zakłopotana

07.03.07, 11:50
zaklopotana jestem sytuacją w jakiej się znalazłam od roku jestem
męzatką.Problem w tym że nie powiedziałam męzowi że kilka lat wcześniej
uprawialam seks z jego rodzonym bratem. To było w szkole średnej byliśmy na
obozie w gorach wtedy coś nas połaczyło i przez ten kilkudniowy okres
sypialismy ze sobą, póżniej nic nas nie łaczyło a po kilku latach los chciał
ze wyszlam za mąż za brata, wiem że mąż nic nie wie o tym bo pytałam brata ja
jemu tez nic nie mowilam, zastanawiam się czy dobrze zrobilam i czy to kiedys
nie wyjdzie na jaw i czy nie bedzie mial pretensji.
    • maka2007 Re: zakłopotana 07.03.07, 12:06
      Pewnie lepiej by było gdybyś mu powiedziała ale nie dziś tylko jak zaczęliście
      się z sobą spotykać. Teraz proponuję zostawić ten kartonik z mlekiem na półce i
      pilnować żeby się nigdy nie z niego mleko nie wylało.
      • xulu Re: zakłopotana 07.03.07, 12:20
        powinnas mu powiedziec bardzo ciezka sytuacja ,
        jezeli sie kochacie kochajcie sie w prawdzie ,niemozesz tego przez cale zycie
        ukrywac w tajemnicy .
    • gomory Re: zakłopotana 07.03.07, 12:46
      Nie znam osobowosci tych dwoch braci, dlatego trudno mi doradzac. Na Twoim miejscu wyznalbym to w stosownych okolicznosciach, dbajac by bylo to we wlasciwym do tego czasie. Ale wczesniej musialby byc spelniony jeden z dwoch warunkow.
      Pierwszy: brat zdaje sie byc niedyskretna osoba i nie mozna mu zaufac tak do konca, ze bedzie milczal do konca zycia. Lepiej wiec, zeby malzonek sie o tym dowiedzial od Ciebie, bo mozesz wybrac najwlasciwszy moment ku temu.
      Drugi: Twoje erotyczne przygody podniecaja meza i cos takiego go erotycznie nakreci.
      Jesli zaden z tych punktow nie przystaje do Twojej rzeczywistosci, to poczuj zadowolenie z tego, ze dokonalas wyznania w internecie i wiecej nikomu o tym nie mow.
      • kotram Re: zakłopotana 07.03.07, 15:12
        ale jest jeden problem bo w pewnym momencie zaraz po slubie postanowilismy
        sobie wszytko opowiedzieć wszytkie trudne sprawy tez zeby pozniej nie bylo
        jakis niedomowien, wiem że powinnam jemu powiedzieć wlasnie w tamtym momecie
        nie zrobilam tego z powodu brata on mnie o to prosil uważał że stosunki miedzy
        nimi znacznie sie pogorszą, ech i teraz nie wiem co zrobic
        • kotram Re: zakłopotana 07.03.07, 15:13
          i jeszce jedno czy moze ktoś mial lub ma podobna sytuację jak sobie z tym
          ewnetualnie radzicie.
          • groszek_73 Re: zakłopotana 07.03.07, 15:33
            teraz będzie bardzo trudno - będzie zastanawiał się dlaczego mu tego nie
            powiedziałaś. Wyjścia są dwa - albo mu to powiedz, ale musisz się do tego
            przygotować, i jego również. To wyjście jest lepsze, choć trudniejsze.
            Łatwiejsze, to zakopać trupa - ale zawsze może się zdarzyć, że ktoś chlapnie - i
            wtedy będzie jeszcze gorzej. Jego brat nie zagrał zbyt czysto.
            • hrunka Re: zakłopotana 07.03.07, 15:45
              ehh jak jego brat nie zagrał zbyt czysto przeciez nie przewidział tego ze sie
              pobiorą.
              to ciężka sytuacja bardzo, cięzko życ w strachu ze to kiedyś wyjdzie na jaw
              ,ale słyszeć przez następne lata ze spałaś z bratem.
              czasami moze lepiej to tłaśmic w sobie.Nie wiem cieżka sprawa
              • groszek_73 Re: zakłopotana 07.03.07, 15:52
                zagrał nieczysto, bo poprosił o zachowanie tajemnicy
                • romuszko Re: zakłopotana 07.03.07, 16:45
                  no własnie jak to jest chodzi mi o to spanie z bratem, jak sie z tym czujesz
                  czy jak sie spotykacie z bratem to cos Cię kreci do niego, czy masz jakies
                  swoje porównanie no np ktory lepszy byl w łozku ktory bardziej Cie podniecal
                  bardziej byl czuly a co jest z bratem jest zonaty czy kawaler?
                  • brass_monkey Re: zakłopotana 07.03.07, 17:10
                    zakłopotana kotram napisala:

                    > i jeszce jedno czy moze ktoś mial lub ma podobna sytuację

                    Na szczęście nie, ale natrafiłem dzisiaj na podobna historię tutaj:
                    news.bbc.co.uk/2/hi/europe/6424937.stm
                    Przypadek czy ordynarna gajowizna?
                    • eeela Re: zakłopotana 07.03.07, 19:19
                      Czytaj moze teksty, na ktore odpowiadasz. Od czapy pojechales.
                      • malepa1 Re: zakłopotana 07.03.07, 20:39
                        sytuacja nie dopozazdroszczenia wszytko zależy od brata męża to on rozdaje
                        karty tylko żeby nie przyszlo mu do głowy szantażowac Cie, ja znalazłam sie
                        kiedyś w podobnej sytuacji ale jednak w innej.Byłam mężatka 0d 5 lat własciwie
                        nie brakowało nam niczego ale mąż uparl sie że wyjedzie na póltoraroczny
                        kontrakt zreszta bardzo dobrze płatny ja byłam przeciwna bardzo kochalam męza
                        nie chcialam tak długiej rozlaki ale stało się pojechal.Uwierzcie mi bardzo
                        tęsknilam nie moglam sobie znaleźć miejsca nigdzie nie chodzilam chacialam
                        uniknąć plotek moimi najblizszymi byla rodzina zarówno moja jak i mężą
                        mieszkalam z teściami oni mi bardzo pomagali pomagal mi też brat mężą mlodszy o
                        kilka lat wozil mnie autem na zakupy, do lekarza itd najgorszy był sylwester
                        wszyscy się bawili ja dostałam doła chyba sobie za dużo wypilam sylwestra
                        spędzalismy u teściów gdy byłam sama przyszedl do mnie brat męża złożył
                        zyczenia i jakoś dziwnie mnie przytulil zrobilo mi sie ciepło jeszcze bardziej
                        przytulil zaczęliśmy się całowac czulam że go pragnę za kilka dni przyszedł do
                        pokoju nikogo nie było w domu własciwie chyba czekalam na niego choć tego nie
                        okazywalam wziąl mnie za rękę a potem niesmialo przytulil całowalismy sie ech
                        głupio wspominąć i tak sie zaczęło kochalismy się prawie kazdego dnia byłam
                        szczesliwa martwilam sie co bedzie gdy wroci mąz aż nagle jak grom z jasnego
                        nieba tesviowa nakryła nas w lozku, nie uwierzycie ale myslam o popełnieniu
                        samobojstwa.Tescowa zajrzala do pokoju my w łózku obrócila sie i wyszła
                        wieczorem gdy nie bylo tescia wezwała nas na rozmowę podziwiam ją za takt i
                        opanowanie powiedziala tak "znam życie widzialem wiele ale to co się stało z
                        wami jest bulwersujące, jestem pewna że wiecej to sie nie powtorzy i proszę te
                        tajemnice zabrac ze sobą do groby, czy zrozumieliscie co powiedzialam?
                        skinelismy głowami że tak.Juz mineło kilka lat wszytko wrocilo do normy mąż nic
                        nie wie i jest ok.
                        • ptasia30 Re: zakłopotana 07.03.07, 23:50
                          Och.Ciężka sytuacja,chociaż mówi się,że lepsza najgorsza prawda niż okropne
                          kłamstwo.Ale w tym przypadku kłamstwo może uratować całą rodzinę,bo jeśli
                          powiesz pociągnie to za sobą daleko idące skutki.Dla wszystkich.To głównie do -
                          malepy1.
                          Ale czasem ( to wredne i okrutne i ktos może mnie tu teraz napiętnować)zachować
                          pewne sprawy w ukryciu.To dla dobra jak to sie mówi ludzkości.
                        • avide Re: zakłopotana 08.03.07, 08:49
                          Wow. Ale historia.
                          Podziwiam teściową, naprawdę mądra kobieta.
                          Gdyby się coś takiego wydało rozwaliłoby to nie tylko Twoje małżeństwo ale i
                          całą ich rodzinę. Przypadkową zdradę można wybaczyć. Ale zdradę z własnym
                          bratem, popełniona z premedytacją i wielokrotna... nigdy. Gdyby się to wydało
                          mogło by doprowadzić do naprawdę dużej tragedii w rodzinie.
                          Paradoksalnie co nas nie zabije to nas wzmocni. Jeśli masz olej w głowie kochasz
                          męża, macie szansę być naprawdę udanym małżeństwem. Wiesz już na czym polegał
                          błąd i że lepiej 2 razy tego nie popełniać.
                          Swoją drogą ciekaw jestem jak teraz układa sie wam w małżeństwie ??? i w
                          rodzinie czy wspominasz jeszcze tamte chwile czy potrafiłaś wyrzucić je ze
                          swojej świadomości. No i czy chciałaś czy może pielęgnujesz je jak swoją słodką
                          tajemnicę ???? Napisz jeśli masz odwagę i chęci. może być na pirva.
                          Pozdrawiam
                          Avide
                          Pozdrawiam.
                        • kinkygirl Re: zakłopotana 09.03.07, 11:57
                          malepa1:
                          a ty jak rozumiem obecnie zycie pozagrobowe prowadzisz, ze w internecie o tych
                          wydarzeniach opowiadasz na prawo i lewo? ;)

    • gusia40 Re: zakłopotana 08.03.07, 03:21
      Twoja tajemnica i twój grzech.Nie masz prawa obarczać nim mężą.nie takie
      tajemnice zabierane są do grobu.Pilnuj się żeby z bratem się to nie
      powtórzyło.W razie gdyby coś doszło do mężą to idź w zaparte.To nigdy się nie
      wydarzyło.Wymaż to z pamięci to był sen. Spróbuj o ile gryzie Cię sumienie
      zadać sobie sama jakąś pokutę np wesprzeć finansowo jakiś szczytny cel.Może
      poczujesz się lepiej.Na zwierzenia mężowi jest za późno.
      • metalin Re: zakłopotana 08.03.07, 07:12
        Bzdura z tym przyznaniem się ...nigdy tego nie zrób dla dobra swojego
        małżeństwa. Jeżeli nie, to równie dobrze możesz mu powiedzieć o wszystkich
        innych, z którymi wcześniej spałaś! Męża też poproś , by Ci o swoich partnerkach
        poopowiadał.
        A skąd mogłaś wiedzieć ,że tak a nie inaczej się ułoży?
        Ciekawa jestem czy ci, którzy proponują Ci przyznanie się , mówią swoim
        partnerom z kim przed ślubem spali.
        Pilnuj tego kartonika z mlekiem , jak Ci ktoś tu radził... to jest życie
        właśnie. Nie Ty pierwsza i nie Ty ostatnia , gorsze rzeczy się trafiają, ta jest
        z kalibru tych lżejszych...tak się ułożyło, teraz dbaj, by nie było 'powtórki z
        rozrywki' :)
        • groszek_73 Re: zakłopotana 08.03.07, 12:44
          metalin napisała:
          > Bzdura z tym przyznaniem się ...

          masz rację. tylko wyobraźmy sobie teraz sytuację, że jeden brat wykrzyczy to
          drugiemu ? Albo, może brat ją kocha ? Hmm, jeśli się nie wyda, to wszystko ok.
          Gorzej, jak wyjdzie skądinąd...
          • metalin Re: zakłopotana 08.03.07, 13:09
            groszek_73 napisał:

            > masz rację. tylko wyobraźmy sobie teraz sytuację, że jeden brat wykrzyczy to
            > drugiemu ? Albo, może brat ją kocha ? Hmm, jeśli się nie wyda, to wszystko ok.
            > Gorzej, jak wyjdzie skądinąd...

            Zdaje się ,że to nie zmierza w tym kierunku. Mógł bratu wyznać to przed ich
            ślubem , nie zrobił tego , sprawa zamknięta jeżeli ona nie nabroi. Murem stoję
            za mądrą teściową z innego postu w tym wątku.

    • avide Re: zakłopotana 08.03.07, 08:40
      Zabierz to ze sobą do grobu a najlepiej zapomnij że się kiedykolwiek wydarzyło.
      Po pierwsze nie zdradziłaś męża więc nie powinnaś mieć wyrzutów sumienia, po
      drugie brat sam poprosił o dochowanie tajemnicy więc raczej jemu tez zależy na
      tym by pozostało to waszą słodką tajemnicą. Widać z bratem żyją dobrze i
      chciałby aby tak pozostało.
      Nigdy ale to nigdy nie mów na ten temat. Tego nie było i już. Tak sobie zakoduj
      w głowie.
      Mówienie o przeszłości nic teraz już nie zmieni, nic nie polepszy a może
      naprawdę wiele zepsuć. Bo nie wiesz jak mąż zareaguje.
      Ja np na miejscu twoejgo męża wolałbym się nigdy nie dowiedzieć, piszę z punktu
      widzenia faceta. Coś na zasadzie... Czego oczy nie widzą tego duszy nie żal.
      Pozdrawiam
      • xulu Re: zakłopotana 08.03.07, 11:28
        avide napisal(a)

        >>>Przypadkową zdradę można wybaczyć. Ale zdradę z własnym
        bratem, popełniona z premedytacją i wielokrotna... nigdy. Gdyby się to wydało
        mogło by doprowadzić do naprawdę dużej tragedii w rodzinie.
        Paradoksalnie co nas nie zabije to nas wzmocni. Jeśli masz olej w głowie kochasz
        męża, macie szansę być naprawdę udanym małżeństwem>>>

        przeciez ona go niezdradzila , jesli ja to gryzie powinna mu to w spokoju
        wszystko wytlumaczyc pozatym bylo to przed slubem i jesli maz ma troche oleju w
        glowie wybaczy jej nie to ze sie kochala, tylko to ze niepowiedziala
        dreczyc sie przez cale zycie ,zabierac do grobu po co to potrzebne?

        ps.
        a co do zdrady jaka to roznica czy zona zdradzi z btatem czy z obcym sadze ze
        boli jednakowo ,gdyby mnie zona zdradzila z bratem choc go niemam bardziej
        pretnsje mialbym do brata.
        pozatym jezeli dobrze temat zrozumialem niema tu mowy o zadnej zdradzie.
        • avide Re: zakłopotana 08.03.07, 13:10
          hehehe ale jestem dziś zakręcony ;))))
          no jasne że nie ma mowy o zdradzie.
          Napisałem co innego a myślałem o czym innym i tak wyszło ;))))))).
          Połączyły mi się 2 historie w głowie i wyszedł niezły galimatias. :)))
          Sorki . :))))))))

          Zaś co do tematyki zdrady... zdrada to zdrada to fakt ... ale...
          no właśnie ja mam odrobinę własny system wartości dodtyczący zdrd.
          1) Zdrada niewybaczalna
          2) Zdrada ciężka do przełknięcia ale wybaczalna
          3) Zdrada wynikowa jako naturalna kolej rzeczy.
          Wiem że wszystkie są okropnym kur...wiem ale ja już tak to dziele. Są zdrady
          które bym wybaczył a inne nie i już. Od razu mówię że niewiele osób jest mnie w
          stanie zrozumieć, bo trzeba na temat spojrzeć szerzej niż tylko przez pryzmat
          ruchów posuwisto-zwrotnych. :))))
          Pozdrawiam.
          • xulu Re: zakłopotana 08.03.07, 13:23
            czesc avide
            czytalem dwa razy jakos niemoge pojac te twoje 3)punkty
            ja osobiscie mam tylko jeden punkt widzenia moze jestem staroswiecki
            ale twoje myslenie a moze raczej szeroki pryzmat niejest taki zly ?
            daj cos szerzej do zrozumienia...
            • groszek_73 Re: zakłopotana 08.03.07, 13:56
              xulu napisał:
              > czesc avide
              > czytalem dwa razy jakos niemoge pojac te twoje 3)punkty
              > ja osobiscie mam tylko jeden punkt widzenia moze jestem staroswiecki
              > ale twoje myslenie a moze raczej szeroki pryzmat niejest taki zly ?
              > daj cos szerzej do zrozumienia...

              nie jest tak do końca. każda zdrada jest inna i nie można generalizować. Też
              kiedyś miałem podejście staroświeckie, ale punkt widzenia zależy od punktu
              siedzenia...
    • gossie Re: zakłopotana 08.03.07, 20:07
      nie mow! po co? nie wiesz jak zareaguje, mozesz przyczynic sie do rozpadu
      malzenstwa + zniszczyc wiez miedzy bracmi. najlepiej zapomnij ze to sie w ogole
      wydarzylo.
      • xulu Re: zakłopotana 09.03.07, 11:01
        witam
        teraz ja mam male pytanko ,dziewczyna ma niemowic ok'
        ma zapomniec,moze i dobrze ale wyobrazcie sobie sytuacje co sie dzieje gdy maz
        dowiaduje sia o tym od brata a nie od zony?
        np.klotnia, alkochol,lub cos podobnego,taka sytuacja tez moze sie zdarzyc co o
        tym sadzicie drogie panie?
        • kawitator Re: zakłopotana 09.03.07, 11:53
          o sie dzieje gdy maz dowiaduje sia o tym od brata a nie od zony?
          Różnie może się dziać
          Zależy oczywiście od uprawdopodobnienia opowieści przez brata
          Przede wszystkim dostało by się bratu na zasadzie posła biją
          Może mąż uznać ze to potwarz lecz gdyby było coś więcej niż tylko słowa to kobitka ma przechlapane Tak do dna Właściwie to może sie pakować
          To jest jednak mało bardzo mało prawdopodobne. Brat za duzo by stracił Takie przypuszczenie jest bez sensu
          Z doświadczenia wiem ze gdyby wiedziała o tym jakaś kobitka to by wyszło by na pewno. i byłaby poruta.
Pełna wersja