sisimon
12.12.06, 13:48
Jesteśmy 15 lat po ślubie. Moja żona nie cierpi seksu. Więc kochamy się raz w
miesiącu lub nawet rzadiej. Jak mam być zdrowy i nie zwariować ? Onanizmu
popełniać nie chcę, ale jak sam nie rozładuje napięcia erotycznego to później
bardzo boli mnie brzuch i jądra. W zasadzie nie moge wogóle chodzić, siedzieć
czy nawet leżeć. A ona to ma w dupie. Czy to kurwa nie egoizm. Każde
podejście do niej jest dla mnie upokorzeniem. Do lekarza nie pójdzie bo się
wstydzi. I być tu człowieku mądry. Przepraszam za słownictwo, ale czasami już
nie panuję nad moją złością. Biorę jakieś tabletki na nerwy, dzięki którym
spadła mi ochota na seks z żoną, ale są też skutki uboczne (bóle głowy,
obojętność itp). Czy jest coś co można jeszcze z tym problemem zrobić ?