victta
15.11.06, 16:27
Moj maz jest kobieciarzem,babiarzem ,lovelasem.......i tchorzem-boi sie
przejsc ze swiata fantazji i w swiat realny.Jestemy w osmioletiem zwiazku,dwa
lata po slubie,mamy dziecko.
Jest mi z tym strasznie ciezko.Swiat mojego meza,jego drugi dom to
internet.Tysiace zdjec,filmow porno,nalogowe czytanie blogow erotycznych i
nawiazywanie z autorkami kontaktu (np robienie im stron),przygoda z sexem na
gg.Moj maz pozera kobiety.Nie ma kobiety ,za ktora by sie nie obejrzal na
ulicy.Gdy siedzimy w knajpie rozglada sie wokol ,wtedy czuje sie przezroczysta
,samotna i marze,zeby jak najszybiej wyjsc.
Generalnie problem wyglada na blachy ,a ja na kobiete szukajaca dziury w
calym.A jednak zle mi.... Uwielbiam sex,jestem otwarta na eksepermenty,jestem
zadbana, a cos we mnie umiera.Nie wiem co to jest.Brak tego
czegos,iskry,porozumienia,spojrzenia po ktorym wiadomo o co chodzi.Gdy sie
kochamy ,kochaja sie dwa ciala ,a nie dwie dusze.Masturbujemy sie soba
nawzajem.Ja nie potrafie do niego dotrzec,a on do mnie nawet nie chce.
Powiedzcie co o tym sadzicie.