Dodaj do ulubionych

Jak Zabłocki na mydle

28.03.06, 15:58
Historia autentyczna.
Ona samotna po 30-tce, on żonaty po 40 -tce. Romans ok. trzyletni.
Ona zachodzi w ciązę, on z nią zrywa.
Ona nie pozwala mu, aby o niej zapomniał i domaga się , aby opiekował się nią
w trakcie ciąży i po rozwiązaniu. On ma z nią chodzić do szkoły rodzenia, na
badania USG, prenatalne itd.
On się nie zgadza , oferuje jej 500 zl do czasu narodzin dziecka ,a potem
alimenty po uznaniu go , jako ojca przez sąd. On ma watpliwości, czy to jego
dziecko.
Dla niej to za mało, ona chce, aby on płacił jej 3 tys. zł i był stale przy
niej.
Nie mogąc wywrzeć na nim presji mści się i na nim i na jego zonie. Wysyła
obraźliwe smsy, wykonuje głuche i nie tylko telefony, publicznie wywiesza
zdjęcia i szkalujące teksty, nachodzi ich.
Facet chciał się dowartościować poza małżenstwem i znalazł sobie kochankę ,
tylko nie przewidział, ze to będzie miało takie reperkusje.
Teraz żałuje i twierdzi, ze odnalazł się w małżeństwie i najwazniejsza jest
dla niego rodzina. Obawia się , ze zona nie wytrzyma tej całej sytuacji i
wyrzuci go lub sama odejdzie. Kochanka twierdzi, ze go kocha i nie chce
odejść w zapomnienie, a to co robi jest silniejsze od niej.
Obserwuj wątek
    • morbius1 Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 16:04
      jedyna rada - nie podawaj nigdy swojego numeru telefonu i adresu :-))
      • taka_laska Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 16:07
        inna rada - trzeba wiedzieć z kim się człowiek zadaje
        • morbius1 Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 16:09
          powazny problem w tym, ze jak chcemu cios osiagnac to potrafimy sie DOSKONALE
          maskowac i grac - zarowno panowie jak i panie z rowna czestotliwoscia.
    • morbius1 Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 16:06
      zarobkow takze nie.
      • taka_laska Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 16:08
        nie zabierać kochanki na urlop do Grecji, jedynie na wczasy pod gruszą.
        • morbius1 Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 16:10
          proponuje park miejski - mozna dojechac tramwajem. :-)
          • anula36 Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 16:30
            a bilet mPK niech sobie sama kupi;)
            • morbius1 Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 16:35
              nie badz taka okrutna, to mozna juz zafundowac.

              z drugiej strony - nie jestem biegly w prawie - czy w rydzykostanie nie ma
              czegos takiego jak w stanach, sadowny zakaz zblizania sie do osoby i jej miejsca
              zamieszkania, skazanie za "molestowanie" telefoniczne itp. - to tak na
              marginesie, niezaleznie od faktycznych "stanow moralnych" tej historyjki?
              • petar2 Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 17:16
                > z drugiej strony - nie jestem biegly w prawie - czy w rydzykostanie nie ma
                > czegos takiego jak w stanach,

                Morbius, siedzisz w Niemczech to Twoja sprawa.
                Piszesz brednie na tym forum to też Twoja sprawa ale tylko do czasu aż kogoś
                nie obrażasz. Więc uważaj na słowa.
                • morbius1 Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 17:29
                  1) nie siedze w niemczech, posiadam jedynie biegla znajomosc miedzy innymi
                  jezyka niemieckiego i nie ograniczam sie jedynie do polskiej prasy.
                  2) czy ja pisze brednie czy nie, to jest kwestia swiatopogladu oceniajacego.
                  jedni protestuja inny sie zdadzaja, jak w zyciu - kazdy ma swoje zdanie i prawo
                  do tego zdania.
                  3) i to jest wlasnie to czego mnie i mnie podobnym (niekoniecznie chodzi tu o
                  sprawy seksu w malzenstwie) ostatnio juz prawie publicznie odmawia sie. nie
                  zamierzam obrazac niczyich uczuc religijnach ale na zasadzie odbijania pileczki
                  nie bede sie cofal przed nawet obrazaniem innych, ktozy mi tego prawa odmawiaja.
                  dostatecznie duzo jezde po swiecie aby miec porownanie z innymi nacjami (glownie
                  europa) i znac ich zdanie na temat polski. nie jest przyjemnie odpowiadac na
                  pytania: co to sie u was dzieje, sredniowiecze, ciemnota, rzadzi czarna mafia,
                  jak wy chcecie egzystowac w europie itd, itd, itd. A TO NAPRAWDE BOLI JAK KTOS
                  RANI TWOJA DUME NARODOWA.
                  • petar2 Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 18:33
                    2. brednie nie mają nic wspólnego ze światopoglądem! Można pisać brednie
                    posiadając dowolny światopogląd i odwrotnie.
                    3. w tym przypadku nie chodzi o obrażanie uczuć religijnych. "Czarna mafia" to
                    historia i tożsamość Europy, średniowiecze to nie epitet. Jeśli brakuje Ci
                    argumentów na odpieranie tych śmiesznych zarzutów to chetnie służę.
                    Na początek: www.timesonline.co.uk/article/0,,2-2105519,00.html tak
                    a'propos ciemnoty.

                    Sam ranisz swoją dumę narodową a potem narzekasz, że nie potrafisz się bronić,
                    echhh ...
                    • morbius1 Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 18:42
                      1) odpowiedz mi czym to tak cie obrazilem w moim poprzednim poscie?
                      2) o jakie brednie ci chodzi?
                      3) czym to uranilem swoja dume narodowa?
                      • petar2 Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 18:55
                        1. Napisałeś o rydzykostanie. Nie ma czegoś takiego, wymysł oszalałych z
                        wściekłości mediów i "oświeconej" publiki.
                        Nie obraziłeś, balansujesz czasem na krawędzi.
                        2. Cała ta, powiedzmy niewysublimowana teoryjka o przymusie poligamicznym
                        facetów i głupocie niedostrzegających tego kobiet.
                        3. Bez przesady z tą dumą narodową.

                        • tina1 Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 19:49
                          Temacik, zdaje się, zaczerpnięty z wczorajszego programu E.Drzyzgi"Rozmowy w
                          toku"- cóż,samo życie.
                        • morbius1 Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 20:03
                          petar2 napisał:

                          > 1. Napisałeś o rydzykostanie. Nie ma czegoś takiego, wymysł oszalałych z
                          > wściekłości mediów i "oświeconej" publiki.
                          > Nie obraziłeś, balansujesz czasem na krawędzi.

                          jak inaczej mozna nazwac panstwo, w ktorym niekontrolowalny (przez oficjalne
                          wladze koscielne rowniez nie - nie sa w stanie lub nie chca) organ wywiera
                          presje moralna na szerokie rzesze spoleczenstwa i miesza sie w polityke na
                          szczescie jeszcze cywilnego panstwa. to nie jest wymysl wscieklych mediow. jak w
                          tym tempie dalej pojdzie to szybko znajdziemy sie w grupie "talibanu".

                          > 2. Cała ta, powiedzmy niewysublimowana teoryjka o przymusie poligamicznym
                          > facetów i głupocie niedostrzegających tego kobiet.

                          "przymus poligamiczny" - poczytaj troche o ewolucji
                          "głupocie niedostrzegających tego kobiet" - to nie glupota (tego nigdy nie
                          napisalem) to zaslepienie wlasnym obrazem swiata. nota bene - bardzo cenie sobie
                          kobiety, ich intelekt i ich zdolnosci ale tylko pod warunkiem, ze trzymaja sie
                          faktow a nie checi. jest ich wiecej niz podejrzewasz.

                          > 3. Bez przesady z tą dumą narodową.

                          nie wiem czy byles w sytuacji sam jeden przeciwko kilku(nastu) rozmowcom, ktorzy
                          zamiast widziec rowniez madrych, inteligentnych ludzi w polsce widza tylko
                          ciagle gryzaca sie ze soba nacje, ktora nie potrafi o wlasnych silach sie rzadzic.
                          • petar2 Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 21:15
                            1. Ten niekontrolowany organ to Radio Maryja?
                            A przez kogo są kontrolowane inne media prywatne?
                            Jaka presja moralna?
                            Które media nie mieszają się w politykę i co złego w "mieszaniu się" w politykę?
                            Najbardziej zsekukularyzowani francuzi budują za państwowe pieniądze meczety i
                            robią w portki jak byle mułła tupnie. A arabowie przybywają tłumnie, trzymają
                            się razem i cieszą się z ich głupoty. Jeśli w Europie pojawi się taliban to
                            będzie to w zachodniej części.

                            2. o ewolucji czy jego prymitywnym wyciągu którym się posługujesz?

                            3. nie potrafimy rządzić? widziałeś bójki w parlamencie angielskim?
                            a jak długo powstawała koalicja i rząd w niemczech?
                            Na zachodzie wiedzą tyle o Polsce co my Albanii.
                            aaa .... to nie temat na ten wątek i to forum.
                        • morbius1 Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 20:17
                          to nie jest obraz mojego prezydenta, reprezentacyjnej glowy mojego panstwa i narodu.
                          blogfm.blox.pl/resource/but.jpg
                          • petar2 Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 21:05
                            >to nie jest obraz mojego prezydenta, reprezentacyjnej glowy mojego panstwa i na
                            > rodu.

                            To prawda. To prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński.
                            Dlaczego nam o tym napisałeś?
                            aaa, pomyliłeś go z prezydentem?
                            No nie przejmuj się, zapalczywość w znalezieniu jakiegoś haka na Kaczyńskich
                            maci trochę umysł i ostrość wzroku. A szuka ich całe watahy "niezależnych"
                            dziennikarzy, polityków i speców od takiej roboty. Rezultaty marne, ot zerwane
                            sznurowadło, nie wiadomo gdzie i kiedy ale jak nie ma nic mocniejszego ...
                            Gretkowska na przykład uśmierciła ich ojca na potrzeby felietonu kilkadziesiąt
                            lat wczesniej.
          • kawitator Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 16:32
            Przeciwnie! Zabrać na emocjonujący wyjazd do Pakistanu i tam sprzedać. Zysk
            podwójny Kłopot z głowy a i cuś się zwróci także. Nie wróci bowiem tam to z
            głowy wybija wszelkie fanaberie.
            • morbius1 Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 16:37
              :-)
              jak interes to niech podsyla potem mak.
            • charade Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 16:38
              Trudno, facet po czterdziestce, więc wiedział jak się robi dzieci. Chociaż
              przypuszczam, że ta pani postarała się o ciążę, wygląda na jakiś niezrównoważony
              typ. U mnie w pracy jest podobna historia, aczkolwiek panna jeszcze nie zażądała
              alimentów. Cóż, kwestia czasu.
              • morbius1 Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 16:48
                charade napisała:

                > Trudno, facet po czterdziestce, więc wiedział jak się robi dzieci.

                fakt, liczyc prawdopodobnie tez umial. z drugiej strony ona tez chyba miala
                skonczone 16 lat i kiedy rozkladala nogi wiedziala czym sie to moze skonczyc
                (chyba ze chciala)

                w jakich okolicznosciach mozna zazadac sadownwgo badania dna u dziecka. znam
                podobna historie, ktora skonczyla sie kiedy "corka" miala 17 lat. zwrot
                alimentow co prawda zostal zasadzony jednak z wykonywalnoscia wyroku bylo jednak
                gorzej.
                • charade Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 17:13
                  No więc właśnie piszę, że pewnie wiedziała. Niektóre baby są tak zdesperowane,
                  że celowo zachodzą w ciążę, żeby faceta przy sobie utrzymać i wbrew pozorom nie
                  jest takich mało. Moja koleżanka w odpowiedzi na swoją opowieść o
                  niezdecydowanym facecie usłyszała taką oto radę od swojej znajomej: no to co za
                  problem, szpileczka i już... Szkoda słów.
                  • charade Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 17:15
                    Ale faceta też trudno żałować. Tylko żona w tej sytuacji zasługuje na współczucie.
    • ewolwenta Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 17:10
      jesteś żoną czy kochanką?
      • lider_60 Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 17:25
        Jest plotkarą, która pewnie zna sytuację tylko z jednej strony.
        • kici10 Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 19:48
          Powyższa historia była opowiedziana wczoraj w telewizji. Relacjonowała zarówno
          kochanka jak i kochanek. Prawie cztery lata romansu i nic, zaś przy rozstaniu
          dziecko. W międzyczasie powrót do własnego męża.
          • taka_laska Re: Jak Zabłocki na mydle 29.03.06, 11:08
            kici10 napisała:
            > Powyższa historia była opowiedziana wczoraj w telewizji. Relacjonowała
            zarówno
            > kochanka jak i kochanek. Prawie cztery lata romansu i nic, zaś przy rozstaniu
            > dziecko. W międzyczasie powrót do własnego męża.


            powrót kochanka do własnej zony, bo ona męża nie ma

            • kici10 Re: Jak Zabłocki na mydle 29.03.06, 11:43
              Może inaczej. Nawiązała kontakty z własnym byłym mężem. Stąd kochanek poddał w
              wątpliwość siebie jako sprawcę ciąży.
    • dixia Raczej: "Ludzie ludziom zgotowali ten los..." 28.03.06, 17:45
      Rzewny ten temacik...
      Facetowi odbija i chce sobiepociupociać na boku. Potem usiłuje wrócić i nie
      może. Najbardziej odbija się to na żonie...
      Opisanej kobitce też odbiło bo stwierdziła, że najlepiej złapać faceta na
      dziecko. Gościu się wycofuje a ona drąży sprawę bo czuje się odtrącona. Nie
      widzi przy tym tego, że po jej zagraniach nie ma szans na to by wróciło cokolwiek...
      Szkoda dziecka, dzieci i żony... Reszta to Nałkowska...
      • shalimar1 Konkluzja z Osieckiej nasuwa się sama .. 28.03.06, 20:01
        " ... Bo chodzi o to,
        żeby nie spać z hołotą ..."

        Pozdr.
        S.
        • anula36 Re: Konkluzja z Osieckiej nasuwa się sama .. 28.03.06, 20:45
          ja z kolei znam z najblizszego otoczenia taka oto sytuacje: ona mezatka, on
          wolny i ona sobie wymyslila, ze to z nim nie z mezem chce miec dziecie -
          dziecie zrobila, do sadu o ojcostwo pozwala, badania gentyczne potwierdzily je
          w 99%, kochanek placi alimenty i zabiera dziecko na weekendy, a w pozostale dni
          tygodnia opiekuje sie nim z mezem ktory mimo calej sytuacji odmowil rozwodu.
          Zycie jest lepsze od Naukowskiej:)
          • woman-in-love Re: Konkluzja z Osieckiej nasuwa się sama .. 29.03.06, 09:06
            Anula pisz csenariusz! Pieniądze leżą na ulicy! ;-)
            • petar2 Re: Konkluzja z Osieckiej nasuwa się sama .. 29.03.06, 09:25
              Żeby film czy książka odniosła sukces u szerokiej publiki potrzebna jest
              przynajmniej jedna pozytywna postać z którą czytelnicy mogliby się jakoś
              utożsamić.
              A tu kochanek - frajer, żona - wredna i przebiegła oraz mąż - ciepły bambosz.

              Chociaż ... patrząc na sukces "Kiepskich" czy "Swiata według Bundych" może to i
              niezły pomysł.
              Pisz Anula, pisz!
              • kici10 Re: Konkluzja z Osieckiej nasuwa się sama .. 29.03.06, 12:02
                A to niby dlaczego nieświadoma żona jest wredna i przebiegła? Że nie kopnęła w
                tyłek głupiego dziada?
                • petar2 Re: Konkluzja z Osieckiej nasuwa się sama .. 29.03.06, 12:06
                  Woman i ja skomentowaliśmy przypadek podany przez Anulę. Czytałaś Jej wypowiedź?
            • kici10 Re: Konkluzja z Osieckiej nasuwa się sama .. 29.03.06, 11:59
              Sama również doświadczyłam podobnej sytuacji, tylko, że plan kochanki się nie
              powiódł. Życie to najlepszy scenariusz.
    • prawie.normalny.facet Re: Jak Zabłocki na mydle 28.03.06, 21:30
      a ja powiem tak - koles oprocz jaj powinien miec i rozum, a jak decyduje sie na
      romans i zdrade to powinien brac pod uwage konsekwencje, takze te niezby mile.
      • taka_laska Re: Jak Zabłocki na mydle 29.03.06, 11:10
        trzeba brać pod uwagę konsekwenje romansu, ale zbyt często sperma zalewa oczy i
        zasłania cały świat
        • kici10 Re: Jak Zabłocki na mydle 29.03.06, 12:08
          Facetn pyta kochankę, czy się zabezpiecza. Ona mu na to, że bierze tabletki
          antykoncepcyjne. No więc on nie używa gumki, bo nie lubi i jest niewygodna. Ale
          kochanka kłamie i nie używa żadnych środków antykoncepcyjnych. No i kłopot
          gotowy. Przynajmniej dla jednej ze stron.
          • taka_laska Re: Jak Zabłocki na mydle 29.03.06, 12:20
            nigdy to nie jest kłopot tylko dla jednej strowny, jak zycie udowadnia kłopot
            ma kochanka, facet i jego zona.
          • charade Re: Jak Zabłocki na mydle 29.03.06, 12:34
            Tu się kłania zasada ograniczonego zaufania w tych sprawach. W ten właśnie
            prosty sposób niektóre kobiety realizują swój zamiar "złapania" faceta. A potem
            się mówi, że pigułki zawiodły (jeszcze nie słyszałam, żeby pigułki prawidłowo
            brane zawiodły), że to przypadek, hehe... Facet jest tu w równym stopniu winny,
            przez swoją durnotę i wygodnictwo.

            kici10 napisała:

            > Facetn pyta kochankę, czy się zabezpiecza. Ona mu na to, że bierze tabletki
            > antykoncepcyjne. No więc on nie używa gumki, bo nie lubi i jest niewygodna. Ale
            >
            > kochanka kłamie i nie używa żadnych środków antykoncepcyjnych. No i kłopot
            > gotowy. Przynajmniej dla jednej ze stron.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka