mama_marty
31.07.05, 22:13
No, własnie jak sobie z tym poradzić? To jest takie bolesne i upokarzające.
Czy mozna przejść do porządku dziennego i żyć dalej? dla mnie jest to wręcz
niemozliwe. Jak mam sobie poradzic ze soimi uczuciami. Czuję do męża wstręt i
odrazę, obrzydzenie itp. Myśl o tym co robił z inną a później przychodził do
mnie..., boże jaki ja wstręt czuje do niego !!! Ja go nienawidze, nie mogę
znieść jego dotyku. Poprosiłam go, żeby mnie nie dotykał, bo jak mnie dotyka
to sie we mnie wszystko spina, żołądek podchodzi mi do gardła. Nie wyobrażam
sobie, bym mogła z tym człowiekiem pójść jeszcze do łózka.
Chciałam odejśc, ale NIE MAM GDZIE!!! Mam iść z dwuletnią córeczką pod most
mieszkać??? Moja mama nie pozwoliła mi wrócić do domu rodzinnego, bo musze
sobie poradzić ze swoim problemem. Ale jak tu żyć pod jednym dachem z
człowiekiem do którego czuje wstrę? A może te negatywne uczucia miną? Jest to
świeża sprawa.
Czy któraś z Was przechodzila coś takiego i czy sobie poradziła?
Pozdrawiam, Monika