fama11
18.07.07, 12:22
Nie macie czasami wrażenia, że partner/ka odmawia Wam seksu, aby mieć
całkowitą kontrolę nad Wami (niezaspokojonymi)? Że seks jest tylko narzędziem
w tej grze, która polega na podporządkowaniu sobie drugiej osoby? Że Wasza
inicjatywa przeraża partnera/kę, bo oto właśnie dzieje się coś, czego nie
zaplanowali, został wprowadzony jakiś niebezpiecznie spontaniczny element.
Dotarło do mnie, że u mnie seks się pojawia w całkowicie kontrolowanych przez
niego warunkach. A ja uwielbiam spontan i to w różnych sprawach. I tu jest
problem. To go męczy, wykańcza, zadręcza. Tylko jak żyć razem?