yoric
16.02.09, 00:39
Chyba jeszcze nikt nie linkował tego? (jeśli się mylę, proszę o cięcie)
wyborcza.pl/1,81388,6272862,Zachwycajace_klejnoty.html
Szczególnie podoba mi się ta pochwała naturalności pod koniec - też jestem
gorącym zwolennikiem estetyki 'chleba i siana', do tego stopnia, że na dłuższą
metę nie dogadałbym się z wyznawczynią estetyki 'truskawek i magnolii'.
I jeszcze kwestia porno. Moim zdaniem negatywny odbiór porno bierze się ze
stosunku społecznego do tych treści, a nie na odwrót. A raczej relacja jest
obustronna. Tj, nie tylko jest tak, że filmy porno są 'złe' ze względu na
formy współżycia, jakie pokazują - tylko w społeczeństwie porno jest uważane
za 'złe' *samo z siebie*, a więc formy współżycia pokazywane tam są tym
bardziej piętnowane.
Np. mamy w tekście: "nie potrafimy rozłożyć nóg przed partnerem, żeby się
pozachwycał naszymi narządami płciowymi, bo nam natychmiast się to będzie
kojarzyć z pornolem." Z pornolem - a więc z czymś z definicji złym i
uwłaczającym kobiecie.
Gdyby porno miało nieco lepszy 'pijar', może częściej byłoby postrzegane jako
wspólna rozrywka albo i źródło inspiracji.