Dodaj do ulubionych

Zawód a seks...

29.04.08, 22:08
Uważacie ze są jakieś powiązania miedzy zawodem który wykonujemy czy tez
wykonują nasi partnerzy a poziomem libido?

Czy nasze skłonności "zawodowe" przekładają sie na temperament?

Dla mnie osobiście policjant to ognisty kochanek a księgowy
niekoniecznie...pierwsze skojarzenie ;)

Obserwuj wątek
    • klepsydra2 to już 29.04.08, 22:55
      wiem ,skąd wzięło sie powiedzenie:za mundurem panny sznurem.
      • mimozynka Re: to już 29.04.08, 23:43

        TRatatata.........to mity ,miałam kiedys mundurowego ,był do bani.
        • eeela Re: to już 29.04.08, 23:47
          Mnie się wydaje, że to powiedzenie wzięło się z dawnych czasów, kiedy to bycie
          wojskowym było zarazem prestiżowe i dobrze płatne :-)
        • blondyneczka69 Re: to już 03.05.08, 01:55
          moze to był przebieraniec? :)
    • gomory Re: Zawód a seks... 29.04.08, 23:55
      Jaaaasne - np. komputer zabija w mezczyznach ochote na seks.
      Oto moja teoria:
      Jak wiadomo facet ma mocno unerwiona prostate. Dlatego po wielu godzinach pracy przed monitorem i moszczeniu sie doopa na krzesle sa erotycznie tak wyeksploatowani, ze slowa zony "chodz do lozka" moga potraktowac tylko nadzwyczaj doslownie" ;).
      • zj32 Re: Zawód a seks... 30.04.08, 00:23
        Zlosnica100 nie masz wiekszych problemów :)
        Z tym zawodem a sexem jest tak jak ze stosunkiem długosci nosa do wielkości wacka. Nie ma żadnego.
        • e.dyta Re: Zawód a seks... 30.04.08, 03:09
          Co do tych policjanto...moze w tym cos jest ..moj maz jest policjantem i..nie
          mam na co narzekac...:)
          • blondyneczka69 Re: Zawód a seks... 03.05.08, 01:56
            inne pewnie też na niego nie narzekają. joke!
        • zlosnica100 Re: Zawód a seks... 30.04.08, 09:25
          "Zlosnica100 nie masz wiekszych problemów :)
          > Z tym zawodem a sexem jest tak jak ze stosunkiem długosci nosa do
          wielkości wac
          > ka. Nie ma żadnego."

          Hmmm...pewnie jestes księgowym....;)
      • zyg_zyg_zyg Re: Zawód a seks... 30.04.08, 12:58
        > Jaaaasne - np. komputer zabija w mezczyznach ochote na seks

        O nie nie!
        Dementuję :-)
        Zródła: badania własne, związek z informatykiem.
        • gomory Re: Zawód a seks... 30.04.08, 13:05
          Moze tak piszesz bo nie wiesz do czego zdolni sa policjanci ;)
          • zyg_zyg_zyg Re: Zawód a seks... 30.04.08, 13:14
            no i mój świat rozpadł się w gruzy... :-)

            policja! gdzie jest policja!?
    • kawalchuja Re: Zawód a seks... 30.04.08, 06:54
      a ja znajduję proste powiązanie między zawodem i seksem, bo trudno
      chyba tego nie dostrzec u prostytutki
      ale chyba pytanie było o partnerow nie partnerki
    • alicja_z Re: Zawód a seks... 30.04.08, 10:42
      zlosnica100 napisała:

      > Uważacie ze są jakieś powiązania miedzy zawodem który wykonujemy
      > czy tez wykonują nasi partnerzy a poziomem libido?
      > Czy nasze skłonności "zawodowe" przekładają sie na temperament?

      Złośnico – ogólnie coś w tym jest ! :-) Co prawda wykonywany zawód
      nijak się ma do temperamentu. Można znaleźć temperamentnego
      księgowego, hydraulika o skromniutkich potrzebach czy trębacza,
      który kiepsko dmucha...
      Natomiast zakładając przeciętny poziom temperamentu widzę dużą
      zależność... pomiędzy uprawianym zawodem przez partnera (a raczej
      rodzajem zawodu) a poziomem dostarczanego nam seksu oczywiście tego
      seksu stałego na dłuuuga metę.
      Pomijam w rozważaniach przypadki incydentalne i typowe dla nas
      (kobiet) fantazje typu prymitywny, hojnie obdarzony, nieokiełznany
      samiec (albo lepiej wielu samców...) zaliczającego nas z fantazją i
      inteligencją młota pneumatycznego ...sama nie wiem dlaczego mnie to
      podnieca ;-) . Taki samiec nie musi myśleć i spokojnie może być
      bezrobotny :-)
      Co do stałego partnera - jeśli facet na stałe i z własnego wyboru
      wykonuje zawód odtwórczy, rutynowy to w dużej części przeniesie to
      do sypialni (o stole kuchennym taki osobnik nawet nie pomyśli...);
      jeśli wykonuje zawód twórczy wymagający kreatywności, pomysłowości,
      wyobraźni – to te wszystkie cechy produkują w łóżku niezłe wartości
      dodane
      • eeela Re: Zawód a seks... 30.04.08, 13:24
        i typowe dla nas
        > (kobiet) fantazje typu prymitywny, hojnie obdarzony, nieokiełznany
        > samiec (albo lepiej wielu samców...) zaliczającego nas z fantazją i
        > inteligencją młota pneumatycznego ...sama nie wiem dlaczego mnie to
        > podnieca ;-)

        Też sama siebie ciągle tym zaskakuję ;-)
      • avide Re: Zawód a seks... 01.05.08, 00:18
        alicja_z napisała:

        (...)
        > Pomijam w rozważaniach przypadki incydentalne i typowe dla nas
        > (kobiet) fantazje typu prymitywny, hojnie obdarzony, nieokiełznany
        > samiec (albo lepiej wielu samców...) zaliczającego nas z fantazją i
        > inteligencją młota pneumatycznego ...sama nie wiem dlaczego mnie to
        > podnieca ;-) . Taki samiec nie musi myśleć i spokojnie może być
        > bezrobotny :-)


        Nie no boskie, po prostu boskie ;-)))))))))))))))))
        Uffff... muszę wziąć głęboki oddech bo mi łzy poleciały ze śmiechu.


        Co do twórczości i odtwórczości zawodów. Moje obserwacje zdają się to
        potwierdzać, również wśród kobiet, choć nie jest to żadną sztywna regułą. Nie
        mniej jakbym miał się czymś kierować w trakcie wyboru partnerki obecnie,
        kreatywność taka codzienna była byłaby bardzo poważnym argumentem "ZA". Czy taką
        zaś kreatywność osobniczka posiada można wnioskować po tym jaką ma pracę i jakie
        zainteresowania.

        Pozdrawiam.
        Avide

        PS. "(...)zaliczającego nas z fantazją i inteligencją młota pneumatycznego ..."
        HEHEHE ale się ubawiłem, boskie, po prostu boskie. Można cytować, bez podawania
        źródła ??? ;-)))))
    • prosty_facet Re: Zawód a seks... 30.04.08, 10:59
      zlosnica100 napisała:

      > Dla mnie osobiście policjant to ognisty kochanek a księgowy
      > niekoniecznie...pierwsze skojarzenie ;)

      I jakże może być błędne.
      Policjanci to zazwyczaj alkoholicy, którym z powodu stresu nawet nie staje ...
      A księgowy ma spokojną i stałą pracę więc może się w seksie eksploatować ...

      :-)
      • zlosnica100 Re: Zawód a seks... 30.04.08, 12:51
        "Policjanci to zazwyczaj alkoholicy, którym z powodu stresu nawet
        nie staje ..."

        Aleś pojechał;))
        • kusiciel_dusz Re: Zawód a seks... 30.04.08, 12:55
          a wiadomo że pijacy to złodzieje :))
    • aandzia43 Re: Zawód a seks... 30.04.08, 21:41
      Jak juz tak sobie gdybamy i wyciągamy z mroków niepamięci i z całkiem aktualnej
      półki wspomnienia, to ja też sobie gdybnę. A może to jest tak, że nei tyle zawód
      ma związek z libido i fantazją faceta. Może to raczej sposób, w jaki facet ten
      zawód wykonuje. Można przecież być rewelacyjnym i twórczym księgowym, układaczem
      kafelków z fantazją, pełnym pasji i intuicji policjantem. Można też być pisarzem
      płodzącym sztywne gnioty albo plastykiem - tworcą pretensjonalnych dziełek;-)
      • e.moc.ja To w takim razie powiem.... 30.04.08, 21:51
        że mój facet jest w robocie perfekcjonistą, ma intuicję i choć
        działa według schematów to stać go na innowacyjne rozwiązania :D
        • aandzia43 Re: To w takim razie powiem.... 30.04.08, 22:57
          Pozazdrościć rzetelnego, a jednocześnie twórczego stosunku małżonka do
          wszelakiej roboty;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka