beznica
22.10.08, 13:11
Witam, piszę po raz pierwszy bo sama już nie wiem co o tym wszystkim
myśleć ale może zacznę od początku. Mam 31 lat, z mężem jesteśmy
razem od 13 lat, mamy dwoje dzieci,ktorymi w sumie zajmuje sie całe
dnie sama(mąż pracuje od rana do wieczora)i wiadomo, że często
wieczorami padam na pysk i nie mam siły na nic (tym bardziej, że
młody ma rok i nocki często nieprzespane). Problem był już wcześniej
tylko wydawało mi się, że to nic takiego, bywało tak, że kochaliśmy
sie i on nie mógł skończyć, ponieważ było to sporadycznie nie
przywiązywaliśmy do tego bardzo uwagi ale obecnie jest tak, że cudem
jest jak on skończy. Tłumaczy, że to wina prezerwatywy, bo mniej
czuje itp, ale wcześniej tez były gumki i było ok, poza tym przy
innych sposobac też jest problem, więc nie jest to wina gumki. Seks
przestał być dla mnie przyjemnością a stał się utrapieniem, bo o ile
fajnie jest się kochać ale nie przez dwie godziny (szczególnie jak
jestem tak zmęczona, że nie wiem jak się nazywam) i końca nie
widać:).inna sprawą jest to, że mąz koniecznie chce się kochać
analnie, fajnie tylko że spróbowaliśmy kilka razy i niestety boli
koszmarnie i ogólnie niefajnie dla mnie, rozmawialiśmy o tym, że za
jakiś czas spróbujemy znowu itp ale za każdym razem jak się kochamy
mąz namawia mnie po kilka razy, zrobiło się to wkurzające bo ile
można, zamiast fajnej atmosfery ciągle słysze, zróbmy to, zróbmy to
i próbuje no może nie na siłe ale wbrew mojej woli. Efekt, jest
taki, że albo sie obraża jak ja juz nie wytrzymuje i mówię że nie i
przerywamy zabawę a dokładniej on przerywa. Zaczynam się
zastanawiać, czy on kogos nie ma, może ja mu sie już znudziłam i
potrzebuje silniejszych wrażeń a tu dzieci, szara rzeczywistość i
żona nie zawsze chętna i nie na wszystko:(. Jakżs depresje chyba
łapię, bo widze, że ostatnio nawet nie rozmawiamy ze sobą tak
normalnie, wieczorem on zasypia odwrócony tyłem do mnie albo rzuca
tekst podrap mnie a ja po cały dniu noszenia dziecka( etap
ząbkowania) marze o tym, żeby to mnie ktos podrapał, pomasował czy
po prostu przytulił i jak mówię, że nie podrapie bo nie mam siły to
się obraża i idzie spać.
Nie mam juz siły i ochoty na nic i nie wiem co z tym wszystkim
zrobić.
Pozdrawiam