aruana
27.11.04, 11:19
Serce mi peka, ciagle rycze, wczoraj w poludnie wszytsko bylo jeszcze
"normalne", wieczorem powiedzial, ze nie chce mnie krzywdzic, poniewaz bardzo
mnie kocha i zalezy mu na mnie, wiec to niesprawiedliwe wobec mnie. Spotyka
sie z jakas panna z pracy. A ja sie Jemu po prostu znudzilam. A ja glupia
myslalam, ze mimo ogromu problemow, jestesmy w stanie zniesc wszystko, bo to
co nas laczy jest wyjatkowe i bardzo silne, ze taka milosc sie nie trafia dwa
razy. 1 grudnia jest nasza rocznica 5 lat ze soba. Ostatnio bylo bardzo zle,
ale wlasnie pojawily sie nowe perspektywy, wlasnie teraz mielibysmy szanse na
zupelnie inne zycie. Nic nie rozumiem......