni.
                                                    > Trenujesz dla siebie.
                                                    ---------------------
                                                    Dla siebie dla niej bo ona jest uzytkownikiem mojego ciala ale tez na wszelki wypadek. Poza tym ja wszystko co dobre na tym swiecie dostalem od kobiet. Lubie je kocham i one mnie nigdy nie zawiodly. Stad takie moje opinie. Teraz wycieczka. Nara.
                                                  • aandzia43 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 11:46

                                                    > Dla sprawiedliwosci mowimy o rownolatkach.
                                                    > Widzisz - kobiety po czterdziestce rowniez moga rozgladac sie za przystojnymi i
                                                    > wysportowanymi mezczyznami dwudziesto czy trzydziestoletnimi. I w tej konkuren
                                                    > cji maja znacznie wieksze szanse niz panowie po czterdziestce.

                                                    Coś bredzisz dzisiaj Sabat :-) Mogą się rozglądać, mogą, tylko raczej się nie rozglądają, bo młodzi panowie mają swoje młode panie i w nich głównie gustują. Chyba że mówisz o Monice Belucci ;-) Czterdziestolatki są przede wszystkim dla czterdziestolatkow.


                                                    A nawet jesli ni
                                                    > e, to z punktu widzenia ich priorytetow - dziecko/staly zwiazek - najwazniejsze
                                                    > dokonania i lata aktywnosci sa juz za nimi. W obu przypadkach ci "starsi panow
                                                    > ie" przestaja byc komukolwiek (poza soba) potrzebni.

                                                    Panie z odzysku nie chcą dzieci, nie chcą często nawet ślubu. Chcą sensownego, sprawnego,normalnego chłopa do różnych wspólnych aktywności. Zadbany (sprawny i nie odrażający) facet z apetytem na życie i nie zrytym beretem jest mile widziany. Marudzisz Sabat ;-)


                                                    > Mlodsze ich nie chca, rownolatki rozgladaja sie za mlodszymi i sprawniejszymi,
                                                    > badz celuja w kasiastych, ktorych tyle co na lekarstwo.
                                                    > Wiec przechodzac do meritum - mezczyzni w pewnym wieku sa tak zaniedbani, bo pr
                                                    > awdopodobnie zdaja sobie sprawe z tego, ze ich wysilki to i tak para, ktora poj
                                                    > dzie w gwizdek. Smieszne podrygi starszego pana, ktore budza usmieszek politowa
                                                    > nia.

                                                    Buhaha, panie w tym wieku mówią to samo, znam parę :-D
                                                  • kag73 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 12:13
                                                    "Coś bredzisz dzisiaj Sabat :-) Mogą się rozglądać, mogą, tylko raczej się nie rozglądają, bo młodzi panowie mają swoje młode panie i w nich głównie gustują. Chyba że mówisz o Monice Belucci ;-) Czterdziestolatki są przede wszystkim dla czterdziestolatkow."

                                                    No tak do konca to nie jest takie pojedyncze, no bo zalezy o czym my tu, o seksie czy o zwiazku, czy o jednym i drugim. Faktem jest, ze zameldowana na portalu 40+ ma sporo ofert od mlodszych facetow, oczywiscie chodzi tutaj glownie o seks. Niemniej jak ktoras po drodze do czegos wiekszego (co sie moze juz nigdy nie wydarzy a zyc jakos trzeba:) ) ma ochote na seks to spokojniutko cos znajdzie. Inna rzecz, ze zwiazaku raczej tutaj nikt nie planuje.
                                                    Mlode panie natomiast czesto chca czegos wiecej niz tylko seksu a nie kazdy mlody pan i nie zawsze i nie z kazda chce brac odpowiedzialnosc, wiazac sie, plodzic dzieci itd. A nawet jezeli chce a po drodze nic do zwiazku nie znalazl to jak najbardziej chetnie zabzyka z dobrze utrzymana 40+.
                                                  • gogol77 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 11:31
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Tutaj mowimy o przejscu z "mam ochote puscic pawia" na "jest dla mnie niewidzialny". To duza, pozytywna roznica, ale nie stanowi o atrakcyjnosci danego pana.>

                                                    A co stanowi??? To ja Ci powiem!!
                                                    Gdy mamy deficyt piękności to.... bajer Sabat, bajer! Zaręczam Ci, że na bajer czasem łatwiej zaruchać niż na czteropak. Zresztą chyba właśnie Ty od roku owoce tej prawdy zbierasz.
                                                    Świat jest pełen amatorek bajeru i nawet jeśli one wiedzą, że to tylko bajer, że to ściema (bo mądre są), to zanim się połapią to już mają mokre cipki i .....po ptokach.
                                                    Pamiętasz jak tu na forum sea sea to nawet za hotel by zapłaciła?! Bo czymże w końcu jest to forum jak nie taką platformą bajeru? A ona widocznie ma taką właśnie seksualność, taką cipkę - co to się robi mokra od bajeru.
                                                    Ale żeby nie było, że ja tu piszę jakieś ściemy. Nie, bo już nie mam w tym interesu - już wypadłem z tego rynku a zresztą stałem się monogamistą odkąd zadałem się z Taką Jedną!. Monogamistą częściowym - może tak być?

                                                  • aandzia43 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 11:54

                                                    >
                                                    > A co stanowi??? To ja Ci powiem!!
                                                    > Gdy mamy deficyt piękności to.... bajer Sabat, bajer! Zaręczam Ci, że na bajer
                                                    > czasem łatwiej zaruchać niż na czteropak.

                                                    Hehe, otóż to :-) Odrażającemu czy zupełnie nie w typie bajer nie pomoże, ale przecież większość z was jest albo przystojna albo przeciętna, więc bajer (inteligencja, kompetencje społeczne, poczucie humoru) otwiera większość drzwi.
                                                  • gogol77 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 12:28
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    > > A co stanowi??? To ja Ci powiem!!
                                                    Gdy mamy deficyt piękności to.... bajer Sabat, bajer! Zaręczam Ci, że na bajer czasem łatwiej zaruchać niż na czteropak.

                                                    > Hehe, otóż to :-) Odrażającemu czy zupełnie nie w typie bajer nie pomoże, ale przecież większość z was jest albo przystojna albo przeciętna, więc bajer (inteligencja, kompetencje społeczne, poczucie humoru) otwiera większość drzwi.>

                                                    Napisałem czteropak, a to w takim czymś jest piwo. TJ lubi piwo, więc często takie coś kupujemy. U facetów - to sześciopak! Ale, że ja to zawsze miałem... zeropak to mi się popierdoliło ;-).
                                                    Ale to tylko potwierdza moja tezę w poprzednim wpisie: jak nie masz sześciopaka to stosuj bajer!!!
                                                  • mabelle2000 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 12:25
                                                    gogol7 napisal:

                                                    > Zaręczam Ci, że na bajer
                                                    > czasem łatwiej zaruchać niż na czteropak.

                                                    No dobrze, a co to jest ten bajer na ktory latwo zaruchac?
                                                    Jakis przyklad moglbys podac? Czy bajerem jest rodzaj umyslowej sraczki- gadac duzo i o wszystkim, czy tez mix flirtu z blazenada, czy bajer to po prostu zwykla wazelina?
                                                  • gogol77 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 12:34
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > No dobrze, a co to jest ten bajer na ktory latwo zaruchac?
                                                    Jakis przyklad moglbys podac? Czy bajerem jest rodzaj umyslowej sraczki- gadac duzo i o wszystkim, czy tez mix flirtu z blazenada, czy bajer to po prostu zwykla wazelina?

                                                    Ja nie wiem. Ja starałem się być sobą. I działało :-). A jakby odbierały to jako sraczkę, błazenadę, wazelinę - to przecież o rozłożeniu nóg mógłbym tylko pomarzyć! Chyba, że idiotki, ale takie mnie nie interesowały.
                                                  • mabelle2000 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 12:48
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > Ja nie wiem. Ja starałem się być sobą. I działało :-). A jakby odbierały to jak
                                                    > o sraczkę, błazenadę, wazelinę - to przecież o rozłożeniu nóg mógłbym tylko pomarzyc!

                                                    Czyli nie wiesz co to jest bajer, ale go polecasz:-) A ja naprawde jestem ciekawa, bo mnie akurat zwilza typ malomownego wojownika.

                                                    >Chyba, że idiotki, ale takie mnie nie interesowały.

                                                    Nie sadze, gdyby rozlozyly te nogi jednak, to juz bys ich idiotkami nie nazwal. No bo jak moze byc idiotka taka co rucha sie z Toba, nie? :-)
                                                  • gogol77 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 12:58
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Nie sadze, gdyby rozlozyly te nogi jednak, to juz bys ich idiotkami nie nazwal. No bo jak moze byc idiotka taka co rucha sie z Toba, nie? :-)

                                                    Przed, to może bym nie nazwał, ale ja nie lubię potem rano leżąc obok idiotki - zadawać sobie pytania: co ja tu kurwa robię?

                                                    Idę na randkę z TJ. Pewnie będzie się działo! Kończy mi się wolne, żona wraca z nad morza w którym moczyła dupę przez ostatnie 2 tygodnie. Bałtyk. Nie miała pogody, więc wraca zła i pewnie też dla mnie będzie zmierzła.
                                                  • mabelle2000 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 13:33
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > Przed, to może bym nie nazwał, ale ja nie lubię potem rano leżąc obok idiotki -
                                                    > zadawać sobie pytania: co ja tu kurwa robię?

                                                    He, he dobre, czyli do zaruchania idiotka nie byla, nawet temat do rozmow sie znalazl. To po ruchaniu wzrasta Ci Gogol IQ czy co? ;-)

                                                    > Idę na randkę z TJ. Pewnie będzie się działo! Kończy mi się wolne, żona wraca z
                                                    > nad morza w którym moczyła dupę przez ostatnie 2 tygodnie. Bałtyk. Nie miała p
                                                    > ogody, więc wraca zła i pewnie też dla mnie będzie zmierzła.

                                                    Badz dzielny i ciesz sie, ze zaruchales ;-)
                                                  • lybbla Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 19:49
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > He, he dobre, czyli do zaruchania idiotka nie byla, nawet temat do rozmow sie z
                                                    > nalazl. To po ruchaniu wzrasta Ci Gogol IQ czy co? ;-)

                                                    He, he przecież od ponad 20 lat rucha tylko (monogamicznie) TJ o nieprzeciętnym intelekcie, umknęło Ci?
                                                    Co d hipotetycznego faceta:
                                                    IQ się nie zmienia tylko ośrodek decyzyjny przemieszcza się o metr w górę.

                                                    > Badz dzielny i ciesz sie, ze zaruchales ;-)

                                                    Uzupełnię tę jednostronną wypowiedź: ciesz się, że TJ zadowolona;)
                                                  • gogol77 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 21:22
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Badz dzielny i ciesz sie, ze zaruchales ;-)

                                                    Cd. tematu bajer.
                                                    No więc było tak:
                                                    Nie byłem jakoś pewien czy dziś mój sprzęt będzie odpowiednio współpracował tak, żeby było jak zawsze - pięknie. Tak jakoś mi się te obawy nasunęły nie wiem dlaczego? Jak będziecie (panowie) w moim wieku to będziecie rozumieli w czym rzecz.
                                                    Więc gdy wsiadła do auta i powstało pytanie czy i gdzie jedziemy ona wyczuła moje "ambiwalentne" uczucia i mówi: OK, idziemy do kina ale najpierw do OBI bo ona musi kupić moskitierę, bo ją żrą komary.
                                                    W OBI między regałami pogłaskałem ja po pupie, a ona: nie rób tak, bo mi się coś robi w cipce!
                                                    Kupiliśmy moskitierę i do galerii. Leje deszcz a w aucie iskrzy. Ona, że najpierw "jeszcze looknie do H&M". Ja czekam na kanapce przed. Wychodzi - taka ładna, zgrabna.
                                                    Więc gdy podchodzi to ja mówię: jaka ty jesteś śliczna! A ona: specjalnie się tak zrobiłam, żebyś to powiedział.
                                                    Coś jeszcze powiedziałem w tym stylu i ona: pieprzyć kino, jedziemy do Opatkowic (tam jest nasz zwyczajowy motel), bo pan doktor kazał rozpychać cipkę. Pojechaliśmy i... się działo.
                                                    I teraz powstaje pytanie: kto kogo zbajerował???

                                                    A jeśli chodzi o to IQ to faktycznie zdarzało się, że jak już alko wywietrzało - to mi ono wzrastało i zostawał tylko kac. Także moralny!

                                                    A jeszcze a propos kto kogo (tak mi się skojarzyło):
                                                    Sowiecki Sojuz, zebranie partyjne, politruk trzyma mowę. O miłości:
                                                    Uważajemyje tawariszczi, tri kaczestwa (rodzaje) lubwi w Sowieckom Sojuzie:
                                                    Pierwoje - lubow mieżdu mużczinoj a żenszczinoj - eto oczeń haroszaja lubow
                                                    Wtaroje - lubow mieżdu mużczinoj i mużczinoj ili zenszczinoj a żenszczinoj, eto oczeń nie haroszaja lubow. Sawieckoje prawitielstwo nie podwigajet takoj lubwi
                                                    Trietiaja lubow eto lubow sawietskowo naroda k sawieckoj partii.
                                                    W tym momencie jeden ze słuchaczy wstaje i pyta: Izwienitie pażałsta tawariszcz, da kto kawo jebiot w etoj trietiej lubwi?
                                                  • lybbla Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 19:52
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > żona wraca z
                                                    > nad morza w którym moczyła dupę przez ostatnie 2 tygodnie. Bałtyk. Nie miała p
                                                    > ogody, więc wraca zła i pewnie też dla mnie będzie zmierzła.

                                                    Może nie tylko w morzu moczyła i nie tylko cztery litery? A zła dlatego, że miłe moczenie się już skończyło?
                                                  • aandzia43 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 13:16
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > gogol7 napisal:
                                                    >
                                                    > > Zaręczam Ci, że na bajer
                                                    > > czasem łatwiej zaruchać niż na czteropak.
                                                    >
                                                    > No dobrze, a co to jest ten bajer na ktory latwo zaruchac?
                                                    > Jakis przyklad moglbys podac? Czy bajerem jest rodzaj umyslowej sraczki- gadac
                                                    > duzo i o wszystkim, czy tez mix flirtu z blazenada, czy bajer to po prostu zwyk
                                                    > la wazelina?

                                                    Dla mnie bajer to umiejętnośc sprzedania swojej osobowości w sposób jak najbardziej atrakcyjny dla tej konkretnej babki. Więc i sama w sobie osobowość, i empatia, i odczytywanie sygnałów, i inteligencja słowna składają się.na ów tajemniczy bajer ;-) Sraczka słowna bez wczucia się w aktualnie oczarowywaną tylko wkurza/śmieszy tę oczarowywaną.
                                                  • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 14:42
                                                    Bajer to wysokie kompetencje spoleczne, polaczone z ponadprzecietna inteligencja werbalna.
                                                  • marek.zak1 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 16:25
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Bajer to wysokie kompetencje spoleczne, polaczone z ponadprzecietna inteligencja werbalna.
                                                    ---------------
                                                    Bajer to uzycie swoich zdolnosci czy umiejetnosci uroku osobistego do uwiedzenia.
                                                  • sea.sea Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 21:28
                                                    Ja tu jestem naczelną orędowniczką tezy, że dobry bajer to 4/5 sukcesu, obserwując znajomych panów, którzy mimo mankamentów fizycznych w stylu: brzuszek lub duża niedowaga lub niedowzrost, i nie nadrabiania portfelem, rwą przejawy damskiej atencji jak świeże wiśnie.

                                                    I oprócz ponadprzeciętnej inteligencji werbalnej cechuje ich to, że widać, że lubią kobiety i w ogóle ludzi, nie boją się kobiet, dobrze słuchają i emanują skupionym, ale nienachalnym zainteresowaniem.
                                                  • gogol77 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 21:48
                                                    sea.sea napisała:
                                                    > Ja tu jestem naczelną orędowniczką tezy, że dobry bajer to 4/5 sukcesu>

                                                    A nie mówiłem! Parę postów wcześniej!
                                                  • sea.sea Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 22:13
                                                    No i dlatego się poczułam wywołana :D
                                                  • aandzia43 Re: Jak poderwac faceta? 03.07.17, 13:38
                                                    sea.sea napisała:

                                                    > Ja tu jestem naczelną orędowniczką tezy, że dobry bajer to 4/5 sukcesu, obserwu
                                                    > jąc znajomych panów, którzy mimo mankamentów fizycznych w stylu: brzuszek lub d
                                                    > uża niedowaga lub niedowzrost, i nie nadrabiania portfelem, rwą przejawy damski
                                                    > ej atencji jak świeże wiśnie.
                                                    >
                                                    > I oprócz ponadprzeciętnej inteligencji werbalnej cechuje ich to, że widać, że l
                                                    > ubią kobiety i w ogóle ludzi, nie boją się kobiet, dobrze słuchają i emanują sk
                                                    > upionym, ale nienachalnym zainteresowaniem.

                                                    Otóż to, nie boją się, nie są spięci, lubią interlokutora, są zainteresowani interakcją, ale nie przyssani czy uwieszeni.

                                                    Dla porządku tylko dodam, że bajer pomaga przełamać pierwsze lody, zainteresować, daje kredyt u bajerowanej. Rozłoży nogi czy nie rozłoży to się okazuje po pierwszym pocałunku i wstępnych obłapkach ;-)
                                                  • hello-kitty2 Re: Jak poderwac faceta? 01.07.17, 22:23
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Poza tym - jesli chodzi o inspirowanie sie panow - sadze, ze mezczyzna po czter
                                                    > dziestce i wiecej ma na tyle ograniczone pole manewru, ze wlasciwie jego wplyw
                                                    > na wlasna atrakcyjnosc jest niemal marginalny. Trudno cokolwiek zmienic.

                                                    Z ciekawosci dopytam: dlaczego wlasnie ten po 40stce ma marginalny?
                                                  • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 01.07.17, 22:36
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Z ciekawosci dopytam: dlaczego wlasnie ten po 40stce ma marginalny?

                                                    Po pierwsze: odwolywalas sie do panow z forum, a tutaj srednia wieku to chyba blizej 40+
                                                    Po drugie: jest wiek, kiedy praktycznie wszystko co mialo sie zdecydowac, juz sie zadecydowalo. Nie zrobi sie kariery, jesli do tej pory nie wyszlo, cialo gorzej reaguje na trening, wiec o osiagnieciach na tym polu ciezko marzyc, status cywilny jaki sie w tym wieku ma, z czasem coraz trudniej zmienic, a nawet jesli, to zwykle rzutuje to na stan ogolny tylko w negatywnym sensie. Karty rozdane. Graj tym co masz, albo spierdalaj. Na wiecej nie licz.
                                • marek.zak1 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 12:46
                                  hello-kitty2 napisała:

                                  > Tez uwazam, ze wnioski Marka sa naciagane z uwagi na postulat, ze 'skoro znacząca większość bierze nie wymarzonego, a najlepszego z dostępnych'. Przede wszystkim KAZDA/KAZDY bierze najleszego z dostepnych.
                                  -----------------------------
                                  Z czasem element rozumu, kalkulacji tak powoduje. Im człowiek młodszy - bardziej kieruje sie emocjami i one nimi kierują. Tu reguła najlepszy/a z dostepnych nie obowiazuje.

                                  >
                                  -----------------------------------
                                  > Podsumowujac: Marek z zakumuflowany sposob promuje mit dwoch polowek jakblka czy pomaranczy, ktory jak wiemy z watku Urqu jest szkodliwy.
                                  ----------------
                                  Szkodliwy bo....


                                  --------------------
                                  Jest mu po prostu dobrze w zwiazku ale ma nachalna potrzebe ubajkowywania tego, co laczy go z zona: czary, magia, wymarzony, ect. A ze przy okazji spycha reszte, ktora nie fascynuje sie bajkami do wora 'plebs, ktorego nie stac na wymarzonego/wymarzona' to mu nie przeszkadza, jak i budowanie nietrafionych wnioskow opartych na watpliwym postulacie.
                                  -------------------
                                  Niech każdy wierzy w to w co chce. Jak ktoś nie wierzy w bajki nie jest ,,plebsem" tylko postępuje racjonalnie. Ty tez postapiłaś racjonalnie, a gdyby Twój Holender uczył Cie języka + ćwiczył, byłabyś z wyboru zapewne bardzo zadowolona, jak sądzę. Racjonalny wybór może tak samo prowadzić do szczęścia, jak emocjonalny a połówki owocu są efektem wyboru i pracy.
                                • gogol77 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 12:57
                                  hello-kitty2 napisała:
                                  > Podsumowujac: Marek z zakumuflowany sposob promuje mit dwoch polowek jakblka czy pomaranczy, ktory jak wiemy z watku Urqu jest szkodliwy.>

                                  Ja też nie wierzyłem w taki mit. Ale po spotkaniu TJ to... już nie!
                                  Bo co? Bo mam gdzieś z tyłu głowy zakodowane: stary kurwa jestem, inna mi nie da więc trzeba się cieszyć się z tego co mam??? Co jest dostępne? Nic z tych rzeczy!
                                • kag73 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 15:07
                                  "Podsumowujac: Marek z zakumuflowany sposob promuje mit dwoch polowek jakblka czy pomaranczy, ktory jak wiemy z watku Urqu jest szkodliwy."

                                  Hmm, trudno tutaj dyskutowac co jest co i co wiecej warte albo prawdziwe i dla kogo. Bo to, ze zwaizek jest dlugoterminowy(dlugoletni) nie znaczy z automatu, ze jest(bylby dla wszystkich) non plus ultra. Moja tesiwa np. twierdzi, ze na letniaka przetrwa wieki. A ja na to co mnie po tym jak ja na letniaka nie chce! Przypuszczalnie i zwiazek proteinowgo przetrwa lata, ale...no wlasnie.
                                  Marek pisze o magii czy o dwoch polowkach jabka, niech mu, moze. Ja mam w rodzinie bardzo udana pare juz ponad 30 lat razem i on mnie nedawno powiedzial o swoim zwiazku "dobralismy sie jak w korcu maku". I to okreslenie mi pasuje, wiem dokladnie o co mu w tym chodzi. Dobre okreslanie, tym bardziej, ze to widac i czuc i wie to kazdy w tej wielkiej rodzinie, no oni sie po prostu dobrali. No znalezli sie po prostu. Sa razem i sa ze soba szczesliwi, tam wszystko pasuje.
                                  Co nie zmiena faktu, ze i w mniej dobranym zwiazku ktos moze byc szczesliwy albo czesto szczesliwy, zalezy jak najbardziej od skonnosci do odczuwania szczescia i ogolnie wlasnej oceny sytuacji. Czasem pasuje tylko 50% ale te 50% sie kocha :)
                                  • marek.zak1 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 17:23
                                    kag73 napisała:

                                    > "Podsumowujac: Marek z zakumuflowany sposob promuje mit dwoch polowek jakblka czy pomaranczy, ktory jak wiemy z watku Urqu jest szkodliwy."
                                    >
                                    > Hmm, trudno tutaj dyskutowac co jest co i co wiecej warte albo prawdziwe i dla kogo. Bo to, ze zwaizek jest dlugoterminowy(dlugoletni) nie znaczy z automatu, ze jest(bylby dla wszystkich) non plus ultra.
                                    --------------------
                                    O tych połówkach to raczej nie ja. Nie wiem, jak to jest i dlaczego, bo magii się nie da wytłumaczyć.
                      • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 11:43
                        gogol77 napisał:
                        > Mężatki wytrzymywały w wierności/celibacie - średnio 3 miesiące! Robiłem badani
                        > a "terenowe" w tej materii.

                        Mozliwe. Jednak pozostaje pytanie, czy ta grupa pan (przypuszczam, ze chodzi o kobiety z wyksztalceniem technicznym, nie sprawujace opieki nad dziecmi), jest reprezentatywna dla ogolu "mezatek". W tym wypadku mam podejrzenia graniczace z pewnoscia, ze nie. I mysle, ze "mezatki" o konstrukcji psychicznej zblizonej do europejskiego archetypu kobiety nie bylby az tak rozwiazle i sklonne do zdrad.
                        Tutaj mamy kobiety:
                        A) samodzielne i przebojowe - bo zdecydowaly sie na wyjazd do obcego kraju w celach zarobkowych
                        B) nie bedace matkami lub nie gratyfikowane przez macierzynstwo - wzorowa mama nie zostawilaby przychowku samopas
                        C) z wyksztalceniem technicznym - czyli o strukturze umyslu zwyczajowo przypisywanej mezczyznom.

                        Mamy wiec przepis na Urquhartowa "hot wife" ;)
                        • gogol77 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 12:10
                          sabat3 napisał:
                          > A) samodzielne i przebojowe - bo zdecydowaly sie na wyjazd do obcego kraju w celach zarobkowych>

                          Tak!

                          > B) nie bedace matkami lub nie gratyfikowane przez macierzynstwo - wzorowa mama nie zostawilaby przychowku samopas>

                          Były takie, będące! I one wracały potem grzecznie do stęsknionych mężów! Za komuny dolar skłaniał do wielu trudnych decyzji.

                          > C) z wyksztalceniem technicznym - czyli o strukturze umyslu zwyczajowo przypisywanej mezczyznom.>

                          Tych tylko trochę - na moim kontrakcie. Ale był duży szpital z całą polską, wybitnie sfeminizowaną załogą. Lekarki, pielęgniarki! W sumie około setki!
                          Mój szef, pracodawca, Włoch - nazywał budynek w którym mieszkały: palazzo della figa - pałac cipki :-)
                          Ja nawet trochę z początku podejrzewałem, że oni mnie zatrudnili bo dzięki mnie to oni mieli dostęp do tych cipek. I korzystali z niego pełnymi garściami! A i panie ochoczo im ten dostęp zapewnialy. Wiadomo... Włosi!
                          • gogol77 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 12:24
                            gogol77 napisał:
                            > Tych tylko trochę - na moim kontrakcie.
                            Ale był duży szpital z całą polską, wybitnie sfeminizowaną załogą. Lekarki, pielęgniarki! W sumie około setki! Mój szef, pracodawca, Włoch - nazywał budynek w którym mieszkały: palazzo della figa - pałac cipki :-)>

                            Bo ja pojechałem na polski kontrakt, a dopiero po roku taka włoska firma mnie podkupiła.
                            Za 3 razy większe pieniądze :-). U włochów dziewczyn nie było.
                        • kag73 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 14:41
                          "Mozliwe. Jednak pozostaje pytanie, czy ta grupa pan (przypuszczam, ze chodzi o kobiety z wyksztalceniem technicznym, nie sprawujace opieki nad dziecmi), jest reprezentatywna dla ogolu "mezatek". W tym wypadku mam podejrzenia graniczace z pewnoscia, ze nie. I mysle, ze "mezatki" o konstrukcji psychicznej zblizonej do europejskiego archetypu kobiety nie bylby az tak rozwiazle i sklonne do zdrad.
                          Tutaj mamy kobiety:
                          A) samodzielne i przebojowe - bo zdecydowaly sie na wyjazd do obcego kraju w celach zarobkowych
                          B) nie bedace matkami lub nie gratyfikowane przez macierzynstwo - wzorowa mama nie zostawilaby przychowku samopas
                          C) z wyksztalceniem technicznym - czyli o strukturze umyslu zwyczajowo przypisywanej mezczyznom."

                          Sabat, moim zdaniem Twoje myslenie jest troche naiwne. na ten przyklad co maja do tego dzieci. matka sie byzka, dzieciak spi albo jest z babcia, ojcem, niania, w przedszkolu, ona w godzinach pracy itd.
                          Wirc dzieciak dzieciakiem i seks na boku to seks na boku.
                          Widzisz sie okazuje, ze to byl personel medyczny a nie zadne techniki :)
                      • kag73 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 14:47
                        "I niektórzy "uczeni" z tym wiązali łatwość z jaką tam nam przychodziło skłonić taka panią do rozłożenia nóg. One chodziły permanentnie nabuzowane i jak trafił się w miarę nie odrażający to.....

                        No one zwyczajnie w dodatku byly tam bez mezow/partnerow, wiec w potrzebie, w koncu kobieta tez czlowiek :) Dobrze gogol, ze tak z dobroci serca kolezakom dopomagales :)

                        "Mężatki wytrzymywały w wierności/celibacie - średnio 3 miesiące! Robiłem badania "terenowe" w tej materii."

                        Pisalam Wam jak moj kiedys zostawil zone(mnie) sama wsrod latynosow a kolega latynos mu w robocie : Chlopie, co Ty wariat zone zostawiles w kraju gdzie seks to juz nawet w powierzu wisi. Ale...zostawil ja na 2 miesiace, kto wie co by bylo po 3 miesiacach. Zonie latwo nie bylo (bo w dodatku byla tam "murzynka":)), ale miala wibrator :)
                        • gogol77 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 16:57
                          kag73 napisała:
                          > Dobrze gogol, ze tak z dobroci serca kolezakom dopomagales :)>

                          Fajnie kag, że to doceniasz!
                • wont2 Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 23:20
                  sabat3 napisał:

                  > Wont, tylko jak to zainteresowanie zauwazyc, nie mowiac o zinterpretowaniu? Nie
                  > raz zdarzalo mi sie w zyciu gapic na ladne, kragle pupy kolezanek, albo podziw
                  > iac jakie maja sliczne buzie i slodkie oczka. Sadzisz, ze kobieta jest jak kame
                  > leon i patrzy w jedna strone, a widzi lakome, meskie spojrzenia z drugiej? ;)
                  > Raczej tak nie bylo, bo jakakolwiek reakcje ze strony tych dziewczyn widzialem
                  > dopiero, gdy ewidentnie i kilkukrotnie podlapala moje "gapienie sie".
                  --------
                  Nie wiem czy chodzi o zainteresowanie per se. No jak jesteś dajmy na to w knajpie i postawisz na środku klocka a potem podzielisz go widelcem na trzy części i będziesz nim żonglować jodłując jakaś bawarską piosenkę, to pewnie wzbudzisz zainteresowanie, tyle że chyba nie o to nam chodzi. Dobra, żartuję. Chodzi mi o to, że chyba nie jesteś kurna skażony jakimś defektem ze spektrum autyzmu czy jak to się nazywa, żeby rozpoznać, że ktoś cię lubi, że ktoś z prawdziwym zainteresowaniem słucha co mówisz, że ktoś daje coś od siebie w interakcji, że jak sobie poflirtujesz to ktoś się nie żachnie tylko odwzajemni. Że laska mizdrzy się i próbuje też ci się spodobać. Nie wiem dokładnie o jakiej sytuacji piszesz, w której trudno ci zinterpretować zachowanie innych ludzi. I to też przecież nie chodzi o to, że jak fajnie się rozmawia to od razu lasia chce ci wskoczyć do łóżka czy wybierać pierścionki. Po prostu, jak jest pozytywna interakcja to pojawia się możliwość wymiany numerów, ewentualnego zaproszenia na kawę czy coś takiego. Jak odmówi, bo coś tam, to przecież nie narzucałeś się i nie weźmie cię za desperata tylko otwartego kolesia, z którym akurat nie ma ochoty pogłębiać znajomości. Jak zapraszasz na kawę w ciemno, bez jakiegoś kontekstu i wstępnego tete-a-tete to jest to dla mnie, i sądzę, że dla lasek też, trochę stalkerskie. Można oczywiście to robić, korona nam z głowy nie spadnie jak ktoś sobie o nas coś złego pomyśli, ciągłe zlewki pewnie budują kręgosłup, ale chyba za starzy już jesteśmy na coś takiego, niech się młodzież bawi w zaczepianie przypadkowych dziewczyn na ulicach czy w galeriach. Ja tam podejdę dopiero jak dostanę sygnał jakiegoś zainteresowania. Siedzisz dajmy na to w knajpie z kolegami i są jakieś dziewczyny przy sąsiednim stoliku. Zerkasz na nie od czasu do czasu albo na jedną z nich, która ci się podoba. Jak sobie rozmawiają w swoim gronie i nic ich więcej nie interesuje to nie podchodzisz, no bo w sumie po co im przeszkadzać, to też ludzie, tacy jak my. A jak zobaczysz, że któraś z nich zerknie od czasu do czasu, uśmiechnie się albo pojawi się jakaś sympatyczna interakcja przy barze, to można, jak się chce, spróbować się dosiąść i pogadać. Pogadać, ale się nie napalać jak szczerbaty na suchary, bo chodzi o miłe spędzenie czasu, o interakcję, a ewentualny bonus w postaci kontynuowania znajomości i tak w sumie nie zależy w najmniejszym stopniu od ciebie :) Przykładowo, ale i z reporterskiego obowiązku - pisałem niedawno o tej sympatycznej mężatce, którą poznałem na imprezie. Umówiliśmy się na spotkanie, trochę odkładane bo miałem wyjazdy służbowe. No i w końcu, summa summarum, napisała mi, że nie może się spotkać, bo ma kryzys w małżeństwie i musi sobie "poukładać". Odpisałem, że rozumiem i szanuję i że mam nadzieję, że sobie wszystko poukłada po swojej myśli, a jak zmieni zdanie to niech po prostu zadzwoni. Nie wiem czy to jest reakcja, pod którą by się podpisał jakiś profesor uniwersytetu PUA :) Pewnie nie, pewnie skuteczniejsze byłoby albo kuć żelazo, bajerować dalej i naciskać albo po prostu poczekać, nic nie robić i zadzwonić za miesiąc, ale po pierwsze to jestem chyba jestem za stary i mam w dupie skuteczność, a zamiast tego chciałbym traktować ludzi tak jak sam chciałbym być traktowany a po drugie, to my się na żadne "kryzysy małżeńskie" na tym etapie nie umawialiśmy :)
                  • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 01.07.17, 00:09
                    wont2 napisał:

                    > sabat3 napisał:
                    >
                    > > Wont, tylko jak to zainteresowanie zauwazyc, nie mowiac o zinterpretowani
                    > u? Nie
                    > > raz zdarzalo mi sie w zyciu gapic na ladne, kragle pupy kolezanek, albo
                    > podziw
                    > > iac jakie maja sliczne buzie i slodkie oczka. Sadzisz, ze kobieta jest ja
                    > k kame
                    > > leon i patrzy w jedna strone, a widzi lakome, meskie spojrzenia z drugiej
                    > ? ;)
                    > > Raczej tak nie bylo, bo jakakolwiek reakcje ze strony tych dziewczyn widz
                    > ialem
                    > > dopiero, gdy ewidentnie i kilkukrotnie podlapala moje "gapienie sie".
                    > --------
                    > Nie wiem czy chodzi o zainteresowanie per se. No jak jesteś dajmy na to w knajp
                    > ie i postawisz na środku klocka a potem podzielisz go widelcem na trzy części i
                    > będziesz nim żonglować jodłując jakaś bawarską piosenkę, to pewnie wzbudzisz z
                    > ainteresowanie, tyle że chyba nie o to nam chodzi. Dobra, żartuję. Chodzi mi o
                    > to, że chyba nie jesteś kurna skażony jakimś defektem ze spektrum autyzmu czy j
                    > ak to się nazywa, żeby rozpoznać, że ktoś cię lubi, że ktoś z prawdziwym zainte
                    > resowaniem słucha co mówisz, że ktoś daje coś od siebie w interakcji, że jak so
                    > bie poflirtujesz to ktoś się nie żachnie tylko odwzajemni. Że laska mizdrzy się
                    > i próbuje też ci się spodobać. Nie wiem dokładnie o jakiej sytuacji piszesz, w
                    > której trudno ci zinterpretować zachowanie innych ludzi.

                    Myślę, że autorka postu jest najprawdopodobniej na etapie "zerkania". To bardzo niebezpieczny moment, kiedy zaczyna się w głowie kręcić melodramat rodem z Pixar Studios o historii wielkiej miłości Shreka i Księżniczki Fiony.
                    Niebezpieczny, bo bywa, że gdy oblubieniec wreszcie zostanie sprowokowany do jakiejś cywilizowanej wypowiedzi, okazuje się, że jego repertuar w tym zakresie balansuje pomiędzy "co, kólwa, przyjebać ci?" a "bo ty fajna z ryja jezdeś". I baśń o Shreku wiotczeje z głośnym, pierdzącym piskiem niczym przebity igłą balonik.

                    I to też przecież nie
                    > chodzi o to, że jak fajnie się rozmawia to od razu lasia chce ci wskoczyć do ł
                    > óżka czy wybierać pierścionki. Po prostu, jak jest pozytywna interakcja to poja
                    > wia się możliwość wymiany numerów, ewentualnego zaproszenia na kawę czy coś tak
                    > iego. Jak odmówi, bo coś tam, to przecież nie narzucałeś się i nie weźmie cię z
                    > a desperata tylko otwartego kolesia, z którym akurat nie ma ochoty pogłębiać zn
                    > ajomości. Jak zapraszasz na kawę w ciemno, bez jakiegoś kontekstu i wstępnego t
                    > ete-a-tete to jest to dla mnie, i sądzę, że dla lasek też, trochę stalkerskie.

                    Jasne. Ale dla wielu ludzi etap kiedy otworzą otwór gębowy do obcej istoty i nie usłyszą w odpowiedzi rzeczowego, żołnierskiego "spierdalaj" już jest wymiernym sukcesem. A Ty galopujesz w dalekie stepy zapraszania na randki i kawy (może kakao?) w ciemno.
                    I gdyby jakaś dziewoja (he he) ni w pięć ni w dziesięć nagle podeszła do mnie z miną Arnolda Szwarcenegera z Terminatora i zamiast "I need Your clothes, Your boots and Your motorcycle" powiedziała, że chce się ze mną umówić na kawę, to też bym miał ochotę spierdalać :D

                    > Można oczywiście to robić, korona nam z głowy nie spadnie jak ktoś sobie o nas
                    > coś złego pomyśli, ciągłe zlewki pewnie budują kręgosłup, ale chyba za starzy j
                    > uż jesteśmy na coś takiego, niech się młodzież bawi w zaczepianie przypadkowych
                    > dziewczyn na ulicach czy w galeriach. Ja tam podejdę dopiero jak dostanę sygna
                    > ł jakiegoś zainteresowania.

                    Bardzo słusznie :D
                    Młodzież zaczepiająca laski na galeriach to subkultura PUA, pan w naszym wieku podczas czynności analogicznej to grasujący na galerii zboczeniec :))
                    Sierżant Iksiński mógłby przesłuchiwać długo i bez poczucia humoru, a na koniec profilaktycznie zadołować na 48h w celi z Kudłatym ;)

                    Przykładowo, ale i z reporterskieg
                    > o obowiązku - pisałem niedawno o tej sympatycznej mężatce, którą poznałem na im
                    > prezie. Umówiliśmy się na spotkanie, trochę odkładane bo miałem wyjazdy służbow
                    > e. No i w końcu, summa summarum, napisała mi, że nie może się spotkać, bo ma kr
                    > yzys w małżeństwie i musi sobie "poukładać". Odpisałem, że rozumiem i szanuję i
                    > że mam nadzieję, że sobie wszystko poukłada po swojej myśli, a jak zmieni zdan
                    > ie to niech po prostu zadzwoni. Nie wiem czy to jest reakcja, pod którą by się
                    > podpisał jakiś profesor uniwersytetu PUA :) Pewnie nie, pewnie skuteczniejsze b
                    > yłoby albo kuć żelazo, bajerować dalej i naciskać albo po prostu poczekać, nic
                    > nie robić i zadzwonić za miesiąc, ale po pierwsze to jestem chyba jestem za sta
                    > ry i mam w dupie skuteczność, a zamiast tego chciałbym traktować ludzi tak jak
                    > sam chciałbym być traktowany a po drugie, to my się na żadne "kryzysy małżeński
                    > e" na tym etapie nie umawialiśmy :)

                    O, ale cisną się różne warianty odpowiedzi, w zależności od poczucia humoru rzeczonej mężatki. Począwszy od "W porządku. Odezwij się jak już będziesz wolna." a skończywszy na "Kurwa, i znowu nici z ruchania! Ja wiedziałem, zawsze tak jest, kurwa, ZA-WSZE!" :))
                    • hello-kitty2 Re: Jak poderwac faceta? 01.07.17, 11:00
                      Wont Ci szczerze odpowiedzial, przylozyl sie, a Ty zlales nasmiewaniem sie Sabat.
                      • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 01.07.17, 11:32
                        hello-kitty2 napisała:
                        > Wont Ci szczerze odpowiedzial, przylozyl sie, a Ty zlales nasmiewaniem sie Saba
                        > t.

                        Jakim nasmiewaniem sie? Odpowiadam jak to widze, a robie sobie przy okazji jaja, bo mam dobry humor. I nie zlalem tylko odpowiedzialem. A co to, stypa, ze mam zachowywac pelna powage?
                      • zawle Re: Jak poderwac faceta? 01.07.17, 12:25
                        hello-kitty2 napisała:

                        > Wont Ci szczerze odpowiedzial, przylozyl sie, a Ty zlales nasmiewaniem sie Saba
                        > t.

                        Kitka...dzięki Bogu że dzieci nie uczysz i żyjesz w tych czasach w których żyjesz ( a nie w jakiejś dyktaturze/totalitaryżmie).
                  • hello-kitty2 Re: Jak poderwac faceta? 01.07.17, 11:02
                    Wont pytanie: czy Ty te mezatki w interakcjach to wybierasz/przyciagasz czy po prostu wszyscy dookola sa zajeci?
                    • wont2 Re: Jak poderwac faceta? 02.07.17, 21:45
                      hello-kitty2 napisała:

                      > Wont pytanie: czy Ty te mezatki w interakcjach to wybierasz/przyciagasz czy po
                      > prostu wszyscy dookola sa zajeci?
                      -------
                      Nie wiem. Normalnie, rozmawiam z kimś i jak nie ma obrączki to nie wiem czy mężatka. Jak z rozmowy wyniknie, że mężatka, to co to zmienia? Jeśli się fajnie rozmawia, to dalej się fajnie rozmawia. Z drugiej strony, jak laska nosi obrączkę to dla mnie to sygnał - mam męża i jestem z tego dumna. I że będę mógł z nią interesująco porozmawiać - o dzieciach, pracy, zdrowiu, pogodzie, no generalnie na wszystkie tematy, na które nie chce mi się rozmawiać.
                      • sabat3 Re: Jak poderwac faceta? 03.07.17, 07:19
                        wont2 napisał:

                        > Z drugiej strony, jak laska nosi obrączkę
                        > to dla mnie to sygnał - mam męża i jestem z tego dumna. I że będę mógł z nią i
                        > nteresująco porozmawiać - o dzieciach, pracy, zdrowiu, pogodzie, no generalnie
                        > na wszystkie tematy, na które nie chce mi się rozmawiać.

                        Moja zona nosi obraczke nawet do snu, a dumna z meza jest, delikatnie mowiac... srednio.
                        No fakt, ja nie nosze.
                        • wont2 Re: Jak poderwac faceta? 03.07.17, 08:41
                          Pisalem, ze jest dumna z tego ze ma meza, a nie ze z meza ;)
    • facettt i nadal te 19-to wieczne obiekcje... ? 26.06.17, 13:22
      Polskei wychowane wpoilo mi inny model - to do faceta nalezy inicjatywa...


      i nadal te 19-to wieczne obiekcje... ?

      - po pierwsze zyjemy w wieku 21.szym, a po drugie (jak sie domyslam) zyjesz na Zachodzie,
      gdzie te staroswieckie zasadyj juz jakies 100 lat temu porzucono...
      • kag73 Re: i nadal te 19-to wieczne obiekcje... ? 26.06.17, 13:42
        "- po pierwsze zyjemy w wieku 21.szym, a po drugie (jak sie domyslam) zyjesz na Zachodzie,
        gdzie te staroswieckie zasadyj juz jakies 100 lat temu porzucono..."

        Niby tak, chociaz nie do konca, ale w Polsce jak i na Zachodzie gdyby ten facet na nia lecial, to...ma praktycznie prawie zapodane na tacy. Nie musi sie zbierac na odwage, zagajac, kombinowac, szukac okazji do zagajenia, bo...to wszystko juz bylo/juz ma. I gdyby chcial juz by dzialal, wiec niestety spojrzmy prawdzie w oczy :(
        • marek.zak1 Re: i nadal te 19-to wieczne obiekcje... ? 26.06.17, 15:17
          kag73 napisała:

          > Niby tak, chociaz nie do konca, ale w Polsce jak i na Zachodzie gdyby ten facet na nia lecial, to...ma praktycznie prawie zapodane na tacy. Nie musi sie zbierac na odwage, zagajac, kombinowac, szukac okazji do zagajenia, bo...to wszystko juz bylo/juz ma. I gdyby chcial juz by dzialal, wiec niestety spojrzmy prawdzie w oczy :(
          --------------------
          Ma kogoś, nie podoba mu się, kryptogej, masturbator? I jak tu żyć?
          BTW u trochę dalszych znajomych ujawnił sie kolejny kryptogej. Rodzina, żona, dwoje dzieci.
          • stokrotka_a Re: i nadal te 19-to wieczne obiekcje... ? 27.06.17, 10:38
            marek.zak1 napisał:

            > BTW u trochę dalszych znajomych ujawnił sie kolejny kryptogej. Rodzina, żona, d
            > woje dzieci.

            Jeśli ma żonę i dzieci z nią, to może być co najwyżej biseksulany, ale nie gej.
            • kag73 Re: i nadal te 19-to wieczne obiekcje... ? 27.06.17, 11:01
              "Jeśli ma żonę i dzieci z nią, to może być co najwyżej biseksulany, ale nie gej."

              A kto Ci to powiedzial? Jestes w bledzie.
              • stokrotka_a Re: i nadal te 19-to wieczne obiekcje... ? 28.06.17, 13:34
                kag73 napisała:

                > A kto Ci to powiedzial? Jestes w bledzie.

                Sama jesteś w błędzie. ;-)
    • odczepcie_sie Re: Jak poderwac faceta? 29.06.17, 15:22
      To do faceta należy inicjatywa, uważasz? Skoro tak sądzisz, no to okej, czekaj sobie, aż on ją wykaże, tylko w takim wypadku się nie skarż, jeśli nic z tego nie będzie.
    • krzysztof-btkowski Re: Jak poderwac faceta? 29.06.17, 21:14
      Jeżeli "ON'" Cię nie zauważył, to "olej". Nie warty zachodu. Jeżeli się zakochałaś, to znajdziesz sposób, tylko powoli i z rozmysłem.
      • tessa2017 Re: Jak poderwac faceta? 19.08.17, 22:37
        Powoli i z rozmysłem, czyli jak? Co doradzasz?
    • delfina77 Re: Jak poderwac faceta? 29.06.17, 21:29
      Zaproponuj mu jakieś wyjście razem. Pewnie gdybyś mu się podobała, sam by z tym już wyszedł, ale nigdy nie wiadomo. Przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz. Szkoda czasu na wzdychanie do kogoś jak nastolatka:) Do odważnych świat należy
    • jugo Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 11:48
      Jako facet radzę, podejdź i po prostu zapytaj czy miałby ochotę się spotkać. Jeśli jest zainteresowany/wony/bez zobowiązań to pewnie się zgodzi a jeśli nie jest zainteresowany to odmówi i nie ma co drążyć :D
    • poparzony Re: Jak poderwac faceta? 30.06.17, 17:18
      Mniej pić i zakładać majtki, może jaki normalny skusi się wtedy ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka