mysstery
10.02.06, 11:56
Mam pewien problem...
Mąż przestal mnie "kręcić" :(
Może ma to zwiażek z faktem,że mamy połrocznego synka?
Nie wiem,po porodzie wszystko było ok....
Od pewnego czasu nie mam ochoty na igraszki łókowe,
wcześniej bylam "demonem seksu",więc dla męża jest to wieeelka odmiana..
Stara sie chlop,jak może..Jest wspanialym mężczyzną..
Pomaga mi przy malym,więc jakoś 'przemęczona' nie jestem.
Sypie komplementami,pisze 'pieprzne'smsy-robi wszystko,żebym się rozkręciła..
Tak sobie myślę,że ta moja "oziębłość" może wynika ze zlego samopoczucia???
Po porodzie zostalo mi jeszcze pare kilosków,więc jeszcze to nie TA figura..
Chociaż w sumie mąż mnie nie krępuje i nie czuję się przy nim zakompleksiona..
Dla niego jestem piekna,sexi itd ;)
Więc w czym tkwi problem?
Moze ktoś mi podpowie???
Chcialąbym wrócić "do formy",ale naprawdę nie wiem jak..
pozdr