kolejny_brak_pomyslu
23.11.05, 21:32
tak niechcacy nacisnelam enter a tu mial byc jeszcze tekst ;)No wiec jestem w
zwiazku od jakichs osmiu miesiecy i wszystko sie uklada znakomicie z jednym
wyjatkiem, w sferze erotycznej jestem nieusatysfakcjonowana. Mamy inne
potrzeby, a ja jakos nie potrafie zrozumiec, z czego wynikaja jego
ograniczone
potrzeby, dlaczego reaguje w roznych lozkowych sytuacjach inaczej niz ja i
tym
podobne. Kiedy ja mam ochote pofiglowac i wyprobowac co mozna zrobic, jak, co
poczuc, on wydaje sie juz znudzony. Mam wrazenie jakby standardowe zachowanie
sie w pelni go zaspokajalo. Troszke mnie to frustruje. Moj partner znowuz nie
bardzo potrafi zrozumiec te moja frustracje. Fajnie nam razem, ale czuje sie
jakas taka... zdolowana. Nie wiem, czy jestem pusta baba, czy co... Czy ktos
ma podobne doswiadczenia.