Dodaj do ulubionych

Co Wy na to?

05.12.08, 23:31
Zupelnie przypadkiem natknelam sie na pewien portal,gdzie ludzie prezentuja
sie w calej okazalosci jak sie komu widzi-z tylu,z przodu,z
partnerem/partnerami itp.Szczerze mowiac bardzo sie zdziwilam do jakiego
stopnia ekshibicjonizmu ludzie sie posuwaja.Co chca tym osiagnac?Bo ja nie
rozumiem,jak mozna pokazac swoja dupe na tacy w necie i to razem z twarza.Nie
boja sie reakcji znajomych,rodziny?Ja sobie tego nie wyobrazam,zeby az tak sie
upubliczniac.A gdzie intymnosc? Wstyd? Prywatnosc?Piszcie,co chcecie,ale dla
mnie to normalne nie jest.Seksualnosc,fajne zycie erotyczne ok,ale taki life?
Obserwuj wątek
    • oops_dei Re: Co Wy na to? 06.12.08, 04:47
      Znam taki randkowy, na którym należy zaznaczyć upodobania seksualne ("w trójkę",
      "sado-macho", "na szybko", itp.). Chociaż nie trzeba tego wpisywać.

      No nie wiem. Osobiście raczej nie piszę do panów z wypełnionym takim profilem,
      bo pewne rzeczy przyjemniej samemu odkrywać. Z drugiej strony, jeśli ktoś ma coś
      czego nie akceptuję... To jak ostrzeżenie.
      • m_wait Re: Co Wy na to? 06.12.08, 08:56
        Nie zbyt mnie szokuje głupota ludzi, samotności w ten sposób nie da
        zagłuszyć a i chycha przekonanie o własnej atrakcyjności raczej marne.
        Ja raczej należę do osób, które nie przejmują się zdaniem rodziny czy
        znajomych na temat tego co robię-tamci ludzie pewnie też nie.
    • asdaa Re: Co Wy na to? 06.12.08, 10:28
      Ani trochę nie podzielam Twojego zdania. Mój udział na tym forum ogranicza się
      głównie do czytania, bardzo rzadko zabieram głos, gdyż nie odczuwam takiej
      potrzeby. Sporo tu się dowiedziałam o relacjach damsko-męskich, o facetach i o
      sobie. Miło wiedzieć, że nie jestem sama ze swoimi problemami, że ktoś ma
      podobne, myśli w podobny sposób, a jak coś mu się nie podoba otwarcie to mówi.
      Po to (między innymi) jest internet, by wymieniać się poglądami,
      doświadczeniami, pomysłami czy problemami. Anonimowość jest zagwarantowana do
      pewnego stopnia, z czego wszyscy użytkownicy zdają sobie sprawę. Obowiązku
      pisania i czytania tego co napisali inni nie ma. Jeśli to Ci się nie podoba, nie
      musisz tu zaglądać, czytać i oceniać (co właśnie robisz), chociaż masz do tego
      pełne prawo.
      Jeśli chodzi o pokazywanie w sieci swoich części ciała, to nie zauważyłam
      żadnych :D. Ekshibicjonizm powiadasz? Może trochę, ale przede wszystkim widzę
      szczerość aż do bólu. A ekshibicjonistą jest po trochu każdy człowiek, tylko
      każdy inaczej to prezentuje. Dla jednych jest to strój, dla innych plaża
      nudystów, dla jeszcze innych obnażanie intymnych części ciała w miejscu publicznym.
      Tyle mam do powiedzenia
      pozdrawiam
      • felicia.3 asdaa:) 06.12.08, 11:11
        Bez urazy,ale moze cos Ci sie pokrecilo;)Nie pisalam o TYM forum.To forum jest
        akurat najlepsze jakie znam.Pisalam,ze przypadkiem znalazlam pewien PORTAL
        erotyczny dotyczacy tego o czym pisalam, wyzej,czyli zamieszczania swoich
        fotek,filmow z sytuacji intymnych.
        • songo3000 Re: asdaa:) 06.12.08, 14:37
          Zamiast smęcić, daj namiary to ocenimy :)
          • felicia.3 Re: asdaa:) 06.12.08, 17:07
            Nie wiem czy to fajnie tak linkowac,ale prosze bardzo

            pl.zbiornik.com
            • songo3000 Re: asdaa:) 07.12.08, 13:47
              Aaaa, zbiorniczek :) I o to tyle krzyku???? Przeceż większość to nawet twarzy nie pokaże. Też mi coś....
    • brak.polskich.liter Re: Co Wy na to? 06.12.08, 17:32
      Niepotrzenie tak fukasz.
      Po pierwsze primo - wortal jest wyraznie oznakowany jako "adult only" i tematyka
      erotyczna jest jasno okreslona. Nie ma wiec mozliwosci, aby milosnicy -
      powiedzmy - haftu krzyzykowego, poszukujacy w necie inspiracji, przez pomylke
      "czysto przypadkowo" tam wlezli.
      Po drugie primo - nie odpowiada Ci tematyka czy sposob prezentacji - nie
      wlazisz, nie ogladasz. Proste.
      Po trzecie primo - pojecie "normy" jest dosc szerokie, szczegolnie w odniesieniu
      do zachowan seksualnych. Userzy wortalu sa dorosli, nie dzialaja pod przymusem i
      jesli maja potrzebe zaistnienia w necie i pokazania dupy/twarzy/zeba/oka, to ich
      sprawa. Co Cie tak boli?

      > Ja sobie tego nie wyobrazam,zeby az tak sie
      > upubliczniac.A gdzie intymnosc? Wstyd? Prywatnosc?Piszcie,co chcecie,ale dla
      > mnie to normalne nie jest.Seksualnosc,fajne zycie erotyczne
      > ok,ale taki life?

      To, ze sobie czegos nie wyobrazasz nie jest absolutnie zadnym argumentem
      za/przeciw czemukolwiek.
      • felicia.3 Re: Co Wy na to? 06.12.08, 18:09
        A ja sie zastanawiam co ciebie boli,ze tak fukasz;)Masz tam foty?Bo mnie to
        osobiscie powiewa.Glupocie ludzkiej nadziwic sie nie moge.Stad temat do dyskusji.
        • songo3000 Re: Co Wy na to? 07.12.08, 13:53
          A jednak masz jakieś fobie związane z tą tematyką. Inaczej nie nazywałabyś użytkowników takich portali >głupkami<.

          Inna sprawa, że (być może nieświadomie) oszukujesz sama siebie, że "ci to powiewa". Gdyby tak rzeczywiście było to nie rozpoczęłabyś tego wątku, hehe.
          • kachna79 Re: Co Wy na to? 08.12.08, 09:37
            songo3000 napisał:

            > A jednak masz jakieś fobie związane z tą tematyką. Inaczej nie
            nazywałabyś użyt
            > kowników takich portali >głupkami<.

            Songo naciągasz fakty. Felicia nazwałą głupimi tego typu zachowania,
            a nie osoby, które się obnażają. Rozróżnij ocenę osoby od oceny
            zachowania.
    • stokrotka_pospolita Re: Co Wy na to? 06.12.08, 19:08
      felicia.3 napisała:
      > Szczerze mowiac bardzo sie zdziwilam do jakiego
      > stopnia ekshibicjonizmu ludzie sie posuwaja

      To posuwanie ma jakieś stopnie? Że wtajemniczenia, oczywista oczywistość, ale
      ekshibicjonizmu?

      A poważnie - jak ktoś lubi, to bardzo proszę, o ile nie lata z nabiałem po parku
      i nie skazuje niechętnych na tego typu przedstawienia do, było nie było,
      uczestniczenia w tychże.
      Równie dobrze można się oburzać, że gdzieś są ludzie, którzy lubią na siebie
      sikać - jeśli lubią, to niech sikają. Jeśli tylko wszyscy się na to godzą, to
      wszystko jest dla ludzi.
      • urquhart Re: Co Wy na to? 06.12.08, 23:22
        > felicia.3 napisała:
        > > Szczerze mowiac bardzo sie zdziwilam do jakiego
        > > stopnia ekshibicjonizmu ludzie sie posuwaja

        osobiście jak byłem podrostkiem i widziałem wymiętolone pornosy a na nich po raz pierwszy pochwy i penisy w pełnej, lejące sie nasienie okazałości to też byłem zdegustowany estetycznie jak ludzie mogą posuwać się do takich obleśnych rzeczy i jeszcze im to sprawiać rzekomo przyjemność

        Czy zdziwienie to nie kwestia podejścia? Albo seks to dla kogoś coś miłego i fajnego i nie ma nic dziwnego że jak inne przyjemne rzeczy utrwala to mniej lub bardziej estetycznie adekwatnie do wrażliwości i nawet czasem sie chce czasem pochwalić, albo jedynie zbereźne, obleśne świństwa i wtedy faktycznie będzie go to dziwić co ludzie wyprawiają
        • felicia.3 urquhart 06.12.08, 23:33
          czytam i czytam....masz cos na mysli,bo przepraszam,ale troche bredzisz wokol tematu
          • kawitator Re: urquhart 07.12.08, 10:33
            czytam i czytam....masz cos na myśli ?
            Bo jak dotychczas to nie widzę Widzę natomiast, że nie czytasz ze zrozumieniem co nie jest specjalnie dziwne bo to sztuka którą nie opanowali absolwenci większości "szkół wyższych" Przeczytaj jeszcze kilka razy wypowiedź urquharta a jak dalej nie będziesz kapować to mogę w wytłumaczyć w prostych żołnierskich słowach :-)
            Natomiast fraza
            Weszłam „przypadkiem” na stronę XXX i po dogłębnych oczywiście tylko w celu naukowym oględzinach uważam ze jest wstrętna ale nie mogę powstrzymać sie od gadania o tym co tam zobaczyłam oczywiście negatywnie .
            Przypomina kiedyś bardzo popularny na tym forum dowcip
            cytat :
            Przychodzi chłopak do urologa:
            Panie doktorze, mój kolega był na imprezie i dobrze sie bawił z jedna
            dziewczyna i teraz nie wie czy wszystko jest z nim w porzadku.
            Na to doktor:
            Dobrze niech Pan teraz juz sposci spodnie i pokaże mi tego kolegę.
            • songo3000 Re: urquhart 07.12.08, 13:57
              I tyle w temacie. Uświadomiona czy nie forma hipokryzji ;)
            • felicia.3 kawitator 07.12.08, 23:15
              Akurat trafiles z ta wypowiedzia jak kula w plot.Ale rozumiem,ze chciales cos
              madrego napisac.Wyszlo dosc powierzchownie i niezaskakujaco.Spodziewalam sie
              doczepki za slowko "przypadkiem";)Ow przypadek nie spadl na mnie jak grom z
              jasnego nieba,zeby musiala sie oburzyc i powiedziec a fuuuj;)Link do strony byl
              na forum e mama,ktore lubie czytac,a dyskusja dotyczyla wlasnie zamieszczania
              takich fotek w sieci.A ze ciekawosc rzecz ludzka,to na linka
              kliknelam.Wrazeniami sie podzielilam i liczylam na madrzejsza dyskusje,ktora
              moze pomoglaby mi zrozumiec istote tego zjawiska.Wyszlo jak zazwyczaj bywa na
              forach.A juz mi sie to forum spodobalo;)
        • felicia.3 Re: Co Wy na to? 07.12.08, 23:04
          urquhart napisał:

          >
          >
          > Czy zdziwienie to nie kwestia podejścia? Albo seks to dla kogoś coś miłego i fa
          > jnego i nie ma nic dziwnego że jak inne przyjemne rzeczy utrwala to mniej lub b
          > ardziej estetycznie adekwatnie do wrażliwości i nawet czasem sie chce czasem po
          > chwalić,

          tja,gadanie...dla mnie seks to tez cos fajnego i przyjemnego,i nawet te
          nieestetycznosc lubie,ale prawdziwy i dobry seks wiaze sie dla mnie z
          intymnoscia,a wstawianie fotek do netu dla mnie osobiscie jest
          glupota.Rozumiem,ze niektorych to podnieca.Wspolczuje.

          albo jedynie zbereźne, obleśne świństwa i wtedy faktycznie będzie go t
          > o dziwić co ludzie wyprawiają
          Chyba Ci sie cos pokrecilo.Zauwazyles gdzies moherowy beret na mojej glowie? Nie
          pisalam,ze to zberezne i oblesne,wiec sobie nie pochlebiaj w tej
          odkrywczosci.Jedyne co napisalam,to ze glupota ludzka nie ma granic.I nie
          odwracaj kota ogonem,bo chwalenie sie swoja dupa do jakichs super wyczynow nie
          nalezy.Jakby nie patrzec kazdy ma to samo miedzy nogami.A w glowie to juz
          niektorym czegos zdecydowanie brakuje.


          • kinkygirl Re: Co Wy na to? 08.12.08, 00:08
            przydatna stronka, wreszcie mozna bylo poczuc nad kims wyzszosc.
            troche internetu trzeba bylo przerzucic, ale widze, ze bylo warto.
            • yvona73pol Re: Co Wy na to? 08.12.08, 04:41
              felicja, a czemu "wspolczujesz" osobom, ktore sie obnazaja netowo?
              czyli zal ci ich, czy jak?
              to znaczy ze kategoryzujesz zachowania seksualne jako te be i te ok,
              oczywiscie ty jestes w tych ok?

              widzisz, tu normy nie ma, jedni beda "po bozemu" cale zycie z jedna
              partnerka i beda niesamowicie spelnieni (tez im bedziesz
              wspolczuc?), inni probowac wszystkiego i dalej szukac, szukac i
              czesc znajdzie, czesc nie....

              przyklad z innego podworka, jedni lubia jesc w restauracjach, innych
              obecnosc osob trzecich krepuje ;)
              tak, tak, wiem ze jedzenie to czynnosc z troche innej kategorii niz
              seks, to taki przyklad
              • urquhart felicia.3 08.12.08, 08:58
                twoje podejście to ciekawy przykład kobiecego podejścia do tzw "szczerych rozmów". Pytasz rzekomo "Co Wy na to?" ale naprawdę interesuje cie tylko i wyłącznie potwierdzenie twojej negatywnej oceny. Jak ktoś ośmiela się mieć inne zdanie to nie tylko nie akceptujesz tego , lecz zachowujesz się agresywnie rozdając epitety ze kogoś tu boli, inny bredzi, inny wymądrza się. A na koniec obrażasz się że myślałaś że to inne forum (wsparcia?) a okazuje się że jest jak gdzie indziej ,inni ludzie maja prawo mieć inne zdanie niż ty i napisać o tym.

                Nikomu nie przeszkadza że ty wolisz intymnie, czyli co rozumiesz przez to: pod kołderką po cichu i w ciemności? bo tak wpaja nasza kultura , ze to coś mrocznego i wstydliwego nie radosnego? Inni szukają dodatkowych bodźców z tym samym partnerem, ciekawe czemu cie to tak oburza?
                • urquhart Re: felicia.3 08.12.08, 09:06
                  i jeszcze coś. Piszesz że kręcisz sie po emamie. Ludzi bezdzietnych a i niektórych dzietnych którzy tam nieraz zawitają dziwi i zniesmacza często nieestetyczny ekshibicjonizm i infantylizm w pokazywaniu i linkowaniu fotek umorusanych zupkami i glutami paskudnych szkrabów, ale za to najpiękniejszych dla swoich mam, które chcą sie swoją radochą pochwalić i szukają osób o podobnych odczuciach. Kto czerpie z tego macierzyństwa radochę i ma do tego pozytywne uczucia temu to nie przeszkadza.
          • bi_chetny Re: Co Wy na to? 09.12.08, 17:01
            felicia.3 napisała:
            wstawianie fotek do netu dla mnie osobiscie jest
            > glupota.Rozumiem,ze niektorych to podnieca.Wspolczuje.

            ale czemu współczujesz ? tak samo oni mogą współczuć tobie. Jak chcą to niech
            tak robią, ja sam też czasem wstawiam takie fotki - lubię się obnażac, podnieca
            mnie to :D
    • kachna79 Re: Co Wy na to? 08.12.08, 09:35
      Widzę, że dzisiaj bijemy felicia.3:)
      Opinię o ludziach, którzy publikują tego typu zdjęcia w necie mam
      wyrobioną: dla mnie jest w tym jakaś forma prostactwa i tyle.
      Dlaczego? Bo nie dostrzegam polotu i fenezji w wypinaniu tyłka i nie
      tylko. Jednak znam osoby, które pod wpływem takich obrazków mają
      wypieki:)
      Skoro moje zdanie jest takie to skutkuje unikaniem portali "dla
      dorosłych". Dla mnie taka dosłowna golizna odarta jest z erotyki.
    • gomory Re: Co Wy na to? 08.12.08, 10:01
      Pierwsza sprawa: spora czesc zdjec w takich portalach pozwalajaca
      zidentyfikowac osobe jest falszywa. Chociaz oczywiscie nie
      wszystkie. Czasem Ci ktorzy sa na zdjeciach nie wiedza, ze stali sie
      obiektem takowej prezentacji.
      Druga sprawa: wcale nie trzeba miec az tak wysoko rozwinietego
      ekshibicjonizmu by zaprezentowac sie w sieci. Motywacja do takich
      zabaw na pewno nie sa sasiedzi, znajomi i rodzina. Uzytkownicy tych
      portali wychodza z dosc prostego zalozenia, ze jesli nie interesuja
      Cie takie tematy to tam nie zagladasz. Skoro zagladasz to masz
      ochote obejrzec jak wygladaja amatorzy i Cie to jakos fascynuje.
      Wejdziesz "przypadkiem" to od razu wychodzisz. Nie rozumiem jak
      mozna zreszta zajrzec omylkowo. Chyba jest jakies ostrzezenie o
      tresciach dozwolonych dla doroslych itd. Nie wiem dokladnie jak jest
      w tym zbiorniku, ale podejrzewam, ze chyba jest jakas formula
      rejestrujaca uzytkownikow czy cos takiego?
      Musisz nauczyc sie bronic sama siebie przed tresciami ktore Ci nie
      odpowiadaja. Troche rozsadku i da sie przewidziec, ze klikajac na
      takiego czy innego linka moze nie byc przyjemnie. No chyba, ze
      nalezysz do wiernych czytelnikow Faktu ktorzy podgladaja sasiada
      przez okno by zobaczyc, ze ma brudne gary w zlewie ;).
    • femme.fatale1978 Re: Co Wy na to? 08.12.08, 11:57
      felicia.3 napisała:

      > Zupelnie przypadkiem natknelam sie na pewien portal,gdzie ludzie prezentuja
      > sie w calej okazalosci jak sie komu widzi-z tylu,z przodu,z
      > partnerem/partnerami itp.


      Tak z czystej ciekawości, co to za portal? Możesz wrzucić link? ;)))

      • krzysztof-lis Re: Co Wy na to? 08.12.08, 13:29
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=88174102&a=88193879
        • femme.fatale1978 Re: Co Wy na to? 09.12.08, 14:21
          Ale ze mnie gapa :/
          Dzięki :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka