Dodaj do ulubionych

jak sobie poradzić ze zdradą męża ????

31.07.05, 22:13
No, własnie jak sobie z tym poradzić? To jest takie bolesne i upokarzające.
Czy mozna przejść do porządku dziennego i żyć dalej? dla mnie jest to wręcz
niemozliwe. Jak mam sobie poradzic ze soimi uczuciami. Czuję do męża wstręt i
odrazę, obrzydzenie itp. Myśl o tym co robił z inną a później przychodził do
mnie..., boże jaki ja wstręt czuje do niego !!! Ja go nienawidze, nie mogę
znieść jego dotyku. Poprosiłam go, żeby mnie nie dotykał, bo jak mnie dotyka
to sie we mnie wszystko spina, żołądek podchodzi mi do gardła. Nie wyobrażam
sobie, bym mogła z tym człowiekiem pójść jeszcze do łózka.
Chciałam odejśc, ale NIE MAM GDZIE!!! Mam iść z dwuletnią córeczką pod most
mieszkać??? Moja mama nie pozwoliła mi wrócić do domu rodzinnego, bo musze
sobie poradzić ze swoim problemem. Ale jak tu żyć pod jednym dachem z
człowiekiem do którego czuje wstrę? A może te negatywne uczucia miną? Jest to
świeża sprawa.
Czy któraś z Was przechodzila coś takiego i czy sobie poradziła?

Pozdrawiam, Monika
Obserwuj wątek
    • skrzydlate Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 01.08.05, 00:13
      ja rozstałam się, ale miałam gdzie sie podziać ... nie umiem nic powiedzieć,
      narazie chyba zajmij się czyms innym niz mysleniem o tym, czas pokaże co dalej..
      życze pomimo wszystko spokoju i spokoju.. i spokoju
      • mama_marty Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 01.08.05, 10:10
        Jak tu zachować spokój, jak od swojego męża słyszę, że zachowuję się jak
        smarkula, która nie potrafi poradzić sobie z tak błachą sprawą, że przecież nie
        mam 15 lat i powinnam wiedziec jak wygląda życie, że zyjemy w świcie realnym a
        nie w bajce. Było by lepiej, gdyby nic nie mówił.
        • anais_nin666 Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 01.08.05, 11:30
          Racja, lepiej, by nie mowil nic niz cos takiego. Ciekawe czy gdybys to Ty
          zdradzila tez by tak lekko do tego podszedl. Nie sadze.
          Czy jego slowa sugeruja, ze bedzie sie problem powtarzal? Czy on uwaza, ze
          zdrada to cos normalnego w zwiazku? Jezeli tak, to chyba sie lepiej rozstac, bo
          takiego meza trudno bedzie znosic na co dzien, natomiast jesli sadzisz, ze to
          byl tylko jeden przypadkowy wyskok to moze dojdziecie do porozumienia.
          Byc osoba zdradzona to parszywe uczucie. Znam je dobrze. Niestety.
          Nie mialam wrawdzie obrzydzenia do meza, to znaczy nie fizycznie, bo po
          zdradzie (to chyba nietypowe zachowanie) mialam na niego niesamowita chec...,
          ale psychicznie to bylo gorzej, bo byly momenty, ze go wrecz nie znosilam. W
          swej bezmyslnosci powodowal, ze czulam sie jeszcze gorzej niz powinnam. Nim w
          koncu zaczelo byc normalnie minelo duuzo czasu, ponad rok. Ale zal pozostal.
          Moze inaczej by bylo gdyby maz zachowywal sie po ludzku, ale on przy calej
          skrusze niczego nie chcial zmieniac. Chodzil gdzie chcial, z kim chcial i
          jeszcze sie pieklil, gdy mi bylo smutno, gdy enty raz mnie zostawial na cala
          noc. Sugerowal, ze go szantazuje emocjonalnie... Hmmm, ja tylko chcialam z
          mezem czasem spedzic wsponie w domu weekend. Zatem bylo ciezko i pewnie Tobie
          tez tak bedzie przez jakis czas. Ale to minie.
          Pogadajcie o tym jak on sobie wyobraza wspolna przyszlosc. Jesli ma chec nadal
          robic skoki w bok to odejdz od niego. Chyba, ze masz tyle sily, by to znosic.
          • kampai Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 01.08.05, 11:58
            A dlaczego to zrobił? Wytłumaczył?
            • gwiazda37 Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 01.08.05, 12:28
              No właśnie......dlaczego......być może problem leży też i po Twojej
              stronie........
              • woman-in-love Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 01.08.05, 13:25
                Zachowanie twojej matki jest niepojete. Po co są matki w takim razie???
                • kampai Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 01.08.05, 15:08
                  Ja rozumiem matkę. Sam zrobiłbym tak samo. Czy mam poświęcać mój czas na
                  emeryturze, by dzielić problemy emocjonalne moich DOROSŁYCH dzieci??!! Sory,
                  ale problemy łóżkowe moich dzieci mnie nie interesują. No chyba, że nie ma
                  wnuków... to bym się zainteresował. Ale nie w takim przypadku.
                  • ewolwenta Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 01.08.05, 15:58
                    Ciekawe ile miłości, cierpliwości i wyrozumiałości będą miały Twoje dzieci dla
                    Ciebie gdy będziesz zniedołężniałym osiemdziesięciolatkiem. Nie jestem
                    zwolenniczką zaglądania dzieciom pod kołderkę, ale dobrze jest mieć świadomość,
                    że rodzice zawsze stoją w pogotowiu by rzucić koło ratunkowe. Bez zbędnych
                    pytań.
                    • kampai Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 02.08.05, 09:46
                      Problemy łóżkowe dzieci to jeszcze nie niedołęstwo. A koło ratunkowe się rzuca,
                      gdy człowiek tonie. Z braku seksu nikt jescze nie utonął. Utonie, jak wyda całą
                      kasę na psychoterapeutów. Ale i tu trudno pomagać. W końcu dorosłej osoby to
                      dotyczy. Jedni wydają kasę na psychoanalityków a inni na lody "Grycan". No
                      popatrz, przychodzi do mnie syn i mówi: słuchaj związek mi się rozpada, bo ja
                      chcę dwa razy w tygodniu a ona raz na rok. No i co ja mam mu powiedzieć? Mam mu
                      pokazać językiem, jak ma to robić by ona chciała częściej. Powiem: stary,
                      amszu już trzydzieści lat, jesteś dorosły, radź sobie. Jak z takim banałem
                      sobie nie radzisz, to co zrobisz jak wyleją cię z roboty? Weź się w garść i
                      wołaj kelnerkę, bo browar się skończył.
                      • kampai Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 02.08.05, 09:46
                        To "amszu" miało myć "masz" :-)).
                      • ewolwenta Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 02.08.05, 17:00
                        Chyba nie takie sytuacji dotyczy ten wątek. Nie zauważyłeś Kampai?
                      • mama_marty Re: jak sobie ..., do kampai 02.08.05, 21:55
                        Jak juz dobrze ewolwenta zauważyła nie tego dotyczy ten post. Ja nie poszłam do
                        mamy wyżalić się, bo kochamy sie tyle razy a nie tyle, że tak a nie siak.
                        Uważam, że pewne tematy pozostaja w kwesti dwojga osób, nawet z przyjaciółka o
                        tym nie rozmawiam, takie mam zasady, zatem kampai znacznie odbiegłaś od tematu.
                      • woman-in-love Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 03.08.05, 09:48
                        kampai współczuję twojemu synowi. Taka odpowiedz od ojca to dno.
        • skrzydlate Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 05.08.05, 19:16

          pojeb... gośc, to tyle, no własnie takiego masz.. i co z tym fantem, robic? nie
          zmienisz czlowieka, skoro ma wrazliwośc nosorożca, to ma, a zyc trzeba, jednak
          pracuj nad twardościa serducha... no bo inaczej tylek jak z betonu bedziesz
          miala od nadstawiania .... po prostu mięłłość poszła, bye bye.. teraz surowy
          rezim zyciowy, jak juz przestaniesz go nienawidziec pewnie zrobisz to samo zeby
          poczuc sie kobieta albo rozstaniesz sie z nim... jeszcze opcja tzw Matki Polki
          ale to kanalizujące rozwiazanie, w koncu jestes kobietą jeszcze, oprocz tego, ze
          matką.....
    • yoric Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 01.08.05, 13:45
      Niestety. Przyznam, że to chyba jedyny aspekt, w którym zgadzam się z feminizmem
      (tym, jaki znam z mediów). Za łatwo facetom przychodzi dominacja finansowa i
      uzależnienie partnerki.
      Z drugiej strony, z Waszego mieszkania przecież Ciebie i dziecka nie wyrzuci.
      Może wyjście to pozew o rozwód; przy uznaniu winy, z czym chyba nie będzie
      problemu, oznacza to jakiśtam podział majątku i alimenty.
      pzdrv
      • anais_nin666 Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 01.08.05, 14:00
        Tak, to w Polsce nadal kulejąca sprawa. Facet jest winny, ale to kobieta musi
        uciekać, opuszczać, tułać się z dzieckiem itd.
        Ale jeśli chce się zachować godnośc, mieć spokój to czasem warto uciec z takiej
        matni choćby do domu samotnej matki, poszukac prawnika, ktory zajmie sie
        roszczeniami wobec meza, np. sprawą o alimenty, podzial majatku itd. Za darmo
        przyjmuja w niekt. dni miesiaca prawnicy w Urzedach Pracy, w Opiece Spolecznej
        itd. Jeśli pracujesz to zawsze z dzieckiem z pensji, alimentow i swiadczen z
        opieki (niewielkich, ale zawsze...) sie utrzymasz, jesli nie - pozostaje
        poszukac tej pracy. Finansowe uzalenienie od faceta to makabra...
        Kobitki do pracy! Nie ma nic gorszego niż być na czyimś utrzymaniu, brr...
        • anula36 Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 01.08.05, 14:05
          jakiekolwiek uzaleznienei od faceta to makabra - finansowe,mieszkaniowe,
          emocjonalne, wtedy taki facet jzu wie ze moze sobie pozwolic na wszystko. Z
          drugiej strony kobietek ktore rade sobie dadza i szukaja faceta tylko dlatego
          ze milej razem, mezczyzni sie troche boja.
          Grunt to zloty srodek:)
          • mama_marty Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 01.08.05, 18:37
            Ja nie twierdzę, że jestem bez winny. Wiem, że popełniłam błędy i że
            przyczyniłam sie do jego zaniedbania, ale tak samo on zaniedbał mnie. ale czy
            to usprawiedliwia jego zachowanie, przeciez ja tez mogłabym poszukac sobie
            mężczyzny, który dałby mi to czego nie dostałam od niego, ale w zyciu sa pewne
            zasady i trzeba sobie ustalic hierarchie wartości. Czy mężczyżni zawsze musza
            być usprawiedliwieni za zdradę "bo to ona pchneła go w ręce kochanki". Ale w
            zasadzie nie to było istota tego postu, dlatego pozwole sobie jak na razie nie
            ciągnąć tego dalej.
            Jestem na urlopie wychowawczym, bo takie mieliśmy założenia na poczatku, że
            córcia będzie z mamą do 3 roku, no ale życie zawsze może to zmienić.
            Wiedziałam, że odchodząc od niego bede musiała wrócic do pracy, ale czy
            mialabym gdzie wrócić, tego nie wiem.
            Co do zachowania mojej mamy - ja ją w jakimś stopniu rozumiem, ale to było
            bolesne doświadczenie, dowiedzieć się, że dom rodzinny jest dla mnie zamkniety.
            To raczej nie jest pierwszy wyskok, tylko nigdy wczesniej nie miałam tak
            mocnych dowodów. Juz kilka razy były poważne awantury i obiecanki, że nic sie
            jeszcze nie wydażyło, że bardzo mnie kocha i zrobi wszystko by było dobrze. Po
            raz pierwszy gdy była w 8 miesiącu ciąży, a zaznaczę, że pomimo ciąży mieliśmy
            całkiem udane życie intymne. Już wtedy go spakowałam i wystawiła walizki za
            drzwi, były wilekie łzy i szok z odkrycia prawdy. Nie sądziłam, że jest takim
            zakłamanym człowiekiem. Ale po wielkich obietnicach i zapewnieniach, że do
            niczego jeszcze nie doszło walizki wróciły. Może pomyślicie, że jestm głupia i
            naiwna, że juz wtedy wykazywał powazne tendecje do tego, a te zapewnienia to
            było tylko czcze gadanie. Ale w sytuacji kiedy podejrzewamy i mamy tylko
            domysły co do ewentualnej zdrady to zawsze jest jakś nadzieja, że może
            faktycznie jeszcze do niczego nie doszło i to pozwalam nam trwac dalej, że
            każdy może mieć chwile słabości i realne ryzyko utraty kobiety i dziecka
            potrafi wstrząsnąć facetem. Ale zetknięcie sie z faktem dokonanym jest już
            bardzo bolesne. Zatem twierdzę, że mąż ma ku temu bardzo duże tendencje.
            Jesteśmy młodem małżeństwe, zatem jesli chodzi o podział majątku to nie mamy za
            wiele, każdy wie czyje co jest. Mieszkanie całkowiecie zostało sfinansowane ze
            strony męża i teścioweie postarali sie o intercyzę na nie.
            Wiem jedo: zranił mnie i moje uczucia, upokorzył i ośmieszył a przy tym brak
            jakiejkolwiek skruchy (bo to przeciez normale, że facet czasami może zrobic
            sobie skok w bok, oczywiście w mniemaniu męża). Jest mi bardzo ciężko to
            przełknąć, nie wiem co przyniesie przyszłość, ale wiem, że bedę dążyc do teo by
            nie być od niego zależną. Mieliśmy całkiem dobry start, szkoda, że tak łatwo
            przyszło mu to zespuć.
            • mama_marty Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 01.08.05, 18:49
              A może ja faktycznie przesadzam? Może za bardzo to wyolbrzymiam, jak mówi mój
              mąż. może rzeczywistośc faktycznie taka jest? Tylko, że w moim mniemaniu nie
              powinno być takich zachowań.
              • thefuture Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 02.08.05, 07:50
                pozdrawiam Cię i współczuję, znam ten ból, który doprowadził mnie na pogranicze
                depresji. Mamy obydwoje to nieszczęście, że trafiliśmy na nieodpowiedzialnych i
                w sumie niedojrzałych partnerów. Też tak kiedyś myślałem jak Ty, tzn: mąż
                (czyli ja) zapracowany, gonił za kasą na spłatę kredytów i aby zapewnić
                rodzinie byt zamiast zająć się żoną, no więc nie dziwne, że znalazła
                sobie "przyjaciela". Ale wiesz co - okazało się, że takie moje myślenie zostało
                zinterpretowane jako przyzwolenie na wszystko (czyli na nowe wyskoki). I
                patrząc na to z perespektywy paru ostatnich lat, szkoda czasu i mojego zdrowia,
                szkoda zawiedzionych nadziei, szkoda oszukiwania i łudzenia się. Życie płynie
                bardzo szybko i jeżeli ktoś nie docenia nas i naszego poświęcenia, to do
                widzenia - tak uważam. Oczywiście każdy robi błędy i jeżeli to był jednostkowy
                głupi występek, jest po nim żal i chęć poprawy, to zasługuje na szansę. Inaczej
                szkoda zdrowia i czasu. Zabezpiecz swoje prawa do dziecka i majątku i tyle, i
                nie płacz za niedojrzałym głupcem, szkoda łez. A być może kiedyś znajdziesz
                oparcie i zrozumienie w kimś, kto będzie wdzięczny za Twoją miłość i dobroć i
                odpłaci Ci tym samym - bo przecież jesteś osobą a nie rzeczą. pozdrawiam i
                trzymaj się
                • gusia_g Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 02.08.05, 20:57
                  Bardzo trudno Ci bedze?Ale poradzisz sobie ,napewno.Badź spokojna ale nie
                  pozwól takiem prymitywnemu facetowi umilac ci takimi słowmi zycia.Jestes matką
                  i to narazie niech stanowi twój cel .Mysl o dziecku a bedzie ci łatwiej.Nie
                  zmuszaj się do niczego to twoje życie i sama zadecyduj co dalej.A tak na
                  marginesie masz "fajną" matkę ,współczuję.Byłam w takiej samej sytuacji i z
                  dwójką dzieci .Przez moment swiat sie zawalił a le teraz jest OK.Trzymaj się i
                  walcz o siebie dla siebie ,ale z klasa i spokojnie.Trzymam za ciebie kciuki.
    • thistle Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 02.08.05, 15:28
      masz prawo czuć, to, co czujesz. Jśli nie masz mozliwosci uzyskania wsparcia od
      rodziny,poszukaj wśród przyjaciół, nie kryj go, opowiedz rodzinie i teściowej
      (mja stanęła by za mną murem, moze Twoja też).Poszukaj pomocy psychologa- w
      wielu miastach są bezpłatne, całodobowe Centra Interwencji Kryzysowej.
      Tż czułabym obrzydzenie. Trzymaj się ciepło, dbaj o córcię, i nie daj się
      biedzie.
      • mama_marty Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 02.08.05, 22:36
        Myślę, że będzie ciężko, ale faktycznie mysl o dziecku dodaje mi sił. Staram
        się zachowywac spokojnie i powoli mi sie to udaje. Juz w zasadzie się
        wyciszyłam, adrenalina opadła i w tej chwili czuję się jak dentka, do tego
        niemal dwa dni głodówki i efekt gotowy, ledwo trzymam się na nogach, ale
        trzymam się i nie upadnę, bo to nie warte jest tego.
        Gusia_g to dobra rady by walczyć o siebie z klasą, będe o tym pamiętać. Ja
        również Cię pozdawiam i życzę powodzenia w życiu.
        Po kilkudniowych rozmowach, mążowi w końcu opadły jakieś klapi z oczu. Jak sam
        powiedział, zrozumiał coś i dostrzegł coś, czego wcześniej w tym wszystkim nie
        widział. Wkońcu wykazał skruchę. Twierdzi, że jego uczucia do mnie się nie
        zmieniły a tamto to był głupi epizod i w tej chwili zrobi wszystko by dźwignąć
        ten związek do góry (o ile nie będę mu w tym przeszkadzać, miał na mysli moje
        uprzedenia). Dam mu jeszcze szanse, niech pokaże na co go stać, obym tylko
        poradziła sobie ze swoimi uczuciami. Jest gotów pójść nawet do jakieś poradni
        małżeńskiej, widac, że chce coś z tym zrobić. Córeczka jest bardzo za nim,
        lepiej by dziecko miało swojego tatusia. Jednak jest to ostatnia szansa i
        dobrze o tym wie, że w przeciwnym razie będzie miał dziecko na telefon i
        alimenty.
        Co do rozmawiania z rodziną i przyjaciólmi, pół rodziny juz wie. Siostra męża
        powiedział, że zawsze będe miała w niej oparcie, teście jeszcze nie wiedzą, bo
        wypoczywają, włąśnie jutro wracają i prawde powiedziawszy waham sie czy ich o
        tym poinformować, mieli ostatnio juz trochę nerwów. A w zasadzie trochę wstydzę
        się o tym rozmawiać, może to głupie, ale czuje sie przy tym bardzo upokorzona i
        ośmieszona.
        Bardzo dziekuje, że wypowiedział sie także mężczyzna, dobrze wiedzieć, że są
        mężczyżni, którzy myśla inaczej niż mój mąż - pozdrawiam i życzę spotkania
        kobiety, która będzie potrafiła docenić to jakim jesteś mężczyzną i mężem.

        Jestem wdzięczna za wszystkie wypowiedzi i za wsparcie, nie spodziewałam sie
        takiego odzewu. Jednoczesnie przepraszam za błędy w pisowni, ale brak mi
        świeżego umysłu.

        Pozdrawiam wszystkich ciepło, dobrze wiedzieć, że można na Was liczyć.
        • gusia_g Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 03.08.05, 21:19
          Strasznie się cieszę, że powolutku "łapiesz pion" emocjonalny.Tak daj meżowi
          szansę,ale nie dla dziecka ani w imię nierozerwalności rodziny.Daj mu sznse bo
          go porostu jeszcze kochasz co nie jest niczym dziwnym.Bardzo cię prosze tylko
          wykazuj się zdrowym egoizmem.Z teściami narazie daj sobie spokój ,zawsze ich
          syn będzie im bliższy i pewnie trochę beda ciebie oskarżac o te sytucję a to
          może popsuć wam relacje.Lepiej, aby to sam mąz przyznał sie swoim rodzicom
          jesli zapytają?Bedę mocno trzymała za Ciebie kciuki.Jesli się nie uda to
          pamiętaj ,że to Wam się nie udało a córeczka nadal mieć bedze ojca i
          matkę.Jestem przekonana,że uda Wam się pokonac kryzys,szczerze Tobie tego
          życzę.
        • ola_29 Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 05.08.05, 10:00
          ja też jestem za tym by teściowie wiedzieli o tym jak ich kochany synek
          postępuje. Nie czuj sie źle rozmawiając z nimi o tym. Jeżeli oni będą mądrzy -
          to będa mu ciosać kołki na głowie, a zawsze zdanie rodziców (czytaj "mamy")
          bardzo się liczy dla tekiego faceta. Może gdy oni zaingerują - to męzulek
          zauważy, że to nie są przelewki i że naprad może dużo, bardzo dużo stracić.
          Faceci nie zawsze mają swiadomość potencjalnych konsekwencji takich występków.
          Nie radze jednak rozmowy z teściami - jeżeli są nastawieni "anty" tobie.
          Wówczas tylko uświadomią mężowi, że to twoja wina, że synkowi nie układa się w
          małżeństwie i zrozpaczony musi sobie szukać szczęścia z innąbaby.
          • mama_marty Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 05.08.05, 10:13
            I tak tez sie włąsnie stało, nie sądziłam, że sprawy będa miały taki obrót, nie
            spodziweałam sie tego. Wyszłona to, jaki ja los zgotowałam jej synkowi skoro
            musiał uciec sie do takiego czynu, to ja wyszłam w tym wszytskim na idiotkę !!!
            • mama_marty Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 05.08.05, 10:16
              Z tym tylko, że to nie była żadna inna baba (w której tej poszkodowany samiec
              znalazłby ukojenie), tylko jakaś roześmiana, beztroska gówniara (wieku wolę nie
              podawać).
              • ola_29 Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 05.08.05, 11:01
                w takiej sytuacji dla mnie teściowie przestali by istnieć - zero odwiedzin w
                naszym domu, zero moich wizyt u nich. A tak wogole przestałaby sie nimi
                przejmować - totalne zero. Z czasem z pewnością zauważą twoją ignorancję, a
                może nawet zacznie im czehoś brakować????
                Prędzej czy później będa potrzebowac pomocy - z każdym dniem robia sie przecież
                coraz starsi.
                • ewolwenta Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 05.08.05, 16:09
                  stawianie sprawy na ostrzu nie zawsze prowadzi do dobrych rezultatów
                  • ola_29 Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 05.08.05, 16:14
                    jeżeli uważasz, że odsunięcie teściów, którzy i tak są przeciwko tobie jest
                    stawianiem sprawy na ostrzu noża - to Cię trochę nie rozumiem. Chyba, że
                    chcesz, żeby mamuśka wmówiła mu to wszystko co sobie wymyśli i co z pewnością
                    nie skończy się dla was najlepiej. Odstawienie teściów to jest jedyny sposób,
                    żeby jakoś przetrwać zdradę i probować lepic od nowa związek (oczywiście jeżeli
                    będzie wam obojgu na tym zależeć)
                    • ewolwenta Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 05.08.05, 16:54
                      Jeżeli mama_marty zacznie ignorować rodziców męża to on zinterpretuje to jako
                      zagrożenie i zbliży się do „mamusi” jeszcze bardziej. Nie poradzi sobie z tym
                      dziewczyna. Takie proste rady "odstaw teściów" są po prostu niebezpieczne.
                      Łatwych rozwiązań w takich sytuacjach nie ma. Trudno też żeby zachowała się jak
                      gdyby się nic nie stało, bo to też nie jest wyjście.
    • yoric Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 03.08.05, 22:29
      Powiem szczerze. Widzę mizerne szanse na sukces. Każda reakcja inna niż
      rozstanie to jednak jakaś forma przyzwolenia, a więc sygnał na przyszłość.
      Poradziłbym Ci rozstanie, ale 1. nie jestem psychologiem, 2. pewnie to i tak
      niemożliwe - zależności materialne, a pewnie też emocjonalne, dziecko...
      Skoro nie jesteś osobą, któa by się przyzwyczaiła do wyskoków męża (sporo tak
      robi, że poprzeżywa, poprzeżywa, a potem zaakceptuje, bo tak wygodniej), to
      walcz o swoje - zażądaj rozmowy w 4 osoby z teściami. Im bardziej teraz
      'zbagatelizujesz' tę sprawę, tym łatwiej będzie o powtórkę. Tak sądzę.
      Pozdrawiam
      • yoric Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 05.08.05, 18:10
        Może porozmawiaj o tym jeszcze raz, w 4 osoby (Ty, mąż, teściowie). W takiej
        sytuacji o wiele trudniejsze jest odwracanie kota ogonem, wymagałoby to wielkiej
        bezczelności.
        Jeśli teraz dasz się stłamsić, jaka będzie Twoja pozycja w następnych sytuacjach
        tego typu?
        Pozdrawiam
        • mama_marty Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 05.08.05, 22:34
          Powiem tak: gdy teściowa dowiedziala sie troche więcej szczegółów to troche
          zmieniła nastawienie, ale pogląd, że duży udział w tym wszystkim jest też mój,
          pozostał, jedynie nie spodobała jej sie reakcja męża już po. była to jednak
          tylko rozmowa telefoniczna, bo teściowa przyjechała wczoraj późnym wieczorem z
          urlopy a dzisiaj z samego rana znowu wyjechała. Pozostała jeszcze konfrontacja
          z teściem (bo wiem, że chce rozmawiać z nami) i jakie będzie stanowisko to sie
          okaże, ale juz widzę, że zawidłam sie nie tylko na męży, ale na teścich też.
          Nie odseparuję ich, bo ewolwenta ma rację. Ale wiem, że w życiu nie będę mogła
          na nich liczyć :(.

          Mąż wykazuje w końcu skruchę i dużą chęć poprawy, twierdzi, że bardzo mnie
          kocha i zrobi wszystko bym od niego nie odeszła. Dam mu szanse, może uda się
          uratowć ten związek. Bynajmniej emocje już trochę opadły i juz nie czuje
          takiego wstrętu, może cos z tego jeszcze będzie. Jestem nauczona, że z życiu
          nie mozna się za szybko poddawać.
          A przy tym wszystkim coś zrozumiałam, że musze w zyciu i z zycia wiecej brać
          cos dla siebie samej, że sie zaniedbałam (nie w sensie fizycznym, bo mam 30lat
          a wiele osób daje mi 23-24, jestem bardzo szczupła i zadbana), ale duchowym,
          towarzyskim, że od urodzenie dziecka jest tylko dom, rodzina, córeczka, zakupy,
          pranie, sprzątanie ... Zacznę częściej wychodzić z domu sama a mąż będzie
          zostawał z córeczką.
          Dzisiaj miałam nieodparta chęc wziąśc karte męża i pójść sobie na zakupy.
          Wyciągnąć z konat tyle ile będzie potrzebne na życie a reszte wydac na siebie.
          Chociaż tą małą część, którą wydał na paniusie wydać tylko na siebie, a jak
          mężuś będzie potrzebował kasy, to niech łapie fuchy i niech dorabia.

          Pozdrawiam, mama_marty
          • coinmaster Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 05.08.05, 23:10
            Kto mieczem wojuje od miecza ginie...tak odpowiadac egoizmem na egoizm..gluopta
            kobieca nie zna granic
            • anais_nin666 Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 06.08.05, 05:03
              Głupota nie zna granic bez rozroznienie na plec.
          • yoric Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 05.08.05, 23:32
            Miałem coś napisać, ale nie mam kwalifikacji, więc nie napiszę. Ja bym jednak
            namawiał na wizytę u specjalisty.
          • ewolwenta Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 06.08.05, 08:18
            Z tym, wyjściem z domu, oderwaniem się od dominującej roli matki to doskonały
            pomysł, ale nie mścij się mamo_marty. Zemsta to spirala w dół nie, której nie
            warto rozkręcać jeżeli zamierzasz jeszcze spróbować ratować małżeństwo.
            • mama_marty Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 06.08.05, 10:59
              Widzę, że wile osób źle mnie zrozumiało. ja nie po to chce sie oderwac od domu,
              żeby teraz mężowi rogi przystawić, to nie tak, NIE O TO CHODZI!!!! RANY, NIE
              ZROZUMCIE MNIE ZLE I PROSZE NIE WYSYLAC MNIE DO SPECJALISTY !!!!!

              Na tyle głupia to ja nie jestem. wyjście z domu to nie od razu rzucanie sie w
              ramiona innego faceta!!!!
              Po prostu wyjść z domu, żeby oderwac sie od tego marazmu, w który chyba sama
              wpadłam. Przecież ja nie musze ciągle byc z dzieckiem i mężem. Powinnam zadbac
              o swoje kontakty towarzyskie (a to nie znaczy wskakiwanie komus do łózka!!!!!),
              rozwinąc jakies swoje zainteresowania, albo po prostu wyjśc na miasto i
              pooglądaC wystawy :) bez szarpiącego sie dziecka u nogi, które bardzo kocham,
              ale ja w tym wszystkim przeciez tez sie liczę i wlasnie w tym wszytkim
              zapomniałam o sobie, nawet zdrowie zaniedbałaM i teraz za to wszystko zacznę
              sie brać.
              Mąż za bardzo sie przyzwyczaił do tego, że ja zawsze jestem, że nie mam
              własnego życia, a jak przy tym poczuje odrobine zazdrości (podkreślam,
              NIEUZASADNIONEJ, żeby nie było niedomówień :)) i niepewności to lepiej zrozumie
              co ma.
              JA W ŻYCIU MAM PEWNE ZASADY.

              JAK MOGŁABYM WYMAGAĆ OD MĘŻA ICH PRZESTRZEGANIE SKORO SAMA CHCIAŁABYM JE
              ŁAMAĆ!!!!!!!!

              Pozdrawiam, mama_marty
              • ewolwenta Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 06.08.05, 15:13
                nawet mi przez myśl nie przyszło żeby namawiać Cię do zdrady. Po co pchać się w
                bagienko i w niejasne sytuacje a potem leczyć moralnego kaca. NIE ASOLUTNIE,
                nie miałam tego na myśli. Przez wyjście z domu rozumiem właśnie spotkanie z
                przyjaciółmi własne hobby (kino, język, basen itp.)

                O zemście myślałam w kontekście tej twojej wypowiedzi:
                >Dzisiaj miałam nieodparta chęc wziąśc karte męża i pójść sobie na zakupy.
                >Wyciągnąć z konat tyle ile będzie potrzebne na życie a reszte wydac na siebie.
                >Chociaż tą małą część, którą wydał na paniusie wydać tylko na siebie, a jak
                >mężuś będzie potrzebował kasy, to niech łapie fuchy i niech dorabia.
          • mama_marty Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 06.08.05, 11:06
            Jeszcze raz przeczytałam swoja poprzednia wypowiedź i nie widze tam wzmianki o
            chęci takiej zemsty.
            • yoric Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 06.08.05, 12:00
              Ze specjalistą to było o obojgu, maż i żona.
              • mama_marty Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 06.08.05, 13:21
                nie bardzo rozumiem, co masz na myśli mówiąc o tym specjaliście? Chodzi o
                poradnie małżeńską?
                Ja nie daje sie stłamsić, mąż zna moje stanowisko w tej sprawie, ale przyznam,
                że jest w tym wszystkim wyjątkowo bezczelny.
                A czy takie kategoryczne rozstanie nie jest znowu najprostszym rozwiązaniem?
            • ewolwenta Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 06.08.05, 15:15
              Zemsta to nie zawsze dosłownie oko za oko.
              • woman-in-love Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 06.08.05, 18:15
                Najlepsza zemsta - to być piękną, szczęśliwą , adorowana przez mężczyzn kobietą
                Spełnioną, czego Ci zyczę. Przechodziłam przez podobne piekło. Pociesz się -
                dzieci szybko rosną :-)
                • czyja1 Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 12.08.05, 14:52
                  Tak , najlepiej to wziąśc się w garść. Zemsta nas kobiet, polega na cichym
                  podejściu do całego problemu, nie krzyczeć, nie wołać sąsiadów na roztaczające
                  się " sejmiki",niczym jak za szlachty. Wszystko pomalutku. Lepiej przemyśleć
                  skutki naszego wyboru, bo zawsze jest jedno wyjście, należne nam lub wręcz
                  niekorzystne. Dlatego powinniśmy my zdradzone kobiety pomyśleć wiecej o sobie.
                  Nie zaszywać się w kątku , niczym Kopciuszek , lecz wyjśc na przeciw w rytmie
                  pogodnego nastroju, a więc zadbać o siebie , ba zrobić nową fryzurę i rozejrzeć
                  się za kimś godnym naszej uwagi, by niegodziwy mąz dostrzegł, że ktos za nami
                  się ogląda. Mój wyczyn był taki, poprosiłam sąsiada by pomógł mi przy wózku
                  dzieciecym . Oczywiscie przyszedł z ochotą ...i mało tego wziął moejego malca
                  na rączki i mocno przytulił go do siebie. Oglądający zza okna całe zajście mój
                  mąż,wyszedł na balkon i " zawołał": a coś pan taki czuły , pańska to żona i
                  pańskie dziecko?.. Obraz był żałosny.
                  Ostatecznie przybiegł i to szybciutko do nas, "wyrwał" wózek sąsiadowi ,
                  spojrzał na niego jak wilk na owcę, mnie ująła za rękę i powiedział: a cóz moja
                  miła tak się ubrałaś? dla tego patałaja? Roześmiałam się od ucha do ucha,
                  czule spojrzałam na sasiada i odpowiedziałam mężowi: a wiesz, spójrz jakie ma
                  piękne dłonie.
                  • ewolwenta Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 12.08.05, 15:37
                    A sąsiad uczynny poczuł nagłe zakłopotanie, wziął młoteczek w piękne dłonie i
                    wymłotkował sobie z głowy pomaganie sąsiadkom. Kto chciałby zostać użyty jako
                    narzędzie (zemsty)?
                • przygarnij_mnie Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 12.08.05, 16:29
                  Najlepsza zemsta - to być piękną, szczęśliwą , adorowana przez mężczyzn kobietą
                  >
                  > Spełnioną, czego Ci zyczę

                  To jest najlepsza rada jaką można dostać. Po prostu żyj, dla samej
                  siebie,traktuj siebie sprawiedliwie i nigdy nie czuj sie ośmieszona i
                  upokorzona. Do teściów jak już się przekonałaś trzeba mieć dystans. I do męża
                  też.
    • ikselka Mamo Marty zajrzyj na forum Zdradzone zony łączmy 13.08.05, 18:05
      się! Jest ono na prywatnych, kobieta.Musisz prosic o wejście, więc napisz na
      wstępie kilka słow o sobie. Znajdziesz tam całą plejadę kobiet w podobnej
      sytuacji, one Ci doradzą, pocieszą, albo z dotychczasowych rad znajdziesz coś
      dla siebe. Powodzenia
      • mama_marty Re: Mamo Marty zajrzyj na forum Zdradzone zony łą 13.08.05, 20:06
        Cieszę się, że JESTEŚCIE. Ogólnie nastąpiło już wyciszenie. Od męża usłyszałam,
        że nigdy już TEGO nie zrobi, bo bardzo mnie kocha i.. załamałby się gdybym od
        niego odeszła. Wcześniej oczywiście tez mnie kochał, ale nie sądził (nawet mu
        to do głowy nie przyszło..., no bo to tylko sex), że może mnie tak zranić, że
        miał do tego inne podejście, jak twierdzi, mężczyżni potrafią pewne rzeczy
        rozdzielić, że to nie miało żadnego znaczenia. Ale niestety, rana jest wielka.
        Przeżyłam to bardzo, sama nie wiedziałam, że tak bardzo mogę coś takiego
        przeżyć emocjonalnie. Jak na razie schudłam 4 kg w ciągu 2 tygodni :(. Spodnie
        ze mnie spadają a i te najmniejsze rozmiary w sklepach też sa na mnie za duże,
        a do tego zaznacze, że i tak byłam bardzo szczupła. Ale to nie jest tak, że ja
        nic nie jem, jem tylko cos od środka tak mnie spala, że ..., no właśnie spala
        doszczętnie. Czuję się jak rozerwany naszyjnik pereł. Ale i tak jest już
        lepiej.
        A co do teściów, to juz wiem, że lepiej jednak w życiu z nimi na dystans. Nigdy
        nie będą moimi powiernikami i w przyszłości wolę im jednak za dużo nie mówić.
        Tak będzie lepiej dla mnie, bo jak słusznie kiedys moja mama zauważyła (teraz
        miałam na to dowód), że co by ich synek w życiu nie zrobił źle to zawsze ja
        będe winna.

        Na forum zajrzę, ale jak będe miała troche więcej czasu.

        Pozdrawiam Wszystkich, mama_marty
        • m.arika Re: Mamo Marty zajrzyj na forum Zdradzone zony łą 14.08.05, 22:25
          Witam
          ja z kolei schudłam do 49 kg przy wzroście 173cm, to coś co spala od środka
          niestety rozprzestrzenia się i zawsze pozostaje... mniej lub bardziej i jeśli
          masz na tyle siły żeby to dźwigać to staraj się nie myśleć o tym co się
          stało /zbyt często/
          jestem z Tobą:-)
          • mama_marty Re: Mamo Marty zajrzyj na forum Zdradzone zony łą 15.08.05, 19:55
            Witam.

            Już w zasadzie opanowałam swoje emocje, czasami tylko coś się we mnie zagotuje,
            ale są to sytuacje coraz rzadsze.
            Myśle, że z tego wyjdziemy, jak mąz powiedział - czasami trzeba coś zburzyć by
            móc zbudować od nowa, jednak ten żal pozostanie chyba na zawsze.

            Dziekuję za wsparcie duchowe, pozdrawiam mama_marty
    • maupa1 Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 15.08.05, 20:14
      czy facet, ktory mial dlugi romans, wlasciwie chcial sie rozstac z zona dla tej
      kobiety ale nie wystarczylo mu sily, i ktory wraca do zony, ale z tamta
      dziewczyna caly czas utrzymuje kontakt, bo czuje sie za nia odpowiedzialny, bo
      potrzebuje tego kontaktu, jest w stanie wytrzymac z ta zona?
      • magdacan Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 16.08.05, 09:41
        Mysle,ze wazniejszym pytaniem jest czy ta zona z nim wytrzyma !!!
    • morbius1 Re: jak sobie poradzić ze zdradą męża ???? 16.08.05, 09:31
      Moje szanowne Damy,
      rada jest bardzo prosta. Wezcie ukochanego pod reke i idzcie z nim do swinger
      klubu. Bedzie to z pozytkiem dla obydwojga !

      moze sie spotkamy
      Morbius

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka