Dodaj do ulubionych

Wypadający PENIS !!

28.02.07, 20:07
No właśnie.
Kiedy kochamy się w pozycji "na jeźdźca" to jest z tym mały, albo duży problem.

Mianowicie, kiedy "dosiadam" swojego faceta, to muszę się pochylać do przodu.
Zawsze kochamy się tak, że ja leżę na jego klatce piersiowej i się całujemy,
poruszam się w przód i w tył.

Kiedy jednak wyprostuję się i dosiądę go jak konia w siodle, to penis się
wysmykuje z pochwy i wypada.
Tak jakby pod tym kontem po prostu mu nie odpowiadało.
Nie mogę się poruszać w górę i w dół, po ciągle jest to samo - ciągle wypada.

Nie wiem w czym tkwi problem? W tym, że ja coś źle robię, czy może on ma za
krótkiego ? (15-16 cm) ??

Doradźcie...
Obserwuj wątek
    • rumcajs-wrocek Re: Wypadający PENIS !! 28.02.07, 20:12
      Za mały, stanowczo za mały ;)))
    • zygzak60 Re: Wypadający PENIS !! 28.02.07, 20:14
      problem tkwi w niemieckich pornosach ;-)

      uwierz, że kłamią

      pozdrawiam

      • nakretkowa Re: Wypadający PENIS !! 28.02.07, 20:17
        Kłamią? Ale z czym ? :) hehe bo nie oglądam niemieckich pornusów i nie jestem w
        temacie :)


        P.s jeżeli 16 cm to za mały to dzięki. Dla mnie 20 cm to kalectwo :) hehe
        • rumcajs-wrocek Re: Wypadający PENIS !! 28.02.07, 20:21
          No to coś nie tak z waszą techniką. Popracujcie nad tym ;))
          • glamourous Re: Wypadający PENIS !! 28.02.07, 20:28
            Pierwsze slysze o takim problemie. Ja na jezdzca poruszam sie praktycznie tylko
            w gore i w dol (bo tak do przodu do tylu jakos nie bardzo lubie) i jeszcze nigdy
            mi nie wypadl. Z zadnym partnerem.

            Hmmm, nie chcialabym byc niedelikatna, ale moze to jest kwestia szerokosci
            pochwy? A konkretnie przedsionka. Moze po porodzie?
    • loppe Re: Wypadający PENIS !! 28.02.07, 22:02
      to proste, podskakuj na 15,0 cm
      no bo nie masz takiego cela żeby z powiedzmy podskoku na 18 cm trafić potem znów
    • nakretkowa Sprawa porodu - dopada :) 28.02.07, 22:11
      Pormlem Szerokości pochwy odpada :) hehe.
      Mam dopiero 20 lat i to mój pierwszy parner w łóżku.
      Aczkolwiek współżyjemy już od dość dawna :)

      Może ta pozycja po prostu nie jest dla nas. Bo wszystkie inne wychodzą na
      bezbłędnie i jest super. Ta jedna jakaś "lewa" jest :) hihi

      Pozdrawiam :)
      • glamourous Re: Sprawa porodu - dopada :) 28.02.07, 22:52
        No to moze on ma "nie zginajacego sie czlonka"?

        Wiem ze to brzmi dziwnie, ale widzialam juz kiedys taki "okaz" ;-) Po prostu
        czlonek normalnie u nasady jest ruchomy, wygina sie, mozna poruszac nim na
        wszyskie strony swiata jak dzwignia od biegow w samochodzie. A ja kiedys mialam
        partnera, ktoremu czlonek w erekcji nie zginal sie do dolu. Byl tak jakby
        zablokowany, dalo sie go ruszyc w gore, troche na boki, ale w dol juz nie. Ani
        na milimetr. Oprocz tego facet byl normalnie zbudowany i mial normalne reakcje.
        Mysle ze Twoj partner moze miec cos takiego. I wtedy w pozycji na jezdzca,
        poniewaz os czlonka jest wtedy prawie pozioma i jezeli nie da sie go zgiac w dol
        (tak zeby os czlonka byla pionowo, tak ja os pochwy w tej pozycji) to po prostu
        faktycznie wypada.
        • loppe Re: Sprawa porodu - dopada :) 28.02.07, 22:56
          tak kiedyś.... mnie też kiedyś w dół nie dało by się Go zgiąć
          • glamourous Re: Sprawa porodu - dopada :) 28.02.07, 23:28
            a teraz juz mozesz?
            co sie takiego stalo ze sie "ruszyl"? ;-) rozcwiczyles go? ;-))
            ;-p
        • zygzak60 Re: Sprawa porodu - dopada :) 28.02.07, 23:43
          glamourous napisała:
          > Wiem ze to brzmi dziwnie,
          > partnera, ktoremu czlonek w erekcji nie zginal sie do dolu.

          podobno jest to możliwe ( jeden na milion?) żeby mężczyzna miał
          szczątkową kość penisa - dokładnie tak jak wiele ssaków,

          wypada tylko pogratulować kochanka
          • mreck Re: Sprawa porodu - dopada :) 01.03.07, 07:53
            hahahahaha hahahahahaha

            oj upaprałem kawą sweterek!
            kość w penisie!

            dobre.
            Tempus non penis non status jak mawiały starożytne gumisie.

            pożądnie podniecony młody chłopak ma kutsa jak ze stali.
            a takie miekkie korniszonki sa juz efektrm przemijakacego czasu.

            więc młoda, rób to tak by mieć przyjemność, a nie tak żeby zaliczać pozycje.

            a przyżąd twojego chłopa jest twój. więc go nie poddawaj pod publiczna krytykę
            tylko szanuj chuja swego, możesz mieć gorszego.

            pozdrowienia dla cenzorek.
            • metalin Re: Sprawa porodu - dopada :) 01.03.07, 09:03

              mreck napisał:

              > hahahahaha hahahahahaha

              > kość w penisie!

              To nie jest śmieszne .
              Kocury tak mają , dlatego kotki takie głośne w marcu, farciary ! ;)
            • glamourous Re: Sprawa porodu - dopada :) 01.03.07, 11:32
              co Ty, mreck opowiadasz? ;-)

              > pożądnie podniecony młody chłopak ma kutasa jak ze stali.
              > a takie miekkie korniszonki sa juz efektrm przemijakacego czasu.

              Akurat tamten moj byly kochanek z tym nieruchomym penisem mial wtedy 33 lata ;-
              p, wiec wiek tu nie ma nic do rzeczy, ani wielkosc ani twardosc.

              Tu nie chodzi o to, czy penis twardy czy miekki i sie zgina jak dziob pingwina,
              tylko czy da sie RUSZYC tam u dolu przy nasadzie. Normalnie powinien dac sie
              ruszyc nawet jesli jest w pelnej erekcji i twardy jak skala granitowa - to
              normalna fizjologia - a nie zachowywac sie jak przyspawany na amen zelazny pret
              na balkonie.

              Penis w erekcji powinien byc RUCHOMY u nasady jak dzwignia biegow w
              samochodzie, bo to wlasnie umozliwia mezczyznie dowolne zmiany pozycji.
              Natomiast jezeli jest taki "przyspawany" to nic dziwnego ze przy innej osi
              pochwy zwyczajnie odbija w swoja strone i wypada.
    • nakretkowa Moi drodzy :) 01.03.07, 11:26
      Moi drodzy :)

      Z moim facetem jest wszystko w porządku. Jego penis jest prosty, nie ma żadnych
      odchyleń, ani żadnych kości :) hehe
      To tez nie jest kwestia tego, że jest giętki i rusza się we wszystkie strony :)
      W sumie może i coś w tym jest, ale nie jestem przekonana ;)

      No cóż :) nie będę się spierać. W każdym razie chyba ta pozycja jest jeszcze do
      przetrenowania :)

      POZDRAWIAM
    • marianko1 Re: Wypadający PENIS !! 01.03.07, 19:25
      To nie jest kwestia długości penisa,masz praktyki mało,seksu trzeba się również
      uczyć,proponuje więcej ćwiczeć...
    • avide Re: Wypadający PENIS !! 02.03.07, 07:09
      Zgadzam się że to nie kwestia długości penisa.
      ok 16cm to taka zdecydowana średnia. Ma tak jakieś 70%-80% facetów (jeśli dobrze
      zapamiętałem procenty :)) ) potwierdzone badaniami statystycznymi na jakie
      kiedyś trafiłem gdzieś w necie z resztą. Sama piszesz żeś początkująca.
      Prakttyka, Parktyka, Praktyka.
      Zwłaszcza na jeźdźca jak nie potrafisz utrzymać odpowiedniej wysokości unoszenia
      to można sobie biedy narobić.
      Moja żona tez na początku tak miała. Podkreślam na początku i z czasem połapała
      się o co w tym chodzi. Więc bez nerwów. Trening czyni mistrza.
      Heheh a tak swoją drogą pamiętam jak raz tak na pełnej prędkości również
      wyskoczył i nie trafił z powrotem do dziurki .... oj zabolało mnie to, zabolało
      :)))))))). ufff dobrze że już się to nie zdarza. :)))))
      • zygzak60 Re: Wypadający PENIS !! 02.03.07, 09:30
        zanotowano także przypadki złamania penisa ( w pełnej erekcji)
        w w/w facet skakał na łóżko z kobietą, niby że tygrysek czy 'cós' ...

        z ucelowaniem zawsze jest problem ;)
    • eeela Re: Wypadający PENIS !! 02.03.07, 17:24
      Po prostu za wysoko skaczesz ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka