zagubiona.w.swiecie
05.03.06, 12:17
Zakochałam się!! Facet jest cudowny, szanuje mnie, dba o mnie, zawsze potrafi pocieszyć. Jest ode mnie 20lat starszy, ale to też mi nie przeszkadza bo zawsze podobali mi się starsi mężczyźni. On jest moim drugim facetem. W cześniej byłam z chłopakiem 8lat starszym, ale związek był bardzo nieudany, co chwilkę były sprzeczki, robił mi dzikie awantury. I wtedy pojawił się On. Zobaczyłam że facet może być dla swojej kobiety wzorem. Problem polegał na tym że obserwowałam to na podstawie jego żony. Jak bardzo ją szanował, dbał o nią, a ona była w stosunku do niego szorstka, ostra. Widziałam że często go to bolało. Zaczeliśmy się przyjażnić. Ja, On i jego żona pracowaliśmy w jednej firmie. Byłam jego asystentką, więc kilka razy w tygodniu mieliśmy kilkugodzinne wyjazdy do banków. Stawal się dla mnie bardzo bliski, zaczęłam się w nim podkochiwać, myślałam że to strasznie dziecinne, bo ja dla niego jestem tylko przyjaciółką, a żona to jego największa miłość. Wiele mi opowiadał o tym jak rano zawsze robi jej śniadanie do łóżka, wieczorami masuje stopy, a ona nigdy wydawała się tego nie doceniać, czasem sama coś o tym wspominała. Dawałam mu rady. Pewnego dnia kiedy jechaliśmy do banku on chwycił moją rękę, nie patrzył na mnie bo przecież prowadził samochód, a mnie zrobiło się tak gorąco. Nic więcej się tego dnia nie wydarzyło, ale trzymał moją rękę całą drogę. Następnym razem zrobił podobnie, tylko że ja już tak go pragnełam, a on to wyczuł. Zatrzymaliśmy się na parkingu i zaczęliśmy się namiętnie całować. I tak rozpoczał się romans. Trwa to już dwa lata, a ja kocham go coraz bardziej. On czuje się uzależniony od swojej żony, ona się nawet nie domyśla. Zastanawia ją tylko dlaczego ja jestm ciągle "samotna", pyta go o to. Jest mi bardzo ciężko, ale nie potrafię tego zakończyć. On się o mnie boi. Mówi, że to nie on by został potępiony tylko ja, bo ludzie z mojej miejscowości łatwo by mnie potępili, moi rodzice by się też napewno na mnie zawiedli. Chce być z nim, ale wiem że on ma pewne zobowiązania, a ja?...ja nie wiem co mam ze swoim zyciem zrobić. Nigdy nikomu o tym nie opowiadałam, ale ciężko mi na sercu i chce to w końcu z siebie wyrzucić.
,