Dodaj do ulubionych

Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Waleni

    • eriga Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 29.08.06, 21:46
      Piszesz,że jestem za młoda. No to jak to jest z facetami bo ja myslałam, że wolą
      młodsze.
      • dixia Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 30.08.06, 08:02
        Młodsze owszem... ale nie nastolatki... ;o))))
    • eriga Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 30.08.06, 09:10
      Ale ja nie nastolatka. I zapewniam starszego pana, że ja nie jestem ani głupia,
      ani brzydka.
      • dixia Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 30.08.06, 09:22
        A ja zapewniam, że Kutno to za daleko...
        ponadto za stary jestem na randki i romansiki ;o))))
        • eriga Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 30.08.06, 09:29
          Z tym wiekiem to chyba przesadzasz. Mam wrazenie że to tylko wymówka.
          • dixia Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 30.08.06, 16:43
            Nie przesadzam... :o(((
            Prostata, bóle w krzyżu, zadyszka, parodentoza, chroniczny kaszel palacza, żółte
            zęby...
            • lolant Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 30.08.06, 17:46
              ale jak w portkach jest co trzeba , to cała reszta nie ważna :)))))))
              • dixia Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 30.08.06, 18:52
                Ale też nie zawsze sprawna... ;o))))
                • lolant Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 30.08.06, 19:17
                  oooo, ale skromność to zaleta :))))
                • kawitator Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 30.08.06, 19:18
                  Czytam te wasze dyskusje i płaczę ze smiechu prosze o więcej
                  • lolant Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 30.08.06, 19:21
                    co może nie prawda ???
                    • eriga Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 30.08.06, 19:33
                      kawi więcej chyba nie będzie bo dixia nawala. Wycofał się. Pozostaje wierny
                      żonce. Ale cóż jego strata.
                      • dixia Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 30.08.06, 22:38
                        Żona też człowiek - więc czemu nie pozostać jej wierny???
                        A że człekowi nie wszystkie organa grają tak jakby sobie to wymarzył... to insza
                        rzecz... ;o))))
                        A czy od razu strata??? Skąd mam wiedzieć, że w Wielkopolsce nie czai się na
                        mnie jakiś ben Laden w spódnicy??? A wycieczka do Kutna??? Jakoś mi nie po
                        drodze ;o))) Człowiek próbuje się jakoś łacnie wywinąć - zdradzając tajemnice
                        swej alkowy i niemocy własnego truchła - to mu nie wierzą??? To co mam napisać?
                        Że nie trzymam moczu? Mam wiatry??? Śmierdzą mi skarpetki??? Klepie spod
                        piątki??? I tak niezły wraczek ze mnie... Taki Wilhelm Gustloff normalnie...
                        Storpedowany i zawierający wiele truposzy... ;o))))
                        • lolant Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 30.08.06, 22:42
                          słuchaj są takie co i na wiatry lecą ;O)
                        • eriga Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 31.08.06, 07:28
                          Prędzej czy pózniej i tak się pokłócisz z żoną, kryzys będzie zapewniony też,
                          może zrobi się też gruba i zacznie sie czepiać i może wtedy mi ulegniesz. Męża
                          kocham, ale lubie zmiany.
                          • dixia Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 31.08.06, 08:31
                            OK. Zgadzam się po części... Tylko czemu akurat Kutno??? Jak mawia mój
                            przyjaciel: to juz nie można się gdzieś bliżej napić????
                            • eriga Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 31.08.06, 08:39
                              W Kutnie mam rodzinę i miałabym alibi.
                              • dixia Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 31.08.06, 08:52
                                No tak... A ja mam rodzinę w Hajnówce...
                  • shalimar1 Czy dalszy ciąg nastąpi? 31.08.06, 23:11
                    Bardzo, bardzo proszę o cdn ...

                    ROTFL

                    kawitator napisał:

                    > Czytam te wasze dyskusje i płaczę ze smiechu prosze o więcej

                    A propos, widzę, że wiesz kawi, że czasami aby wyjaśnić sytuację wystarczy
                    zgasić światło ;))
                    Pozdr.S.
                    • eriga Re: Czy dalszy ciąg nastąpi?Zapytaj dixie!. 01.09.06, 07:34
                      Wiem że nie przekroczyłeś 40-stki. na 100% a takich lubie najbardziej. Coraz
                      bardziej się w to wciągam. Może przejdziemy na gg?
                      • lolant Re: Czy dalszy ciąg nastąpi?Zapytaj dixie!. 01.09.06, 08:52
                        eriga napisała:

                        > Wiem że nie przekroczyłeś 40-stki. na 100% a takich lubie najbardziej. Coraz
                        > bardziej się w to wciągam. Może przejdziemy na gg?



                        NIE !!! Nie róbcie nam tego - to zbyt duża strara by byłą ;))))
                      • ewolwenta Nie no bez jaj !! 01.09.06, 08:59
                        ;)
                        • lolant Re: Nie no bez jaj !! 01.09.06, 09:02
                          ;0))
                      • dixia Re: Czy dalszy ciąg nastąpi?Zapytaj dixie!. 01.09.06, 11:12
                        Tylko czy koleś przed 40'tka nie może być zgrzybiałym ramolem???? A gg? No cóż -
                        byłaby to wielka strata dla wszelkiej maści wojerystów ;o))))
    • eriga Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 31.08.06, 10:42
      Widzisz dixia ja to mam przechlapane. Zawiodłam męża (jeszcze przed ślubem)i
      teraz bez niego gdzieś dalej ani rusz. Mogę się poruszać po dozwolonych drogach,
      oczywiście pod kontrolą.
      • dixia Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 31.08.06, 21:12
        No widzę... A ja z kolei jestem za stary na ballady... i romanse ;o)))
        • lolant Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 31.08.06, 21:23
          ha staruszku - dziś ja czekam na jeszcze - a znasz pewnie powiedzenie " stary ,
          ale jary" ?
    • eriga Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 01.09.06, 17:49
      ha ha mężuś by mi dał gg z dojrzałym mężczyzną. Ale pewnie sugerując się Twoim
      nickiem wziął by Cię za moją nową przyjaciółkę.
      • dixia Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 02.09.06, 08:33
        No tak... Problem w tym, że w moich "danych publicznych" na gg stoi jak wół iż
        jestem facetem :o))))
        • dixia Kutno znikło... 04.09.06, 15:32
          Słomiany zapał młodej Wilkopolanki uleciał tak szybko jak ekspres do Poznania ;o))))
          • eriga Re: Kutno znikło... 04.09.06, 16:02
            Ja zaproponowałam Kutno lub Konin. Ty odmówiłeś a wcześniej zaproponowałeś
            Sochaczew. Z kolei mi tam za daleko. Więc chyba na tym zakończymy nasz wirtualny
            romans. Ale całe szczęście, że na tym zakończony bo daję sobie głowę ściąć, że
            na rozmowach by się nie zakończyło.
            • dixia Re: Kutno znikło... 04.09.06, 19:13
              oooooo no proszę :o))) A skąd ta pewność??? Taka desperacja Cię ogarnia, że
              poleciałabyś na strego zgreda????
              • eriga Re: Kutno znikło... 04.09.06, 20:54
                Jaka pewnosć? Jaka desperacja?
                • dixia Re: Kutno znikło... 04.09.06, 22:50
                  A kto tu pisał o innym zakończeniu niż o kawie? ;o))) Mła????????
                  • eriga Re: Kutno znikło... 05.09.06, 08:00
                    Tak się składa, że ja kawy nie piję.
                    • dixia Re: Kutno znikło... 05.09.06, 08:05
                      No tośmy temat wykończyli ;o)))
                      • eriga Re: Kutno znikło... 05.09.06, 08:13
                        Niczego innego oprócz kawy nie potrafisz zaproponować, nie masz pomysłów?
                        • dixia Oto pomysł!!! 05.09.06, 08:41
                          1. Spotkanie na dworcu PKP. Szybka i krótka rozmowa w "strefie dla palaczy" na
                          peronie 3. Potem sprint do monopolowego i zakup środków odurzających typu "żur".
                          Konsumpcja w okolicznych krztolach. Kolejny papierosik. Uściśnięcie dłoni i
                          powrót do domu powrotnym pociągiem...

                          2. Stacja CPN gdzies "w połowie drogi". Nerwowe palenie. Spoglądanie na zegarek.
                          Red bull. Po czym nagłe przypomnienie sobie, że coś zapomnieliśmy. Szybkie
                          pożegnanie i odjazd. Po paru kilometrach przystanek w lesie i zmiana lewych
                          numerów rejestracyjnych na prawdziwe.
                          • eriga Re: a tam 05.09.06, 08:50
                            Mi imponuje gdy facet zaprosi mnie do drogiej estauracji, hotekiku 5***** i
                            zapewni powrót do domu własną limuzyną no ewentualnie zamówi taxi. A spotkania
                            na peronach i stacjach benzynowych odpadają. Ja nie z tej bajki.
                            • dixia Re: a tam 05.09.06, 09:08
                              No cóż za niefart... Zawsze byłem zwolennikiem tańszych rozwiązań... Jak widać
                              młoda Wielkopolanka nie pasuje do stetryczałego, skąpego Mazowszanina... ;o)))
                            • eriga Re: a tam 05.09.06, 09:16
                              Lubisz oszczędzać na kobietach?
                              • dixia Re: a tam 05.09.06, 09:35
                                Nie tyle lubię co muszę :o)))
                              • eriga Re: a tam 05.09.06, 09:46
                                No to zacznij oszczędzać bo ja na prawdę na Twoje warunki się nie zgadzam. Nie
                                palę, nie piję(od czasu do czasu czerwone winko lub jakiś likier)więc peron dla
                                palaczy i sklep monopolowy musimy odstawić. Proponuję tańszą propozycje niż
                                restauracja i hotel. Możemy wybrać się na basen albo do cyrku. Ewentualnie do
                                wesołego miasteczka możemy wpaść.
                                • dixia Re: a tam 05.09.06, 10:02
                                  To w Kutnie jest cyrk??????????
    • eriga Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 04.09.06, 16:18
      A co Ty myslałeś, że będę Cię błagać?
    • eriga Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 05.09.06, 10:12
      zoo chyba jest.
      • dixia Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 05.09.06, 10:13
        Tańszy będzie park miejski ;o)))
        • eriga Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 05.09.06, 10:27
          No to pobawimy sie za moją kasę.
          • dixia Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 05.09.06, 10:39
            No to może jednak zrezygnujemy z Kutna na rzecz Sochaczewa albo Błoni? ;o)))
    • eriga Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 05.09.06, 11:23
      Do Sochaczewa.... Nie wiem czy wyrobię finansowo. Tyle km a gaz nie jest tani no
      i jeszcze liczę sie z tym ze bedę musiała stawiać Ci lody.
      • dixia lody??? 05.09.06, 11:28
        Jeden wystarczy... ;o)))
      • eriga Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 05.09.06, 11:37
        Nie to miałam na myśli. Prawdziwe męskie myślenie.
        • dixia Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 05.09.06, 14:35
          :o))))

          A ja sobie tak pomyślałem... Skoro zgodziłaś sie na Sochaczew - to olej lody i
          moze dojedziesz już do "stolycy" to raptem 35 km... ;o))))
    • eriga Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 05.09.06, 14:49
      oj dixia nie przekręcaj ja się nie zgodziłam na Sochaczew. Mam bliżej do granicy
      niemieckiej jak tam.
      • dixia Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 05.09.06, 14:57
        No sama widzisz... Jakoś nam nie pod rodze na randkę... ;o)))
        • eriga Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 05.09.06, 15:12
          Więc masz rację rezygnuje. Więcej jest przeciw niż za. Jak po wychowawczym wrócę
          do pracy i będę w delegacji gdzieś w Twoich stronach to się odezwie. Ale jakoś
          nie mogę tego przeboleć.
          • dixia Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 05.09.06, 15:24
            A nad czym tu boleć???? Że nie spotkasz grybego stetryczałego koleżkowca o
            ponadprzeciętnym wzroście 157 cm n.p.m.?

            ;o))))
            • eriga Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 05.09.06, 15:31
              pa pa
              • anais_nin666 Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 05.09.06, 16:43
                Eriga, nie dawaj za wygraną! Dixia lubi jak sie go prosi.
                Dixia, nie kokietuj. Jedź do tego Kutna :D
                • lolant Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 05.09.06, 17:24
                  a potem opowiedz nam ze szczegółami - tak żeby nam szczęki opadły na ziemię ;))
                  • dixia Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 05.09.06, 18:51
                    I sztuczne szczęki się potłukły... ;o)))
                • dixia Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 05.09.06, 18:51
                  ieee tam - lepiej do Trójmiasta ;o)))
    • eriga Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 06.09.06, 10:02
      oj dixia Ty zdrajco a do Trójmiasta masz blisko? Nie sądze.
      • dixia Kutno kontra Gdańsk... 06.09.06, 10:08
        No ale Gdańsk nawet jakoś lepiej brzmi niż Kutno...
        No a poza tym mam rodzinke w Sopocie :o)))
        • eriga Re: Kutno kontra Gdańsk... 06.09.06, 10:34
          Kutno to dziura ale wybrałam je dlatego, że znajduje się pośrodku między stolicą
          a wielkopolską. sochaczew bliżej ciebie a Konin mnie.Już nie wiem sama ja się
          zgodzę na trójmiasto a Ty zaproponujesz góry.
          • dixia Re: Kutno kontra Gdańsk... 06.09.06, 11:40
            Ja tak naprawdę nie proponowałem nic innego jak spotkanie w stolicy... ;o)))
            Zresztą zakończmy temat wyższości Kutna nad Trójmiastem lub odwrotnie oraz
            spotkania, które jest punk'owskie* z założenia :o)))



            * - punk'owskie = no future
            • eriga Re: Kutno kontra Gdańsk... 06.09.06, 12:01
              jasne, pomysł nie do zrealizowania. A teraz to już tak na poważnie pisałam sobie
              tak trochę z nudów i nie brałam tego powaznie. Z resztą wiem ze Ty też, przecież
              nie jesteś idiotą. Nawet jak byś zaproponował mi przyjazd do mnie to bym
              odmówiła. Mam wspaniałego męża.
              • dixia Re: Kutno kontra Gdańsk... 06.09.06, 12:29
                A ja takąż żonę :o)) Która notabene często czyta to forum.... hehehehe
                • lolant Re: Kutno kontra Gdańsk... 06.09.06, 16:32
                  słusznie - to mi się podoba :)))
                  • yoric Re: Kutno kontra Gdańsk... 06.09.06, 20:36
                    Uprzejmie donoszę,

                    że na str głównej gazety.pl jest Horoskop do wyboru: erotyczny lub codzienny.
                    Implikuje to, że życie erotyczne nie jest codzienne.
                    Musimy zaprotestować!
                    Pozdrawiam
                    • ewolwenta erotyczny lub codzienny 06.09.06, 21:21

                      jestem oburzona i stanowczo protestuję
                    • dixia Erotyczna codzienność lub codzienna erotyka... 06.09.06, 22:35
                      Ale przecież nie piszemy tego na forum o takiej nazwie tylko na takim co
                      implikuje wręcz odwrotne zachowanie.... Zalibżdy tedy codziennie nie należy
                      dmuchać w małżeństwie bo właśnie to powoduje znudzenie i codzienność....
    • dixia-reaktywacja Aneta K. + reszta baranów :o))) 12.12.06, 14:12
      Wszyscy jacyś tacy poważni... Więc może pogadamy o tej, jakże zabawnej,
      historyjce :o))
      Czy Aneta K. to k? W moim odczuciu może nie aż "k" ale bardzo gościnna w kroku i
      mały rozumek posiadająca... :o)))
      • anulek773 Re: Aneta K. + reszta baranów :o))) 12.12.06, 14:24
        Pewnie chciałaś na wesoło, ale ja w całej sytuacji nie mogę odpędzić sie myśli
        o tym biednym dziecku. Strasznie mi go żal:(((
        • dixia-reaktywacja Nawet nie jednego ale trzech... 12.12.06, 14:35
          Jak szanowne media doniosły to p.Aneta K. ma trójkę dzieci i każde ma innego
          ojca... Z czego co do ostatniego nie ma pewności za to wiele plotek...
          Napisze tak: nie jest mi szkoda Anety K., wywołała sporą burzę i teraz będzie
          cierpieć za to... Taka druga Jarucka... Ot i po sprawie :o)))


          __________
          UWAGA: dixia to 100% MSS!!!
          • abdulian Re: Nawet nie jednego ale trzech... 12.12.06, 14:45
            Ja Cie... DIXIA is back :)

            Powitć, powitać, a już się zastanawiałem kto tu mi walenie odświeżył :)

            A Aneta "K", no cóż... Biedna będzie i tyle. Ludzie będą wytykać ją palcami, a
            najbardziej szkoda jej dziecka, któremu niepotrzebnie miesza się "pod
            berecikiem", a które jednocześnie jest Bogu ducha winne.
            • abdulian Re: Nawet nie jednego ale trzech... 12.12.06, 14:54
              Acha, oczywiście każdy waleń dobry, nawet odgrzewany :)

              A co oznacza tajemniczy skrót MSS? Mniejszy Seksoholik Samoobrony? Multiaferant
              Seksualnych Samogwałtów? A może Małowydajny Strapiony Seksposeł?
              • dixia-reaktywacja MSS? 12.12.06, 15:01
                No jak to? Abdulianie??? Jak mogłeś zapomnieć????

                MSS - męska szowinistyczna świnia!!!!
            • dixia-reaktywacja :o))) 12.12.06, 15:00
              Witam witam Abdulianie :o)))
              A któż inny mógł odnaleźć Walenie na ostatniej stronie tuż przed spadkiem do II
              ligi jak nie klon dixii?
              Postanowiłem napisać tu na forum o tym przypadku tej mało zacnej pani Anety K.
              bo sprawa jest i straszna i śmieszna.
              Z jednej strony mamy święte oburzenie (poniekąd słuszne) i potepienie posła,
              wicepremiera i całej partii politycznej. Fakt praktyki takie nie są godne
              naśladowania! Ale czy nie są aż tak niespotykane? Rozejrzyjmy się wokół nas, w
              naszych biurach, fabrykach itd. Czy tam nie ma takich akcji? Czy nie spotykamy
              się z faktem, iż czyjaś droga do kariery ma 4 litery? Hę???
              Z drugiej strony mamy kobitkę, która się mści... Zobaczyła, że afera będzie na
              całą Polskę. Sztucznie rozdmuchano ją - to inna rzecz... I teraz co? Oświadcza,
              że "wiem ale nie powiem"? No tekst godny przedszkolaków... I tu jest śmieszność.
              Jak widać casus Jaruckiej nie nauczył jej niczego...
              A straszne jest to, że zupełnie nie pomyślała o swoich dzieciach... I nie tylko
              tym o które jest cała aferka. Pozostałe dwie córki mają po 10 i 12 lat (chyba) i
              co teraz? One już kojarzą. WIedzą o co chodzi... I one już się wstydzą...
              Aneta K. oszukała wielu ludzi. WIele osób czuje się zawiedzionych. I nie
              popuszczą głupiej lali... Zrobili z siebie pośmiewisko - od jej adwokat
              począwszy na Gazecie skończywszy. I właśnie te osoby poniosą największe koszty
              aferki. Dizeci Anetki K. i ci, którzy jej uwierzyli...
              Dlatego ta sprawa będzie się ciągnąć baaardzo długo - li tylko dla tych właśnie
              osób...
              • kawitator Re: :o))) 12.12.06, 18:49
                Dixia !!!??
                Wszelki duch Boga Chwali Toż jak feniks z popiołow powstałeś !
                Jeszcze tylko Wil brakuje z jej ostrym jak brzytwa językiem i znowu będę mógł
                zaczynac prasówkę od waleni.
                witaj na pokładzie :-)))))))))))))
                • niezapominajka333 Re: :o))) 13.12.06, 05:45
                  Dixia :)
                  Czyżbyś przeszedł zespół wypalenia forumowego? Witam rekonwalescenta :)
                  Seks afera w Samoobronie przeszła juz od sensacji do groteski. Współczuję
                  dzieciom Anety K.
                  Testy DNA nie potwierdziły jej wersji, ale mnie zastanowiło cos innego. Wśród
                  często powtarzanych przez dziennikarzy opinii było stwierdzenie:
                  "....Cała wieś/sąsiedzi i znajomi Anety K. twierdzą, że najmłodsze dziecko
                  Anety K. to skora zdjęta z Łyżwińskiego...."
                  Ciekawe, do kogo teraz będzie podobne....

                  • petar2 Re: :o))) 13.12.06, 08:50
                    Cześć Dixia!

                    Aneta popełniła błąd dużo wcześniej wiążąc przyszłość i złudne nadzieje z
                    pilityką i Samoobroną. Uwierzyła, że wystarczy lojalność no i pewnego rodzaju
                    spolegliwość żeby zapewnić sobie środki materialne na długo. Była radną sejmiku
                    a nawet przewodniczącą komisji, blisko szefów w obiektywach kamer.

                    Wypadnięcie z obiegu gdy brak zawodu, kiepskie możliwości zatrudnienia, brak
                    pomocy i ignorowanie dotychczasowych "przyjaciół" było bolesnym otrzeźwieniem.
                    No to zapałała żądzą zemsty. A że grono odepchniętych przez Leppera spore to
                    znalazło się wielu chętnych by jej w tym pomóc i podkręcać atmosferę. Do tego
                    dołączyli "niezależni", postympowi a często głupkowaci dziennikarze Wyborczej
                    węszący szansę na mały pucz. Dobrze spuentowała to Rzepa wczoraj:

                    "Nigdy nie dowiemy się, jak było naprawdę. Próbkę DNA łatwo podmienić"
                    mieszkaniec Radomska stojący w kolejce do budki z hot-dogami

                    "Nie jestem pewny, czy testu DNA nie można obejść, bo chodzą takie pogłoski"
                    Piotr Stasiński, zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej"

                    Aneta to prosta kobieta. Wpadła w tryby dużej maszyny. W środowisku w którym
                    żyje nie ma specjalnych złudzeń co do Samoobrony. Głosują (głosowali) na nich
                    raczej w ramach negacji dotychczasowego establishmentu. Potępią puszczalstwo
                    Anety ale zrozumieją to, że walczyła o swoją sprawę.
              • abdulian Re: :o))) 13.12.06, 09:30
                Witam, witam :)

                Mam nadzieję, że zabawisz na forum dłużej. Jak to słusznie zauważył Kawi, nie ma
                jak zaczynać poranną prasówkę w pracy od Waleni :)

                A odnośnie Anety K, jestem ciekawyt jak to wszystko się skończy, a jeszcze
                ciekawyszy jestem tego, czy ktoś za tym wszystkim stoi (teoria spisku, zamach
                stanu) czy jest to po prostu sfrustrowana kobieta która (słusznie) chce się zemścić.

                A jeżeli chodzi o "drogę do kariery przez 4 litery" to prawda jest taka, że
                zdarza się to wszędzie, absolutnie wszędzie. Raz widać to leiej raz gorzej, ale
                zwykle widać. Jak ktoś jest dobrym obserwatorem to czasem jest w stanie wyłapać
                jakieś dyskretne szczegóły, które mogą o tym świadczyć. Wszyscy chyba wiemy,
                czym taka droga do kariery się kończy, na pewno niczym dobrym...

                Pozdrawiam
                • misssaigon a moze byc tak nazwac po imieniu? 13.12.06, 09:52
                  czyli "prostytucja"
                  - mozna sie prostytuowac za pieniadze, prezenty, narkotyki, prace, perspektywe
                  roli w filmie - to transakcja gdzie wprawdzie pozycja stron jest niekwiwalentna
                  le obydwie znaja reguly gry

                  ale glupota nie wybiera - wybierz Leppera lub co gorsze Lyzwinskiego
                  skoro Aneta byla na tyle glupia, naiwna, zdesperowana, nisko sie ceniaca (dopisz
                  co chcesz), ze poleciala na takiego wybitnego oblecha - niech nie bedzie
                  zdziwiona, ze zachowuje sie on tak samo niemoralnie jak zachowywal sie wczesniej
                  - czemu mialby sie zmienic? kolejne "chetne" udowadnialy mu, ze "tedy droga"

                  glupi kto sie spodziewa bicia w piersi - glupota - zlo - podlosc - zawsze
                  najglosniej krzyczy o swojej krzywdzie...
                  • petar2 Re: a moze byc tak nazwac po imieniu? 13.12.06, 10:45
                    Aneta zaszła w ciążę długo po tym jak została radną. Nie wiadomo więc na ile
                    seks przysłużył się jej "karierze". Jak będziemy tak rozszerzać pojęcie
                    prostytucji to okaże się, że prostytucją zajmuje się wiele mężatek we własnym
                    domu.

                    Nie wierzysz chyba, że Aneta zrobiła aferę jedynie z chęci zemsty. Ciekawe co
                    zaoferowała jej Wyborcza albo TVN, nie sądzę by za darmo się podkładała. Afera
                    ucieszyła bardzo wyrzuconych lub skonfliktowanych z Lepperem a często to
                    majętni przedsiębiorcy. Nie poszczędziliby grosza na taką sprawę. Teraz parę
                    sowicie wynagrodzonych wywiadów, może prawa do jakichś publikacji i można się
                    ustawić. Wyjedzie, zmieni nazwisko, fryzurę ...

                    Nazywając głupotą jej postępowanie zakładasz, że zachowuje się nieracjonalnie.
                    To niezbyt mądre ;-)
                    • misssaigon Re: a moze byc tak nazwac po imieniu? 13.12.06, 19:10
                      nazywam to postepowaniem glupota bo:
                      trzeba sobie przygotowac strategie i zaplecze a jak sie wytacza dziala takiego
                      kalibru to trzeba miec go czym załadować
                      jak dla mnie wyglada to na akcje sklecona napredce wykorzystujaca rozgoryczenie
                      Anety.
                      • petar2 Re: a moze byc tak nazwac po imieniu? 14.12.06, 12:39
                        Zapytam o jedno: gdyby test DNA wykazał ojcostwo Łyżwińskiego to byłaby to
                        głupota czy nie?
                        • dixia-reaktywacja Oj nie!! 14.12.06, 14:44
                          Wówczas to byłoby PRZESTĘPSTWO!!!!

                          ;o)))
                • petar2 Re: :o))) 13.12.06, 10:09
                  > A odnośnie Anety K, jestem ciekawyt jak to wszystko się skończy, a jeszcze
                  > ciekawyszy jestem tego, czy ktoś za tym wszystkim stoi (teoria spisku, zamach
                  > stanu) czy jest to po prostu sfrustrowana kobieta która (słusznie) chce się
                  > zemścić.

                  Chyba można z dużym prawdopodobieństwem odpowiedzieć na Twoje pytania już dziś.

                  Skończy się tak jak podobne afery, które osiągnęły tylko częściowo cel i
                  wyczerpały zasoby. Sprawa zostanie rozmyta ciągnącymi się dochodzeniami,
                  wyjaśnieniami, jakąś miesiącami wleczoną się sprawą sądową zakończoną za 2 lata
                  umorzeniem albo jakimś małym wyrokiem w zawieszeniu. Nikomu już nie zależy na
                  podkręcaniu sprawy bo nie da się nic więcej politycznie ugrać a każda strona ma
                  coś za uszami.

                  Nie jest to też ani indywidualna zemsta Anety ani jakiś wyrafinowany spisek.
                  Mediom po prostu potrzeba co jakiś czas spektakularna sprawa którą można
                  podkręcić oglądalność czy nakład a konkretni dziennikarze odnieść sukces. Przy
                  okazji mogą się przysłużyć zaprzyjaźnionej a równie mocno zainteresowanej opcji
                  politycznej, wyczekują więc i szukają aktywnie takich okazji. Trafia się ich
                  sporo, kwestia sprawdzenia wiarygodności, możliwości dowodowych i ewentualnych
                  korzyści oraz zagrożeń. Jeśli sprawa obiecująca to jest zielone światło, rusza
                  machina, cynk do odpowiednich polityków.

                  > A jeżeli chodzi o "drogę do kariery przez 4 litery" to prawda jest taka, że
                  > zdarza się to wszędzie, absolutnie wszędzie. Raz widać to leiej raz gorzej,
                  > ale zwykle widać. Jak ktoś jest dobrym obserwatorem to czasem jest w stanie
                  > wyłapać jakieś dyskretne szczegóły, które mogą o tym świadczyć. Wszyscy chyba
                  > wiemy, czym taka droga do kariery się kończy, na pewno niczym dobrym...

                  Czyżby? Kończy się podobnie jak w przypadku łapówek czy protekcji czyli
                  najczęściej osiągnięciem celu. W końcu jesteśmy na niezłej pozycji rankingu
                  korupcyjnego. A że czasem się coś spieprzy i jest sporo dymu ...
                  • abdulian Re: :o))) 13.12.06, 11:32
                    Zgadzam się z komentarzem o mediach. W końcu to jedna z sił rządzących masami
                    prawda?

                    Niestety petar masz absolutną rację, że kariery przez 4 litery to sprawa równie
                    powszechna jak wszelkiego rodzaju protekcja. Widać to wszędzie i na każdym
                    stopniu. Na szczęście bardzo często w dużych miedzynarodowych firmach, gdzie
                    standardy pracy są o wiele wyższe, gdzie jest dużo ekspatów na pozycjach
                    menadżerskich, zjawisko (głównie protekcji) nie występuje... Natomiast nieraz
                    obcokrajowcy potrafgią tracić głowę dla szybko awansujących Polek...
    • abdulian test jąder 13.12.06, 11:00
      Misssaigin napisała o teście jąder...

      Mi moja obecna partnerka napisała, że jak mnie poznałą to miałem jądra duż
      większeniż teraz, i że widać różnicę :) kilka tygodni (seksu) razem i proszę.
      Zmalały...

      Może rzeczywiście coś w tym jest, że faceci z dużymi jądrami zdradzają
      cześciej, czytaj -> duże jądra -> brak seksu -> zdrada, a zdrugiej strony: duże
      jądra -> seks -> mniejsze jądra -> brak zdrady
    • drobiazg Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 14.12.06, 14:56
      Święta... a mnie to zamiast cieszyć przeraża, poszukuje
      czasoprzyśpieszacza...ktoś może mnie zabrać do lutego ?
      • anais_nin666 Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 14.12.06, 19:02
        Drobiazg:)
        Ja Cie przeniosę do lutego, wprost na moją urodzinową imprezę. Pasuje Ci?
        • drobiazg Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 15.12.06, 08:35
          Anais zabieraj nawet dziś, spakuje szczoteczkę do zebów i ucieknę...od
          mikołajów, choinek, kolęd w sklepie puszczanych od 6 listopada, zalatanych
          ludzi z góra wypchanych siatek, którzy w myśl pieknego światecznego przesłania
          warczą na siebie jak opetani coraz bardziej przerażeni ilościa wydanej kasy...
          Może Kawi zabierze nas gdzieś na wyspę ? jestem gotowa szorować pokład i
          wybierać wodę z zęzy ;-)
          • kawitator Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 15.12.06, 13:13
            > Może Kawi zabierze nas gdzieś na wyspę ? jestem gotowa szorować pokład i
            > wybierać wodę z zęzy ;-)
            Niestety nie ma wysp szczęśliwych na morzach dalekich. Wyspy takie trzeba sobie stworzyć w dowolnym miejscu wokół siebie.
            Dlaczego was przerażają święta ??
            Bieżcie z nich to co wam odpowiada. Radość, kontakt ciepły z bliskimi a szał zakupów dżingle belle i santa klosy zostawcie tym którzy to lubią
            Popatrzcie na tych zabieganych z pakunkami ludzików a sami wybierzcie się z najmilejszym na długi spacer bo pogoda dopisuję Porządki można olać tak samo wystawne przyjęcia. Pod choinkę to możecie dać siebie odpowiednio zapakowaną a właściwe rozpakowaną :-))) i obwiązaną wstążeczką :-)) Myślę ze taki prezent będzie się podobał i obdarowanemu i prezentowi.

            • drobiazg Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 15.12.06, 13:31
              kawitator napisał:

              > Dlaczego was przerażają święta ??
              Dotąd nie przerażały. To pierwsze święta bez taty.... dlatego chciałbym ten
              jeden raz uciec. Takie tam tchórzostwo... Ale to tylko takie pisanie dobrze
              wiem, że nie mogę. I jeszcze napisze, że nie sprzątam fanatycznie, nie daję się
              zwariowac z zakupami a o sprezentowaniu siebię pomyśle ;-)


              > Bieżcie z nich to co wam odpowiada. Radość, kontakt ciepły z bliskimi a szał z
              > akupów dżingle belle i santa klosy zostawcie tym którzy to lubią
              > Popatrzcie na tych zabieganych z pakunkami ludzików a sami wybierzcie się z
              naj
              > milejszym na długi spacer bo pogoda dopisuję Porządki można olać tak samo wyst
              > awne przyjęcia. Pod choinkę to możecie dać siebie odpowiednio zapakowaną a
              właś
              > ciwe rozpakowaną :-))) i obwiązaną wstążeczką :-)) Myślę ze taki prezent będzi
              > e się podobał i obdarowanemu i prezentowi.
              • kawitator Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 15.12.06, 13:47
                > Dotąd nie przerażały. To pierwsze święta bez taty.... dlatego chciałbym ten
                > jeden raz uciec. Takie tam tchórzostwo...
                To zrozumiałe Jak byłaś związana emocjonalnie z Ojcem to tym bardziej zrozumiałe. Święta Bożego Narodzenia są tak rodzinne ze każdy brak boli bardzo. To nie jest miejsce aby pisać na tematy związane z przemijaniem, śmiercią i bólem tych co pozostają. Twój ociec dalej żyje w twoich myślach Tam możesz mu powiedzieć cześć tato, posprzeczać się, czy wyżalić. ale to tylko przez chwilę bowiem czas zostać dorosłą Może niedługo Ty dla innego człowieczka zostaniesz taką opoką na której będzie budował sobie swój świat.
                Dobrych świąt.
              • dixia-reaktywacja Zasłyszane w sieci... 14.06.07, 01:42
                Wieczorami wsiadam w kajak i udając Schleswig-Holstein - symuluję ostrzał
                wybrzeża...

                :o))
    • dixia-reaktywacja Chylimy czoła przed wielką mądrością Orientu!!! 14.12.06, 20:42
      fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/indie-w-ciagu-20-lat-zabito-10-milionow-dziewczynek,847082,2943

      Czy nadal będziemy się tak zachwycać tą wspaniałą kulturą???? I religią????
      • anais_nin666 Re: Chylimy czoła przed wielką mądrością Orientu! 14.12.06, 20:47
        Czy nadal będziemy się tak zachwycać tą wspaniałą kulturą???? I religią????

        Nie czytasz Manna i Goethego, bo Niemcy to faszyści?
        • misssaigon natura wilka 14.12.06, 22:04
          człowiek nie jest stworzony do zycia w pokoju i milosci - jest istota drapiezna
          , musi zabijac dla samej przyjemnosci zabijania, toczyc wojny, nienawidziec...
          żadna zorganizowana grupa ludzi, ktora usiłowa szerzyc pacyfizm i bezwarunkowa
          milosc blizniego - nie przetrwala.....

    • dixia-reaktywacja takie tam marudzenie... 21.01.07, 03:31
      10 dni temu. Dokładnie 12 stycznia stała się mała tragedia. Dyzio (mój ukochany
      doguś niemiecki) jakimś sposobem wyszedł poza bramę... Wpadł pod samochód.
      Rozerwało mu klatkę piersiową, połamał 3 czy 4 żebra... Zszedł prawie na moich
      rękach w klinice weterynaryjnej...
      Zakopałem go w moim ogródku. Niech śpi i czeka na mnie...
      Jak dotąd miałem kilka psów. Zawsze było mi żal gdy odchodziły. Jednak nie
      zdarzyło się by znikały nagle, odchodziły bez zapowiedzi... Nie myślałem, że
      śmierć Dyzia mnie tak rozwali... Szkoda. Był super psem... W dodatku
      symbolizował moje/nasze małżeństwo. Gdzie nie ma szablonów i jest miejsce na
      fantazje....
      _____________________________

      Życie toczy się dalej. Dziś zapłaciłem 1500 zł za naprawę samochodu osoby, która
      zabiła mi pieska. Siedzę i myślę... Chcę psa!
      Takiego co zostawia "ślimaki" na boazerii czy ubraniach. Co wzdycha i mruczy gdy
      się przeciąga. Co ma skośne oczy gdy się śmieje. Co śpi na plecach....
      Takiego psa, z którym idąc na spacer można wzbudzić zaciekawienie wśród pięknych
      kobiet... Takiego przyjaciela, przy którym żuliki nie pytają i nie proszą o 20gr
      do alpagi....

      Fajnie jest mieć takiego psa jakiego miałem...






      _________________________

      To tak w innej tonacji. Aseksualnej zupełnie. Bo życie nasze to nie tylko
      bzykanie!!! Nie tylko myślenie o tym jak i kiedy i czy już czy potem....

      "Śpieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą..."
      I co wtedy powiesz gdy kogoś zabraknie? Co napiszesz? Że żałujesz, ze kiedyś, że
      w sumie to nigdy, że jakoś się nie zeszło by powiedzieć i okazać, że KOCHAM????





      Dlatego mam do Was prośbę... Spójrzmy na naszych partnerów jak na ludzi, jak na
      osoby, które wymagają kochania. Jak na ułomnego, grzesznego człowieka - który
      próbuje lecz mu nie wychodzi... Jak na kogoś kto też ma duszę i uczucia...

      Ludzie - kochajmy się!!!!

      amen
      • europa63 Re: takie tam marudzenie... 21.01.07, 10:23
        Witaj,
        powiem tak: 4 lata temu musiałam uśpić moją sunię...miała tylko 7 lat...ale
        miała wylew...paraliz tylnych łap...szkoda gadać...nikła w moich oczach...
        Nie było ratunku...Płakałam przez tydzień, prawie non stop...
        Potem mąż przyniósł szczeniaczka...ze schroniska...mieszaniec totalny...ale ją
        kocham...wypełniła pustkę...
        I teraz, choć wyrosła spora...często mnie wkurza, bo ją rozpuściłam okrutnie -
        to nigdy, za nic bym jej nie oddała:)

        a co do kochania....to jak najbardziej, bo czas mija ekspresem...może nam
        minąć ... a nie wróci.
        Żaden dzień sie nie powtórzy - nie ma szans!
        I dlatego znalazłam się na tym forum.
        bo właśnie to do mnie dotarło.....

        pozdrawiam ciepło:)
        • mutemuja Re: takie tam marudzenie... 21.01.07, 10:44
          No to jeszcze ja.
          Dwa lata temu zdobyłam się na ostatni gest miłości i uśpiłam moją 12-stoletnią
          dobermankę (nowotwór sutka). Do tej pory nie jestem w stanie myśleć o Niej bez
          wzruszenia.Tak bardzo chciałabym móc Ją dotknąć, poczuć ciepło Jej ciała,
          jeszcze jeden jedyny raz...

          europa63 napisała:
          >Żaden dzień sie nie powtórzy - nie ma szans!
          I dlatego znalazłam się na tym forum.
          bo właśnie to do mnie dotarło.....< Europo63!Właśnie do mnie dotarło!Dzięki.

          pozdrawiam serdecznie.
          • europa63 Re: takie tam marudzenie... 21.01.07, 10:51
            Mutemuja, moja miła.
            Tak to już jest, że żyje się w biegu, aż coś spadnie na łeb...
            Tylko, ze wtedy nie wolno pod dywan...trzeba sobie zycie od nowa przebudować.
            I przewartościować:)
            Czego wszystkim życzę...
            Bo warto....ryzykować też warto, bo a nuż sie okaże...
            Pozdrawiam...:)))))
      • anais_nin666 Re: takie tam marudzenie... 21.01.07, 10:57
        :(

        Smutno mi się zrobiło po przeczytaniu Twego postu...

        1,5 roku temu tez straciłam psa. Do tej pory tęsknię do niego. Był
        fantastyczny... Mam juz nowego, ale cholera nie jest tak świetny jak tamten...
        Nie boisz się, że nowego psa będziesz ciągle porównywał do Dyzia?
        • europa63 Re: takie tam marudzenie... 21.01.07, 11:05
          Hmmmmm...ja tak nie mam...
          Tamta sunia ma wsoje miejsce w moich wspomnieniach, a nowa jest tu i teraz...
          Może dlatego, że są diametralnie różne...
          • anais_nin666 Re: takie tam marudzenie... 21.01.07, 11:13
            Wiem, że jestem niesprawiedliwa, ale nie mogę tego przeskoczyć.
            Poprzedni pies był straszna zadziorą, był niezwykle mądry i miał charakter, ten
            jest głupiutką tchurzliwą dupą wołową, choc przy tym zabawny niesamowicie. Ale
            nawet w psach wole mądrośc i indywidualizm;)
            • kawitator Re: takie tam marudzenie... 21.01.07, 12:15
              Jak widzę Dyzio był to kawał psa i Cześć jego pamięci.
              Miałem w życiu wiele psów i każdy był w jakis sposób członkiem rodziny. Tak samo jak człowiek nie może być zastąpiony przez innego w pełni tak też każdy pies jest inny i pełni w naszym życiu inną rolę. Każdy ma takiego posa który wzbudzał największe emocje i którego wspomina się jak prawdziwego przyjaciela.
              Mam nadzieję, że jak po każdej stracie czas uleczy rany a Dyzio pzostanie we wdziecznej pamięci.

              • kawitator Re: takie tam marudzenie... 21.01.07, 12:36
                Raktywowany zajrzyj do skrzynki masz wiadomość ;-))
                • dixia-reaktywacja :o)) 21.01.07, 14:09
                  Dzięki za słowa otuchy i świetnego maila. Mam nadzieję, że moja babcia nie klnie
                  w żywy kamień ;o)))
                  • kici10 Re: :o)) 21.01.07, 15:14
                    Kiedys sobie myślałam, że ludzie to jacyś dziwni są : wolą zwierzęta od innych
                    ludzi. Do czasu. Od czterech lat mam psa, golden retrivera. Straszna z niego
                    łajza, łakomczuch, brudas, cwaniak. I jest cholernie mądry. Szkód robi wiele,
                    brudzi strasznie, ale aż mnie wzdryga gdy sobie pomyślę, że może go nie być.
                    Okręcił sobie wokół łapy całą rodzinę. Czasmi nam zwieje - natura wzywa. Zawsze
                    wraca, ale my martwimy się. I tak już chyba musi być.
                    Pozdrawiam odrodzonego
                    • woman-in-love do Dixii 21.01.07, 20:26
                      I ja wiem, jak to jest stracić psa. Pozdrawiam w-i-l
                      • pgpg1 Re: do Dixii 15.06.07, 19:12
                        nikt tu dalej nie pisze?
                        • dixia-reaktywacja Re: do Dixii 15.06.07, 21:56
                          A o czym tu pisać????
                          Starych bywalców jak na lekarstwo - więc albo przywykli albo znaleźli sobie
                          jakieś hobby tudzież inny obiekt do seksualnych wypróżnień. Reszta pisze dyrdymały.
                          Nawet spierać sie nie ma już o co...
                          ______________________
                          Zaglądam czasem na to forum. Tzn oglądam tematy. I wiecie co? Żaden nie jet na
                          tyle ciekawy by go otworzyć.... Ale może się zestarzałem już... Albo wolę
                          przesiadywanie na forum o psach...


                          "Na 10 minut przed śmiercią był jeszcze całkiem żywy.."
                          • your_and Re: do Dixii 18.07.07, 23:22
                            dixia-reaktywacja napisał:
                            > A o czym tu pisać????
                            > Starych bywalców jak na lekarstwo

                            A propos starych bywalców - misssajgon nam sie rozpączkowała i zdecydowanie
                            wzięła czynny udział na froncie walki z ujemnym przyrostem naturalnym w IV RP,
                            pomimo przeszkód stawianych przez rzucający kłody pod nogi reakcyjny element -
                            strajkujący personel medyczny.
                            Gratulacje!!!
                            • kawitator Re: do Dixii 19.07.07, 08:41
                              Juz widzę Miss otoczoną za lat kilka taka gromadką chłopów Podziwiam i gratuluje ;-))))))
                            • kawitator Re: do Dixii 19.07.07, 08:47
                              Gratulacje dla Miss tem bardziej że chłopów temu światu przysparza ;-)))))
                              jak to bedzie wygladało za lat kilka ? Mała miss w otoczeniu gromady wielkich chłopów ;-)))))
                              • nikkka5 Re: do Dixii 19.07.07, 09:08


                                > Gratulacje dla Miss tem bardziej że chłopów temu światu przysparza ;-)))
                                Dzielna Saigonka! Gratulacje i cierpliwości :)))
                                • misssaigon Re: do Dixii 19.07.07, 21:58
                                  dzieki za gratulacje
                                  wbrew i naprzeciw udalo sie

                                  niebawem (nie za lat kilka) zmieniem nick na "Miss Furia"
    • dixia-reaktywacja A pamiętacie taki topic z ery dinozaurów???? 27.09.07, 22:17
      Hehehehehehe

      To może taki mały dowcip hardcorowy:
      Kiedy ma miejsce przejęzyczenie?


      - gdy język ześliźnie się łechtaczki na odbyt.....
      • urquhart Re: A pamiętacie taki topic z ery dinozaurów???? 30.06.15, 17:38
        Niezłe wykopki ktoś robi, ale jakże z rozrzewnieniem się wspomina...
        • zawle Re: A pamiętacie taki topic z ery dinozaurów???? 30.06.15, 18:30
          Aż sobie watki z konefką i glosatorem poczytałam:))
          • glamourous Re: A pamiętacie taki topic z ery dinozaurów???? 30.06.15, 22:13
            O rany... Ktos wygrzebal slynne Walenie ;)
            Juz nawet zapomnialam, ze kiedys istniala taka instytucja...
            I Glosator :) hehe, stare, zmurszale dzieje...
            • dixia-reaktywacja Re: A pamiętacie taki topic z ery dinozaurów???? 13.07.15, 13:24
              Też się dziwię....
              8 lat to szmat czasu
    • sinalko Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 15.09.24, 21:40
      Czy złoty deszcz wzajemny lub jednostronny rozwiąże problem znudzenia w związku?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka