12.12.06, 13:48
Jesteśmy 15 lat po ślubie. Moja żona nie cierpi seksu. Więc kochamy się raz w
miesiącu lub nawet rzadiej. Jak mam być zdrowy i nie zwariować ? Onanizmu
popełniać nie chcę, ale jak sam nie rozładuje napięcia erotycznego to później
bardzo boli mnie brzuch i jądra. W zasadzie nie moge wogóle chodzić, siedzieć
czy nawet leżeć. A ona to ma w dupie. Czy to kurwa nie egoizm. Każde
podejście do niej jest dla mnie upokorzeniem. Do lekarza nie pójdzie bo się
wstydzi. I być tu człowieku mądry. Przepraszam za słownictwo, ale czasami już
nie panuję nad moją złością. Biorę jakieś tabletki na nerwy, dzięki którym
spadła mi ochota na seks z żoną, ale są też skutki uboczne (bóle głowy,
obojętność itp). Czy jest coś co można jeszcze z tym problemem zrobić ?
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: Za rzadko 12.12.06, 14:06
      postudiuj forum a sie dowiesz;)
    • scholastyka9 Re: Za rzadko 12.12.06, 16:51
      Ja mam tak samo,tylko ze ja jestem kobieta.
    • ewolwenta Re: Za rzadko 12.12.06, 16:52
      > miesiącu lub nawet rzadiej. Jak mam być zdrowy i nie zwariować ? Onanizmu
      > popełniać nie chcę,

      a to czemu?
      • raqu46 Re: Za rzadko 12.12.06, 17:17
        no jakby to powiedzieć, jest takie okresleie "choroba marynarzy" o ile dobrze
        pamietam jest to suche zapalenie prostaty.
        u młodzieży ;) polucje sa czyms naturalnym, a u dojrzałych facetów nie
        wystepuje, (raczej bo zaraz zjawi sie prostak i oswiadczy ze ma sto lat i piec
        polucjów pod łóżkiem)
        otóż stan braku usuwania nasienia moze prowadzić do powaznych kłopotów
        zdrowotnych.
        no niech cie reka boska broni...
        • kawitator Re: Za rzadko 12.12.06, 18:44
          otóż stan braku usuwania nasienia moze prowadzić do powaznych kłopotów
          > zdrowotnych.
          Ja najbardziej! Prowda jak cholera! Rak prostaty to nie przelwki.
          Zastanawiam się wobec tego czy nie mozna by takiej zimnej dupy oskarżyć o
          świadome narażanie męża na ciężką chorobę grożacą smiercią
          Powinna minimum 2 razy w tygodniu zrobic Ci laskę jeżeli ciupciać się nie chce a
          jak jest za leniwa to wnieś o alimenty na panienki negocjowalnej cnoty co ci się
          słusznie z racji ślubów małżenskich należy
        • ewolwenta Re: Za rzadko 12.12.06, 18:49
          raqu46 dzięki za wskazanie baraku precyzji w moim pytaniu. Nie pytam o choroby a
          o to czemu autor rezygnuje z onanizmu?
        • europa63 Re: Za rzadko 12.12.06, 19:49
          No to mnie pocieszyłeś, przynajmniej mój małżonek zdrów będzie i zapracuje na
          nowe szpilki:)))))
    • wujek_fido Re: Za rzadko 12.12.06, 19:01
      A innych babów nie ma? Z wlasną grabą to jednak nie to samo... Ja mialem
      (niedlugo rozwód, choc zdecydowanie nie tylko przez brak seksu) to samo z
      wybranka mojego serca, a ze mocno dla mnie atrakcyjna byla, wystawiony bylem na
      ciezkie proby. Niestety, chyba bylem przez te lata mocno zauroczony, bo na
      inne niewiasty ochoty nie mialem. Wynioslem sie z sypialni, bralem zimne
      prysznice, zatrudnialem wlasna grabe jako babe... Ech, szkoda gadac. Dzis mam
      przynajmniej spokoj. Hehe, raz w miesiacu. Niech nie ma pretensji, kiedy
      sobie kogos znajdziesz WF
    • ambx Niech śpi sama 13.12.06, 15:30
      No niestety musi się dowiedzieć, że ty nadal potrzebujesz seksu. Możesz się
      przeprosić z Renią Graboską, możesz kucić cyberpochwę z seks szopu, ale w
      takiej sytuacji chyba będziesz musiał realizować swoje potrzeby seksualne poza
      małżeńską sypialnią - albo absolutnie dyskretnie, albo półoficjalnie - zależy
      co będziesz w stanie wynegocjować. Albo - cierp za głupotę typu "po odejściu od
      ołtarza reklamacji nie uwzględnia się! Amen!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka