Dodaj do ulubionych

dlaczego nie chcą z nami sypiać

13.04.08, 13:54
Moi Drodzy, poddaję się - nie dam rady przeczytać wszystkich wątków
i dlatego piszę wprost: Nazywam się Anna Fostakowska, jestem
reporterką Gazety Wyborczej i dla Wysokich Obcasów chcę napisać
reportaż o braku seksu w małżeństwie. Najbadziej intersuje mnie
wątek widziany od strony kobiety - czyli próba odpowiedzi na
pytanie "dlaczego on nie chce ze mną sypiać?".
Czy można się w tym doptrzeć jakiegos społecznego problemu
dotykajacego naszych czasów. Może jesteśmy za silne? Może za bardzo
świadome tego o co nam chodzi? Może chcemy dominować?
A być może zupełnie inaczej? Jeżeli ktoś chciałby mi opowiedzieć
swoją historię i podzielić się ze mną swoim spojrzeniem na tę
sprawę. Proszę dajcie znać. Obiecuję anonimowosć. Czekam nie tylko
na kobiece spojrzenie, mile widziany jest też męski kąt widzenia.
Pozdrawiam
i czekam pod adresem mailowym:
anna.fostakowska@agora.pl
Obserwuj wątek
    • kawitator Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 13.04.08, 15:12
      Do tej pory tutejsze obitki niechętnie odnosiły się do takich wezań
      szczególnie jak z góry znana była teza i wnioski publikacji
      cytat
      Może jesteśmy za silne? Może za bardzo
      > świadome tego o co nam chodzi? Może chcemy dominować?
      Moze masz napisac rozprawke Wzrastająca rola społeczna kobiet i zawazana z tym niedojrzałoć ( dobrze your_and ;-) ) i impotencja facetów.
      Przynajmniej dla przyzwoitości powinnaś dodać
      Bo jesteśmy wredne Bo mamy muchy w nosie Bo wychowane kolejno przez mamusię, przedszkolankę i nauczycielkę któe przekazały nam swoje frustracje stanowimy poparane dziwadło od którego faceci odbiegają z krzykiem ;-PPP
      Zaznaczam nie pisałem o większości tutejszych kobitek bo ostre som i cenię sobie ich język, dowcip i spojrzenie na świat choc czasem pojąć nie mogę tego ostatniego

      To wszytsko naprawe nie jest takie proste jak psa w dupe kopnąć niestey i nie zabardzo nadaje się na kolejny artykulik o damskich przewagach dla podratwoania serc
      • ewolwenta Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 13.04.08, 20:35
        kawi dosadnie jak zawsze i prawdziwie

        Przyczyna dla której faceci nie chcą się kochać z kobietami jest
        taka sama jak ta która sprawia, że kobiety unikają zbliżeń z
        mężczyznami. Złożona, zmienna w czasie i bardzo indywidualna. Nie ma
        prostej reguły ani definicji, ale jeśli już koniecznie chcemy
        generalizować to wszystkie te przyczyny można opisać słowem
        bierność.
        Mijający czas powoduje, że stały bodziec (każdy) działa coraz
        słabiej. W sferze seksu jest tak samo. Po latach ten sam, wspaniały
        niegdyś, partner już nie budzi takiego porywu by skompensowało to
        trud zbliżenia. Konflikt pojawia się wtedy gdy spadek
        zainteresowania seksem wystąpi w innym czasie u każdego z partnerów.
        Tak jest, tak musi być. Naturalna kolej rzeczy.
        Czasem przyspiesza to jeszcze stres, choroby, konflikty.
        Jedyne co może sprawić, że proces ten jest wolniejszy to trud i
        dbałość o siebie na wzajem w każdej chwili życia.
        Przez ostatnie 100 lat dominuje ideał romantycznej miłości, „silnej,
        niezmiennej, która jeśli jest prawdziwa, to pokona wszystko i będzie
        trwać”. Jakoś mało kto widzi, że coś takiego nie istnieje. Trwać
        będzie tylko to, co sobie wypracujemy. Trzeba jednak mieć
        świadomość, że to działanie zespołowe a w zespole trzeba umieć się
        dogadać. Trzeba się lubić i szanować.
        Możemy sobie tłumaczyć kłopoty w seksie dominacją damską, zamianą
        ról i takimi tam duperelami. A to po prostu biologia. Kawi to jest
        Twoja ulubiona działka.

        Spadek zainteresowania seksem u mężczyzn to nic nowego, tylko w
        epoce naszych babć nikt o tym głośno nie mówił. Poza tym potrzeby
        kobiety np. lat 50 tych były mocno zblokowane lękiem przed ciążą. My
        tego lęku nie mamy więc i potrzeba seksu może się uwidocznić.
        Problem nie jest nowy on tylko zaistniał gdy zniknęło coś co go
        maskowało.
        • yoric Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 13.04.08, 20:48
          Uważam, że całkowicie nie masz racji.

          > Przyczyna... jest... Złożona, zmienna w czasie i bardzo indywidualna.

          ja uważam, że przeciwnie, poza wyjątkowymi przypadkami jest zawsze ta sama, tj.
          brak odbierania partnerki jako atrakcyjnej. Żadne z nas nie zrobi badań, więc
          ciężko ustalić, kto ma rację...

          > Po latach ten sam, wspaniały niegdyś, partner już nie budzi takiego porywu by
          skompensowało to trud zbliżenia.

          widzisz, ale u niektórych jednak budzi i kompensuje. Więc warto się zastanowić
          co takiego jest w tych związkach, czego brakuje w innych.

          > Jedyne co może sprawić, że proces ten jest wolniejszy to trud i
          > dbałość o siebie na wzajem w każdej chwili życia.

          to zaklinanie rzeczywistości. Chcielibyśmy, żeby tak było, tj. żeby starania i
          dobre chęci wystarczały do tego, żeby i w łóżku jakoś się układało. Ale tak nie
          jest, bo attraction is not a choice i nie da się jej wypracować, ani się w jej
          temacie dogadać.

          Pozdrawiam
          • ewolwenta Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 13.04.08, 22:30

            > brak odbierania partnerki jako atrakcyjnej. Żadne z nas nie zrobi

            a może to tylko skutek?

            > widzisz, ale u niektórych jednak budzi i kompensuje. Więc warto
            się zastanowić
            > co takiego jest w tych związkach, czego brakuje w innych.

            To prawda, u niektórych. W tych związkach jest o czym pogadać, wiele
            sposobów i chęci by spędzić wspólnie czas (nie przed tv), możliwość
            spędzenia go oddzielnie, jest szacunek, sympatia, dbałość, wspólnota
            i niezależność. Udane pary takie właśnie są.

            > to zaklinanie rzeczywistości. Chcielibyśmy, żeby tak było, tj.
            żeby starania i
            > dobre chęci wystarczały do tego, żeby i w łóżku jakoś się
            układało. Ale tak nie
            > jest, bo attraction is not a choice i nie da się jej wypracować,
            ani się w jej
            > temacie dogadać.

            Myślę, że starania wystarczą, o ile warunki pozwalają, ale muszą być
            obustronne i musi się chcieć.
            Warunki to pewien komfort psychiczny w związku. Stabilność
            emocjonalna, bytowa i poczucia równowagi dawania i brani obojga
            partnerów.
            Taki stan zapewnie podobieństwo partnerów (nie ma zbyt wielu źródeł
            konfliktu jeśli postawy są podobne). I kilka jeszcze innych rzeczy.
            O tym kiedyś napisał Kawi.
            • yoric Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 13.04.08, 23:20
              Uważam, że opisujesz warunki stworzenia ogólnie udanego związku. I tu faktycznie
              najważniejsze są starania, itd., itp.
              ALE 'związek udany ogólnie', a 'związek udany seksualnie' to rozłączne
              kategorie. Jak najbardziej, jedno pomaga drugiemu i vice versa, ALE - jak widać
              po forum i nie tylko jak najbardziej jedno może istnieć bez drugiego (i vice versa).

              Jeżeli facet przestaje postrzegać kobietę jako atrakcyjną, albo ona jego, to
              starania się (a przynajmniej te normalnie rozumiane 'starania'), rozmowy, itd.
              nic nie dadzą. Pytanie jak często przyczyna braku seksu w związku jest taka, a
              jak często inna. Ja uważam, że prawie zawsze taka, a bardzo rzadko inna (np.
              facet ma ogólnie niskie libido, jak we wpisie Veromody niżej - IMO jak
              najbardziej możliwe, ale jednak rzadkie).
              • ewolwenta Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 14.04.08, 08:05
                > ALE 'związek udany ogólnie', a 'związek udany seksualnie' to
                rozłączne

                A tu sie nie zgodzę, tylko wyjątkowo brak seksu może nie wpływać na
                inne sfery, np w sytuacji obustronnego braku potrzeb.
                Nierównowaga istnieć może ale nie jest to stabilna w dłuższej
                perspektywie sytuacja. Zawsze będzie się wiązać z czyimś
                poświęceniem więc poczuciem, ze jedno z partnerów daje więcej.

                > starania się (a przynajmniej te normalnie rozumiane 'starania'),
                rozmowy, itd.

                Pisząc starania mam na myśli normalność, codzienność a nie zaloty.
                Te ostatnie zaistnieją tylko na dobrym gruncie normalnego
                współżycia. O to, że idziesz po pracy do domu i wiesz, że czeka tam
                Cię coś m miłego. Uśmiechnięta, żona/mąż, która będzie się troszczyć
                o Twoje potrzeby ale nie poświęcać się Tobie.
                Dalej będę się upierać, że seks to tylko skutek przyczyna tkwi
                zazwyczaj gdzie indziej.

                • yoric Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 14.04.08, 18:49
                  Może nie wyraziłem się dokładnie, pisząc "rozłączne". Te sfery wpływają na
                  siebie, co zresztą napisałem, ale nie *pokrywają się* (a taka wydaje się być
                  Twoja opinia).
                  Połowa tego Forum to historie, gdzie wszystko się układa, są uczucia, starania,
                  itd. Tylko seksu nie ma. Z drugiej strony - już niekoniecznie na Forum, ale też
                  - dosyć często natrafiamy na historie "to kompletnie nie był materiał na
                  żonę/męża, kłóciliśmy się, itd., ale w łóżku było wspaniale".

                  > Pisząc starania mam na myśli normalność, codzienność a nie zaloty.

                  Ja też :).
                  Żeby był udany seks musi istnieć pożądanie, a pożądania nie da się wypracować
                  (przynajmniej nie w ten sposób).

                  Tak więc pozostajemy na swoich stanowiskach :).

                  Pozdrawiam
                  • ewolwenta Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 15.04.08, 11:54
                    > Tak więc pozostajemy na swoich stanowiskach :).

                    A swoją droga, będąc na tym forum od jakiegoś czasu zauważam, że
                    zmienia się stanowisko raczej rzadko i częściej jest to proces niż
                    zdarzenie :)

    • yoric Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 13.04.08, 17:35
      Ja się obawiam czego innego.

      Że wyjdzie artykuł literacki, nie próbujący nawet dotrzeć do istoty problemu
      (tak jak na forum się nie próbuje). Jeżeli pytanie brzmi "dlaczego", a nie "jak
      się kobieta z tym czuje" i jeżeli to faceci nie chcą sypiać, może prościej
      byłoby spytać facetów? Przy czym to też niewiele daje, gdyż większość osób nie
      poda prawdziwej przyczyny, bo a) nie chce b) zna ją ale inaczej sobie
      racjonalizuje c) w ogóle nie jest jej świadomym.

      Jestem przekonany, że główny powód odmowy ze strony faceta to to, że partnerka
      go po prostu nie kręci, natomiast rzadziej chodzi o rzeczy typu przepracowanie,
      impotencja, itd. Oczywiście mogę się mylić. Zaś fakt, że partnerka 'nie kręći'
      ma trzy główne przyczyny:
      - nieatrakcyjność fizyczna (u kobiet nieodłącznie związana z wiekiem)
      - nieatrakcyjność fiz. w sensie subiektywnym (partnerka nie jest, a być może
      nigdy nie była, w jego typie)
      - efekt Coolidge'a.

      Pozdrawiam
      • veromoda Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 13.04.08, 21:13
        Jeszcze jest jedna opcja, u mnie w domu - bo jest po prostu
        aseksualny, zawsze taki był, tylko ja nie chciałam tego widzieć. Nie
        tylko ze mną nie lubił i unikał seksu, wcześniej również, o czym
        wiedziałam.

        Czy ważne jest w takim układzie, dlaczego ze mną nie sypia?
        Nie. Ważne jest, jak ja się z tym czuję i dlaczego zdecydowałam się
        to ciągnąć.
      • aandzia43 Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 13.04.08, 21:19
        A ja bym dorzuciła jeszcze jeden powód, dla którego facet odmawia seksu: baba go
        tak wkurza, że chociaż jest ona w jego typie i zasadniczo kręci go, to nie może
        się chłopak przemóc, by przyjąć jej zaloty. Nie mówiąc już o samodzielnym
        podjęciu próby zbliżenia. "Wkurza go" to oczywiście jego odczucie. Powody mogą
        sobie być złożone. On tak czuje i basta.
        • prosty_facet bo baba zrzędzi :-) 19.04.08, 17:11
          aandzia43 napisała:

          > A ja bym dorzuciła jeszcze jeden powód, dla którego facet odmawia seksu: baba
          go tak wkurza ...

          Dokładnie tak :-) Po prostu zrzędzi z byle powodu, choć głównym może być właśnie
          brak seksu - i mamy klasyczną kwadraturę koła .....
          • aandzia43 Re: bo baba zrzędzi :-) 19.04.08, 17:42
            Napisałam:
            "Wkurza go" to oczywiście jego odczucie. Powody mogą
            sobie być złożone. On tak czuje i basta.

            Niekoniecznie zrzędzi z byle powodu. Powód może mieć poważny, ale on
            każdy zarzut odbiera, jako nieuzasadnione pretensje i zrzędzenie (bo
            tak mu wygodnie), wkurza się i nie chce seksu.
            Istnienia panów interpretujących każdy zarzut jako krzywdzące
            ich "zrzędzenie" nie wyklucza oczywiście istnienia kobiet
            zrzędzących sobie bez powodu;-)
    • merlotka30 Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 13.04.08, 21:44
      Tak jak gra wstępna trwa cały dzień (zakładając, że seks bedzie wieczorem) tak
      powodów braku współżycia namiętnego szukałabym w tym jak się ludzie komunikują,
      odnajdują swoje potrzeby poza łóżkiem. Jeśli oddalamy się od siebie, ktoś gra
      męczennika(częściej męczennice) ktoś woli nie widzieć problemów, bo nazwać to
      przyznać się i coś z nimi zrobić, jeśli z racji związku wydaje nam się, że udany
      seks nam się nalezy i warto głośno i często dopominać się o swoje, to to jest
      przepis żeby być sfrustrowanym w łożku.
      • rigby Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 14.04.08, 00:19
        Szanowna p.red.
        My,osoby związane z dziennikarstwem, takim bardziej "publicystycznym"
        w sytuacji kiedy łamy stoją otworem i nie ograniczają zbytnio w
        sensie "objętościowym " ulegamy dość często pewnym złudzeniom
        odnośnie naszej "misji"
        Jednym z takich złudzeń jest np mniemanie, że przyczynę braku seksu
        w związku, da się w jakikolwiek sensowny sposób opisać w artykule w
        gazecie, choćby tak szacownej, jak dodatek "Wysokie Obcasy".
        Otóż nie da się, choćby z tego powodu, że tych przyczyn może być
        tyle, ile związków, a moze jeszcze więcej / żart /.
        Można oczywiśćie próbować zbierać opinie z forum, ale miła Pani, toż
        to syzyfowa praca...Oczywiście można próbować, korzystając z
        narzędzi statystycznych wyciągnąć kilka karkołomnych wniosków, ale
        czy to coś wniesie do tematu ? szczerze mówiąc wątpię.
        Prawdopodobieństwo, że w efekcie powstanie banał, jest niestety
        bardzo duże, niezależnie od talentu autora.
        Niemniej jednak, służę w razie czego swoim wieloletnim
        doświadczeniem "w tym temacie" ale uprzedzam, tego nie da się ujać w
        kilku zdaniach w mailu...
    • alicja_z Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 14.04.08, 09:04
      Miła Aniu,
      Nie można być leniuszkiem zarówno przy pisaniu reportażu jak i w
      łóżku. Zachęcam jednak do włożenia trochę pracy i energii -
      materiału na tym forum jest na kilkanaście reportaży...

      Do Twoich pytań "dlaczego nie chcą z nami sypiać" dodałabym
      jeszcze : Może jesteśmy za leniwe ? Może za mało się staramy ?

      Pozdrawiam
      • woman-in-love Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 14.04.08, 09:44
        a ja myślę, że chcą ;-0
      • fos67 Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 15.04.08, 12:01
        Droga Alicjo,nie rozumiem skąd w twoim wpisie tyle cynizmu i
        agresji. Przyjmuję, że moją bezposrednią prośbę do forumowiczów
        potraktowałaś jako moje dziennikarskie lenistwo. Nie wiem skąd takie
        wnioski?
        Przykro mi, że mnie atakujesz absolutnie mnie nie znając i nie
        wiedząc jaką pracę włożyłam już w ten temat. Dyskwalifikujesz
        człowieka waląc po omacku. Oczywiście robisz to z inteligentną
        precyzją i dowcipem - rozumiem, że lubisz się tak bawić kosztem
        innych. To okropnie przykre.
        fos
        • alicja_z Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 15.04.08, 12:57
          Nie przesadzajmy z tym cynizmem, agresją i dyskwalifikacją
          człowieka, którą rzekomo uskuteczniam. Po prostu zwróciłam Ci uwagę -
          fakt lekko złośliwie - dotyczącą pewnego lenistwa. Jeśli piszesz od
          razu w pierwszych słowach "nie dam rady przeczytać wszystkich
          wątków" to odbieram to jako pójście na skróty. Nikt Ci nie każe
          czytać zresztą wszystkich wątków ale naprawdę jest wiele topików,
          które naprawdę stanowią bogaty materiał do reportażu i które warto
          przestudiować.
          Gdybyś napisała - "przeczytałam wiele Waszych wypowiedzi, ale..." -
          odbiór (mój) byłby zupełnie inny.
          I nie odbieraj krytyki na forum jako spersonalizowany atak na Twoja
          osobę. Na forum musi być adrenalina i emocje. Niejeden raz zresztą
          obrywałam na tym forum i żyję a nawet często się uśmiecham :-). Do
          Ciebie również.
          • fos67 Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 15.04.08, 14:08
            A mnie boli, gdy obrywam niesprawiedliwie.
            Nie wiem też dlaczego mam nie odbierać twego wpisu persolanie -
            skoro w swoim wystąpiłam otwarcie z imienia i nazwiska.
            Każdy ma swój sposób komunikowania sie z innymi - przyjmuję
            tłumaczenie, że u Ciebie musi być adrenalina, ale chciałm pokazać,
            że takie zachowanie rani. I nie mogę uwierzyć, że ktoś może to robić
            tak bezinteresownie.
            • alicja_z Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 15.04.08, 14:35
              Boshe, walnij mnie wirtualnie w pysk żeby Ci ulżyło i nie chowaj
              urazy. Przez trzy dni powstrzymam sie od seksu jako pokuta za
              niestosowne zachowanie. Wystarczy ? :-)
              • pioraf66 wcale nie jesteś zabawna... 18.04.08, 19:12
                alicja_z napisała:

                > Boshe, walnij mnie wirtualnie w pysk żeby Ci ulżyło

                Szkoda że tego nie widzisz - wystarczyłoby przeczytać swój własny
                post...
                • alicja_z Re: wcale nie jesteś zabawna... 21.04.08, 09:22
                  Czasem bywam, tylko nie wszyscy łapią :-)....
                  • woman-in-love Re: wcale nie jesteś zabawna... 21.04.08, 10:00
                    tak jest, bos.ka, bo w temacie wątku nie wiadomo osohozi
                • prosty_facet Re: wcale nie jesteś zabawna... 26.04.08, 09:53
                  pioraf66 napisał:

                  > wcale nie jesteś zabawna
                  > Szkoda że tego nie widzisz - wystarczyłoby przeczytać swój własny
                  > post...

                  A według mnie jest :-) Nie znoszę na forum drętwiaków, którzy obrażają się o
                  byle co ....
                  • pioraf66 Re: wcale nie jesteś zabawna... 28.04.08, 20:50
                    nie jeden się już uśmiał do łez...cudzych
            • glamourous Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 15.04.08, 14:43
              Coz, to forum jest po prostu dosc specyficzne. Pisze tu sporo
              inteligentnych ludzi - a lekki cynizm i pewna nieszkodliwa
              uszczypliwosc z inteligencja zazwyczaj ida w parze ;-)
              Nie ma co sie obrazac, droga pani redaktor, przeciez to tylko
              internetowe forum.
              • fos67 Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 15.04.08, 15:09
                Ależ ja się na nikogo nie obrażam, ani tym bardziej nie chowam
                urazy. Napisałam tylko co poczułam pod lupą inteligentnej
                zgryźliwości. Być może ten styl jest specyfiką forów, ale nie znaczy
                to, że zaraz mam udawać, że mi to zwisa lub wcale mnie nie dotyka,
                bo jestem już tak wyluzowana, że przestałam odczuwać. Oczywiście
                mogłam to olać albo równie zgryźliwei i inteligentnie oddać. Pewnie -
                mogłabym i tak, bo potrafię, ale po co? Dla lepszego samopoczucia?
                Zgłosiłam się do was z pewną prośbą i moje dobre imię w tym momencie
                jest dość istotne, bo od niego zależy czy mi ktoś zaufa czy nie.
                • kawitator Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 15.04.08, 17:26
                  Droga „redachturko” ;-)
                  Napisałaś ze to forum jest popularne i do razu zobaczyłaś dlaczego
                  Tu sie nie głaszcze po główkach Jeżeli ktoś uważa że Ktoś postępuje idiotycznie to artykułuje to wprost lecz jednocześnie co może sie wydawać dziwne nie są to ataki ad personam
                  Dlatego nie bierz za bardzo do siebie osobiście tego co usłyszysz bowiem wywołałaś nadspodziewanie duży rezonans. Żadnej innej redachturce czy ankieterce wcześniej to się nie udało. Z założonego przez ciebie tematu można by napisać serial taki na 200 odcinków Musisz sie ograniczyć w temacie bowiem wpadniesz w pułapkę osoby wszechstronnej co to chcąc napisać o wszystkim w sumie na każdy z osobna temat nie napisała nic.
                  Znając troszkę to forum chciałbym zaproponować cuś takiego
                  jest wyszukiwarka forum Możesz tam wpisać słowo np. samogwałt lub inne interesujące dla czytelniczek wysokich obcasów
                  Pojawią się wątki Jak cie któryś cie zainteresuje to wystarczy dopisać się na końcu z jakś dyskusyjną czy kontrowersyjną tezą i juz podniesiesz go na samą górę pierwszej strony Wtedy jak znam życie dyskusja sie odnowi. Jeżeli któraś z wypowiedzi Cie zainteresuje to wtedy poprosisz o wypowiedź na priva czyli na maila gazetowego i mam nadzieję ze z tobą pogadają Kobitki mają przymus gadania jakże inaczej wiedziały by co myślą ;-PPPPP Musza się wygadać wiec choć teraz się srożą i boczą nie chcąc wychodzić przed szereg to na osobiste zaproszenia na pewno zareagują
                  • anais_nin666 Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 27.04.08, 18:12
                    kawitator napisał:

                    > Droga „redachturko” ;-)
                    > Napisałaś ze to forum jest popularne i do razu zobaczyłaś dlaczego
                    > Tu sie nie głaszcze po główkach Jeżeli ktoś uważa że Ktoś postępuje idiotyczn
                    > ie to artykułuje to wprost lecz jednocześnie co może sie wydawać dziwne nie s
                    > ą to ataki ad personam
                    > Dlatego nie bierz za bardzo do siebie osobiście tego co usłyszysz bowiem wywoła
                    > łaś nadspodziewanie duży rezonans. Żadnej innej redachturce czy ankieterce wcz
                    > eśniej to się nie udało.

                    To fakt. Żadna prosba redaktora czy redaktorki do tej pory nie wywołała reakcji
                    - przynajmniej na forum (mailowo moze i ktos odpisal). W tym przypadku reakcja
                    jest, bo pani Ania dość niefrasobliwie się wyraziła. Niemniej podoba mi się, że
                    się przedstawiła, napisała co i gdzie chce napisać. Poki co byly same drętwe
                    anonimy.
            • prosty_facet Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 19.04.08, 17:17
              fos67 napisała:

              > A mnie boli, gdy obrywam niesprawiedliwie.
              > Nie wiem też dlaczego mam nie odbierać twego wpisu persolanie -
              > skoro w swoim wystąpiłam otwarcie z imienia i nazwiska.
              > Każdy ma swój sposób komunikowania sie z innymi - przyjmuję
              > tłumaczenie, że u Ciebie musi być adrenalina, ale chciałm pokazać,
              > że takie zachowanie rani. I nie mogę uwierzyć, że ktoś może to robić
              > tak bezinteresownie.

              Widać że to pisze asertywna Pani Psycholog - wiem bo moja żona też tak gada -
              ale w druga stronę jak komuś dowala to nie widzi w tym nic złego ;-) Jak próbuję
              pokazać, że postępuje tak samo to słyszę "teraz mówimy o tobie a nie o mnie"
              Ludzie - unikajcie jak ognia psychologów - związki z nimi to katorga .....
              • woman-in-love kwestia formalna - definicje 19.04.08, 17:33
                oni - czyli kto?
                z nami - czyli z kim?
                Bo jeśli chodzi i ścislość, to byczka zawsze ciągnie do krowy...
                • prosty_facet Re: kwestia formalna - definicje 26.04.08, 09:48
                  woman-in-love napisała:

                  > oni - czyli kto?
                  > z nami - czyli z kim?
                  > Bo jeśli chodzi i ścislość, to byczka zawsze ciągnie do krowy...

                  To pytanie do mnie ???
        • pioraf66 droga fos67 18.04.08, 19:02
          Z całym szacunkiem czy jest pani pierwszy raz w życiu na forum
          internetowym?
          Jest to głupie pytanie więc nie oczekuję odpowiedzi a jedynie
          refleksji na kondycją uczestników.
          Typowym zjawiskiem na forach bez względu na ich tematykę jest brak
          zdolności uczestników do wypowiedzi niewartościujących.
          I tak zamiast napsać "ta pani napisała coś z czym sie absolutnie nie
          zgadzam" pisze się "ta cyniczna, wyzuta z ludzkich uczuć żmija
          powinna się leczyć"

          Prawda?

          Pozdrawiam
    • kati1973 Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 14.04.08, 15:17
      Może jeszcze napisać cały artykuł i odesłać na maila;)
    • yoric Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 14.04.08, 18:56
      OK, krytykujemy artykuł, który jeszcze nie powstał :).

      Moim zdaniem pomysł i metoda są OK i może to być ciekawy i wartościowy tekst,
      jeżeli faktycznie będzie o *odczuciach* kobiet w tej sytuacji (vide: Vermonda).

      Mnie niepokoi słowo "dlaczego" w tytule wątku. I dopiero tu popieram Rigby'ego.
      Dziennikarz nie ma ani podkładu teoretycznego, ani narzędzi, żeby w tym temacie
      powiedzieć coś odkrywczego.

      Pozdrawiam
      • miskolorowy Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 15.04.08, 01:51
        artykuł czy nie,to nie ma znaczenia,bo i tak na forum ma dostep
        każdy,prawda?zatem czytaja nas tysiace
        mój mąż ma komputer,to jest jego ukochana
        w łózku jest seks jak ja go zainicjuje,kiedys tzn jeszcze z rok temu miał ochote
        prawie codziennie
        • fos67 Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 15.04.08, 11:39
          Moi Drodzy,
          w mojej prosbie nie ma się co dopartywać tez i podtekstów -
          sformuowałam ją tak nie inaczej - tylko po to, by jakoś przyciaganąć
          tych, którzy chcieliby mi opowiedzieć swoją historię.
          Jestem otwarta na wszystko, co ktoś, kto zechce ze mną pogadć, po
          prostu mi powie. Nie priwadziłam żadnych badań - wchodzę w temat i
          po pristu jestem ciekawa. Tym bardziej,że wielu z was śledzi to
          forum od jakiegoś czasu i siedzi w temacie - myślałam, że może ktoś
          zechce opowiedzić to bardziej wprost. Twarzą w twarz.
          Jasne - co para to inna historia. Mogłam przyjąć takie założenie i
          w ogóle nie tykać problemu. Być może ci z was, którzy zanim ze mną
          porozmawiali i puścili tych kilka złośliwych wpisów, wybraliby taką
          drogę. Ok - przyjmuję krytykę, każdy ma do niej prawo. Choć myślę,
          że nie zasłużyułam na nią, bo niczego jeszcze nie zrobiłam.
          Ja po prostu widzac tak ogromna popularność tego forum jestem
          ciekawa - pewnie szukam przyczyn i odpowiedzi na pytanie co się
          dzieje i tylko o tym chcę z wami rozmawiać, o tym chce pisać. Nie
          sama - tylko z wami, bo to wy wpisujecie się na forum i macie w tej
          sprawie coś do powiedzenia, coś was tam przygnało. Być może też
          próba uporania się z problmem, szukanie odpowidzi
          Wciąż czekam na wpisy tych, którzy chcieliby pogadać.
          Anna Fostakowska
          Mój mail: anna.fostakowska@agora.pl

    • eudajmonika Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 15.04.08, 12:36
      fos67 napisała:


      > Czy można się w tym doptrzeć jakiegos społecznego problemu
      > dotykajacego naszych czasów?"

      Nie sądzę, aby problem dotyczył wyłącznie naszych czasów.
      Wydaje mi się, że istnieje od zawsze, a teraz tylko został wywleczony z alkowy w ramach "glasnosti".
      Jeszcze kiedy moja mama była młodą mężatką, powszechnie panowało przekonanie, które prezentuje na tym forum Kawitator (wyżej), że kobitki same są sobie winne - są nieatrakcyjne, kłótliwe, zakompleksiałe, mają wygórowane oczekiwania od życia, od facetów, a too zniechęca facetów. To przekonanie, plus pseudoteorie ustawiające facetów w roli sexmachines, które zawsze mogą prosto i wygodnie wyjaśniały problem w czasach młodości mojej mamy, a pewnie i babci, i prababci, ale tego już na pewno nie wiem, bom z babciami na "te tematy" nie rozmawiała.
      Więc kobiety, które miały wyższe libido od swoich partnerów skrzętnie ukrywały tę swoją "skazę".
      Teraz mam wrażenie, że stygma stała się charyzmą i wysokie libido kobiety jest zwyczajnie en vogue i to moim zdaniem częściowo przynajmniej warunkuje "wysyp" babek, które otwarcie się przyznają do niezaspokojenia.
      I jeśli miałabym się pokusić o jakieś uogólnienia, to powiedziałabym, że stały brak seksu nie wynikający z przejściowych warunków zewnętrznych takich jak np. stres, choroba, przemęczenie, rozłąka, itp., wynika ze zbytniego niedopasowania temperamentów i niemożności poradzenia sobie z tymi rozbieżnościami. Wydaje mi się, że o ile to niedopasowanie istniało w pewnym procencie związków od zawsze, o tyle dopiero teraz zobaczyliśmy więcej, niż czubek góry lodowej. Pytanie, czy to, że "on ze mną nie sypia" wynika z jakichś specjalnych uwarunkowań zewnętrznych, wydaje mi podobne do pytania, jakie być może zadawano po publikacji raportu Kinsleya n/t seksualności kobiet - "Cóż się przyczyniło do tej rozwiązłości?! O tempora, o mores!".
      • fos67 Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 15.04.08, 14:19
        Dziękuję wszystkim, którzy zechcieli mi odpisać.
        Tak jak przypuszczłam - po lekturze wpisów - trudno to ugryść w
        jednym tekście. Stawiałam sobie pewne tezy - bo jak się szuka
        przyczyn pewne wnioski się nauwają. Analiza waszych wpisów poduswa
        mi jednak następujący wniosek: "co kraj to obyczaj". Każda para,
        kazda kobieta i każdy mężczyzna, poza ogólnym uwarunkowaniem
        społecznym, jest uwarunkowany psychicznie i emocjonalnie - i to
        wydaje się wiodące na forum. Czy to coś nowego?
        Pewnie nie. Czy da się coś z tego napisać nie uogólniając i nie
        krzywdząc? To zależy od mojej koncepcji i historii, które znajdę.
        Dlatego wciąż czekam na tych, którzy chcieliby mi o sobie
        opowiedzieć.
        Pozdrawiam fos
        • glamourous Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 15.04.08, 14:53
          fos67 napisała:


          > Dlatego wciąż czekam na tych, którzy chcieliby mi o sobie
          > opowiedzieć.


          A czy nie prosciej i nie szybciej byloby przejrzec powiedzmy
          kilkanascie biezacych watkow niz czekac az ktos sie ulituje i
          skopiuje-wklei swoja przewalkowana juz tu na forum historie?

          Pozdrawiam i bez urazy
          Glam :-)
        • ladydewinter Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 19.04.08, 00:19
          Jak rany. Pani Redaktor droga - UGRYŻĆ, nie UGRYŚĆ. Z całym
          szacunkiem, ale jak ktoś strzela byki ortograficzne (nie literówki),
          a jest dziennikarzem poważnej jakoby gazety, to ja jednak jakoś nie
          nabieram zaufania. Wstyd. Polszczyzna nie jest językiem, w którym
          funkcjonuje zapis fonetyczny. PS. Wiem, że nie na temat, ale takie
          błędy za bardzo mnie wkurzają. Pozdrawiam.
    • claudel6 Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 15.04.08, 18:11
      fos67, prosta sprawa - posortuj tematy po liczbie wypowiedzi i przeczytaj
      kilkanascie z gory. zapewniam Cie - wciaga jak cholera. nie zauwazysz, kiedy
      dlugich tematow zabraknie. sprawdzilam na sobie
      • fos67 Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 16.04.08, 14:18
        Wszystkim dzięki za dobre rady. Czekając na zgłoszenia absolutnie
        nie czekam na litość. Dając osobne ogłoszenie liczyłam na to, że
        zechcą ze mną pogadć osoby po prostu tym zinteresowane, takie, które
        chcą zabrac głos publicznie. Rozmawianie z osoba świadomą tego, co
        robi dla dziennikarza stwarza moralnie łatwijeszą
        sytuację.Przyciskanie tych, którzy mają cudne do opisania historie,
        ale boją się mówić, zawsze pozostawia uczucie gwałtu i wykorzystania.
        Jakiegoś nadużycia. A poniewaz nie chcę pisac reportażu na podstawie
        internetu a na podstawie realnego spotkania i konfrontacji -
        wybrałam taką drogę.
        Nie wiem dlaczego was to tak drażni. W końcu jak nie chcecie ze mna
        rozmawiać - wystarczy się nie odzywać.
        • ktoj-akto Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 16.04.08, 20:18
          A mnie spodobał się dopisek jednego z forumowiczów: "byt określa odbyt". Dodałbym, że i przyległości.
          • pioraf66 Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 18.04.08, 19:25
            czysta finezja...
        • rigby Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 16.04.08, 22:32
          Niezwykle rzadko zabieram tu głos od czasu, gdy zaproponowano mi
          dawno temu moderowanie tego forum / haha /.
          Teraz jednak sytuacja jest poważna, grozi nam bowiem kolejny
          artykuł, którego przyszłej autorce dedykuję cytat z klasyki:

          " Puchatek spojrzał na obydwie łapki. Wiedział, że jedna z nich jest
          prawa i wiedział jeszcze, że kiedy już się ustaliło, która z nich
          jest prawa, to druga była lewą, ale nigdy nie wiedział, jak
          zacząć..."

          Szanowna pani red. zamiast aktywnie wejśc w temat / inna sprawa, że
          beznadziejny / śledzić wątki, docierać do ludzi których historie ją
          zainteresowały, rzuca hasło i czeka. Tak się nie dostaje
          Pulitzera..ani nawet Kisiela.
          Drogą do nikąd jest zebranie kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu
          historii z życia wziętych. NIe da się na takiej podstawie wysnuć
          żadnych wniosków, brak relacji intymnych to o wiele bardziej
          skomplikowana sprawa.
          Generalnie w prasie / choć nie tylko /, daje się zauważyć coraz
          powszechniejsza tendencja do uproszczeń, do przemykania się po
          tematach, do uogólnień i tak wieszczę, będzie zapewne i tym razem.
          Jest jeszcze jedno niebezpieczeństwo przy takim podejściu do tematu:
          być może ktoś zdecyduje się opisać swoją historię i nawet pokazać
          twarz tylko po to, żeby zaistnieć w mediach. Pani red. może zostać
          zwyczajnie zmanipulowana i będzie przykro...
          Mimo wszystko ciekaw jestem, dlaczego on z nią nie śpi / haha /.
          czekam z niecierpliwościa na wieści z sypialni.


    • victta Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 16.04.08, 21:20
      Szanowna Pani
      Wybrała sobie Pani złe forum-tutaj nikt nie zna przyczyn braku seksu.Ci którzy
      powinni być źródłem tej wiedzy,śpią właśnie odwróceni do ściany.
      Może Pani tu jednak zdobyć niesamowita ilość informacji dotyczącą odrzuconych
      partnerów i tego ,jak brak sexu na nich wpływa.
      Na podstawie tego wątku możemy już wykazać pewne cechy,a mianowicie-ogólne
      rozdrażnienie,cyniczne poczucie humoru(cóż pozostaje?) i wybitny wzrost
      inteligencji-tacy ludzie więcej myślą ;-)).
      Proszę też zastanowić sie nad użytecznościa artykułu na temat tych
      odtrąconych.Może siła słowa pisanego skłoni do jakiejś autoanalizy tych,którzy
      odmawiają i być może spojrzą na partnera innymi oczami.
      Pozdrawiam
      • majak78 Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 17.04.08, 00:31
        a że nas nie chcą bo sypiają z innymi (ną)? przepraszam za ten
        trywializm i pewna nie jestem czy ktoś już tego nie "udokumentował"
        ale nie mam siły przeczytać wszystkich wypowiedzi.... (obraz mi się
        zamazuje :) )Ktoś nas "ceni", "KOCHA" widzi nas jako Matkę (jego
        dzieci)Żonę ale nie kochankę. Jako Matka i Żona już nie jesteśmy w
        jego oczach tak wyzwolone i atrakcyjne. Bo żona i Matka nie idzie w
        parze z demonem seksu ( i mam tu na mylśli tak samo JĄ jak i JEGO w
        sumie) I żeby było jasne!!!! nie genearlizuje. Wiem że są wyjątki:-)
    • rigby Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 16.04.08, 22:48
      ps:

      w kwestii " warsztatowej " : w poniższym zdaniu przed słowem
      proszę powinien być przecinek, inaczej zdanie traci sens:

      "Jeżeli ktoś chciałby mi opowiedzieć
      swoją historię i podzielić się ze mną swoim spojrzeniem na tę
      sprawę. Proszę dajcie znać. "

      albo tutaj:

      " mile widziany jest też męski kąt widzenia."

      zawsze mi się wydawało, że jesli chodzi o widzenie, to mówi się o
      punkcie, ale
      skoro w redakcji mogą być nawet pionowe korytarze...

      literówek w rodzaju:

      " Czy można się w tym doptrzeć "

      nawet nie warto się czepiac, ale czy pani red, wie, że z szacunku
      dla czytelnika
      wypada przeczytać własny tekst, zanim się go zamieści gdziekolwiek ?

      trochę wstyd...
      • kropeczka-b Re: chcą sypiać... 17.04.08, 08:23
        " Dlaczego nie chcą z nami sypiać?”- Oni chcą z nami sypiać, tylko
        nie koniecznie jesteśmy ich żonami, dziewczynami czy partnerkami:))
        Pozdrawam

        "Diabeł nie śpi. Z byle, kim." -Zapożyczone od merlotki30
        • misssaigon a ja propoponuje porównawczo Droga Pani Redaktor 17.04.08, 09:17
          1 czesc artykułu - wypowiedzi niezaspokojonych kobitek z forum bezseksie
          2 czesc artykulu - wywiady z zonatymi mezczyznami zamieszczajacymi swojego
          ogloszenia na roznego rodzaju portalach randkowych

          wystarczy sie zalogowac i umiescic swoj profil - szybki odzew murowany lacznie z
          podaniem prywatnego numeru telefonu

          wnioski - nie bede podpowiadac :D
          • pioraf66 a ja proponuję samokrytycznie... 18.04.08, 19:36
            Może jednak panie tak ochoczo krytykujące autorke tego wątku odważą
            się wypowiedzieć na temat dlaczego wasi mężczyźni nie chcą z wami
            sypiać? Ja wiem ale nie powiem...
            • misssaigon Re: a ja proponuję samokrytycznie... 18.04.08, 22:18
              a dlaczego twoja polowica nie chce sypiac z toba? moze dlatego, ze w lozku tez
              sie wymadrzasz?
              • pioraf66 dlaczego twoja polowica nie chce sypiac z toba? 20.04.08, 17:48
                Odwróciłaś przysłowiowego kota ogonem - tematem wątku jest dlaczego
                oni (faceci) nie chcą z nami (kobietami) sypiać. Złośliwość na oczy
                się rzuca.
                • misssaigon Re: dlaczego twoja polowica nie chce sypiac z tob 20.04.08, 18:31
                  wet za wet, ty tez miodem nie ociekasz :D
    • rigby Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 18.04.08, 23:58
      Wpisując w google nazwisko autorki wątku, możemy zapoznać się z jej
      niewątpliwymi osiągnięciami zawodowymi,
      są to jak widać reportarze. Czyżby miał powstać kolejny, pod
      tytułem "dlaczego oni z nami nie sypiają " ?
      Już to widzę oczami duszy:
      tu helikopter, tu helikopter, specjlalnie dla Państwa Anna
      Fostakowska, Gazeta Wyborcza, oto moja pierwsza rozmówczyni...pani
      Kowalska, z którą jej facet nie sypia...czy może nam pani powiedzieć
      dlaczego ?
      itd. itp. Ciekawe czy już ktoś się zgłosił...
      • yoric Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 19.04.08, 02:54
        > są to jak widać reportarze.

        reportaże.

        Pozdrawiam
        • rigby Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 19.04.08, 11:33
          Dzięki, jednak ktoś czyta moje rozpaczliwe apele o nie kaleczenie
          języka ojczystego.
          Szukajac usprawiedliwienia przychodzi mi do głowy tylko późna pora,
          oraz może jeszcze to,
          że w moich czasach
          poziom nauczania w ZSZ nie był najwyższy. Do dziś pamiętam jak pani
          nauczycielka
          wymawiała nazwisko pewnego pisarza, cyt. fonetycznie: Antoine de
          sankt exupery...
          Pozdrawiam

          • ninna_gda Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 19.04.08, 15:30
            Kochani,jad,krórym ocieka ten wątek tłumaczę nadmiarem frustracji
            wynikającej z oczywistego faktu (patrz:temat). Dajcie kobiecie
            spróbować...
            Ja osobiście, z nadzieją podsunęłabym mężowi artykuł, w którym
            przeczyta co czuje odtrącona żona, samotna kochanka. Samej coraz
            trudnej jest mi z nim o tym rozmawiać, to są trudne rozmowy i bardzo
            bolesne, dla obojga.
            Pani grzecznie pyta, kto chce pogadać...Kto chce - rozmawia, kto nie
            chce - nie musi, a kto chce pozrzędzić i ponarzekać niech zakłada
            osobny wątek np.:'dramatycznie spada poziom poprawności słowa
            pisanego w Polsce' albo 'nie ufaj dziennikarzom' :)
            Pozdrawiam wszyskich 'odtrącanych', i nie tylko :))
            • mezatka1971 Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 05.06.08, 23:36
              popieram ustawienie do pionu,czy jesteś w klubie 'odtrąconych'?
              jeśli tak to z Twojej postawy ;-) zwrócenia uwagi na zasadę i grzeczność
              ,chyba jesteś jedyną do rozmowy w temacie...?
          • gardenersdog Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 22.04.08, 02:59
            Szkoda, że we wpisie apelującym o NIEKALECZENIE języka ojczystego - tak
            rozpaczliwie go okaleczyłeś:

            "Szukajac usprawiedliwienia przychodzi mi do głowy tylko późna pora"m.

            Klasyka gatunku.
            Pozdrawia
            • bety_sue Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 07.06.08, 00:35
              czepiasz się
    • mariaeleonora Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 20.04.08, 00:04
      Nie chcą z nami sypiać bo jesteśmy niezależne,umiemy sobie poradzić same w wielu
      sytuacjach,lepiej od nich zarabiamy.Czują naszą przewagę i to ich przeraża.
      • yoric Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 20.04.08, 13:12
        > Nie chcą z nami sypiać bo jesteśmy niezależne,umiemy sobie poradzić same w
        wielu sytuacjach,lepiej od nich zarabiamy.Czują naszą przewagę i to ich przeraża.

        tak, i za karę z wami nie spimy.
    • bos.ka Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 21.04.08, 08:57
      tak i dlatego sypiamy z innymi......
      • trixie2 Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 22.04.08, 01:28
        Odkąd można znaleźć ogólnie dostępne sprawne wypowiedzi "zwykłych"
        ludzi - inteligentnych, ciekawych, zorientowanych w temacie,
        błyskotliwych i z lekkim piórem - przychodzi czasem refleksja, że
        to, co można przeczytać oficjalnie na łamach, to czasem jakowyś taki
        przypadek.
    • flourish namiętność złapana w pułapkę słabie 26.04.08, 19:53
      zaangażowanie ma dla wielu osób zbyt przytłaczający ciężar. Im bardziej zależy
      nam na ukochanej/ukochanym tym bardziej nie możemy ich pożądać.
      Jedność osiągana podczas sexu może być jednocześnie zagrażająca i wywoływać lęk
      przed unicestwieniem granic.
      Sex dobry wymaga dawki egoizmu, skupieniu na sobie, własnych potrzebach, byciu
      spontanicznym

      • ca.melia Re: namiętność złapana w pułapkę słabie 27.04.08, 11:13
        Czytam to forum od 3 lat. I dla mnie wniosk jest jeden, wynikajacy z
        lektury tego forum i obserwacji w realu.

        Mąż nie sypia z żoną, bo jej najzwyczajniej nie kocha..
        Żona nie sypia z mężem, bo go najzwyczajniej nie kocha..

        Bo jeśli się kogoś kocha, to się go pragnie, potrzebuje jego
        bliskości, cielesności, erotyzmu..

        A jesli przestaje sie kogoś kochać, to to staje się zbędne. Ludzie
        są ze sobą, bo łączy ich tysiąc rzeczy, jest im ze sobą dobrze,
        przyjaźnią się. Ale ja nie wyobrażam sobie seksu z przyjacielem.. bo
        mnie po prostu nie pociąga.
        Pozdrawiam ciepło:)
        • yoric Re: namiętność złapana w pułapkę słabie 27.04.08, 13:32
          > > Mąż nie sypia z żoną, bo jej najzwyczajniej nie kocha..
          > Żona nie sypia z mężem, bo go najzwyczajniej nie kocha..

          > Ale ja nie wyobrażam sobie seksu z przyjacielem.. bo
          > mnie po prostu nie pociąga.

          bo jej/go nie KOCHA czy ta druga osoba już nie POCIĄGA?

          to zasadnicza różnica, której większość forum zdaje się w ogóle nie rozumieć.
          • woman-in-love Re: namiętność złapana w pułapkę słabie 27.04.08, 17:37
            Yoric, to na jedno wychodzi, jak mawia Kubuś Puchatek ;-)
            • yoric Re: namiętność złapana w pułapkę słabie 27.04.08, 19:51
              > Yoric, to na jedno wychodzi, jak mawia Kubuś Puchatek ;-)

              oczywiście, że nie.
              Między 'kocham', a 'pociąga mnie' jest kolosalna różnica. Jak już się to
              zrozumie, zrozumienie innych rzeczy przychodzi dużo łatwiej.
              • ca.melia Re: namiętność złapana w pułapkę słabie 28.04.08, 07:08
                Na jedno wychodzi.

                Nie kocha więc nie pociąga. Poza tym, jeśli tak się zagłębiać, to
                może kocha ale jakim rodzajem miłości?
                Bo ja mogę kochAĆ swojego przyjaciela bardzo, ale to będzie miłość
                czysto przyjacielska, nie mająca żadnego związku z erotyką.
                I może taki mąż lub żona kocha swoją drugą połowę ale właśnie taką
                miłością "przyjacielską". A ta tym samym wyklucza seks.
                Potem czyta się w wątkach zdania: "We wszystkim się dogadujemy,
                jesteśmy bardzo zgodnym, dobranym małżeństwem, tylko jak trafiamy do
                sypialni - porażka". No bo właśnie owi ludzie przestali być parą, a
                stali sie TYLKO przyjaciółmi. A to za mało.
                • yoric Re: namiętność złapana w pułapkę słabie 28.04.08, 20:02
                  > Na jedno wychodzi.

                  Czy ja się nie powtarzam? Oczywiście że NIE.

                  Pomyśl chwilę :).

                  Można kogoś kochać i nie pożądać. Można kogoś nie kochać i pożądać - nawet osobę
                  dopiero co poznaną. Mogę mieć przyjaciółkę, do której czuję przyjaźń i która
                  jednocześnie mnie kręci - ale której w żadnym razie nie kocham. W Twoich
                  cytatach małżonkowie twierdzą, że się *kochają* i tak też jest, natomiast w
                  sypialni nie wychodzi jedno nie czuje pociągu/pożądania do drugiego.

                  Miłość to jedno, a pożądanie to coś zupełnie innego; to zupełnie inaczej
                  działająca emocja.

                  Pozdrawiam
    • flourish białe małżeństwo 28.04.08, 09:25
      przesyłam link do artykułu ze Zwierciadła:
      partnerstwo.onet.pl/1483161,4704,,biale_malzenstwo,artykul.html
      jest to wywiad pomiędzy redaktor Tatiana Cichocka a psychologiem Katarzynę Miller

      ciekawy jest ten fragment:

      "To ucieczka?

      – I ochrona. Znamy te gry małżeńskie... Skrycie pragnę zostać przytulona albo
      rozebrana, pogłaskana piórkiem albo lodem jak w „9 i pół tygodnia”... Ale
      przecież się nie odezwę, bo jak mu o tym powiem, to może on tego nie zrobi albo,
      jeszcze gorzej, wyśmieje. Albo się w ogóle nie odezwie i ja wyjdę znowu na
      idiotkę. Co gorsza, on się może rzeczywiście nie odezwać, bo tak się przestraszy
      jej oczekiwań i tego, że będzie „sprawdzany”, że woli udać, że nie słyszał.

      Im dłużej trwa przerwa, tym trudniej rozpocząć grę erotyczną, przerwa przechodzi
      w stan trwały."

      mnie ciekawi dlaczego pani Anna Fostakowska nie poszła tą drogą?
      Gazeta za mało płaci, a trzeba podzielić sie honorarium z drugą stroną?
      Dla mnie jet oczywiste że opisywanie jednostkowych przypadków w gazecie niczego
      nie wniesie ani niczego nie wyjaśni. Jedynym efektem są setki zapisanych wierszy
      i honorarium dla autorki tekstu.
    • solvay31 Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 28.04.08, 13:24
      Poznaliśmy się jeszcze liceum. Młodzieńcza miłość, piękna, czysta bez gierek - uczciwa. Przed wyjazdem na studia ten pierwszy raz. Na studia do jednego miasta, żeby być ze sobą blisko. Na studiach cotygodniowe spotkania i spontaniczny, wspaniały sex. Po studiach zamieszkaliśmy razem w wynajętym mieszkaniu. Nie stać nas było na samodzielne mieszkanie więc mieszkaliśmy ze znajomymi w trzech pokojach. Ale codziennie byliśmy razem - w końcu !!! Jak większość facetów miałem nadzieję na wzrost częstotliwości "szczęśliwych chwil". Niestety. Ku mojemu zdziwieniu kochaliśmy się rzadziej. Nie pomagały moje starania, czułości, kwiaty ,wino. Na moje pytanie co się dzieje ? Padała odpowiedź, że jak będziemy mieszkać sami to będzie inaczej a teraz znajomi słyszą itp. No nic może i racja jak Ją to krępuje.(znajomi się nie przejmowali). Wzięliśmy ślub. Zaoszczędzone pieniądze, kasa z wesela plus kredyt i mieszkamy SAMI !!! Teraz ,myślałem, się zacznie. Upojne wieczory, noce i poranki, poranny widok mojej ukochanej w negliżu - raj !!! Ale co to ??? Moja Kochana wieczorami coraz dłużej wykazyywała zainteresowanie telewizją, tak długo, aż nie usnąłem. Rano odsypiała nocny maraton przed "pudłem". Poranny widok - luźna flanelowa pidżama (chyba po dziadku) no Raj to to nie był. Nic tam, może bielizna nocna zaginęła podczas przeprowadzki. Wyprawa do sklepu. Piekna bielizna, haleczka, kwiaty, wino romantyczna komedia (nie usnąłem !!!) i... po winie rozbolała ją głowa. Biedaczysko. Nic to, jutro też jest dzień. Był dzień, tak piękny słoneczny, cieplutko, babie lato, ciepły wieczór...na zewnątrz bo w mieszkaniu okazało się być nieco chłodno. Halka do szuflady i triumfalny powrót flaneli. Minęły dwa lata. Do bólu głowy i flaneli dołączyły problemy w pracy. Częstotliwość 1 /miesiąc. Zacząłem czytać. "...podczas ciąży u wielu kobiet występuje wzmożony popęd seksualny, nażądy kobiety są bardziej ukrwione co zwiększa odczuwanie przyjemnych doznań podczas zbliżeń intymnych..." HA !!! To jest to. I tak już była pora na dzidziusia. Dwie pieczenie na jednym ogniu. Wspólny cel łączy, zbliża i te miesiące spędzone na próbach poczęcia. Szlag mnie trafił. Wiatropylna czy co ??? Pierwszy strzał i celny. Ale tyle par ma teraz problemy z zajściem w ciąże. My tak od razu. Zdrowi jesteśmy młodzi ok. byłem z nas dumny. Miesiące "prób" nie wypaliły - trudno - ale teraz się zacznie. Trzy miesiące na nudności i .... "...podczas ciąży u wielu kobiet występuje wzmoż..... U WIELU nie u wszystkich !!! Piersi strasznie Ją bolały i kręgosłup, głowa i stopy - dziewięć miesięcy celibatu. Poród szybki sprawny bez komplikacji - piękna córeczka - duma TATY :)) Po porodzie szycie i do domu - gojenie - pięć miesięcy celibatu. Nocne wstawania są męczące - częstotliwość spadła. Teraz Ania ma 3 latka, przesypia całą noc w swoim łóżeczku i można by tak normalnie po ludzku - częściej. Sylwester w domu. Córka wybiegana, wymęczona cały dzień żeby w nocy spała jak susełek. Kwiaty, szampan (bo po winie głowa boli), fajerwerki, nastrój, romantyczna muzyka. Udało się, dała się skusić. Całowałem Ją, pieściłem całe ciało, dotykałem najdelikatniej jak umiałem tam gdzie lubiła jeszcze przed ślubem. Ale coś było nie tak. Była jakby nieobecna, zimna, zmuszana do czegoś czego nienawidzi. To nie była miłość z Kochanym człowiekiem, to było coś obcego taka - nie poparta emocjami, ograniczona lateksem, wymiana płynów ustojowych. Po tamtym dałem za wygraną. Przestałem prosić o jałmużnę. Wczoraj wieczorem zapytała czy mamy prezerwatywy. Odpowiedziałem że zostały jeszcze dwie z sylwestra. Wiedziałem, że chodzi jej o sex ale nie pdtrzymałem rozmowy. Jeśli kiedyś zapyta "dlaczego nie chcesz ze mną sypiać" odpowiem - zobacz jak się czuje partner odtawiony na boczny tor. Zobacz jak to jest być mniej ważna od problemów w pracy, sprzątania czy kupna nowego mopa. Może coś ze mną jest nie tak ale seks raz na kwartał z bryłą lodu już mnie nie interesuje. Tęsknię za swoją dawną dziewczyną Madzią a od żony Magdaleny coraz bardzej się oddalam.
    • zelm71 Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 05.05.08, 18:30
      A dlaczego one nie chcą znami sypiać? Ja nie mam problemu ale mam
      kolegów, którym żona daje raz na 3 miesiące! Są przystojni, zadbani,
      bogaci, dobrzy w łóżku - i co? Podstawa to rozmowa. Problemy to:
      wychowanie wyniesione z domu, religia, obawa przed kolejną ciążą,
      brak dogadania, skrywanie skrajnie różnych pragnien i fantazji
      (czyżby?). Dlaczego skrywamy swoje pragnienia przed partnerem-obawa
      przed wyśmianiem alb upokorzeniem?
      • woman-in-love Re: dlaczego nie chcą z nami sypiać 05.05.08, 22:24
        ten wątek to fenomen. Nie wróżyłam mu kilku dni życia - a tu dyskusja buzuje! I
        to dyskusja o czymś, czego nie ma! Nie chcą sypiać z nami? Dlaczego? ICH trzeba
        spytać!
    • miedzianakonefka Dziwne... 06.05.08, 07:24
      Łatwiej było by wyciągnąć wnioski czytając różne wątki niż tworzyć
      "ukierunkowany" na zadany temat. Dam głowę że część osób napisze zupełnie
      inaczej niż w zwykłych dyskusjach.

      Alleluja i do przodu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka