Dodaj do ulubionych

I stało się

13.04.06, 09:03
I stało się w końcu to na co czekałam, albo już może nawet nie czekałam...
Wczoraj był sex. Ciekawa jestem tylko na jak długo ma mi to wystarczyć.
Kolejne 3 lata?
Obserwuj wątek
    • ewolwenta Re: I stało się 13.04.06, 09:11
      :) gratulacje,
      oby nie na trzy lata a na trzy dni


      dla niewtajemniczonych przypomnę



      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=25006305&a=25140397
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=28626903&a=28626903
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=38605783&a=38605783
      • drak02 Re: I stało się 13.04.06, 09:53
        Na twoim miejscu umieściłbym oficjalne podziękowanie w prasie - w Pani Domu
        albo w Poradniku Domowym.
        • nat1976 Re: I stało się 13.04.06, 13:37
          Dziekuję za podpowiedź, napewno skorzystam :):)
    • chyba_normalny Re: I stało się 13.04.06, 10:17
      A komu było DOBRZE ?
      • nat1976 Re: I stało się 13.04.06, 13:39
        Wydaje mi się, że obojgu. Przynajmniej ja poczułam w końcu tą intymną bliskość,
        której tak bardzo mi brakowało.
    • froodoo ...warto było ?..... 13.04.06, 10:52
      ...czy na tę bliskośc warto było czekać?..... czy wczorajsze kochanie się to
      było przypominanie sobie jak to jest z facetem, czy organizm zareagował
      gwałtownie i "pożarł" to co zostało mu wreszcie dane?
      • nat1976 Re: ...warto było ?..... 13.04.06, 13:43
        "czy na tę bliskośc warto było czekać?..... "

        Wiesz co? Wołałabym nie czekać na to, tylko mieć to na codzień. I mieć pewność,
        że za dzień, dwa będzie powtórka. A tej pewności niestety nie mam. I całą mą
        radość ten niepokój mąci.
        • froodoo warto ...:-) 13.04.06, 15:09
          ... czy to "uśpienie" roczne, trzyletnie, czy też dziesięcio.....to wmawianie
          sobie ze ja tego nie potrzebuje to tylko pomaga tak dorażnie...bo jak
          przychodzi ta chwila, że się chce (w tym wypadku on zechciał) to cała ta
          postawa - mnie to juz tez niepotrzebne - idzie w kąt i człek sie zatraca w tym
          czego tak niby już nie chciał. Oby i on od teraz znów chciał - bo ty chcesz z
          tego wynika - tak jak i ty. Byś tryumfalnie obwieściła tu - to se wratiło.
    • ben-oni Re: I stało się 13.04.06, 11:37
      Ciekawa jestem tylko na jak długo ma mi to wystarczyć.
      > Kolejne 3 lata?

      Jeszcze przescieradło nie wystygło a Ty już zaczynasz marudzić?
      Nie masz rączek, nóżek i całej reszty? Postaraj się, żeby następny raz był
      dzisiaj. Powodzenia.
      Szkoda, że nie chwalisz się szczegółami...:))
      • nat1976 Re: I stało się 13.04.06, 13:46
        A czy byłeś w sytuacji, że przez 3 lata musiałeś obywac się bez seksu.
        Prosiłeś, buntowałeś się, w końcu przyzwyczaiłeś się do życia w celibacie itd.
        A potem pewnego pieknego dnia twój organizm na nowo został rozbudzony,
        przypomniano Ci czym jest seks itd. Nie balbyś się że wróci wszystko do
        poprzedniego stanu?
        • ben-oni Re: I stało się 13.04.06, 14:06
          Szczerze mówiąc miałbym nadzieję, że najgorsze mam za sobą. Myśl pozytywnie -
          to takie seksowne. I bądź aktywna.
        • remax2 Re: I stało się 13.04.06, 14:24
          Gratuluje i zycze dobrego rozwoju sytuacji. Życze, żebys nie musiała kloejny
          raz oduczać się i zapominać..

          Ja próbuję właśnie zapomniec i wyciszyc, wydaje sie to prostsze, niz buntowanie
          się i walka z wiatrkami, no i chyba też bardziej komfortowej dla tej "nie
          chcącej" strony.
    • dixia Re: I stało się 13.04.06, 14:32
      Hmmm - nas też to ciekawi. Informuj na bierząco!!! ;o)))
    • ivva1 Re: I stało się 13.04.06, 15:16
      Może następnym razem powinnaś wziąśc sprawy w swoje ręce a mąż znowu się
      zmobilizuje. To działa prawie zawsze.....
    • nat1976 Wróciło do normy 20.04.06, 20:31
      I sytuacja wróciła do "normy", czyli do bezseksia. W ciągu tego tygodnia odrzucona zostałam raz, więcej nie poproszę o seks. A gdy kiedyś, kiedyś to on zainicjuje seks, moja odpowiedź będzie brzmiała - NIE.
      • woman-in-love Re: Wróciło do normy 20.04.06, 20:33
        Bierz wszystko na pismie: data, powód odmowy - i zbieraj ;-)) odmowa seksu jest
        nie-wywiązaniem się z umowy :-)
      • anais_nin666 Re: Wróciło do normy 20.04.06, 20:34
        Jemu Nat nie zrobi różnicy - to Twoje "nie", a Ty będziesz sobie pluła w brodę
        przez kolejny miesiąc czy 2, że straciłaś okazję.
        Zatem nie wiem czy w tym wypadku duma popłaca. Karzesz tylko siebie.
        • anula36 Re: Wróciło do normy 20.04.06, 20:35
          najbardziej kaze sie siebie twkwiac w takim ukladzie.
          • woman-in-love Re: Wróciło do normy 20.04.06, 20:48
            własnie! Zbierać materiał dowodowy i rozwód z jego winy. Po co sie zenił?!
        • glamourous Re: Wróciło do normy 20.04.06, 21:29
          anais_nin666 napisała:

          > Jemu Nat nie zrobi różnicy - to Twoje "nie", a Ty będziesz sobie pluła w brodę
          > przez kolejny miesiąc czy 2, że straciłaś okazję.
          > Zatem nie wiem czy w tym wypadku duma popłaca. Karzesz tylko siebie.

          Karaniem siebie nazwalabym jesli juz to, ze ona tkwi tyle czasu w takim bialym
          zwiazku i z odtracajacym ja facetem!
          W ogole czegos takiego nie wyobrazam...
          • glamourous Re: Wróciło do normy 20.04.06, 21:30
            ups, anula, napisalam swoj post nie przeczytawszy jeszcze Twojego, wychodzi na
            to ze napisalysmy to samo (to tak gwoli nie posadzenia mnie o plagiat ;-)
            • anula36 Re: Wróciło do normy 20.04.06, 21:48
              madrym ludziom zezwalam sie plagiatowac do woli:)
    • ivva1 Re: I stało się 20.04.06, 22:56
      Może on poprostu kogoś ma! No bo kurrrna,ile można tkwic w bezseksiu? Mając jak
      się domyślam 30 letnią żone i będąc w podobnym wieku! Brałaś coś takiego pod
      uwagę?
      • izabela1976 Re: I stało się 21.04.06, 20:33
        Czasami chciałabym by miał kogoś na boku... Niestety u nas jest problem natury medycznej, z jego strony.
    • izabela1976 .... 21.04.06, 20:32
      Rozmawiałam z nim na temat naszego współżycia. Powiedział mi, że na częściej niż raz w miesiącu to nie mam co liczyć. Bo on musi się zebrać, nastawić i nabrać ochoty.

      A ja to co? Z utęsknieniem mam czekać cały miesiąc na ten jeden raz? I mieć zawsze ochotę wtedy kiedy on ma ochotę? A co jeśli się będę źle czuła, miała okres, dziecko będzie chore, nie będzie chciało samo spać itd. to znów nie będziemy się kochać miesiącami...
    • ivva1 Re: I stało się 21.04.06, 21:46
      to przynajmniej trochę go tłumaczy. Chociaż przy dzisiejszym postępie medycyny
      pewnie można coś zaradzic.Zdaję sobie sprawę,żę namówienie go na taką wizytę
      jest trudne, ale przekonaj go jak bardzo Tobie na tym zależy. Jeśli nie chce
      zrobic tego dla siebie niech zrobi to dla Ciebie!!! Pozdrawiam.
      • nat1976 Re: I stało się 22.04.06, 18:34
        Ale niestety to wina też leków, które obecnie bierze.

        Najgorsze dla mnie jest to, że nie chce próbować. Jak był na wizycie u seksuologa to ten powiedział mu, że powinien próbować, próbować i nie poddawać się.
        • cytrynka_44 A mój to nawet papierosy rzucił!!! 22.04.06, 20:51
          Właśnie z tego powodu, że miał problemy .. I bardzo chce i stara się!
    • sutra Re: I stało się 22.04.06, 21:13
      Wiesz, przepraszam że to powiem - ale wydaje się, ze on mało dba o ciebie.
      Jeśli ma problem medyczny, to powinien dbać o ciebie erotycznie na inne
      sposoby, jakoś pieścić, sprawiać żebyś sie czula pożądana, bo ja wiem co
      jeszcze. Nie moża tak drastycznie ignorować twoich potrzeb. Nie mówię, zebyś
      sie od razu rozwodziła z nim, ale przydałaby mu się jakaś rozmowa pa duszam, a
      jeśli będzie nadal ignorował koniecznosc zadbania o ciebie na różne sposoby, to
      może jednak nie warto spędzać życia u boku faceta, dla którego się znaczy tyle
      co przedmiot? Jak to się odbija na tobie i twoim poczuciu wartości? Jestem
      pewna, że dramatycznie.
    • ivva1 Re: I stało się 23.04.06, 21:16
      zgadzam się z Sutrą. Przecież sex to również pieszczoty, mogą byc tak
      wyszukane, że Twój mąż nie bedzie musiał patrzec we własne majtki aby sprawic
      Ci przyjemnośc. Jeśli namówisz go na to i jeszcze wskażesz co tak naprawdę
      sprawia Ci przyjemnośc oboje na tym zyskacie.Pomyśl o tym! Pozdrawiam.
      • izabela1976 Re: I stało się 24.04.06, 18:37
        Już kiedyś mu to zaproponowałam. Powiedziałam - tylko gra wstępna, pieszczoty itd, bez końcowej fazy współżycia. Ja czułabym tę naszą intymną bliskość a on nie robiłby czegoś czego nie może. Oboje wiedzielibyśmy na czym stoimy i kiedy nasz "sex" skończyć. Obiecał, że spróbujemy. A potem się z tego wykręcił, że niby ja będę chciała coś więcej, a on nie będzie mógł mi tego dać itd. Już straciłam siły, by ciągle mu tłumaczyć, że mi wystarczy jego bliskość, przytulanie itd.
        • ivva1 Re: I stało się 24.04.06, 23:47
          W tym wypadku juz nie wiem co Ci poradzic bo na moje oko to tutaj naprawde jest
          potrzebna fachowa pomoc specjalisty seksuologa.Może powinnaś Ty sama skorzystac
          z takiej pomocy doradził by Ci coś co zostało tutaj przeoczone. Niewiele masz
          do stracenia...
    • searena Re: I stało się 25.04.06, 01:37
      Rany boskie, chyba nigdy nie wyjdę za mąż! Ja mam sex na skinienie ręki, nawet 1
      palcem u ręki :D Czasami muszę uciekać. Takiej sytuacji po prostu nie jestem w
      stanie sobie wyobrazic.
      • tomek_abc Re: I stało się 25.04.06, 11:09
        wyobraźnia rozwija sie z wiekiem;) i stażem (małżenskim)
        • hanka1980 Re: I stało się 25.04.06, 11:58
          nat wybierz sie z nim do lekarza albo pojdz do jego lekarza sama,zapewne bierze
          leki niedopasowane stąd nie ma poprawy jest tyle lekó na rynku że napwno którys
          będzie odpowiedni i będzie zył jak każdy i będzie miał i ochote na sex.
          Czy on sam nie stwierdził że te leki sa niedokońca przypasowane?przecież po
          twoich wypowiedziach ewidentnie to wynika
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka