Dodaj do ulubionych

jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwką ...

13.09.07, 15:24
...w sypialni

czy tak może powiedzieć o sobie idealna żona?
Obserwuj wątek
    • glamourous Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 13.09.07, 15:33
      A mnie zastanawia co innego : jakie powinny byc trzy analogiczne
      wytyczne dla idealnego faceta?
      • gomory Strzelam: 13.09.07, 15:41
        1) 99-letni
        2) milioner
        3) podpisujacy wlasciwy testament
        • glamourous Re: Strzelam: 13.09.07, 16:06
          ;-)
          A moze bardziej przyziemnie i realistycznie :

          1) Rocco Siffredi w lozku
          2) Andrzej Golota w ciemnej ulicy
          3) Adam Slodowy w przydomowej komorce
          • glamourous ;-) 13.09.07, 16:13
            No i najwazniejsze - zapomnialam :

            4)Bankomatem, bez limitu wyplat
            • gomory Re: ;-) 13.09.07, 17:15
              Daj spokoj, o tak oczywistych kwestiach nawet nie bylo co wspominac ;).
      • loppe Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 13.09.07, 16:51
        może - jestem damą w kuchni, dziwką w salonie i kuchtą w sypialni
      • glosatorr Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 13.09.07, 18:49
        glamourous napisała:

        > A mnie zastanawia co innego : jakie powinny byc trzy analogiczne
        > wytyczne dla idealnego faceta?
        >
        >
        pomoc w domu, gentleman w salonie, gigolo w łóżku - to takie mi się wydaje ten
        tego no właściwe odpowiedniki :))
    • xleilax Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 13.09.07, 15:37
      Wydaje mi się,ze to wszystko zależy od tego jakie do niej ma
      podejscie mąż.Czesto chca miec obiad podany,posprzątane,ładna i
      atrakcyjna żonę na wyjścia i do towarzystwa,a zarazem nigdy nie
      zmęczoną tygrysice w łózku,wiec ?!moze czy nie...?!!
      • misssaigon Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 13.09.07, 15:40
        tia...postrzeganie roli kobiety poprzez jeden punkt odniesienia - czyli - kim
        powinna byc dla mezczyzny, zeby go uszczesliwic..

        na cale szczescie inaczej widze swoja role w zyciu i w domu:D
        • your_and Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 13.09.07, 16:19
          > tia...postrzeganie roli kobiety poprzez jeden punkt odniesienia -
          czyli - kim
          > powinna byc dla mezczyzny, zeby go uszczesliwic..

          Faceci to przynajmiej wiedzą czego chcą.
          • misssaigon Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 13.09.07, 17:03
            a kobiety kogo chcą:))
          • glosatorr Wiedzą? 13.09.07, 18:54
            your_and napisał:


            > Faceci to przynajmiej wiedzą czego chcą.

            No ja bym tu niestety zaczął polemikę.
            Co wiedzą? I czego chcą?
            Napewno chcą tego o czym wiedzą!
            No wiedzą napewno ile kosztuje piwo. Benzyna też.
            Wiedzą czym się sika. No wiedzą to czego zechcieli się nauczyć.
            Ale zapytaj takiego jednego z drugim czy np. wie czego oczekuje od niego jego
            kobita, albo zapytaj się takiego, jaki jest największy problem jego żony a już
            nie wspomnę, by wymienił z imienia i nazwiska nauczycieli dzieci albo by
            pamiętał, co ostatnio obiecał.

            Tak więc nie powtarzałbym tego sloganu bo co jak co - Panowie powtarzają często,
            iż "baby są pamiętliwe" no a jeszcze częściej powtarzają ten tekst: "No wiesz
            zapomniałem co ja takiego chciałem od Ciebie" :-)
            • misssaigon nienauczalni? 13.09.07, 22:45
              tak troche na kanwie tego watku a jednoczesnie w odpowiedzi na inne, w ktorych
              kobiety skarza sie na swoich partnerow, ze sa "niereformowalni" i "nienauczalni"...

              zastanawiam sie, jak to sie dzieje, ze mezczyzna z ochota i bez zadnej zachety
              uczy sie prowadzenia samochodu, obslugi komputera, majsterkowania, przyswaja
              mnostwo mniej lub bardziej potrzebnych umiejetnosci przy jenoczesnej niemoznosci
              nauczenia sie np pieszczenia swojje partnerki, doprowadzania jej do orgazmu czy
              tez innej satysfakcji z wspolnego seksu...

              czyzby niewarte to bylo czasu i zaangazowania? czy sa to sprawy tak oczywiste
              dla mezczyzn i z umiejetnoscia zaspakajania kobiety przychodza na swiat? skad
              zatem zale kobiet o "odwalanie pamszczyzny" w lozku?
              • gomory Re: nienauczalni? 13.09.07, 22:52
                > zastanawiam sie, jak to sie dzieje, ze mezczyzna z ochota i bez zadnej zachety uczy sie prowadzenia samochodu, (...) przy jenoczesnej niemoznosci nauczenia sie np pieszczenia swojje partnerki.

                Bo Glossator jest tylko jeden ;). A reszta mezczyzn ma do dyspozycji tylko przerosniete ego :P.
                • alta_rica Re: gomory 13.09.07, 22:55
                  Coś w tym jest ;-)

                  Żeby tak tylko mieć jeszcze pewność, że glosatorr jest równie mocny
                  w łózku jak w gębie :-000
                  A nie że to kolejny erotoman -gawędziarz.....

                  Pardon za dosłowność.
                  • misssaigon Re: gomory 13.09.07, 22:58
                    ale mozna sie chociaz wyspac...cytuje za Boyem - Żeleńskim " a deszcz pada,
                    pada, pada...a Pan gada, gada, gada"
                  • gomory Re: gomory 13.09.07, 23:05
                    Ech niewiern-a Tomaszu! Napewno jest mocny. Tylko i partnerke musi miec mocna ;)
                    • alta_rica Re: gomory 13.09.07, 23:09
                      Tomasza sobie wypraszam...

                      A jeżeli jest mocny...hmmmm..... dlaczego singiel? ;-)))
                      Taki ma przerób? ;-)
                      Jeszcze się taka nie urodziła? Równie mocna?
                      Inne opcje?

                      ;-0000
                      • gomory Re: gomory 13.09.07, 23:19
                        Wiesz... dla mezczyzny to jest problem - bo tej zalety przeciez nie widac ;). Jakby sie zaczal reklamowac "jestem zajebistym kochankiem" to kobiety wialyby przestraszone myslac ze trafily na zbola. I jeszcze pod noskiem mruczalyby "krowa co duzo ryczy malo mleka daje".
                        Moja wielce doswiadczona kumpela twierdzila, ze sposrod wszystkich facetow ktorzy sie przewineli przez jej loze, najwprawniejsi kochankowie nigdy nie reklamowali sie wczesniej ani sloweczkiem. No to jak bez sprobowania poznac sie na takim talencie ;)?
                        • alta_rica Re: gomory 13.09.07, 23:27
                          A dla kobiety, pardon, to nie? ;-) U kobiety tę zaletę widać?!
                          Z rozmiaru miseczki się wyczytuje? Koloru oczu? Tempa ruszania spod
                          świateł? Wysokości szpilek?
                          • gomory Re: gomory 13.09.07, 23:47
                            Zmyslowe zalety kobiety to wlasnie kochanek rozbudza ;).
                            • alta_rica Re: gomory 13.09.07, 23:48
                              No nie.... Kolejny szowinista.... Z kim ja rozmawiam w ogóle....
                              • gomory Re: gomory 13.09.07, 23:56
                                Szowinista tobym byl jakbym napisal ze to ja rozbudzam ;).
                                • alta_rica Re: gomory 13.09.07, 23:59
                                  Wtedy to byłbyś chwalipiętą :-00000
                                  • gomory Re: gomory 14.09.07, 00:08
                                    Ale jednak cos w tym stwierdzeniu jest. To wlasnie przy kochanku kobieta owiera sie na nowinki, dla niego chce byc atrakcyjna, dla niego sie upieksza, i jemu ofiarowuje swoje wdzieki. Tylko musi to byc ten co potrafi sprawe zalatwic tak ujmujaca i pieknie jak Gloss... :P.
                                    Polnoc wybila, dobra pora by zerknac na jakis horror. Kolorowych.
                      • glosatorr Re: gomory 14.09.07, 00:07
                        alta_rica napisała:

                        > Jeszcze się taka nie urodziła? Równie mocna?
                        > Inne opcje?
                        >
                        Tak - taka się nie urodziła i pewnie nie urodzi.
                        Więc co - mam brać pierwszą z brzegu i potem się tutaj pojawić
                        i się skarżyć?
                        Mam dosyć eksperymentów ;))

                        PS: O każdym tak plotkujecie? ;-)
                  • glosatorr Re: gomory 14.09.07, 00:04
                    alta_rica napisała:

                    > Coś w tym jest ;-)
                    >
                    > Żeby tak tylko mieć jeszcze pewność, że glosatorr jest równie mocny
                    > w łózku jak w gębie :-000

                    W tym miejscu nikt w nic nie musi wierzyć
                    To tylko sieć...

                    > A nie że to kolejny erotoman -gawędziarz.....
                    >
                    Nie mam zamiaru napewno ani się tłumaczyć ani udowadniać, że jest inaczej ;)

                    > Pardon za dosłowność.

                    Nie szkodzi - ale zastanów się czasem, czy jeśli ktoś pisze coś tam - nieważne co - to czy przypadkiem nie zna się na rzeczy.
                    • alta_rica Re: gomory 14.09.07, 00:06
                      O ho ho.... Urażona męska ambicyjka się odezwała ;-) Gdyby nie ona
                      pewnie byś od razu dostrzegł że to tylko żart....

                      • glosatorr Re: gomory 14.09.07, 00:09
                        alta_rica napisała:

                        > O ho ho.... Urażona męska ambicyjka się odezwała ;-)

                        Nie - skądże.

                        > Gdyby nie ona
                        > pewnie byś od razu dostrzegł że to tylko żart....
                        >
                        Ok - ja rozumiem, że żartujesz też tak z siebie?
                        A facet z ambicjami - to od razu do Bakutilu?
                        Ok - no to teraz się śmieje :))
                        • alta_rica Re: gomory 14.09.07, 00:11
                          Z siebie żartuję przede wszystkim ;-))) To podstawa. A z bliźnich
                          też lubię ;-)
                          • avide Re: gomory 27.09.07, 08:48
                            Wiesz Alta w każdym żarcie jest nuta prawdy, coś mi sie wydaje, że byś sie
                            skusiła tylko nie bardzo wiesz jak się do tego "jeża" zabrać :))))))

                            Pzdr.
                            Avide :))
              • aandzia43 Re: nienauczalni? 13.09.07, 23:25
                Wiesz Miss, czego zazdroszczę mężczyznom? Tego ich pragmatyzmu.

                Uprzejmie wyjaśniam:
                Mężczyzna uczy się chętnie prowadzenia samochodu, obsługi komputera i
                majsterkowania, bo jak się tego nie nauczy to: nie pojedzie, nie zainstaluje
                programu i nie wbije równo gwoździa w deskę. Pieszczenia kobiety uczyć się nie
                musi, bo i tak dostanie od niej to, na czym mu zależy: swój orgazm. A na
                dokładkę jej akceptację i podziw. I jej próby przypodobania się (Ojej, co mogę
                jeszcze zrobić...?). Myśleć i działać zaczyna, jak tego nie dostanie.
                Proste zasady.
                • misssaigon Re: nienauczalni? 14.09.07, 09:38
                  jak nie dostanie to bedzie jezdzic na recznym i narzekac na forum na oziebla
                  zone...:))

                  ciekawam ilu z osobnikow, ktorzy tutaj wyplakuja swoje zale nt seksulanego
                  ubostwa ich malzenstwa to rezemieslnicy, ktorzy, nie przymierzajac, traktuja
                  swoja polowice w lozku jak deske do heblowania
                  • glosatorr Re: nienauczalni? 14.09.07, 10:21
                    misssaigon napisała:


                    > ciekawam ilu z osobnikow, ktorzy tutaj wyplakuja swoje zale nt
                    seksulanego
                    > ubostwa ich malzenstwa to rezemieslnicy, ktorzy, nie
                    przymierzajac, traktuja
                    > swoja polowice w lozku jak deske do heblowania

                    A ilu ma ten hebel i jeszcze umie się nim posługiwać? ;)
    • pronovia Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 13.09.07, 15:48
      A co to takiego idealna żona? Idealna dla kogo? Idealna żona to
      chyba szczęśliwa i kochana żona, a nie kucharka i wielofunkcyjna
      dama do towarzystwa w jednym. A idealny mąż?
      Proponuję zadać to pytanie na forum kobieta, abo Feminizm, czy coś
      takiego :)
      • your_and Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 13.09.07, 16:09
        > A idealny mąż?
        > Proponuję zadać to pytanie na forum kobieta, abo Feminizm, czy coś
        > takiego :)

        Połączenie robota wieloczynnościowego i bankomatu. Opcjonalnie
        fukcja telefonu zaufania.
        • reignman22 Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 13.09.07, 17:12
          Witam,
          coś w tym jest. Każdy z nas ma inne oczekiwania - inne kobieta, inne
          mężczyzna.
          • glosatorr No bo każdy jest inny 13.09.07, 18:56
            Więc zamiast snuć teorie najlepiej po prostu poznać te drugą połowę i samemu dać
            się poznać. Znajomość potrzeb Partnera i umiejętność słuchania i ich spełniania
            - to poza miłością klucz do udanego związku.
      • magdu.sia Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 27.09.07, 06:55
        A ja jestem tylko czasami j.w.Jak bym byla caly cas to nikt by nie
        zauwazyl ,ze sie staram.W kazdym domu jest mniej lub bardziej
        posprzatane i raczej zawsze jest cos do jedzenia . Kiedys jak
        mielismy problemy z kasa wystroilam sie w kozaczki i mini z klusa
        kurteczka i wymalowana pokazalam sie mezowi.Beda sie kotek
        zatrzymywac,ty widzisz czesto tirowki na ulicy .mam jakies
        szanse.Bardzo bylo smiesznie i problem kasy wydal sie maly tego
        dnia./tylko nie myslcie sobie ze poszlam na ulice, tak dla zartow,
        dla meza sie wystroilam/Jezeli panowie uwazacie ,ze taka kobieta
        jest idealem to /teraz czy ja dobrze mysle/jedna ,wlasna kuchnia jej
        wystarczy do sprzatania i gotowania ale nie utrzymacie jej w jednej
        sypialni
    • lilyrush Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 13.09.07, 19:06
      a może "zawsze i wszędzie jestem sobą i taką mnie kocha mój mąż"?????
    • izolda201 Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 14.09.07, 10:26
      idealna kobieta.
    • kici10 Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 14.09.07, 12:22
      Idealna zona, to taka, której pragnie mąż, mimo, że nie sprząta, nie
      pierze, nie gotuje, bałagani i jest rozrzutna.
      • matthiolavaria Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 14.09.07, 12:23
        O! To, to... Jestem idealną żoną !
      • sylwiamich Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 14.09.07, 12:29
        > Idealna zona, to taka, której pragnie mąż, mimo, że nie sprząta,
        nie
        > pierze, nie gotuje, bałagani i jest rozrzutna.

        To idealna kochanka:)))
      • your_and Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 14.09.07, 12:49
        kici10 napisała:

        > Idealna zona, to taka, której pragnie mąż, mimo, że nie sprząta,
        nie
        > pierze, nie gotuje, bałagani i jest rozrzutna.

        Pranie i prasowanie robią teraz porządnie w markecie, kuchnia cóż
        znam po prostu świetne restauracje. Pani do sprzątania to też można
        zamówić i znajomi co ją maja są zadowoleni.

        Dobrej jakości namiętności i intymności nie kupi się ani nie zamówi -
        i to właśnie jest bezcenne w żonie.
        • sagittka Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 14.09.07, 12:58
          Niestety nie umiem i nie lubię gotować (choć się zdarza że to robię
          z obowiązku. Mój mąż na codzień jada obiady w mieście i wcale mi to
          nie przeszkadza, ani nie ujmuje kobiecości (choć stare ciotki
          uważają, ze to przejaw niedbałości o męża).
          Cieszę się natomiast, ze seks konsumuje w domu, a nie w mieście, bo
          to akurat potrafię przyrządzić, doprawić i podać.

          Co do tematu, to wątpie czy istnieją kuchty, damy i dziwki w jednym,
          i to we wszystkich rolach równie dobre.
          • matthiolavaria Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 14.09.07, 13:02
            Myslę, że coś jeszcze umknęło. Można byc idealną żoną, zaniedbując
            kuchnię, pralkę i przepuszczając majątek, ale nie sądzę, by jakiś
            mężczyzna uznał za dobrą żonę złą matkę.
            • your_and Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 14.09.07, 13:09
              matthiolavaria
              > Myslę, że coś jeszcze umknęło. Można byc idealną żoną, zaniedbując
              > kuchnię, pralkę i przepuszczając majątek, ale nie sądzę, by jakiś
              > mężczyzna uznał za dobrą żonę złą matkę.

              To kobiecy punkt widzenia.
              Nie znam dobrych żon a jednocześnie złych matek.
              Przegięć w drugą stronę za to by sie trochę znalazło.
              Łatwo pragnąc zostać idealną matką być beznadziejną żoną.
              • matthiolavaria Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 14.09.07, 13:18
                Oczywiście masz rację, że więcej jest mamuś,które całkowicie oddają
                się dziecku, ale czy są dobrymi matkami? Nie sądzę. Raczej funduja
                dziecku wzorzec cierpiętnicy. Poza tym znam kobiety, które dbaja o
                dom, o męża, są zaangażowane w życie seksualne, ale nie są
                najlepszymi matkami. Nie z lenistwa, czy złej woli, nie o tym
                myślałam pisząc, ale z braku kompetencji, z powodu powielania
                niewłaściwych wzorców itp, itd
                Zakładasz, że tylko psychopatki są złymi matkami a przecież można
                mnozyć przykłady matek,które robia krzywdę własnym dzieciom w dobrej
                wierze. Chyba za daleko odeszłam od tematu.
              • aandzia43 Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 14.09.07, 22:39
                > matthiolavaria
                > > Myslę, że coś jeszcze umknęło. Można byc idealną żoną, zaniedbując
                > > kuchnię, pralkę i przepuszczając majątek, ale nie sądzę, by jakiś
                > > mężczyzna uznał za dobrą żonę złą matkę.
                >
                Uzna ten, który sam jest równie złym ojcem.

                your_and
                > To kobiecy punkt widzenia.
                > Nie znam dobrych żon a jednocześnie złych matek.
                >
                A Nancy Regan? Reganowie - mocno związana ze sobą para,
                współpracująca na wielu płaszczyznach, połączona wspólnymi celami, on uzalżniony
                od jej troski i ciepła, ona realizująca przy nim swoje ambicje i instynkt
                macierzyński. Fatalni rodzice, kompletnie nie zainteresowani swoimi dziećmi,
                niedojrzali do rodzicielstwa, mimo frazesów o wartościach rodzinnych na sztandarach.
                I jeszcze kilka przykładów by się znalazło.
          • sylwiamich Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 14.09.07, 13:32
            > Co do tematu, to wątpie czy istnieją kuchty, damy i dziwki w
            jednym,
            > i to we wszystkich rolach równie dobre.


            No popatrz...a to powiedział mi mój dawny partner:))
            Ale swoja droga na wielu klamstwach się wykorpytnął, więc poddaję w
            wątpliwośc każde jego słowa...a byłam juz tak blisko ideału:))
        • alisza1 Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 14.09.07, 13:15
          To prawda. Czytając twoją wypowiedź, przypomina mi się treść jednej
          z reklam. Po małym zmodyfikowaniu może brzmieć:

          Idealna,kochająca żona - bezcenne za resztę zapłacisz kartą.

          Motta z wątku przewodniego nie da rady na dłuższą metę realizować.
          Wcześniej czy później, u którejś ze stron następuje "znieczulenie".
    • sagittka Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 14.09.07, 13:32
      Można również zadać pytanie w podobnym stylu:
      Czy mężczyźni wolą żony dbające czy zadbane?

      Wszędzie potrzebna jest równowaga, przegięcie w jakąkolwiek ze stron
      ma negatywne skutki.
      • your_and Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 14.09.07, 13:37
        sagittka napisała:
        > Można również zadać pytanie w podobnym stylu:
        > Czy mężczyźni wolą żony dbające czy zadbane?

        Ci z duszą dużego dziecka docenią bardziej te dbające, Ci z duszą
        łowcy te zadbane.
        • sagittka Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 14.09.07, 13:45
          > Ci z duszą dużego dziecka docenią bardziej te dbające, Ci z duszą
          > łowcy te zadbane.

          Jednak łowcy też chcieliby być dopieszczeni, obsłużeni, oprani,
          oprasowani, nakarmieni, itp. A i duże dzieci pragną mieć kobietę, a
          nie tylko drugą mamusie.
          • your_and Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 14.09.07, 14:10
            sagittka napisała:
            > Jednak łowcy też chcieliby być dopieszczeni, obsłużeni, oprani,
            > oprasowani, nakarmieni, itp. A i duże dzieci pragną mieć kobietę,a
            > nie tylko drugą mamusie.

            Tak z życia i obserwacji : jedni biorą Ukrainkę do sprzątania żeby
            mieć z żoną więcej czasu, inni zadowoleni że żona zajmuje się domem
            i to lubi, a sami lecą do Ukrainki szukać kobiety :)
            • sagittka Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 14.09.07, 14:41
              > Tak z życia i obserwacji : jedni biorą Ukrainkę do sprzątania żeby
              > mieć z żoną więcej czasu, inni zadowoleni że żona zajmuje się
              domem
              > i to lubi, a sami lecą do Ukrainki szukać kobiety :)

              To by dowodziło, że trudno być dobrą gosposią i dyspozycyjną
              kochanką w jednym i tytułowa teoria jest tylko zręczym i dowcipnym
              powiedzonkiem.
    • crista_lia Re: jestem kuchtą w kuchni,damą w salonie i dziwk 15.09.07, 21:51
      marcin_rz napisał:

      > ...w sypialni
      >
      > czy tak może powiedzieć o sobie idealna żona?
      Tak! To mądra żona.:) Tak trzymać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka