Dodaj do ulubionych

dał mi wybór on albo dziecko

27.11.06, 14:08
Może to temat nie na to forum ale też dotyczy braku seksu. Nasz problem polega
na tym, że mąz jest przeciwny aby dziecko spało z nami. Jak uprawiać seks gdy
mały leży w łóżku. Ja przyznam szczerze wiem ze tak nie powinno być ale
uwielbiam spać przytulona do mojej dziecinki. Wczoraj ostatecznie maż kazał mi
wybrać z kim chcę spać, oczywiście że wybrałam małego po czym wyprowadził się
do innego pokoju. Oznajmił mi że będzie tam spał dopóki mały nie będzie spał w
łóżeczku a jeśli nie to będzie i tak chodził nadąsany. I tak sobie myślę może
nawet lepiej jak będzie spał w osobnym pokoju(wciąż narzekał że ma mało
miejsca gdy śpimy w trójke) ale przeciez to może wpłynąć negatywnie na nasze
małzeństwo. Co Wy uwazacie?
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: dał mi wybór on albo dziecko 27.11.06, 14:17
      zeby ci tak nie zostalo czasem do pelnioletnosci dziecinki...
    • petar2 Re: dał mi wybór on albo dziecko 27.11.06, 14:25
      Spanie w osobnych pokojach to dobry pomysł. Facet często w łóżku chce jeszcze
      muzyki posłuchać, puścić głośnego bąka albo obejrzeć film "o miłości" a nie
      wszystkie żony to tolerują.

      Źle interpretujesz jego nadąsanie. To tak naprawdę zaduma nad Twoją mądrością,
      umiejętnością podejmowania trafnych decyzji i dostrzeganiem jego potrzeb.
      Jeżeli zacznie później wracać z pracy albo częściej wychodzić, udowodni, że
      rozumie potrzebę zapewnienia spokoju dla Ciebie i dziecinki.
      • cyni Re: dał mi wybór on albo dziecko 27.11.06, 14:28
        Dla mnie rewelacja!!! A swoja drogą to ma Pani problem...tak dalej a problem
        wyprowadzi się dalej niz do innego pokoju.


        petar2 napisał:

        > Spanie w osobnych pokojach to dobry pomysł. Facet często w łóżku chce jeszcze
        > muzyki posłuchać, puścić głośnego bąka albo obejrzeć film "o miłości" a nie
        > wszystkie żony to tolerują.
        >
        > Źle interpretujesz jego nadąsanie. To tak naprawdę zaduma nad Twoją
        mądrością,
        > umiejętnością podejmowania trafnych decyzji i dostrzeganiem jego potrzeb.
        > Jeżeli zacznie później wracać z pracy albo częściej wychodzić, udowodni, że
        > rozumie potrzebę zapewnienia spokoju dla Ciebie i dziecinki.
    • avide Re: dał mi wybór on albo dziecko 27.11.06, 14:45
      Klasyczny przykład "mamusi" któej się trochę w głowie pomieszało.
      Dziecko dzieckiem ale mąż jest dla Ciebie (powinien być) najważniejszy.
      dziecko jest tylko pięknym uwieńczeniem waszej miłości. Nie zapominaj o tym.
      Poza tym jestes na najlepszej drodze żeby od samego początku okaleczac swoje
      kochane dziecko. Mamusia to mamusia tamto. Zabijesz w nim samodzielność,
      zdolnośc podejmowania decyzji itp. itd. Zaczyna się właśnie w momencie gdy
      mamusia nie wie kiedy przystopować z macierzyństwem. No i na koniec przychylam
      się do poprzedników. Nie zdziw się gdy nagle okaże się że nie jestes jedyną
      kobieta w jego (męża oczwiście) życiu. Klasyczny błąd nadopieuńzych matek.
      Podsumowująć. Jestes na nalepszej drodze żeby spaprać życie wszystkich
      ukochanych. Dziecka, męża i na koniec swoje. Czy aby tego chczesz ?????????
      Pomysl...
      Pozdrawiam i owocnych przemyśleń życzę.
      • thistle Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 16:36
        aaa,pitu pitu. Bzdury z palca wyssane, bo z piersi matki raczej nie.
        Jeśli karmi sie piersia, to zwyczajnie wygodne. Dzięki takiemu współspaniu nie
        miałam nawet pięciu zarwanych nocy - na dwoje dzieci, a karmiłam do roku.
        Wyspane były bąble, wyspana ja i tata też wyspany (łózko było ogromne),a jak
        chcielismy pobaraszkować, to było łózeczko.

        Nie ma to zadnego wpływu na samodzielnosć czy nie, moje małe są samodzielne
        czasami do bólu ( nie, ja saaaama, ja sam, jak ona to ja tez, itp.)a od
        odstawienia od piersi spały same i nie było żadnych takich hec. Jeszcze nikt
        nie sskrzywdził malucha spiac z nim, przynajmniej do ukończenia karmienia.
        • metalin Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 16:54
          thistle napisała:

          . Jeszcze nikt
          > nie sskrzywdził malucha spiac z nim, przynajmniej do ukończenia karmienia.

          Ja znam taką kobietę, która śpiąc z córeczką i od czasu do czasu dokarmiając ją
          piersią, przysnęła i udusiła maleństwo....kobieta przypłaciła to utratą zdowia
          psychicznego.

          Przepraszam za ten drastyczny przykład.
    • garava Re: dał mi wybór on albo dziecko 27.11.06, 14:52
      W cale się mężowi nie dziwię. Dziecinkę do łóżeczka a męża do waszego łóżka i to
      jak najszybciej.
      • przemek.plywak Re: dał mi wybór on albo dziecko 27.11.06, 15:04
        Bardzo rozsądny mąż. Unieszczęśliwiasz jego i dziecko. jego, bo go odtrącasz,
        dziecko, bo je uzależniasz od siebie emocjonalnie. Czy ty dziecko traktujesz
        jako misiaczka do przytulenia, czy jako osobnego człowieka?
        Wybacz, ale jesteś bardzo niedojrzała
        • kas71 Re: dał mi wybór on albo dziecko 27.11.06, 16:00
          Dziecko do łóżeczka, natychmiast! Kobieto, zastanów się, robisz krzywdę sobie,
          dziecku i mężowi.
    • gomory Re: dał mi wybór on albo dziecko 27.11.06, 16:48
      > Co Wy uwazacie?

      Ze zmyslilas te historyjke.
      • monda1 Re: dał mi wybór on albo dziecko 27.11.06, 18:41


        gomory napisał:

        > > Co Wy uwazacie?
        >
        > Ze zmyslilas te historyjke.

        Uważasz że taka sytuacja jest nierealna?
        • your_and Re: dał mi wybór on albo dziecko 27.11.06, 18:52
          monda1 napisała:
          > Uważasz że taka sytuacja jest nierealna?

          :)
          Książki nawet o tym piszą jak pozbyć sie malucha z małżeńskiego łoża.

          Każde dziecko może nauczyć się spać - Anette Kast-Zahn , Hartmut Morgenroth
          www.merlin.com.pl/frontend/towar/119509
          Przeczytaj komentarze czytelników.
      • avide Re: dał mi wybór on albo dziecko 27.11.06, 21:11
        gomory znam osobiście taką kobetę (małżeństwo). Tłukę jej do głowy od 3 miesiecy
        jaką krzywde wyrządza śpiąc z córką (2,5roku) a nie z mężem ale do niej nie
        dociera i juz.
        Ps. Piękna kobieta tak na marginesie.:)))
    • lolant Re: dał mi wybór on albo dziecko 27.11.06, 19:26
      Może napiszę Ci jak to jest u nas, jestem matką dwójki dzieciaków i też wiem co
      nie co o tego typu dylematach :))
      Po pierwsze u nas dzieci są dopieszczane ile wlezie przez nas oboje, jak mamy
      ochotę to i w nocy . Właściwie to nieraz mąż sam zaprasza malucha do naszego
      łóżka i nie widzimy w tym nic niepokojącego , starszaka też braliśmy i jakoś mu
      to nie zaszkodziło ;)
      Po prostu jak mamy ochotę na małe co nie co , to malucha do łóżeczka i już .
      Taka opcja nie wchodzi w grę ?
      • your_and Re: dał mi wybór on albo dziecko 27.11.06, 19:34
        lolant napisała:
        > Po prostu jak mamy ochotę na małe co nie co , to malucha do łóżeczka i już .
        > Taka opcja nie wchodzi w grę ?

        Bo jak tatuś dopieszczony to i maluchy w łóżku nie przeszkadzają a jak
        niedopieszczony i wykolegowany to myśli o pozbyciu się upierdliwej
        konkurencji :)


        • justysialek Re: dał mi wybór on albo dziecko 27.11.06, 21:14
          Jako pedagog mówię ci: spanie z rodzicami jest dla dziecka niekorzystne.
          To tak samo jak zbyt długie karmienie dziecka piersią, albo nie uczenie w
          odpowiednim wieku korzystania z ubikacji. Wychowasz sobie znerwicowaną
          pierdołę! I to będzie TWOJA wina!
        • lolant Re: dał mi wybór on albo dziecko 27.11.06, 22:19
          Fakt , może dla niektórych osób to może wydać się głupie , nie modne , nie
          pedagogiczne ale ja swoje wiem ( nawiasem mówiąc jak byłam mała sypiałam z
          mamą ) wiem jedno , poprzez takie bezpieczne bycie razem , mam kochającą się
          rodzinę , poczucie zadowolenia z życia , dumy z postawy męża. Uważam ,że każdy
          w swoim życiu powinien być właśnie DOPIESZCZONY , czy to mały bąbel , czy
          dorosły chłop , czy nawet wiekowa babcia.
          pozdrawiam wszystkich niedopieszczonych i niedopieszczających ;))))
          • justysialek Re: dał mi wybór on albo dziecko 27.11.06, 22:32
            Nie potępiam cie, bo w sumie nie wiem, jak to w praktyce wygląda. Moze
            zmalazłaś kompromis. Jedno ci tylko powiem, rozpieszczać można, pewnie, ale
            rozpieszczanie nie jest tym samym co kochanie kogoś! Jesli rozpieszczanie
            utożsamiasz z miłością, to źle! Nie słyszałaś określenia: mądra miłość!?
            Kochanie dziecka nigdy nie ma złych skutków (z wyłączeniem nadopiekuńczości) a
            rozpieszczanie może mieć bardzo złe skutki, czy dotyczy męża, dziecka, czy np.
            kota!
            • avide Re: dał mi wybór on albo dziecko 27.11.06, 22:43
              Zgadzam sie w 100% z toba Justysialek
              Prosty przykład błędów rodzicielskich w postaci nadopiekuńczości...?? Wystarczy
              obejrzeć kilka odcinków Super Niani na TVN. Błędy popełnione procentują później
              często (choć nie zawsze) takimi właśnie problemami z wychowaniem dzieci.
              2 tygonie temu pokazali rodzine gdzie matka przewijała 3-letnie dzieci
              (trojaczki) Koszmar. :))
              • justysialek Re: dał mi wybór on albo dziecko 27.11.06, 22:47
                No właśnie. Ten program przyczynia sie wg mnie do spadku liczby urodzeń w
                naszym pięknym kraju :-)
                No i jacy my zgodni znowu!!!
                Pozdrawiam również.
                • avide Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 06:42
                  justysialek napisała:

                  > ... Ten program przyczynia sie wg mnie do spadku liczby urodzeń w
                  > naszym pięknym kraju :-)

                  Justysia.. A tu akurat pozwole sobie zaprotestować. Mnie on jak najbardziej
                  nakręcił na ojcostwo. Jeszcze nim nie jestem ale jak widze jak niektórzy rodzice
                  wychowują dzieciaki to mi sie to w głowie nie mieści. Proty przykład błędów
                  choćby jak ten w tym wątku czyli w postaci sypiania z dziećmi to taki standard.

                  Do LOLANT
                  Wygonienie dzieciaka do własnego łóżeczka wcale nie oznacza że nie mozna go
                  dopieszczać w ciągu dnia. W nocy przecież i tak powinien spać.!!! Poza tym
                  czasem można wziąć malucha do siebie na noc, nie mam nic przeciwko, ale
                  powtarzam CZASEM nie znaczy notorycznie.

                  PS. Ot z wątku nam się dyskusja na temat poprawności wychowania szkrabów
                  zrobiła. :))))
                  Pozdrawiam.
              • your_and Re: dał mi wybór on albo dziecko 27.11.06, 22:52
                > Prosty przykład błędów rodzicielskich w postaci nadopiekuńczości...??Wystarczy
                > obejrzeć kilka odcinków Super Niani na TVN. Błędy popełnione procentująpóźniej
                > często (choć nie zawsze) takimi właśnie problemami z wychowaniem dzieci.


                A czytaliście dziś w gazecie o sześciolatku który terrozyzuje kolejne
                przeszkola?
                Jego mama twierdzi że jest po prostu "dynamiczny" i przedszkolanki prowokują go
                a nie poświecaja mu odpowiednio dużo cierpliwosci i uwagi...
                • justysialek Re: dał mi wybór on albo dziecko 27.11.06, 22:59
                  Taaak!
                  Jak to przeczytałam to, aż mi sie flaki w brzuchu powywracały!

                  Załamują mnie rodzice, którym sie wydaje, że to szkoła/przedszkole ma
                  wychowywać ich dzieci.
                • avide Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 06:43
                  podrzuć link to z chęcią rzucę okiem.
                  Pzdr.
                  • justysialek Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 12:44
                    serwisy.gazeta.pl/metro/1,75931,3756555.html
                    • monda1 Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 12:54
                      tylko, ża ja go prosiłam aby został. Nie kazałam mu opuszczać naszego łóżka.
                      • justysialek Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 13:07
                        Kobiet, czy do ciebie nie dociera, że twój mąż chce seksu???!!! I Intymności,
                        bycia z tobą!!
                        Jak śpisz przytulona do dzieciaka, to on w tym czasie leży sam i pęka z
                        zazdrości i żalu. Też by chciał, żeby ktoś go przytulił!
                      • kajetanb52 Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 13:29
                        Wiesz co? Jesteś głupia jak kilo gwoździ.
                        • justysialek Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 13:45
                          A stać cię na jakieś argumenty, czy tak po prostu... WIESZ?!
                          Dla mnie taka wypowiedź raczej o tobie źle świadczy.
    • gacusia1 Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 05:36
      Ze,chyba przesadzasz,kobieto!!!Akurat tu sie zgadzam z Twoim mezem.Dzieci nie
      maja wstepu do naszego lozka-w nocy!U mnie to maz nalegal,by synek spal z
      nami,bo wstawalam do niego 20 razy w nocy,ale ja twardo NIE!!!No i teraz sie
      ciesze .-))) Uwazaj,bo narozrabiac mozesz taka postawa.
    • renebenay Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 08:55
      Tu nie chodzi o wybor a raczej o normalne funkcjonowanie zwiazku,miejsce dziecka
      jest w jego lozku a nie rodzicow.
      • monda1 Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 09:42
        Avide, justynalek co Wy do cholery piszecie? Ja mam problem inny niż wychowanie
        dziecka. To że ze mną śpi nie znaczy że będzie chodził w pieluchach do 4 lat i
        demoralizował będzie przedszkole.
        • avide Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 09:49
          I tego Ci życzę z całego serca. Ale uświadom sobie do czego właśnie może
          doprowadzić Twoje obecna decyzja. Od tego się zaczyna.
          Masz szansę spaprać wszyctko co najpiekniejsze w Twoim życiu.
          My tylko ostrzegamy i pokazujemy możliwe scenariusze.
          Oby tak się nie stało.
          Pozdrawiam.
          • lolant Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 10:38
            Ależ mi się śmiać chce jak to wszystko czytam .
            Ja chyba z jakiejś innej bajki jestem , bo jak oglądam program wcześniej
            wspomniany i widzę malutkie dzieciaki , które do swojej matki mówią : zabiję
            cię , niemawidzę cię itp. , to po prostu widzę tylko jedną przyczynę . Gdzieś
            do licha te dzieci usłyszały te słowa , wiedzą w jakiej sytuacji ich użyć .
            U mnie w domu moje siedmioletnie dziecko nie powiedziało nigdy do nikogo , że
            go zabije , że nienawidzi itd.
            Nie oznacza to , że nigdy się nie denerwuje , jednak nie bije nikogo , nie
            przezywa , mały też jest ok.
            Dlaczego na siłę wpieracie nam , że to spanie jest takie nie dobre , skoro
            sama widzę , że nie jest !
            Nie dobre jest dla dzieci , kiedy któreś z rodziców traktule je jak rywala ,
            kiedy dziecko widzi , że coś nie gra między rodzicami i domyśla się , że ono
            poniekąd jest tego przyczyną.
            Ja autorce wątku podpowiadam , że można tak zrobić , żeby mieć malucha przy
            sobie , którego przecież zawsze można wsadzić do łóżeczka , żeby mieć czas
            tylko dla siebie.
            Przecież to się nie wyklucza.

            Już czekam na wasze komentarze , jak zwykle zresztą ostatnio spodziewam się ,
            że negatywne mojej postawy , a ja tylko jedno jeszcze dodam : jak bardzo się
            cieszę , że mam taka rodzinę , nie inną , pozdrawiam :)
            • justysialek Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 13:24
              lolant:
              Ja chyba z jakiejś innej bajki jestem , bo jak oglądam program wcześniej
              > wspomniany i widzę malutkie dzieciaki , które do swojej matki mówią : zabiję
              > cię , niemawidzę cię itp. , to po prostu widzę tylko jedną przyczynę . Gdzieś
              > do licha te dzieci usłyszały te słowa , wiedzą w jakiej sytuacji ich użyć .

              Jest wiele przyczyn takiego zachowania! A te słowa dziecko mogło usłyszeć np od
              innych dzieci albo u dziadków - różnie bywa!
              Poza tym, sam fakt usłyszenia danych słów nie doprowadzi do używania ich.
              Ważne jest DLACZEGO dziecko ich używa. A dlaczego? A bo mamusia mu czegoś
              zabroniła, nie kupiła, nie zrobiła tego, co ono chciało, nie pozwoliła ze sobą
              spać...A wcześniej to robiła!
              Rozpieszczonemu dziecku sie wydaje, że ono jest najważniejsze, wszystko mu sie
              należy, a potrzeby innych np matki sa nieważne. I nie wytłumaczysz mu potem, że
              kolegi nie wolno bić, tylko dlatego, że bawi sie zabawką, którą on chciał sie
              bawić.
              Poza tym, pójdzie do przedszkola i nie zaśnie na leżakowaniu, bo on zawsze z
              mamusią śpi... I niech sie biedna nauczycielka użera!
              A na koniec dodam, że wcale bym sie nie kłóciła z wami, bo mam to w nosie - w
              końcu to wy będziecie ponosić największe konsekwencje błędów wychowawczych.
              Ale... no właśnie. Przez jakis czas pracowałam w przedszkolu i baaardzo sie
              cieszę, że już nie muszę. Zawód przedszkolanki to koszmar. Właśnie przez
              rodziców z małymi, rozpieszczonymi i egoistycznymi dziećmi. Pozdrawiam
        • justysialek Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 13:12
          To sie jeszcze okaże. Żebyś sie nie zdziwiła - tego ci życzę!
          A pomijając dziecko, to żle postępujesz z mężem. On ci wyraźnie powiedziaó, że
          nie chce dziecka w łóżku. I nawet gdyby nie miał racji (a ma!) to i tak
          powinnaś uszanować jego zdanie i przynajmniej jakis kompromis wypracować.
          Lolant też lubi spać z dzieckiem, ale napisała, że jej mąż też to lubi, zgadza
          sie na to, a poza tym oboje pilnują, aby to nie przeszkadzało im w życiu
          intymnym! I tu jest ogromna różnica, na twoją niekorzyść.
    • olamka1 Posłuchaj... TO JEST TAK: 28.11.06, 10:59
      Napadli trutaj forumowicze na Ciebie - jakie to spanie dziecka z rodzicami jest
      toksyczne i niezdrowe dla dziecka. To gruba przesada!!! Z dziecka, które kilka
      lat śpi w jednym łóżku z rodzicami wcale niekoniecznie wyrośnie jakiś
      zwichrowany osobnik!!! Ale jest WARUNEK: Taką sytuację, ze dziecko z nami śpi
      muszą akceptowac OBYDWOJE RODZICE!!! To podstawa. Jesli i mamie i Tacie to NIE
      przeszkadza a dziecko też jest zadowolone to NIE ma problemu. Niestety - u
      Ciebie jest inaczej. Mąż tego nie akceptuje. I wtedy co? Ano wtedy to niestety
      Ty musisz USTĄPIĆ!!! Bo rodzina już tak jest skonstruowana, że jakby większe
      prawo do spania z Tobą ma Twój mąż, nie dziecko. Takie relacje są ZDROWSZE.
      Dziecko zaakceptuje dość szybko przenosiny do własnego łóżeczka i będzie dalej
      szczęśliwe. Mąż NIE zaakceptuje wysiudania z sypialni. Uwierz, NIE zaakceptuje
      :( Będzie to dla niego źródłem frustracji, niezadowolenia itd. Wasze małżeństwo
      może zacząć się sypać. A wtedy zaczniecie cierpieć na tym wszyscy.
      Posłuchaj, piszesz, ze lubisz spać z maluchem... rozumiem :) Więc przytulaj go
      wdzień, kładź się z nim podczas dziennych drzemek itd. Ale noc zarezerwuj dla
      męża. To naprawdę dobra rada!!!
      • olamka1 I naprawdę ZASTOSUJ... 28.11.06, 12:10
        Wiesz, mąż zawsze jest w trudnej sytuacji, gdy pojawia się dziecko... dużo
        facetów czuje się zepchniętych na drugi plan, odstawionych na boczny tor. Często
        tak czują nawet, gdy żona tak naprawdę nie daje mu do tego powodów, tylko po
        prostu musi dzielić miłość i głównie CZAS na dwoje - jego i dziecko. A Ty
        zgadzając się na odejście męża z sypialni - naprawdę dajesz mu powody do czucia
        się POKRZYWDZONYM. Musisz, po prostu MUSISZ trochę "odczepić się" myślami od
        dziecka - i pomyśleć o mężu!!! Kobieto, bo oprzytomniejesz, gdy bedzie za późno
        :( Faceci wbrew pozorom to WRAŻLIWE istoty!!! Postaw się na miejscu męża. A
        gdyby to on wysiudał Cię z sypialni i sypiał z Waszym dzieckiem??? Nie byłabys
        zachwycona, co nie?
      • avide Re: Posłuchaj... TO JEST TAK: 28.11.06, 13:54
        Olamka ja właśnie dokładnie o tym samym wcześniej pisałem.
        Może inaczej w słowa ubrałem.
        I zgodze się: Fceci to tez wrażliwe istoty. Może czujemy czy myslimy troszkę
        inaczej ja kobiety ale inaczej nie znaczy źle. Czasami warto nas (FACETÓW)
        posłuchac (to do autorki wątku.)

        Pozdrawiam.
        Avide
    • kajetanb52 Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 11:41
      Uważam że niedługo zacznie chadzać spać do jakiejś koleżanki, oczywiście żeby
      nie zakłócać spokoju tobie i dziecince.
    • kawitator Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 11:57
      Trudno piszą ci widać za oględnie bo nie kapujesz o co chodzi Zmuszasz do powiedzenia kilku słów prawdy
      Jesteś Monda książkowym przykładem głupoty i braku empatii i refleksji. Robisz wszystko aby doprowadzić do rozwalenia swojej rodziny. To dziecko które tak niby kochasz podziękuje ci niegdyś za to serdecznie i nawet kiedyś z ulga napluje ci do trumny . Poczytaj sobie to forum a potem forum rozwód. Poczytaj ze zrozumieniem choć wątpię ze kobitka taka jak ty potrafi cos dojrzeć poza własnym cielęcym zachwytem nad swoim ( SWOIM ) dzieckiem. Długi czas zastanawiałem się czy napisać bo uważam że nawet kobitki nie mogą być aż tak głupie ale chyba trafiłem na taki okaz.
      • misssaigon Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 18:30
        predzej uwierze, ze kosmos ma granice a nie ludzka glupota...z drugiej strony
        ciekawe, czy mondzie tak sie glowie p[oprzestawialo po porodzie , czy tez juz
        wczesniej byly symptomy - tylko zakochany maz ich nie dostrzegl...
    • monda1 Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 14:26
      tylko, że ja jestem za bezstresowym wychowywaniem dzieci. Mało tresów w życiu go
      czeka? Jak go będę odkładała do łóżeczka to pewnie poczuje się niechciany. Jest
      za mały aby to zrozumieć dlaczego, nagle. Mąż nie ma rozumu rocznego dziecka i
      powiniemn to zrozumieć.
      • remax2 Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 14:33
        > Mąż nie ma rozumu rocznego dziecka i
        > powiniemn to zrozumieć.

        Twój mąż nie ma rozumu rocznego dziecka - i dlatego zareagował tak a nie
        inaczej... gdyby biernie zaakceptował Twoje postępowanie byłby to dowód, że coś
        z jego rozumem nie tak
      • justysialek Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 14:34
        Zaczynam sądzić, że to prowokacja.
      • monda1 Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 14:42
        to nie żadna prowokacja. Justyna jeśli nie masz dzieci to i tak nie zrozumiesz
        co to znaczy dla matki jego płacz. Może moja przeszłość tu ma wielkie znaczenie.
        Wychowywała mnie tylko matka, zapracowana matka, surowa matka. Wciąż nakazy,
        zakazy. Nie była złą kobietą, wiele w życiu doświadczyła. Czułości od niej nie
        zaznałam, nie okazywała mi tego. Tak widzisz wiem co to znaczy. Mąż pochodzi z
        innej zupełnie rodziny.
        • justyna302 Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 14:50
          To może również z racji tego że wychowywała Cię tylko mama, nie potrafisz
          zrozumieć jak ważne w rodzinie są relacje nie tylko: matka - dziecko ale
          również, a może zwłaszcza matka - ojciec?
        • your_and Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 15:00
          > Wychowywała mnie tylko matka, zapracowana matka, surowa matka. Wciąż nakazy,
          > zakazy. Nie była złą kobietą, wiele w życiu doświadczyła.

          Łatwo matce byc surową dla córki, rzadko zaś dla syna, na którego przelewajac
          uczucia rozpieszcza i "bezstresowo" wychowuje. Skutki są jeszcze bardziej
          opłakane.
        • justysialek Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 16:16
          No tak. Jak się już nie ma argumentów, to zawsze mozna komuś wypalić: bo ty
          dzieci nie masz, to sie nie znasz! Racja, nie mam - ale za to teorię mam
          obcykaną!
          A idąc tym tropem -to ty za to masz złe relacje z mężem, a ja mam dobre - więc
          nie znasz się i rób jak ci mówię! Bo ja się znam! mam męża i to szczęśliwego i
          tez bym jego płaczu nie zniosła!! :-))
          A tak bardziej poważnie - skąd wiesz, czy np nie mam dzieci, bo nie mogę mieć?
          Nie sądzisz, że taki głupi komentarz może kogoś wiele kosztować?!
          • monda1 Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 17:01
            A skąd wiesz jakie będą między wami relacje jak pojawi się Wasze dziecko na
            świecie? Jesteś pewna, że zawsze będzie różowo? Że nie będziecie podzielać zdań
            co do jego wychowania?
            • your_and Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 17:07
              monda1 napisała:
              > A skąd wiesz jakie będą między wami relacje jak pojawi się Wasze dziecko na
              > świecie? Jesteś pewna, że zawsze będzie różowo?

              Pewności jak bedzie nikt nie ma. Ale rozumiejąc problem można sie do niego
              przygotować.
              A faktycznie róznica jest taka że ona pisze racjonalnie, na a Ty masz zmącony
              umysł hormonami macierzyństwa.
              Jak mówią: Jakby pijany wiedział że się zaraz przewróci to by usiadł :)
        • avide Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 16:49
          Normalnie monda az się we mnie gotuje jak czytam twoją argumentacje. Jezu
          kobieto przejrzyj na oczy.

          ">Może moja przeszłość tu ma wielkie znaczenie
          > Wychowywała mnie tylko matka, zapracowana matka, surowa matka. Wciąż nakazy,
          > zakazy. Nie była złą kobietą, wiele w życiu doświadczyła. Czułości od niej nie
          > zaznałam, nie okazywała mi tego. "

          Nareszcie uchyliłaś rabka tajemnicy. Na okazywanie czułości, miłości, ciepła
          dziecku masz jakieś 16h na dobe. Myśle że starczy. Pozostałe 8h pozostwa dla
          męża, żeby twojego dziecka nie wychowywała sfrustrowana samotna matka która w
          wieku 20 lat będzie sznurowadła synciowi wiązała.
          Poza tym:

          >Mąż pochodzi z innej zupełnie rodziny.

          Wnioskuję że jego rodzina była tzw. normalna Czyli rodzice (oboje) w których
          była i miłość i surowość i kary i nagrody. Ale przede wszystkim miłość. No i jak
          widac Twój maż dorastał w normalnej rodzinie zatem słuchaj sie go jak go
          wychowywano w "normalnej" rodzinie. Tuląc do cyca przez X lat czy pozawalając
          rozwijać się samodzielnie i tylko wskazywać właściwe kierunki w przypadku
          zbłądzenia. Miłość, oczwiście, czyłość jak najbardziej, ale we wszystkim musi
          być umiar. Inaczej "zagłaskasz to dziecko na śmierć" taką społeczną śmierć (w
          przyszłości).
          Podejrzewam że z racji przeszłości sama sobie z tym nie poradzisz. To widać po
          twojej reakcji na nasze posty. Problem jest dużo głębszy niż to się początkowo
          wydawało. Proponowałbym wybrać się do jakiegoś specjalisty rozwiązywania
          problemów rodzinnych. Nic nie stracisz taki ktoś może pomóc ci obiektywnie
          spojrzeć na całość, tak zupełnie z boku. Czasami to bardzo pomaga. taki
          obiektywizm trzeciej osoby.
          Pomyśl o tym.
          Pozdrawiam
          PS. I słuchaj tego swojego faceta. Wkońcu on wychował się w "normalnej"
          rodzinie. No chyba że się mylę co do jego rodziny.
      • metalin Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 14:54
        monda1 napisała:

        > tylko, że ja jestem za bezstresowym wychowywaniem dzieci. Mało tresów w życiu g
        > o czeka?

        Biedne dziecko!
        Kobieto , zdaje się ,że Twój mąż pochodzi właśnie z normalnej rodziny. Dziecko
        wychowane 'bezstresowo' to dziecko w dużym stopniu kalekie, nieodporne na
        stresy, z górą problemów w dorosłym życiu.
        Posłuchaj mądrych rad TU piszących dla dobra całej Twojej rodziny.
      • gacusia1 No to juz wiadomo,o co chodzi..... .-))))))))))))) 28.11.06, 18:00

        • your_and Re: No to juz wiadomo,o co chodzi..... .-)))))))) 28.11.06, 18:16
          > Jak go będę odkładała do łóżeczka to pewnie poczuje się niechciany. Jest
          > za mały aby to zrozumieć dlaczego, nagle. Mąż nie ma rozumu rocznego dziecka i
          > powiniemn to zrozumieć.

          Fakt, mąż przynajmiej zrozumie dlaczego jest niechciany :)
    • mala20033 Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 18:28
      Kobieto stracisz meza, odbierzesz dziecku ojca!
      Ocknij sie!
    • olamka1 PRZECZYTAJ TO... PROSZĘ!!! 28.11.06, 19:58
      Wiesz, jakoś nie bardzo rozumiem PO CO napisałaś ten wątek i prosiłaś o
      opinie...??? WSZYSCY murem stoją za tym, że krzywdzisz męża i wpędzisz się w
      kłopoty a Ty i tak wiesz swoje... . No to jak wiesz, że masz rację to po kiego
      diabła chcesz znać inne opinie???
      No to ja Ci powiem tak:
      Wychowała Cię tylko matka. Do tego bez czułości. I dlatego chcesz w stosunku do
      własnego dziecka być czuła, pieszcząca itd. OK. Tylko widzisz... ja mam obawy,
      ze możesz powtórzyć scenariusz NIEPEŁNEJ RODZINY... owszem będziesz CZUŁĄ MATKĄ
      ale męża przy takim podejściu możecie stracić - i ZNOWU będzie tak jak u ciebie:
      Matka i dziecko :(
      Mam nadzieję, że tego nie chcesz... . Bo w ten sposób automatycznie SKRZYWDZISZ
      DZIECKO!!!
      Posłuchaj:
      Więc przynajmniej WYNAGRADZAJ MĘŻOWI to nie spanie z Tobą w nocy... bo widzę, że
      NIE MA SZANS, żebyś zmieniła zdanie w tej kwestii. Doprowadzaj do sexu w ciągu
      dnia, gdy dziecko śpi!!! Pokazuj mu, że jest dla Ciebie ważny. Jemu też jesteś
      potrzebna, nie tylko dziecku. Jak on będzie szczęśliwy to automatycznie dziecko
      też będzie bardziej szczęśliwe. A o to chodzi, prawda???
      Po prostu: PAMIĘTAJ, że masz męża a dziecko OJCA. Musisz to CHRONIĆ, bo sama
      wyrosłaś bez tego i jak widzę... jak na razie OJCIEC nie znaczy dla Ciebie zbyt
      wiele.... .
      • metalin Dopiszę ciąg dalszy... 28.11.06, 20:21
        olamka1 napisała:

        > Wiesz, jakoś nie bardzo rozumiem PO CO napisałaś ten wątek i prosiłaś o
        > opinie...??? WSZYSCY murem stoją za tym, że krzywdzisz męża i wpędzisz się w
        > kłopoty a Ty i tak wiesz swoje... . No to jak wiesz, że masz rację to po kiego
        > diabła chcesz znać inne opinie???
        > No to ja Ci powiem tak:
        > Wychowała Cię tylko matka. Do tego bez czułości. I dlatego chcesz w stosunku do
        > własnego dziecka być czuła, pieszcząca itd. OK. Tylko widzisz... ja mam obawy,
        > ze możesz powtórzyć scenariusz NIEPEŁNEJ RODZINY... owszem będziesz CZUŁĄ MATKĄ
        > ale męża przy takim podejściu możecie stracić - i ZNOWU będzie tak jak u ciebie


        Czułą matką przestanie być, gdyż w momencie kiedy się ocknie, poczuje 'wolę
        bożą', spędzi samotnie święta, itp, itd....wówczas posmutnieje, będzie miała do
        dziecka żal, stanie się surowa i nieczuła. Powieli zachowania swojej matki.

        • olamka1 Oby taki nie był... :( 28.11.06, 20:38
          Mnie martwi to, że autorka wątku jest uparta jak osioł i OPORNA na
          argumentację... :(
          Jeśli to cztasz AUTORKO WĄTKU :) to PROSZĘ, napisz przynajmniej to, że
          ROZUMIESZ, ze Twój mąż TEŻ liczy się i jest WAŻNY dla szczęścia Waszego dziecka.
          Chciałabym, żebyś to ROZUMIAŁA i chroniła :)
          POWODZENIA!!!
    • justyna302 Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 20:29
      Ano właśnie, ciekawą rzecz poruszyła olamka. Czy wynagradzasz chociaż mężowi w
      dzień to, co robisz mu w nocy? Kochacie się o innych porach doby? Oddajecie
      dziecko pod opiekę babci na troche i spędzacie ten czas sam na sam? Tulisz sie
      do męża w ciągu dnia, czy przedmiotem Twojej czułości stało sie wyłącznie dziecko?
      Bo może nagle okaże się, że mąż jest odsunięty na całej linii, a "bunt" męża nie
      dotyczy wyłącznie wspólnego snu?
      • justysialek Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 21:26
        A może autorka wątku nie lubi seksu, nie lubi męża? A dziecko jest genialną
        wymówką, by obu powyższych unikać!
        To by przynajmniej tłumaczyło jej oporność na wszelkie argumenty.
        • kontratak-x Re: dał mi wybór on albo dziecko 29.11.06, 01:08
          Dziękuję forumowiczom za ZDROWE podejście do sprawy.....
          Dziecko no.1 ja 999999999999 nie tylko jeśli chodzi o spanie ale o wszystko co
          związane z malcem....-ale sorry to się nadaje na inny temat.
          Moje wysiłki spełzły na niczym jesli chodzi o usypianie malucha w
          łóżeczku-podczas gdy ja starałem się go "przetrzymać"(na prawdę były juz
          rezultaty) będąc przy nim i tuląc co jakiś czas to niestety kochana żonka nie
          mogła wytrzymać płaczu i coraz częściej brała go na ręce i do wspólnego
          łóżka....-gdzie na dzień dzisiejszy niemalże od ręki "odpada"(nie licząc nocnych
          zrywów-ząbki)Efekt jak sami widzicie....-niestety jak ktoś zasugerował historia
          nie jest wymyslona.
          Sądzę że przynajmniej osoby które mają dzieci doskonale rozumieją że nawet
          15mies.dziecko potrafi manewrowac płaczem i trzeba postawić na swoim.

          KOCHANA żono - skoro moje argumenty do ciebie nie docierają to posłuchaj
          innych-tak wiele osób nie moze się mylić!!!!!
          • your_and Re: dał mi wybór on albo dziecko 29.11.06, 01:15
            > Sądzę że przynajmniej osoby które mają dzieci doskonale rozumieją że nawet
            > 15mies.dziecko potrafi manewrowac płaczem i trzeba postawić na swoim.

            Ma razie to widać przede wszystkim że to mama potrafi postawić na swoim :)
      • gacusia1 Zabawne to,naprawde!!! .-)))) 29.11.06, 04:15
        Justyna!Nie sadze,zeby autorka NARAZALA DZIECKO NA NIEPOTRZEBNY STRES oddajac
        je do babci(opiekunki).
    • prosty_facet Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 20:50
      monda1 napisała:

      > Jak uprawiać seks gdy mały leży w łóżku.

      Już kiedyś to pisałem - wyjść do drugiego pokoju, albo do łazienki albo do
      kuchni....
      Czy kochac się mozna tylko w łóżku ??
      • metalin Re: dał mi wybór on albo dziecko 28.11.06, 21:04
        Ktoś tu już wspominał o programie TVN 'Super Niania' , poleciłabym go bardzo
        gorąco naszej mamie, tym bardziej ,że nie ma ona wzorca pełnej rodziny.
    • monda1 Re: dał mi wybór on albo dziecko 29.11.06, 08:16
      Dzięki Wam wszystkim. Niestety macie racje. Mój mąż spędzawszy wieczory i noce w
      innym pokoju miał do dyspozycji jedynie telewizor i komputer. Wszedł na forum
      braku seksu w małż i od razu domyślił sie że to mój post. Jak zauważyliście
      odpisał mi również. Po 1 zawsze spał prytulony do mnie a teraz buszuje w necie
      po nocach. Pewnie nasza sytuacja zmusiła go do odwiedzenia tego forum bo nigdy
      nie odwiedzał takich stron. Dzisiaj jak wróci z pracy to pogadamy.
      • kawitator Re: dał mi wybór on albo dziecko 29.11.06, 09:47
        Dzisiaj jak wróci z pracy to pogadamy.
        Żadne pogadamy nawet nie próbuj. Do bzykania a dziecko do spania w drugim pokoju.
        • monda1 Re: dał mi wybór on albo dziecko 29.11.06, 09:51
          Co do spania w innym pokoju to obydwoje jesteśmy zgodni że jest za mały ale na
          pewno położę go spać do łóżeczka.
          • avide Re: dał mi wybór on albo dziecko 29.11.06, 10:06
            Nareszcie jakieś rozsądne myślenie.
            Na początek własne łóżeczko obok rodziców. Oboje będziecie mieć go na oku ale
            jednocześnie maluch zacznie sie przyzwyczajać do własnego łóżeczka.
            Później eksmisja do własnego pokoju.
            Heheh dobrze że masz myślącego faceta. Niektóre kobiety nie maja takiego
            szczęścia. Doceń to.
            Pozdrawiam.
      • metalin No to wesołego alleluja! 29.11.06, 12:22
        monda1 napisała:
        Po 1 zawsze spał prytulony do mnie a teraz buszuje w necie
        > po nocach. Pewnie nasza sytuacja zmusiła go do odwiedzenia tego forum bo nigdy
        > nie odwiedzał takich stron. Dzisiaj jak wróci z pracy to pogadamy.


        Wiesz czego się obawiam? A no tego mianowicie , czy nie wrócisz tu niebawem z
        problemami typu: mój mąż odwiedza XXX-strony i onanizuje się , zalogował się w
        serwisie randkowym, itp. Czasem trzeba płacić frycowe! Oczywiście liczę na jego
        i Twoją mądrość.
        Powodzenia zatem... fajnie ,że akcja na forum COŚ dała, a teraz faktycznie do
        roboty, bo tu nie ma o czym gadać .
    • monda1 Re: dał mi wybór on albo dziecko 29.11.06, 14:52
      i jak widzicie nawet tu nie pozostajemy anonimowi bo zawsze mąż czy żona mogą
      przeczytać i się domyślić tak jak było w moim przypadku.
      • avide Re: dał mi wybór on albo dziecko 29.11.06, 16:54
        heheh monda gdyby moja żona poczytała kilka tylko watków (niekoniecznie mojego
        autorstwa) z moimi odpowiedziami rozpracowałby mój nick w 5 minut. :)))
        Niestety nawet nie chce się jej tu zajrzeć. A szkoda. Oboje w życiu bysmy lepiej
        mieli. Pewnie zajrzy tu kiedyś jak już nie wytrzymam i zrobię to i owo, ale
        wtedy może być za późno.
        Przy odrobinie dobrej woli mozna kawał wiedzy z tego forum wynieść. I to takiej
        której w szkole nie ucza, czyli jak żyć i czego unikać by byc w życiu szczęsliwym.
        Pozdrawiam
      • lolant Re: dał mi wybór on albo dziecko 29.11.06, 17:14
        monda1 napisała:

        > i jak widzicie nawet tu nie pozostajemy anonimowi bo zawsze mąż czy żona mogą
        > przeczytać i się domyślić tak jak było w moim przypadku.


        i bardzo dobrze , bardzo dobrze !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka