Dodaj do ulubionych

Imrezy rozwodowe

18.01.18, 20:38
Klientka zażyczyła sobie, by jej impreza zaczęła się od odwołania przysięgi, jaką sobie wraz z byłym składali. Przy tym samym ołtarzu, przy którym stali. Szło to tak: „Ja, Maria, nie biorę sobie ciebie za męża. Nie będę ci wierna w dobrych i trudnych czasach, w chorobie i w zdrowiu. Nie będę cię kochać i szanować do końca mojego życia”. Po odwołaniu przysięgi ojciec panny młodej zabrał ją sprzed ołtarza do wyjścia, prowadząc wzdłuż tych samych ławek, obok których wchodziła do kościoła lata temu. Potem wszyscy pojechali na divorce party do sali Richarda przeznaczonej specjalnie na imprezy rozwodowe i tańczyli do przebojów typu „Hit the Road Jack”, „I Will Survive” czy „Fine Without You”.
Obserwuj wątek
    • prochottka1 Re: Imrezy rozwodowe 19.01.18, 14:30
      no i ???
    • obrotowy niesmaczne 20.01.18, 23:43
      cieszyc i radowac sie z odwolania swojej uroczystej przysiegi.

      kazdy rozwod - niezaleznie od przyczyn jest porazka - przynajmniej dla jednej ze stron.
      • marek.zak1 Jaka nazwa? 21.01.18, 09:53
        obrotowy napisał:

        > kazdy rozwod - niezaleznie od przyczyn jest porazka - przynajmniej dla jednej ze stron.
        ----------------------
        Urządza się stypy, to można urządzić i imprezę rozwodową. Jak ją nazwać? Jakieś propozycje?
        • zawle Re: Jaka nazwa? 21.01.18, 10:41
          uwalnianka od kłamanka
        • sabat3 Re: Jaka nazwa? 21.01.18, 11:01
          marek.zak1 napisał:
          > Urządza się stypy, to można urządzić i imprezę rozwodową. Jak ją nazwać? Jakieś
          > propozycje?

          Udupiny.
        • obrotowy zenada. 21.01.18, 20:44
          marek.zak1 napisał:
          Urządza się stypy, to można urządzić i imprezę rozwodową.


          Stypa jest czym niezaleznym od woli w niej uczestniczacych.
          zyjemy i umieramy - taki los.
          jest swego rodzaju "oczyszczeniem"

          impreza rozwodowa sankcjonuje to, ze przynajmniej jedna ze stron zlamala WLASNE zobowiazania.
          • marek.zak1 Re: zenada. 21.01.18, 22:59
            obrotowy napisał:
            > impreza rozwodowa sankcjonuje to, ze przynajmniej jedna ze stron zlamala WLASNE zobowiazania.
            -------------
            Nie można się zobowiązać do miłości. ale do tego, że jak miłość minie, lojalnie sie o tym poinformuje.













            • obrotowy nadal zenada. 22.01.18, 19:54
              marek.zak1 napisał:
              Nie można się zobowiązać do miłości. ale do tego, że jak miłość minie, lojalnie sie o tym poinformuje.


              o tym to sie lojalnie informuje - na rozprawie rozwodowej.

              impreza rozwodowa - jest rodzajem "uciechy" - czyli radoscia z nielojalnosci
              (ktorejkolwiek ze stron)
          • sabat3 Re: zenada. 21.01.18, 23:40
            "Żenada"? To nie jest dobre określenie na imprezę rozwodową. Raczej na żenienie się, jak sama nazwa "żenada" sugeruje.
            • obrotowy no z tym sie mozna zgodzic. 23.01.18, 15:30
              jezeli zenienie sie jest zenada pod przymusem (np. wskutek ciazy panienki)

              - to potem impreza rozwodowa jest tego logiczna konsekwencja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka