kasjobasjo
05.07.08, 21:33
nie sądziłam, ze tu trafię. ale moze mi pomożecie.
mój mąż to super gość. przystojny, dobry, świetny kochanek. troche
lekkoduch, ale w gruncie rzeczy ok..
w czym problem?
ano w tym, że mam prawie 31 lat, a on od poczatku naszego małżeństwa
(idzie nam 6 rok) unika dziecka. na początku brałam pigułki, bo nie
chcieliśmy tak od razu "wpadać w pieluchy". po roku przestałam, bo
nie za dobrze sie czułam. on nagle polubił stosunek przerywany..albo
tuż po albo tuż przed okresem. wiedzial, że gdzieś po środku cyklu
to jest ten czas, ktorego chciał unikać..
ostatnio kochamy sie raz, dwa razy w miesiącu.. dużo wyjeżdża, dużo
pracuje.. a ja zastanawiam się czy nie uniewaznić tego małżeństwa...
posiadanie dzieci jest dla mnie bardzo wązne, jest moją drogą
spełnienia.. cierpię bardzo.