roksana.e
27.04.07, 09:29
świetna pogoda sprawiła że pozbywamy się swetrów, kurtek wszystkich aseksualnych ciuchów. Nakładamy seksowne bluzeczki, spódniczki
czujemy się bardziej seksowne. Wczoraj postanowiłam że mój mąż mimo że ostatnio ma słabą ochote {delikatnie mówiąc} na seks dostarczy mi nieziemskiej rozkoszy
Świetnu nastrój, powabny wygląd, drink wieczorem a On średnio się kwapi
i zapytany wprost odpowiada że czuje się zmęczony i chyba nic z tego.
Skoro tak wziełam prysznic i niby poszłam spać, gdy on siedział w łazience
ubrałam pończochy, włączyłam film jeden z tych XXX i zaczełam sama grę wstępną
dy mąż stanoł w dzwiach sypialni uśmiechnoł się i zadał pytanie czy może się przyłączyć. dalszego ciągu możecie się domyślać powiem tylko że opłacało się.
Może fakt że został postawiony w sytuacji bez wyjścia , może co innego sprawiło że osiągnełam swój cel. Prowokacja się udała i dziś nie mam kaca moralnego tylko fajne wspomnienia upojnej nocy z mężem ktory przechodzi kryzys a ja mu pomagam z tego wyjść.
Co sądzicie o takich sposobach ratowania związku?