jak pomóc facetowi.

28.10.06, 21:33
jeśli facetowi spada libido to prawdopodobnie ma to związek z jego zdrowiem.
jakie choroby mogą powodować taki stan i do jakiego specjalisty należy się
udać w pierwszej kolejności?. może do urologa? wiem że seksuolog też by się
przydał, ale nie wiem czy taki specjalista przyjmuje w każdym mieście i czy
koszt wizyty pokrywa fundusz zdrowia? proszę o pomoc
    • misssaigon Re: jak pomóc facetowi. 28.10.06, 21:52
      a może do lekarza pierwszego kontaktu? zleci badania i wtedy bedzie wiadomo cos
      wiecej..mozna odwiedzic wielu specjalistow, i nie trafic do tego wlasciwego...
    • avide Re: jak pomóc facetowi. 28.10.06, 22:19
      Chorob jest co najmniej kilka mozliwych
      urolog na pewno to doby pomysł
      zaś co do sekuologa to najlepiej nadzwon na informacje NFZ i tam dowiesz sie czy
      w okolicy jest jakis co ma umowe podpisana. W warszawie jest taki na pewno.
      pzdr.
      • mreck Re: jak pomóc facetowi. 30.10.06, 13:30
        a może wiek poprostu?
        • ewolwenta Re: jak pomóc facetowi. 30.10.06, 16:50
          Co to znaczy wiek?
          Z wiekiem owszem wiążą się choroby i ogólny spadek kondycji, najczęściej
          wynikające z trybu życia.
          I to te składowe są bezpośrednią przyczyną kłopotów z potencją ale nie tylko z
          ną bo i z ogólną jakością życia (sprawność fizyczna, intelektualna itp).
          • mreck Re: jak pomóc facetowi. 31.10.06, 09:56
            elowenta, w zwalczaniu mnie tracisz z oczu zwykły od dawna znany fakt, ze
            libido mężczyzn z wiekiem maleje. owszem są ciagle sprawnymi kochankami ale ich
            zainteresowanie z czasem wygasa. no poczytaj Van der velde, czy wisłocką, bo ja
            wiem cokolwiek.
            gadanie, ze jak facetowi sie nie chce tak często jak kiedys znaczy to ze jest
            chory to trochę zenujace. nie jestem chory.urozmaiconego seksu mam po dziórki w
            nosie. ale powiem szczerze, ze czasem mi sie nie chce. no poprostu nie chce. z
            ta sama baba w ten sam sposób. raczej dopatrywałbym sie choroby w tym, zeby
            pomimo 47 lat ciagle mi sie chciało. no to byłaby choroba. czyz nie?
            • niezapominajka333 Re: jak pomóc facetowi. 31.10.06, 10:55
              To dopiero początek Mreck. Jeszcze trochę, a staniesz po drugiej stronie
              barykady. Młodsza partnerka, lubiąca seks, jej apetyt będzie rósł, a twój
              raczej spadał. Czyżby mały przesyt?
            • ewolwenta Re: jak pomóc facetowi. 31.10.06, 13:10
              Mreck :) nie zwalczam Cię, ba nawet mam Cię na zielono czyli w gronie przyjaciół
              :))))) – Wszystko po to by nie przeoczyć żadnej szansy podyskutowania z Tobą
              ;P, a Ty mi tu zarzucasz że Cię zwalczam. Nie zwalczam a dyskutuję z Tobą.

              Moim zdaniem apetyt na życie nie zależy od metryki a od tego co w głowie. Można
              stetryczeć i zasiąść w kapciach przed tv i żreć golonkę popijając piwem pracować
              na zawał albo wskoczyć na rower lub pobiegać.
              Z seksem jest tak samo. To kwestia nastawienia.
              Oczywiste jest istnienie statystycznych zależności stanu zdrowia, wieku i
              potencji. Pytanie co jest przyczyną a co skutkiem w jakim stopniu co wpływa.
              • mreck Re: jak pomóc facetowi. 02.11.06, 08:58
                de facto.
                naturalne procesy trzeba akceptować.

                człowiek w całym zyciu pełnym zmagań i burz
                dwa rodzaje radosci ma w zycia rejestrze
                raz ze taki młody i juz
                dwa że taki stary a jeszcze.

                marian załuski
    • kajetanb52 Re: jak pomóc facetowi. 02.11.06, 11:30
      Nie prawda, ja mam 30 lat i mi się praktycznie już nie chce. Jest tyle
      ciekawszych rzeczy do robienia. Żeby nie było, jestem zdrowy jak przysłowiowy byk.
      • mreck Re: jak pomóc facetowi. 02.11.06, 11:34
        mam 47.
        jak miałem 30 to myslałem, ze jestem staruszkiem i nie pezeżyję 35.
        po 40 jest "druga młodość"
        więc ciesz się życiem i akceptuj to co czujesz.
        • kajetanb52 Re: jak pomóc facetowi. 02.11.06, 11:37
          Akceptuję i się cieszę ;)
          • anula36 cos w tym jest panowie:) 02.11.06, 11:46
            wiecej mam pozytku z takiego wlasnego osobistego mrecka niz bylego narzeczonego
            kolo 30-tki:P
        • jasch Re: jak pomóc facetowi. 14.11.06, 14:38
          mreck napisał:

          > mam 47.
          > jak miałem 30 to myslałem, ze jestem staruszkiem i nie pezeżyję 35.
          > po 40 jest "druga młodość"

          Hehe, dzieki za slowa otuchy...
          Juz myslalem, ze sie starzeje ;) (35)
          Pozdrawiam
          J.
          • mreck Re: jak pomóc facetowi. 14.11.06, 14:58
            jak miałem 30 to się czułem starzej niz dzisiaj.
            • jasch Re: jak pomóc facetowi. 14.11.06, 15:52
              mreck napisał:

              > jak miałem 30 to się czułem starzej niz dzisiaj.

              No to czekam na dobra rade co zrobic, zeby odmlodniec ;)
              Pozdrawiam
              Jacek
              • aska372 Re: jak pomóc facetowi. 14.11.06, 16:32
                jasch, poczytaj troche wiecej wynurzen Mreck'a i dowiesz sie gorzkiej prawdy
                o "odmłodnieniu"- jest w rozterce,choc nie powiem mlodszy duchem:D
                • jasch Re: jak pomóc facetowi. 23.11.06, 10:38
                  aska372 napisała:

                  > jasch, poczytaj troche wiecej wynurzen Mreck'a i dowiesz sie gorzkiej prawdy
                  > o "odmłodnieniu"- jest w rozterce,choc nie powiem mlodszy duchem:D

                  No, juz wiem wszystko, nielekki chleb chlop sobie wybral ;)))
                  Pozdrawiam
                  Jacek
                  • aska372 Re: jak pomóc facetowi. 23.11.06, 11:35
                    Ano nie lekki.Tak sobie mysle,że radości zycia nalezy szukac w sobie,a nie w
                    kims innym.Często to sobie tłumacze,przeciez gdziekolwiek w zyciu bedę tam
                    zawsze zabieram SIEBIE,wiec inna kobieta/mezczyzna może pomóc ale na chwilę-bo
                    prawdziwy problem tkwi w nas.To ze soba nalezy sie uporac.I Mreck juz to wie,ja
                    chyba tez i wielu innych,którzy przezyli już cos w zyciu-choc to gorzka
                    prawda.Pozdrawiam jasch, moze to jesienny spleen;)
    • prosty_facet Re: jak pomóc facetowi. 14.11.06, 21:34
      ljoanna1 napisała:

      > jeśli facetowi spada libido to prawdopodobnie ma to związek z jego zdrowiem.

      Mówią, że nie ma oziębłych kobiet tylko sa nieodpowiedni faceci :-) Może w drugą
      stronę też to działa ???
      • jenifer1 Re: jak pomóc facetowi. 23.11.06, 13:18
        Pewnie tak- prosty
    • klaris29 Re: jak pomóc facetowi. 14.11.06, 22:52
      U mnie było mniej więcej tak, spoko seks do czasu, poźniej jakby nuda? Mój
      wielki apetyt i jego uniki, wyrzuty, niezrozumienie, moje pretensje. Z tym ,że
      skończyło się to faktycznie u lekarza i nadal trwa. niestety problem
      zdrowotny...nadal trwa, polecam najpierw lekarz pierwszego kontaktu, badania
      ogólne, na zyczenie specjalista urolog, może onkolog...i tyle. Owszem, w 90 %
      przypadków tego typu problemy nie są zdrowotne, ale wykluczać tego nie można,
      ja jestem tego najlepszym przykładem, mój mąż ma 33, ja mam lat 30 :-) a
      więszkość czasu spędzamy w gabinetach :-), ale jakoś tak czuję się nadal młodo,
      ciekawe, co będzie po czterdziestce, ;-)Nie odbije mi, bo to się już stało,
      może założę mocherowy beret? ;-)
      Klara
Inne wątki na temat:
Pełna wersja