Dodaj do ulubionych

tylko żeby się wyżalic

07.07.05, 01:50
wpół do drugiej w nocy, mąż już śpi od 3 godzin, a ja tu znowu siedzę
sama...a on pewnie przyjdzie i będzie przepraszał, a ja nie wiem czy chcę
tego słuchać.
Jestem z moim mężem od 7 lat. Przed nim spałam tylko z trzema innymi
facetami, i to w sumie byłam pijana a faceci byli beznadziejni...od początku
seks z mężem nie był magiczny, ale myślałam że w miarę czasu może ja dostanę
wreszcie orgazmu albo będzie to wszystko dłużej trwać. Ale lata mijają, mamy
dwójkę dzieci i nic. Miałam jeden orgazm z moim mężem, ale to po 3 godzinach
seksu. Seks oralny wogóle mi nie sprawia przyjemności, wręcz ból. Byłam
nieszczęśliwa że nie mogę osiągnąć orgazmu, choć przyznaję że seks ogólnie
sprawia mi dużo przyjemności, bardzo lubię się kochać i przyzwyczaiłam się że
nie będzie szczytowania. Ale mój mąż wcale się już nie stara, czasem jest 15
min gry wstępnej, ale najczęściej to jest minuta całowania się , miętoszenie
biustu, włazi na mnie i po sprawie.
Niedawno kupiłam wibrator i co? orgazm mogę mieć w minutę. Mąż o tym wie i
dziwnie do tego podchodzi.
Ja mam już dość. Naprawdę. Mam 26 lat i czuję, że mam beznadziejne życie
seksualne. Staram się, ubieram, uwodzę...i może w 2 przypadkach na 7 mi się
udaje namówić męża na seks, nie wiem po co - bo to trwa 5 minut i do
widzenia. A najczęściej to ja chcę, a on śpi.
Mimo, że kocham męża nad życie, boję się że zacznę czuć do niego coraz
większą niechęć że jego nic to wszystko nie obchodzi. Że nie chce polepszyć
naszego seksu. Bo jemu wystarcza te 5 minut i już. Boli mnie to, że on nie
widzi problemu, tego że często płaczę w poduszkę..a jak zauważy to przeprosi,
powie że to się zmieni a na drugi dzień znowu zasypia.
Napisałam to wszystko chaotycznie, ale ja naprawdę się staram. Próbuję z nim
rozmawiać, ale on to wszystko bierze bardzo do siebie i albo się obraża albo
się kłócimy. I to nic nie zmienia. A ja znowu będę spać na kanapie...
Obserwuj wątek
    • fragola72 Re: tylko żeby się wyżalic 07.07.05, 05:28
      To pociesz sie, ze nie jestes jedyna sfrustrowana. Moj seks wygląda chyba
      podobnie. Nie dosc, że nieczęsto to jeszcze szybko. Orgazmów też jeszcze dobrze
      nie rozpracowalam. On uważa, że ja go ciagle pouczam i poprawiam i wręcz
      reaguje odwrotnie. Ale wczoraj obejrzelismy razem "Seks w Wielkim Miescie"-
      odcinek o udawaniu orgazmu przez kobiety i wogole o "udawaniu". Byla też scenka
      w której macho myslał, że jest rewelacyjny w sypialni. Kochanka mu to
      wyjasniła. Ale najważniejsze, że mąż mój został skutecznie oswiecony i cos tam
      więcej dzisiaj piescił niz zazwyczaj... pewnie moja euforia nie potrwa dlugo!
    • rigby Re: tylko żeby się wyżalic 07.07.05, 09:20
      skoro z wibratorem możesz w minutę, to zastanów się, jak jest róznica między tym
      urządzeniem a mężem. Może to tylko kwestie "techniczne" albo inaczej mówiąc
      "fizjologiczne" ? Mogę rozwinąć ten wątek, ale nie wiem czy jest Ci to
      potrzebne, skoro tylko chcesz się wyżalic..
    • tomek_abc Re: tylko żeby się wyżalic 07.07.05, 09:46
      nie rozumiem...męża kochasz nad zycie...a nic a nic cię nie podnieca ,
      wibratora nie kochasz...a wystarczy minuta.....

      skomplikowane to
      wydawało mi się, że :
      ochota+miłość+seks=przyjemości (u kobiet)
      bo u nas-prostych facetów
      wystarczy : ochota + seks
      • pogoda25 Re: tylko żeby się wyżalic 07.07.05, 10:54
        Czasami Wy faceci odwalacie całą robotę związaną z seksem-nie mam na mysli
        wszystkich facetów;lae tak to jest ,że czasem my kobiet czujemy sie
        zaniedbywane,nie chciane i niedoceniane;

        moj mąż tez jest czasami leniwcem ale moje podchody do niego przynajmniej
        skutkują;

        a w przeciwienstwie do autorki postu-on nie jest az tak oporny na moje
        wdzieki,seksowna bielizna na niego działa i moje rozmowy z nim odnoszą skutek;

        ja mam 27 lat, on 35 i temperamenty tez nie zawsze są jednakowe;wszystko wymaga
        czasu,cierpliwosci i uczucia;
        zatem droga autorko postu: głowa do góry!!!!
      • unhappy_tonight Re: tylko żeby się wyżalic 07.07.05, 14:42
        nie napisałam że mnie mąż nie podnieca, wręcz przeciwnie, ale nic co on mi robi
        nie działa.
        Ale co on ma zdziałać w 5 minut?
        sama jestem zdziwiona reakcją z wibratorem, co tylko poteguje fakt że mogę mieć
        orgazm przy odrobinie zaparcia...ale trzeba chcieć, a zasypiając o 22 nic nie
        zdziała.
        a wogóle to dziękuję za wsparcie, dzisiaj mi trochę lepiej (pewnie do wieczora)
    • thistle douczanie 07.07.05, 10:54
      podrzućmu "Potegę seksu" Mastertona,moze się douczy.
      • kampai Re: douczanie 07.07.05, 12:29
        Zły przykład. Bo tobie chyba nie pomogło. Na ile zdążyłem cie poznać na tym
        forum...
        • thistle :))))) 07.07.05, 20:03
          bo to nie mnie miało pomóc.
          ja nie lubię, on - nie umiał.
          Łopatologia w tej ksiązce trafia do większości ignorantów łóżkowych,
          którzy "KochaJĄ, TO MUSZĄ" a często są zwyczajnie patałachami łózkowymi.
          Dla kobiet Masterton napisał jakąs inna książkę, ale z nią się nie zetknęłam.
          • kampai Re: :))))) 08.07.05, 07:54
            Ile w tobie radości życia!! "Patałachy", "ignoranci", "ja nie lubię". Aż
            dziwne, że jeszcze kuku sobie nie zrobiłaś...
            • tina1 Re: :))))) 08.07.05, 09:20
              Kampai , bo taka jest niestety smutna prawda!
              • ewolwenta Re: :))))) 08.07.05, 09:28
                Coś się forum ostatnio zaetykietkowało.

                Raz czytam mężczyźni są z Marsa (ciekawe jak sobie radzą z tamtejszą atmosferą)
                a Kobiety z Ziemi.

                Z chwilę czytam Kobiety są z Wenus (każdy widzi że kręci się odwrotnie) a
                mężczyźni z błękitnej planety.

                Apeluję o więcej wyrozumiałości i podejście, z gatunku złotego środka:
                - tylko niektóre kobiety to wiedzmy a pozostałe to czarodziejki
                - niektórzy mężczyźni to nieloty reszta to orły (no a przynajmniej gołębie).
                • tina1 Re: :))))) 08.07.05, 09:53
                  ewo,OK! Niech więc wszyscy będą ANIOŁY!!! :))))))))))))))))
                  • ewolwenta Re: :))))) 08.07.05, 11:31
                    ależ jesteśmy tacy

                    i tego będę się trzymać w ten piękny letni dzień

                    • kampai Re: :))))) 08.07.05, 11:51
                      I słusznie. Piweczko mrozi się w lodóweczce, karkóweczka i łosoś moczą się w
                      oleju. Przyjdą znajomi, pośmiejemy się, pojemy, wypijemy. Będzie sympatycznie!
            • thistle Re: :))))) 09.07.05, 15:13
              spox,seks był na horyzoncie, to mi humorek opadł. Zagrozenia nie ma , życie
              jest piękne ;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka