7mika7
31.10.07, 19:22
Małżeństwo z 7 letnim stażem. Wiek po 31 lat. Seks na początku
codziennie, później z czasem 2 -3 razy w tygodniu. To On zawsze jest
stroną, która wychodzi z inicjatywą, zawsze nienasycony i pragnący
częściej.
On nagle "zakochuje się" w jakiejś młodej panience. Przez miesiąc
chodzi zakochany, ale do seksu z nią nie dochodzi. (przynajmniej tak
później mówi żonie). Po wyjaśnieniu sobie wszystkich spraw z żoną
postanawiają być dalej. Przez te zawirowania wybucha między nimi
nowa namiętność :) Teraz seks 3 - 4 razy dziennie! Teraz również
żona wychodzi z inicjatywą, zaczynają próbować nowych rzeczy,
spełniać swoje najskrytsze pragnienia :)
Ale On coś nie może :( Nigdy nie było problemów a teraz nie może
często "dojść do końca".
I tu moje pytanie:
1. czy to dlatego, że wcześniej nie znał swoich możliwości, myślał
że może zawsze i wszędzie a jak przyszło co do czego, okazuje się,
że tak często nie może?
2. a może myśli o tej panience???
Panowie, co o tym myślicie?