Dodaj do ulubionych

prosze o pomoc

19.01.07, 21:47
ostatnio jadąc samochodem razem z mężem dał mi on do zrozumienia, żebym
zrobiła mu dobrze. Ja bardzo chetnie tyle, że podczas jazdy samochodem? Czy
ktoś miał z Was takie doświadczenia? jak się za to zabrać?
Obserwuj wątek
    • zdezorientowana40 Re: prosze o pomoc 19.01.07, 21:48
      glupota z jego strony i zero odpowiedzialnosci
      • poisona Re: prosze o pomoc 22.01.07, 10:57
        dlaczego?
    • alter50 Re: prosze o pomoc 19.01.07, 21:49
      Trzeba go było podrapać po plecach,no co to tez jest dobrze.............
      • agatelek2 Re: prosze o pomoc 20.01.07, 14:13
        he,he,he,he,he!
    • misssaigon Re: prosze o pomoc 19.01.07, 22:05
      hmm..rozwaznie wybrac moment i miejsce - moze w czasie postoju przed przejazdem
      kolejowym?
    • bomba44 Re: prosze o pomoc 19.01.07, 22:59
      Zdezorientowana napisała:

      > glupota z jego strony i zero odpowiedzialnosci

      No to ja jestem głupi i zupełnie nieodpowiedzialny. Ja miałem to szczęście i
      tę przyjemność nie raz ze swoją partnerką, a obecną żoną.

      A do Rossaliny:

      Jak się za to zabrać? Najpierw połóż mu tam rękę i zacznij rozmawiać o czymś
      naprawdę sprośnym. Mi się zdarzyło, że już dotyk przez spodnie, i rozmowa
      wystarczyły. Jeśli to nie wystarczy to możesz mu rozpiąć spodnie, i
      kontynuować rozmowę dotykając bezpośrednio. Jeśli i to za mało, to
      rzeczywiście trzeba się zatrzymać i dokończyć sprawę na postoju.

      Nie dziwię się Twojemu mężowi, bo dla mnie wrażenia były odlotowe, i BARDZO to
      ceniłem, tym bardziej, że wszystko odbywało się z inicjatywy mojej partnerki.

      Pozdrawiam, i życzę wiele radości podczas tego niezwykłego doświadczenie.


      PS. A jeśli chodzi o tę głupotę i brak odpowiedzialności, to uważam się akurat
      za człowieka całkiem odpowiedzialnego. Prowadzenie samochodu z uporczywą
      erekcją i fantazjami erotycznymi przed oczyma byłoby w tym przypadku może nawet
      bardziej niebezpieczne niż niemalże spontaniczny wytrysk. Takie rozwiązanie
      jest też lepsze, niż spontaniczny wytrysk bo unika się zarzutów masturbacji za
      kierownicą i to jeszcze w obecności żony (to tak z przymrużeniem oka a propos
      wątków na tym forum na temat jazdy na ręcznym).
      • oliviaaa1 Re: prosze o pomoc 19.01.07, 23:04
        bomba a Ty nie przy żonie w ten romantyczny jakże wieczór..?;)
        • bomba44 Re: prosze o pomoc 19.01.07, 23:39
          Oliviaaa:

          No nie. Nie przy żonie. Ale przy innej kobiecie...

          Pozdrawiam,
          • oliviaaa1 Re: prosze o pomoc 19.01.07, 23:46
            mmm, kolejny zdradzjący mąż czyżby;>
            • bomba44 Re: prosze o pomoc 20.01.07, 00:48
              Chmmm. Zdradą to chyba jeszcze nie jest. Ale muszę Ci się przyznać, że bardzo
              się staram, żeby tej innej kobiecie było przy mnie dobrze...

              Przesyłam uśmiechy,
              • europa63 Re: prosze o pomoc 20.01.07, 09:07
                Cóż...pewnie ci sie udaje....:)

                a co do samochodu - polecam....sama męża zaczepiam...ale prawda taka, że jego
                nie trzeba jakoś specjalnie zachęcać:)
                jednak na samo zakończenie to polecam parking...
                troszkę bespieczniej....
                Bomba - buziaczki ,takie nieuczesane:)
                • oliviaaa1 Re: prosze o pomoc 20.01.07, 10:00
                  no to mnie zaskoczyłeś bomba:) ale ja już nigdy nie będę stawać po stronie zdradzanych żon. nigdy. kiedyś uważałam, że związek ponad wszystko choćby się waliło i paliło...już nie.
                  • misssaigon olivia.. 20.01.07, 21:24
                    a moze bomba ma corke? nie przyszlo ci takie proste rozwiazanie do glowy??????
                    • oliviaaa1 Re: olivia.. 22.01.07, 09:48
                      hmm, nie, bo i zbyt mocno sie nad tym nie zastanawiałam a on nie zaprzeczył. ale o co chodzi?:) może ma córke, ok. pozdrawiam więc ją serdecznie. a Ty jesteś może jego żoną i uraziło Ciebie, że mogłam tak pomyśleć hm..?
                    • misssaigon Re: olivia.. 22.01.07, 16:09
                      nie jestem ani zona, ani corka ani kochanka -
                      napisalam to bo zaciekawilo mnie dlaczego twoje skojarzenie poszlo od razu w
                      jednym kierunku ;))
                      z corka tez mozna byc blisko np usypiajac ja:))
                      • oliviaaa1 Re: olivia.. 22.01.07, 17:06
                        no to dziwna ta Twoja interwencja:)) może być i córka. mnie to nieprzeszkadza. qrcze po co te wszystkie pytania co mi przychodzi do glowy a co nie, jeśli bomba będzie czuł potrzebe, zeby mi wyjaśnić czy to córka czy kochanka to pewnie to zrobi, buuuziaki bomba hehe;]
                        • bomba44 Re: olivia.. 22.01.07, 21:23
                          No cóż, dziewczyny. Wypada mi się przyznać, że córki nie mam. A skojarzenia
                          Oliviiii jak najbardziej prawidłowe. Wszak to forum o seksie.

                          Dzięki za buziaki Oliviaaa! Ich dla mnie nigdy nie jest za dużo... To ja do
                          Ciebie w zamian takie zaczepne oczko puszczę;)
                          • oliviaaa1 Re: olivia.. 22.01.07, 21:55
                            to za te zaczepne oczko ściskam Ciebie tak leciutko, ale tak by ta druga zazdrosna nie była ;)
                • bomba44 Re: prosze o pomoc 22.01.07, 21:33
                  Dzięki Europko. Wygląda na to, że na całym forum tylko Ty i ja lubimy takie
                  zabawy. Jak miło znaleźć bratnią duszę;)

                  Za buziaczki dziękuję najpiękniej jak mogę. To ja Ci w zamian te nieuczesane
                  włosy tak trochę poczochram;) Ach...
                  • oliviaaa1 Re: prosze o pomoc 22.01.07, 21:58
                    oj nie tylko Wy, zapewniammmm;] tylko mój to jakos tak sie skupic na jezdzie nie moze wowczas..ahhh, to nie, tamtego nie, nic nie wolno i nic z tego nie mam. No marnuję się. I tyle. ;)
                    • bomba44 Re: prosze o pomoc 22.01.07, 23:26
                      oliviaaa1 napisała:

                      > No marnuję się. I tyle. ;)

                      No to się przestań marnować, bo szkoda i naprawdę nie warto!!!

                      Buziaczek w nosek:)
                      • oliviaaa1 Re: prosze o pomoc 22.01.07, 23:29
                        haha:) lubię się droczyć;) jak będę miała okazję to przestanę się marnować;p narazie jest mi troszkę ciężko. muszę się odtruć psychicznie, żeby wejść w coś nowego. chociaż sama nie wiem czy na pewno tego chcę. naprawdę mi ciężko z tą decyzją...
                        • bomba44 Re: prosze o pomoc 23.01.07, 00:09
                          Słoneczko:

                          > naprawdę mi ciężko z tą decyzją...

                          Nie rób nic pochopnego. Ale z drugiej strony wierz mi, że jak znajdziesz
                          odpowiedniego kochanka, to będzie Ci naprawdę baaaardzo lekko.

                          No to jeszcze jedno zaczepne oczko i wielki, szczery uśmiech.
                          • oliviaaa1 Re: prosze o pomoc 23.01.07, 00:33
                            bardziej od kochanka potrzebuję partnera, który zrozumie, wysłucha, doceni, pomoże itd.. ale namiętne wieczory też by się przydały. nie ukrywam.
                            a teraz gorący buziak w czółko na dobranoc:)
                            • bomba44 Re: prosze o pomoc 23.01.07, 00:55
                              oliviaaa1 napisała:

                              > bardziej od kochanka potrzebuję partnera,
                              > który zrozumie, wysłucha, doceni, pom
                              > oże itd..

                              Dla mnie to wszystko co napisałaś wchodzi w definicję dobrego kochanka. Nie
                              tylko bzykanko. Oj nie nie. No i bycie dobrym kochankiem nie wyklucza bycia
                              równocześnie dobrym partnerem, czy mężem.

                              Dzięki za buziaka. Rzeczywiście był taki gorący. Życzę Ci więc gorących
                              snów. Takich, żebyś rano czuła się zadowolona.
                              • oliviaaa1 Re: prosze o pomoc 23.01.07, 12:41
                                był gorący?:) to dobrze, ale do zadowolonych dzisiaj nie należę raczej..od wczoraj, cisza po burzy. buziak w czółko i w policzek, ale taki wiesz;) jak lubisz..
                                • bomba44 Re: prosze o pomoc 24.01.07, 01:16
                                  Oliviaaa:

                                  No jak możesz nie należeć do zadowolonych. Znowu serce mi łamiesz. Z powodu
                                  ciszy po burzy? Nie warto! Dziewczyno, zajmij się sobą. Ty zadbaj o swoje
                                  szczęście. Na prawdę, wierz mi, można być szczęśliwą nawet u boku
                                  naburmuszonego męża.

                                  A za buziaki znowu dziękuję. Rozkładasz mnie nimi na łopatki... :) Tylko się
                                  trochę boję, co Europa pomyśli... :)

                                  Znikam, bo jeszcze nas gotowi posądzić, że sobie tutaj czata z forum
                                  urządziliśmy.

                                  Życzę znowu gorących snów. Takich, żebyś się rano uśmiechnięta obudziła.
                  • europa63 Re: prosze o pomoc 23.01.07, 07:59
                    Aż żałuje, że mnie tu wczoraj nie było....
                    tylko na jeden wieczór zniknęłam, a ty zaraz tu do innych oczko
                    puszczasz...hmmmmmmm......
                    Ale fajna dziewczyna, to nie dziw:)

                    I...czochraj sobie , do woli.....
                    Dziękuję za...ty wiesz....piękne....

                    Dziękuję:)

                    • bomba44 Re: prosze o pomoc 24.01.07, 01:07
                      Europka:

                      Ja też żałuję, że Cię tu wczoraj nie było. A co do tych oczek do innych, to
                      mam nadzieję, że mnie zrozumiesz i nie będziesz miała za złe. Z drugiej strony
                      to miłe, że zauważyłaś.

                      Pozdrawiam,
      • zuza6661 Re: prosze o pomoc 20.01.07, 11:18
        Na takiej zwyklej drodze to postoj raczej wskazany. Na autostradzie
        niekoniecznie. Ale najwiekszy ubaw to maja wtedy kierowcy tirow, hehe - widok z
        lotu PTAKA :D
        • bomba44 Re: prosze o pomoc 24.01.07, 00:59
          Zuza:

          No to mnie natchnęłaś do pisania dalej. Przykłady z życia, nic nie zmyślone.
          Ku przerażeniu zwolenników mądrości i odpowiedzialności na drodze.

          A było to tak: Lato. Bardzo gorąco. My wracamy samochodem z wakacji nad
          morzem. A że my klimatyzacji w samochodzie używać za bardzo nie lubimy, to
          moja luba... rozebrała się i jechała w stroju Ewy. A cóż ja ? - kierowca ale
          przecież także facet i kochanek. Więc moja ręka...? Biegi zmieniałem bardzo
          rzadko i niechętnie...

          No i wtedy kierowcy tirów to rzeczywiście wyprzedzali nas jakoś tak podejrzanie
          baaaardzo powoli.

          Pozdrawiam,
          • europa63 Re: prosze o pomoc 24.01.07, 07:21
            bomba44 napisał:

            > Biegi zmieniałem bardzo rzadko i niechętnie...

            Wiesz, gdzieś już pisałam...
            Bo doszłam do wniosku, że potrzebny jest troszkę obszerny samochód, z
            automatyczną skrzynią zmiany biegów i jeszcze do tego tempomat....
            widzisz - auto z obszernym wnętrzem mam, automatyczną skrzynię też, tylko ten
            tempomat....

            Pozdrawiam gorąco...:))))
            • bomba44 Re: prosze o pomoc 25.01.07, 01:17
              Europa:

              Wiesz, to jest aż nie do wiary. Bo ja ten tempomat... mam!:)))))

              Wiesz,... mam ogromną ochotę Cię gdzieś podwieźć. Może byś się skusiła?

              Oczko szelmowskie do Ciebie,
              • europa63 Re: prosze o pomoc 25.01.07, 06:52
                Masz tempomat????????
                Cholera....

                Noooooo, to rzeczywiście nie do wiary, że nie wpadłeś na takie jego
                zastosowanie....a bardzo przydatne:)

                To gdzie się wybierzemy?

                buziaczek też dostaniesz....za to oczko...










      • milaczek-k1 Re: prosze o pomoc 23.01.07, 13:16
        bomba44 napisał:
        > Zdezorientowana napisała:glupota z jego strony i zero odpowiedzialnosci<
        > No to ja jestem głupi i zupełnie nieodpowiedzialny. Ja miałem to szczęście ...
        Tak wygląda, że miałeś szczęście.
        Garp jadąc samochodem z dwójką swoich dzieci walnął w prawidłowo zaparkowany
        samochód w którym jego żona akurat robiła dobrze chłopakowi.Efekt odgryziony
        penis kochasia.(Swiat wg Garpa)
        Ku przestrodze.:)
        • bomba44 Re: prosze o pomoc 24.01.07, 00:48
          Milaczek:

          Książka rzeczywiście pobudzająca wyobraźnię. Polecam. Jednak jak ma się do
          pytań autorki wątku? Ano według mnie to jest to fikcja literacka. Ile ma
          wspólnego z rzeczywistością każdy sam musi ocenić. Poza tym ryzykowne życie
          jest ciekawsze, ale to mogą powiedzieć tylko Ci, co ryzykują. I ja jednak
          polecałem autorce wątku używanie ręki i słów a nie zębów. A na dodatek skutki
          wypadku opisanego w tej książce byłyby bardzo tragiczne nawet gdyby żona Garpa
          nie zabawiała się w samochodzie ze swoim kochankiem. I na pewno nie ich
          igraszki były przyczyną wypadku, lesz próba jazdy w nocy bez świateł z
          zamarzniętą przednią szybą. Tak, że wniosek jest taki: nie jeźdźcie w nocy
          bez świateł z zamarzniętą przednią szybą, bo możecie się w coś władować. I to
          takie zachowanie jest nieodpowiedzialne, a nie seks w samochodzie. I jak to ma
          się do pytań Rossaliny?

          Pozdrawiam,
          • milaczek-k1 Re: prosze o pomoc 24.01.07, 11:09
            Do "bomba44"
            Rosalina otrzymała wyczerpująca odpowiedź na swoje pytanie m.in. od Ciebie
            Ja pozwoliłem sobie poprzez przykład literacki(Czy tylko? Post aretuzy!)zwrócić
            uwagę na "bezpieczeństwo". Bo z punktu widzenia złamanej ,urwanej, czy
            odgryzionej fujarki nie jest istotne, jaką techniką była wykonywana praca.
            (robienie dobrze). Partnerce też jest jak sądzę obojętne, czy Ty uderzysz w
            przeszkodę podczas spazmu czy ktoś Was najedzie z dowolnej przyczyny.Oczywiście
            emocje(np. szybki numerek podczas przerwy w naradzie, bo seksowne vis a vis
            tak na nas ciepło spojrzało i jak taką okazję przepuścić) ,adrenalina, są
            czasami najważniejsze. Dzięki nim będziemy mieli posprzątane przez nasze
            połówki groby i zapalone świeczki,jak to ktoś już dowcipnie ujął na tym forum.
            A w ogóle to chyba zauważyłeś przymrużenie oka. Również pzdr.
            PS
            Po wydaniu w Polsce książki Irwinga, zauważyłem zdecydowane zmniejszenie ilości
            samochodów stojących na poboczach i parkingach we wiadomych celach. Teraz jakby
            znowu więcej. Może i stąd i pytanie Rosaliny ?


            • bomba44 Re: prosze o pomoc 25.01.07, 01:22
              > A w ogóle to chyba zauważyłeś przymrużenie oka.

              Tak. Nawet się bardzo na wspomnienie tej książki w tym kontekście uśmiałem.
              Jeszcze raz dzięki za trafne i dowcipne skojarzenie.

              Mi natomiast zależy, żeby autorka wątku podjęła pozytywną decyzję. Nie chcę,
              żeby się wystraszyła, bo jak by tak człowiek wszystkiego się tylko bał, to
              lepiej chyba w ogóle się nie urodzić.

              Pozdrawiam,
      • magdusia311 Re: prosze o pomoc 26.01.07, 08:58
        Taka zabawa jest superowaaaaa, uwielbiam patrzeć na swojego partnera jak robią
        mu się małe oczka,wiem czego chce i pragnie.Wtedy rozpinam jego spodnie
        delikatnie go głaszczę a potem biorę do buzi i całuję. a potem to już szukamy
        jakiejś zatoczki albo wjazdu do lasu zeby dać upust swoim emocjom.
    • aretuza Re: prosze o pomoc 23.01.07, 12:48
      Aha, ja mam takie doświadczenie:) jakis czas temu na pustej i prostej drodze
      jakis bęcwał o mało we mnie nie wjechał.. Początkowo myslałam,że w aucie jest
      tylko kierowca, ale po chwili zobaczyłam jak..hm.. znad jego kolan unosi się
      głowa długowłosej blondynki.. W jednej chwili minęła mi cała wściekłośc. Nie
      dziwie się ,że kierownica mu drgnęła..:))
    • kuba607 Re: prosze o pomoc 24.01.07, 01:00
      rossalina napisała:

      > ostatnio jadąc samochodem razem z mężem dał mi on do zrozumienia, żebym
      > zrobiła mu dobrze. Ja bardzo chetnie tyle, że podczas jazdy samochodem? Czy
      > ktoś miał z Was takie doświadczenia? jak się za to zabrać? Jeżeli moderator
      siedzi blisko to należy się pochylić w jego kierunku 9i mu obciągnąć.
      • iskierka1985 Re: prosze o pomoc 24.01.07, 11:45
        A sex w samochodzie! To dopiero cudowny przerywnik na trasie.
        Wszystkiego trzeba w życiu doświadczyć!
        • selfmademan Re: prosze o pomoc 25.01.07, 15:59
          Wszystkiego trzeba w życiu doświadczyć - ??? czy aby na pewno ??
          Rozumiem, że autorka chciała napisać wszystkiego przyjemnego - ale i tu można
          by mieć trochę wątpliwości...Co innego przyjemności w samochodzie, w rajstopach
          czy też inne tego typu urozmaicenia - ale jak powiedział pamiętnego grudnia
          gen. Jaruzelski - "są granice, których przekraczać nie wolno" ;-)
          A czasem nawet nie warto.
    • tres_chic Re: prosze o pomoc 26.01.07, 13:50
      to zalezy od faceta jak sie zachowa gdy juz bedzie dochodzil. ja przezylam cos
      takiego i uwazam ze to swietna sprawa... chyba ze facet jak szczytuje to nad
      soba nie panuje ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka