Dodaj do ulubionych

prowokacja

27.04.07, 09:29
świetna pogoda sprawiła że pozbywamy się swetrów, kurtek wszystkich aseksualnych ciuchów. Nakładamy seksowne bluzeczki, spódniczki
czujemy się bardziej seksowne. Wczoraj postanowiłam że mój mąż mimo że ostatnio ma słabą ochote {delikatnie mówiąc} na seks dostarczy mi nieziemskiej rozkoszy
Świetnu nastrój, powabny wygląd, drink wieczorem a On średnio się kwapi
i zapytany wprost odpowiada że czuje się zmęczony i chyba nic z tego.
Skoro tak wziełam prysznic i niby poszłam spać, gdy on siedział w łazience
ubrałam pończochy, włączyłam film jeden z tych XXX i zaczełam sama grę wstępną
dy mąż stanoł w dzwiach sypialni uśmiechnoł się i zadał pytanie czy może się przyłączyć. dalszego ciągu możecie się domyślać powiem tylko że opłacało się.
Może fakt że został postawiony w sytuacji bez wyjścia , może co innego sprawiło że osiągnełam swój cel. Prowokacja się udała i dziś nie mam kaca moralnego tylko fajne wspomnienia upojnej nocy z mężem ktory przechodzi kryzys a ja mu pomagam z tego wyjść.
Co sądzicie o takich sposobach ratowania związku?
Obserwuj wątek
    • karmazynowa_dama Re: prowokacja 27.04.07, 10:00
      skoro zadziałało to znaczy że nie ma czego żałować to jasne:)
      na mojego to i tak by raczej nie podziałało co najwyżej by mi powiedział żebym
      się nie wygłupiała bo on się źle czuje albo by poszedł oglądać tv do innego
      pokoju;)
      • roksana.e Re: prowokacja 27.04.07, 10:06
        jężeli na taką prowokacje odpowiedziałby w ten sposób
        napewno pomyślałabym o zdradzie, nawet napewno.
        Małżeństwo to nie celibat
        szczerze współczuje i pozdrawiam
    • zamyslona4 Re: prowokacja 27.04.07, 12:58
      hmmm... ja mysle ze sprobuje tego gdy bede gotowas na odrzucenie.... mam
      nadzieje ze wiecie o co chodzi?
      moj reaguje troche jak bohater "nigdy w zyciu". wsyztscy sie smieja na t ej
      scenei gdy ona go uwodzi a on mowi ze jest "idealna temperatrura w pokoju". ale
      ja juz sie nei smieje. ja to znam i to wcale neijest smieszne.

      moj bylby w stani powiedziec: "a ty juz nie bylas w pizamie?" albo wrecz "jak
      skonczysz ogladac to wylacz telewizor" ;(
    • jonmalevolt Re: prowokacja 27.04.07, 23:26
      ...jak chcecie to potraficie
      powodzenia
    • fama11 Re: prowokacja 28.04.07, 08:24
      A moj po prostu przezornie chodzi spac nad ranem, kiedy ja juz dawno spie.
      Pewnie zeby sie nie natknac przypadkiem na cos takiego;)
    • trzydziestoletnia Re: prowokacja 29.04.07, 08:57
      Sposob na ratowanie zwiazku? Powiem tak: jesli dziala to dobry w pierwszym etapie kryzysu, z pewnoscia bedzie lepiej. Ale jesli nie zajmiecie sie przyczyną kryzysu w zwiazku to same starania by urozmaicic seks nie wystarcza. Poczytaj forum, niejedna i niejeden przechodzil ten etap. Jasne, zawsze fajnie miec lepszy seks, chocby przez jakis czas ;)
      Pomysl nad caloksztaltem zwiazku, czy czesto jest tak, ze ty bierzesz sprawy w swoje rece, postanawiasz cos za was oboje (tutaj np. postanawiasz ze maz ma byc w tej chwili dostarczycielem przyjemnosci i juz, bo ty tak chcesz). Nie chce studzil twojego zapalu, zwracam tylko uwage, ze kryzys w zwiazku nie bierze sie znikad i dobrze by bylo pokombinowac o co tak naprawde chodzi.
      • miedzianakonefka Re: prowokacja 29.04.07, 10:38
        'kryzys w zwiazku nie bierze sie znikad i dobrze by bylo pokombinowac o co tak
        naprawde chodzi' Święte słowa :) Tym bardziej że nie zawsze chodzi o seks :) To
        tylko jeden z bardziej widocznych efektów czegoś co tkwi głębiej.


        Alleluja i do przodu...
        • trzydziestoletnia Re: prowokacja 29.04.07, 15:34
          miedzianakonefka napisał:

          > (..)Tym bardziej że nie zawsze chodzi o seks :)

          Ktos madrze powiedzial, ze seks to papierek lakmusowy zwiazku :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka