Dodaj do ulubionych

Za szybko do mety

02.11.05, 09:29
Problem jest pewnie znany wielu dziewczynom. Seks po 5 latach małżeństwa
zaczyna być dla mojego męża formą obowiązku, rutyną. Zabiera się do "pracy"
mało chętnie, robi swoje i kończy szybko. Niby nie zapomina o tym, że żonę
trzeba zaspokoić, ale też ma być szybko. No i tu zaczynają się schody, bo
żona (czyli ja) szybko nie chce. Wszystko jest fajnie, kiedy to ja "przejmuję
dowodzenie", ale odwrotnie jest do ... chrzanu. Nigdy nie byłam asertywna,
ani w kontaktach z najbliższymi ani znajomymi i mam poważny problem, jak
powiedzieć mężowi o tym, czego tak naprawdę mi potrzeba.
Napiszcie o tym, jak wy rozwiązywałyście takie sytuacje.
Obserwuj wątek
    • ewolwenta Re: Za szybko do mety 04.11.05, 15:42
      Traktowanie seksu jak obowiązku wynika najczęściej z tego, że przestaje być tak
      przyjemny jak tego się po nim oczekuje.
      Wiem że to banał :) ale może warto zastanowić się, co w waszych kontaktach jemu
      może nie odpowiadać?
      Przypuszczam, że nie powie jak zapytasz wprost.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka