bylominelo1
01.09.07, 13:53
Podczytuję to forum od dawna i nie powiem,podniosło ono moje
samopoczucie bo wiem ,że nie byłam sama jedna z tym problemem.
Byłam męzatką,tzn dalej jestem ale już nie mieszkamy razem ,17 lat.
Patrząc z perspektywy czasu powinnam rozstac się z moim meżem już
około roku po slubie o ile nie po tzw nocy poślubnej.
Wiem,że teraz byłabym mądrzejsza ale wtedy myślałam,ze to chwilowe
niedomaganie ,ze się polepszy.
Moje pytanie do Was: czy u Was ten brak seksu pojawił się nagle ,czy
było tak od zawsze i też mieliście nadzieję,że kiedyś bedzie dobrze
w tej sferze ?