benit14
04.02.09, 12:08
Jastem mężatką od 10 lat. Moje małżeństwo oceniam ma bardzo udane.
Dogadujemy się świetnie, nie ma między nami kłótni , awantur.
Szanujemy się wzajemnie, wspieramy , przyjaźnimy i kochamy. Lubimy
spedzac ze sobą wolny czas. Jest jedno ale. Sex. Tu są problemy.
Przed ciążą było super, kochalismy się po 3 razy na dobę. Jak
zaszłam w ciążę mieliśmy długa przerwę(ciąża zagrożona), potem
poród rodzinny. Po porodzie ilość seksu spadłą do 0. Myślę, że
spowodowane to było porodem. Mąż chyba się zablokował, wiem, ze
przyczyną był poród - nie powiedział tego wprost ale dał do
zrozumienia. Było wiele rozmów na ten temat, wszystkie kończyłe się
sexem ale potem stopniowo wracało wszystko do stanu poprzedniego.Po
3 latach trochę się unormowało ale częstotliwość stosunków i tak
była moim zdaniem rzadka ( średnio raz na tydzień, czasami 2 razy).
Niedawno urodziłam drugie dziecko ( mąż nie był przy porodzie) i
jest lepiej niz przy poprzednim ale niestety ta sfera kuleje. Nie
oczekuje sexu codziennie, nie mam zresztą takic potrzeb. Ale 2 razy
w miesiącu to nawet dla mnie za mało. Staram się dbac o siebie,
prawie wróciłam do formy sprzed ciąży, nie kłócimy się, jestem osobą
bardzo wesołą, pogodną, przekomażamy sie stale, flirtujemy a i tak
nie prowadzi to do celu. Mąż nie ma nikogo, widac, ze mnie kocha,
stara się byc dobry dla mnie, jest wspaniałym ojcem. Niestety ma
bardzo stresujacą prace, często jest zmęczony, myslę, ze to jest
przyczyna. No ale jak ma wolne to też nie dąży do zbliżeń.
Rozmawiałam z nim wielokrotnie, on uważa, że bardzo go pociągam?,
ale zycie codzienne, stres sprawia, ze nie ma ochoty. Już nie wiem
co mam robic. Nie chce sie kłócic z tego powodu, ale czasami jak
mam doła to jestem na niego wściekła. Czy może byc tak, że zdroby 40
letni facet ma ochote tylko 2 razy w miesiącu?Czy to jest normalne?
Czy to możliwe , że jeszcze 6 lat temu miał ochote 3 razy na dobe a
teraz tak, rzadko? Gdzie szukac przyczyny? (Czy winny był wspólny
poród?) Podpowiedzcie coś. Nie wiem czy lepiej sobie odpóścic czy
walczyc? i jak?