zmagda1
21.05.06, 13:23
Witam pamietających mój wątek i tych, którzy są w mej sprawie pierwszy raz,
proszę powiedzcie czy ja się czepiam, czy ze mna jest coś nie tak....
Juz Wam dziękowałam, w domu mimo iż ciągle sądzę, że wine ponosimy oboje -
starałam się aby wszystko było ok i tak wytrwaliśmy do dzis wieczora-podkusiło
mnie aby pobawic sie jego nowym telefonem (oczywiście ze jego zgodą)bardzo
szybko się okazało że tel. ma hasło, gdy poprosiłam o nie uzyskałam odpowiedz
negatywną no i się zaczeło że tel. to jego prywatność, że ja chce wszystko
kontrolować itp. Dodam, że w starym nie mial hasel i nigdy nie zabaepieczalismy
przed soba jakichs informacji, do tej pory mamy wglad na swoje poczty e-meil,
gg. No nie wiem czepiam sie czy nie o ten tel? Bynajmniej od slowa do slowa
wyszla awantura i znowu jego postawa, ze mu nie zalezy, w sumie nie wie czy
mnie kocha, by sie wyprowadzil ale narazie nie ma gdzie, ze z nikim nie jest itp.
Probowalam ściągnąć go na ziemię, mówiłam, tłumaczyłam (o nas, dziecku, życiu,
realiach itp)- postawy nie bede opisywala - dla znajacych watek - taka jak
poprzednio. Znowu wyprowadzil sie z sypialni, a ja znowu prosilam o powrot.
Nie mozemy z soba rozmawiac, on jest nastawiony na nie, zadne moje czyny,
starania wg niego nic nie wniosa, nastawil sie na NIE i koniec (nie wiem jak
mu pomodz- i tu znowu odniose się do charakteru- twierdzę, że otoczył się
skorópą do którje sam nie jest do końca przekonany, przy rozmowie jak jest w
naszym związku zle wypuszcza kilka łez, widzę ze uparł się i za wszelką cenę
nie chce dopuścić mnie do siebie wiedząc że może popełnia błąd. Jego charakter
nie pozwala mu na uległość i zmianę postawy, którą przyjął. No nie wiem, chyba
że to ja jestem jakas kompletnie nie kumata i sama wymyślam sobie te
historie). Wiem, robie z siebie meczennice, glupka bo i po co sie staram, co
mnie tak ciagnie w strone nas - nie chce go stracic, jest ojcem mojej
coreczki, nadal go kocham, czy ze mna jest cos nie tak? Poradzcie, dajcie
przykłady, a może oświećcie mnie - może jestem ślepa?