Dodaj do ulubionych

Jaka na to rada ? Pytam

17.02.06, 01:17
No właśnie co na to począć - zdrada ?
jest jakas inna metoda?
Jak czały dzień funkcjonować - czuć sie facetem kiedy nie możesz sie spełnić
jako facet -
Twoją żone po slubie przestały te sprawy interesować- dla nie to seks mógłby
nie istnieć.
Kurde!
jak sobie z tym radzić ?
To że ją znienawidze na nie wiele sie zda
Rozwód ? Jak masz zasady to masz przej..ane.
A może zrezygnowac z zasad ?
S.
Obserwuj wątek
    • marcin1973 Re: Jaka na to rada ? Pytam 17.02.06, 01:26
      W-i-L kiedyś pisała, że w naszym społeczeństwie zasady małżeńskie sprowadzono
      do "i nie opuszczę cię aż do śmierci" uznaniem pozostałych elementów przysięgi
      małżeńskiej za nieistotne. A skoro prawie wszystko szwankuje to dlaczegóż się
      trzymać tej jednej części przysiegi uporczywie. Chyba, że nie wszystko jeszcze
      się rozsypało.
      Walizka to ostateczność, ale czasem miewa moc naprawczą. Sam swego czasu
      wypróbowałem.


      samsung15 napisał:


      > Rozwód ? Jak masz zasady to masz przej..ane.
      > A może zrezygnowac z zasad ?
      > S.
      • glamourous Re: Jaka na to rada ? Pytam 17.02.06, 10:50
        ...a poki co, zamiast walizki, na poczatek proponuje metode mniej inwazyjna
        czyli walniecie piescia w stol.
        Wydaje mi sie ze kobiety po slubie i po urodzeniu dziecka odmawiaja seksu, bo
        maja zbyt wielkie i niezachwiana poczucie wlasnosci i bezpiecznstwa - "zlapaly
        chlopa", sa przekonane ze on nie odejdzie, wiec po co sie starac?
        Pogadaj z nia, tylko ostro i radykalnie - nie jakies jeczenie czy dziamganie.
        Postrasz ja, ze odejdziesz, ze cie straci. Potrzasnij jej poczuciem bezpieczenstwa.

        A jesli to nie pomoze, to popieram Marcina w kwestii walizki ;)
    • marcin1973 Re: Jaka na to rada ? Pytam 17.02.06, 01:29
      zdrady nie polecam - zostawia koszmarnego kaca po dłuższym użyciu (początki są
      arcymiłe i rozkosznie budujące, potem jak każdy nałóg).
      zresztą, "że zdrada nie popłaca taki dowód kładą- bo kiedy popłaca, któż ją
      nazwie zdradą"

      samsung15 napisał:

      > No właśnie co na to począć - zdrada ?
      > jest jakas inna metoda?
      > Jak czały dzień funkcjonować - czuć sie facetem kiedy nie możesz sie spełnić
      > jako facet -
      > Twoją żone po slubie przestały te sprawy interesować- dla nie to seks mógłby
      > nie istnieć.
      > Kurde!
      > jak sobie z tym radzić ?
      > To że ją znienawidze na nie wiele sie zda
      > Rozwód ? Jak masz zasady to masz przej..ane.
      > A może zrezygnowac z zasad ?
      > S.
      • kielczanin72 Re: Jaka na to rada ? Pytam 17.02.06, 20:38
        a ja polecam...
        u mnie trwa to juz trzy lata i ciągle jest cudownie... miłość, seks, czekanie na spotkania...

        > zdrady nie polecam - zostawia koszmarnego kaca po dłuższym użyciu (początki są
        > arcymiłe i rozkosznie budujące, potem jak każdy nałóg).
        > zresztą, "że zdrada nie popłaca taki dowód kładą- bo kiedy popłaca, któż ją
        > nazwie zdradą"
        • fi_glik jak się sypnie 17.02.06, 20:54
          to Cię rypnie ;-)
          • kielczanin72 Re: jak się sypnie 17.02.06, 21:56
            chyba nie rozumiem... :-)
            • fi_glik lepiej byś nie musiał zrozumieć 18.02.06, 00:34
              bo dobrze Ci życzę
    • yogi.net Re: Jaka na to rada ? Pytam 17.02.06, 08:30
      Taaak.... Zasady ..... Przej.....e
      • anula36 Re: Jaka na to rada ? Pytam 18.02.06, 00:46
        dla mnie zdrada to wyjscie tak proste ze az nie bedace wyzwaniem:)
    • sulwen Re: Jaka na to rada ? Pytam 21.02.06, 15:38
      Słuchaj, większość takich problemów wynika ze znudzenia.
      Pamiętasz czasy kiedy się poznaliście? Wszystko było nowe, wszystko było świeże... Każdy "raz" był niespodzianką.
      Sporo Pań traci zainteresowanie bo robi się monotonnie... nie powiesz mi, że Panowie nie lubią urozmaiceń ;)
      A jeszcze po ślubie, dziecku itp... Panie czują się zmęczone i nic im się nie chce.
      Przypomnij sobie trochę z tego młodzieńczego szaleństwa, zrób żonie niespodziankę, poflirtuj z nią jak kiedyś, zaskocz ją czymś...
      I teraz taka święta rada: najlepszy afrodyzjak: zdobywaj ją z uporem! Nie rezygnuj, nie marudź, bądź wytrwały ale uroczy, to da jej poczucie, że jest pożądana.

      Wam się Panowie wydaje, że wszystkie baby jak już "złapią chłopa" to się przestają starać, a to jest po prostu tak, że one łapią zakochanego, szalonego z pożadania chłopca a dostają właśnie tego chłopa...

      --
      Odrobina pikanterii poprawia każde danie ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka