nakretkowa
28.02.07, 20:07
No właśnie.
Kiedy kochamy się w pozycji "na jeźdźca" to jest z tym mały, albo duży problem.
Mianowicie, kiedy "dosiadam" swojego faceta, to muszę się pochylać do przodu.
Zawsze kochamy się tak, że ja leżę na jego klatce piersiowej i się całujemy,
poruszam się w przód i w tył.
Kiedy jednak wyprostuję się i dosiądę go jak konia w siodle, to penis się
wysmykuje z pochwy i wypada.
Tak jakby pod tym kontem po prostu mu nie odpowiadało.
Nie mogę się poruszać w górę i w dół, po ciągle jest to samo - ciągle wypada.
Nie wiem w czym tkwi problem? W tym, że ja coś źle robię, czy może on ma za
krótkiego ? (15-16 cm) ??
Doradźcie...