Dodaj do ulubionych

Świetny tekst

16.02.09, 00:39
Chyba jeszcze nikt nie linkował tego? (jeśli się mylę, proszę o cięcie)

wyborcza.pl/1,81388,6272862,Zachwycajace_klejnoty.html

Szczególnie podoba mi się ta pochwała naturalności pod koniec - też jestem
gorącym zwolennikiem estetyki 'chleba i siana', do tego stopnia, że na dłuższą
metę nie dogadałbym się z wyznawczynią estetyki 'truskawek i magnolii'.

I jeszcze kwestia porno. Moim zdaniem negatywny odbiór porno bierze się ze
stosunku społecznego do tych treści, a nie na odwrót. A raczej relacja jest
obustronna. Tj, nie tylko jest tak, że filmy porno są 'złe' ze względu na
formy współżycia, jakie pokazują - tylko w społeczeństwie porno jest uważane
za 'złe' *samo z siebie*, a więc formy współżycia pokazywane tam są tym
bardziej piętnowane.
Np. mamy w tekście: "nie potrafimy rozłożyć nóg przed partnerem, żeby się
pozachwycał naszymi narządami płciowymi, bo nam natychmiast się to będzie
kojarzyć z pornolem." Z pornolem - a więc z czymś z definicji złym i
uwłaczającym kobiecie.
Gdyby porno miało nieco lepszy 'pijar', może częściej byłoby postrzegane jako
wspólna rozrywka albo i źródło inspiracji.
Obserwuj wątek
    • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 16.02.09, 01:33
      > na dłuższą metę nie dogadałbym się z wyznawczynią estetyki 'truskawek i magnolii'.

      Ja bym się dogadał, jedząc truskawki na sianie.


      > że filmy porno są 'złe'

      Oczywiście, że są złe. Tragiczna oprawa dźwiękowa, beznadziejna praca kamery,
      zero suspensu.


      > Np. mamy w tekście: "nie potrafimy rozłożyć nóg przed partnerem, żeby się
      pozachwycał naszymi narządami płciowymi, bo nam natychmiast się to będzie
      kojarzyć z pornolem."

      Pozachwycać to ja się mogę ustami, okiem, noskiem, uszkiem, grzywą, dłońmi,
      stopami. Narządy płciowe są akurat przeciętnej urody.


      Generalnie idiotyczny artykuł - zwłaszcza ten lapsus o odgryzaniu członka. W
      niektórych głowach Freud wiecznie żywy? ;))
      • songo3000 Re: Świetny tekst 16.02.09, 01:36
        luxe.calme.volupte napisał:

        > Oczywiście, że są złe. Tragiczna oprawa dźwiękowa, beznadziejna
        > praca kamery, zero suspensu.
        Bo trzeba oglądać coś więcej niż niemieckie produkcje :)
        • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 16.02.09, 02:01
          Amerykańskie pornole nie są lepsze. Nawet francuskie wyobraź sobie.
          Nawet erotyki w nich mniej niż w Star Treku.

          pl.youtube.com/watch?v=FzFwgwE870g
      • yoric Re: Świetny tekst 16.02.09, 02:35
        Lol, piszesz tak z przekonania, czy zwyczajnie 'na przekór, na złość mamie'? :)

        > Ja bym się dogadał, jedząc truskawki na sianie.

        jeśli się da, to super. Ale np. niektórym kobietom do seksu potrzebna jest pełna
        depilacja, wcieranie zapachowych mleczek, oraz 'prysznic przed, prysznic po'.
        Pewnie wielu facetom się to podoba, ale mi co najwyżej w formie miłej odmiany,
        bo jeśli obowiązkowo - to ja odpadam.

        > > że filmy porno są 'złe'
        > Oczywiście, że są złe...

        Songo dobrze napisał. Jak ze wszystkim: masz dużo dość kiepskiej mainstreamowej
        papki, ale jak poszukać, znajdą się rzeczy fajne, a nawet perełki.

        > Narządy płciowe są akurat przeciętnej urody.

        no tak, ale nie muszą być wcieleniem abstrakcyjnego piękna - one potrafią budzić
        silne pozytywne odczucia na zasadzie silnych pozytywnych skojarzeń. I tu
        rozmówczyni ma całkowitą rację, żeby iść za tymi pozytywnymi emocjami, a nie je
        dusić poczuciem 'nieprzyzwoitości'.

        > Generalnie idiotyczny artykuł - zwłaszcza ten lapsus o odgryzaniu członka.

        generalnie bardzo dobry artykuł. Akurat z odgryzaniem członka faktycznie dość
        głupi motyw -
        • prosty_facet Re: Świetny tekst 16.02.09, 07:15
          yoric napisał:

          > Songo dobrze napisał. Jak ze wszystkim: masz dużo dość kiepskiej mainstreamowej
          > papki, ale jak poszukać, znajdą się rzeczy fajne, a nawet perełki.


          To podrzuć mi na priva jakieś tytuły ;-) Bo ja nie spotkałem żadnej perełki ;-)
        • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 16.02.09, 09:02
          Piszę naturalnie na złość Tobie.

          Pełna depilacja to jest to, co Wilki lubią najbardziej. Wydepilowane też to
          potem odczuwają z dużą przyjemnością. Oczywiście, o ile prysznic nie był przed
          ostatnim moczeniem. Obowiązkowo.

          Pokaż mi pornola - perełkę. I rozważ pojęcie "oksymoron".

          Genitalia - emocje tak, dotyk, dreszcz, orgazm. Od patrzenia nic z tego nie będzie.

          Aparat dentystyczny... Taaaak, jednak kolega ma pociąg do nieletnich.
          • zyg_zyg_zyg Re: Świetny tekst 16.02.09, 10:14
            >Genitalia - emocje tak, dotyk, dreszcz, orgazm. Od patrzenia nic z
            >tego nie będzie.

            Z czego nic nie będzie? Uwielbiam patrzeć na genitalia mojego
            mężczyzny - na ten dziwny, inny, fascynujący, zaskakujący i
            podniecający twór. Podnieca mnie też, gdy pieszcząc mnie, on patrzy
            i ogląda mnie "tam".

            Tekst zupełnie inny niz wszystkie - mnie bardzo sie podobał. Chociaż
            ja akurat nie lubię stymulacji pochwy podczas seksu oralnego :-)
            • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 16.02.09, 10:21
              No to sobie patrz. Co kto lubi.
          • songo3000 Re: Świetny tekst 16.02.09, 10:21
            hluxe.calme.volupte napisał:

            > Pełna depilacja to jest to, co Wilki lubią najbardziej.
            > Wydepilowane też to
            > potem odczuwają z dużą przyjemnością. Oczywiście, o ile prysznic
            Ooo, nie każdy jest feteszystą-szowinistą (tutaj liczę na poparcie forumowych kobiecych bojówek). Chyba, że mówisz o depilacji >swoich< klejnotów.

            > Pokaż mi pornola - perełkę. I rozważ pojęcie "oksymoron".
            Wszystkie moje prywatne pornole są dla mnie perełkami. Ale nic z tego, na pokaz trzeba zasłużyć.

            > Genitalia - emocje tak, dotyk, dreszcz, orgazm. Od patrzenia nic z > tego nie będ zie.
            To trzeba było od razu, że niewidomy jesteś. Większość forum wykazuje zrozumienie w takich przypadkach.

            > Aparat dentystyczny... Taaaak, jednak kolega ma pociąg do
            > nieletnich.
            No i co, szukasz bratniej duszy żeby o tym pogadać? Jeżeli nie to może 'cytat' z 'Psów' będzie pasował:
            "Co ty wiesz o problemach współczesnej stomatologii" :D
            • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 16.02.09, 10:41
              > > Pełna depilacja to jest to, co Wilki lubią najbardziej.

              Mówię, że nie lubię być drapany w nos.

              > Wszystkie moje prywatne pornole

              Ty jednak nie rozumiesz, co to oksymoron. Nawet Ci się wygooglać nie chciało. To
              ja kończę rozmowę z takim mądralą.

              > To trzeba było od razu, że niewidomy jesteś.

              Idiota.
              • songo3000 Jak miło :) 16.02.09, 10:47
                Buuu, 'bo oni mnie nie lubio'
          • krzysztof-lis Re: Świetny tekst 16.02.09, 10:30
            > Aparat dentystyczny... Taaaak, jednak kolega ma pociąg do nieletnich.

            A to z nieletnimi nie wolno?
            • songo3000 Re: Świetny tekst 16.02.09, 10:35
              No właśnie :) Pociąg to można mieć nawet do Pierwszej Damy, nikt tu nie mówi o realizacji :P
              • twardycukierek Re: Świetny tekst 16.02.09, 10:38
                songo3000 napisał:

                > No właśnie :) Pociąg to można mieć nawet do Pierwszej Damy, nikt tu nie mówi o
                > realizacji :P
                >

                Songo, proszę Cię powiedz mi, że NIE masz na myśli....
                :D
                • songo3000 Re: Świetny tekst 16.02.09, 10:48
                  Pierwszej Damy? Nigdy w życiu :DDD
                  • twardycukierek Re: Świetny tekst 16.02.09, 10:50
                    Ufff :D No, ale Carla Bruni dobrze się trzyma.
                    • songo3000 Re: Świetny tekst 16.02.09, 10:57
                      Ale nie ma aparatu na zębach :P
                      • twardycukierek Re: Świetny tekst 16.02.09, 10:59
                        Skąd wiesz, może tylko nocą?
                        • songo3000 Re: Świetny tekst 16.02.09, 14:30
                          Eee, nocą to sie nie liczy :) Z tego wszystkiego idę sobie pod lokalną podstawówkę podglądać aparaty zębowe za dnia ;)
            • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 16.02.09, 10:42
              Wg polskiego prawa nie.
              • krzysztof-lis Re: Świetny tekst 17.02.09, 12:45
                > Wg polskiego prawa nie.

                Ale masz jakieś wsparcie?

                Można odczuwać pociąg do:
                * nieletnich,
                * niepełnoletnich,
                * małoletnich,
                * młodocianych.

                Do każdej z tych grup wolno również się fizycznie dobierać. No, przynajmniej do
                niektórych przedstawicieli tych grup.

                A jeśli twierdzisz inaczej, bądź tak dobry i popisz się wiedzą i źródłami.
                • songo3000 Re: Świetny tekst 17.02.09, 17:26
                  Ależ drogi Krzysztofie, nie oczekuj od wielbicieli 'przepychu, spokoju i rozkoszy' wiedzy bardziej specjalistycznej niż 'rzutkie hasła' z pierwszych 10 minut wieczornych wiadomości ^_^
                • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 17.02.09, 18:02
                  tak pierwsze z brzegu
                  www.dzieckokrzywdzone.pl/UserFiles/File/Filar_M.pdf
                  • krzysztof-lis Re: Świetny tekst 18.02.09, 10:12
                    > tak pierwsze z brzegu
                    > www.dzieckokrzywdzone.pl/UserFiles/File/Filar_M.pdf

                    Ale przeczytałeś ten tekst?

                    "Podstawowe znaczenie ma tu przepis art. 200 § 1. Stanowi on co następuje: „Kto
                    doprowadza małoletniego *poniżej* *lat* *15* do obcowania płciowego lub poddania
                    się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności podlega karze
                    pozbawienia
                    wolności od roku do 10 lat”."

                    Czyli oznacza to, że nie możesz tknąć dzieci poniżej 15 roku życia. A
                    wszystkich, którzy skończyli 15 lat (a więc sporą część małoletnich, nieletnich,
                    niepełnoletnich i młodocianych) możesz tykać do woli.

                    Idź się lepiej zastanawiać, czy brak upodobania do lodów jest oznaką Twojej
                    niepełnowartościowości. :)
                    • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 18.02.09, 10:28
                      Z kolei nieletni jak mówi kodeks to osoba poniżej 17 roku życia. Masz absolutną
                      rację - pomyliłem się o dwa lata.
                      Pójdę się pociąć, a Ty tym czasem wskaż, gdzie ja napisałem że nie lubię chodzić
                      na lody z dorosłymi kobietami.
                      • krzysztof-lis Re: Świetny tekst 18.02.09, 10:32
                        > Ty tym czasem wskaż, gdzie ja napisałem że nie lubię chodzić
                        > na lody z dorosłymi kobietami.

                        Pardon, nicki mi się pomyliły. Odszczekuję!
                        • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 18.02.09, 11:24
                          Ok :)
    • aandzia43 Re: Świetny tekst 16.02.09, 09:15
      Bardzo fajny artykuł:-)
    • zakletawmarmur Re: Świetny tekst 16.02.09, 11:21

      Faktycznie ciekawy artykuł... Dał mi do myślenia.
      • prosty_facet Re: Świetny tekst 16.02.09, 11:53
        zakletawmarmur napisała:

        >
        > Faktycznie ciekawy artykuł... Dał mi do myślenia.
        >


        A co Ci dał do myślenia ?
        • zakletawmarmur Re: Świetny tekst 16.02.09, 19:03

          Mam taki problem, że mój facet nie lubi cipek... Wystarczy, że
          zobaczy zdjęcie kobiety z rozłożonymi nogami i już krzyczy "a fuj".
          Jego stosunek sprawia, że nie przepadam za cunnilingusem. Do tej
          pory bagatelizowałam ten jego problem, teraz zastanawiam się czy nie
          jest to poważniejsza sprawa niż jego specyficzny estetyzm...

          Ja dla odmiany cipki lubię (moją też). Ostatnio moje fantazje
          erotyczne bardzo nasilają się właśnie w tym kierunku... Może to
          wynika właśnie z jego podejścia do tematu? A może jego uraz ma
          związek z moimi ciągotkami? Mam temat do przemyśleń...
          • prosty_facet Re: Świetny tekst 20.02.09, 09:06
            zakletawmarmur napisała:

            >
            > Mam taki problem, że mój facet nie lubi cipek... Wystarczy, że
            > zobaczy zdjęcie kobiety z rozłożonymi nogami i już krzyczy "a fuj".
            > Jego stosunek sprawia, że nie przepadam za cunnilingusem. Do tej
            > pory bagatelizowałam ten jego problem, teraz zastanawiam się czy nie
            > jest to poważniejsza sprawa niż jego specyficzny estetyzm...
            >
            > Ja dla odmiany cipki lubię (moją też). Ostatnio moje fantazje
            > erotyczne bardzo nasilają się właśnie w tym kierunku... Może to
            > wynika właśnie z jego podejścia do tematu? A może jego uraz ma
            > związek z moimi ciągotkami? Mam temat do przemyśleń...
            >

            Faceta nie rozumiem ....
            A co do fascynacji cipkami :-) Chyba jestem lesbijką bo też tak mam :-)
    • sagittka Re: Świetny tekst 16.02.09, 11:42
      "Trudno jest oddać najcenniejszy narząd w usta wyposażone w zęby.
      Nigdy o tym wcześniej w ten sposób nie myślałam, ale teraz widzę, że
      to taka forma seksu, w której mężczyzna się oddaje kobiecie!"

      Cenna uwaga i coś w tym jest. Może to zmieni myślenie u kobiet
      niezdecydowanych na fellatio z powodu niechęci do męskiej dominacji
      i władczego wpychania penisa do kobiecych ust. Można na to spojrzeć
      jako formę najwyższego zaufania i oddania się władzy kobiety :)
      • sagittka Re: Świetny tekst 16.02.09, 11:45
        I jeszcze dodam, że jako matka dwóch córek widzę, że idę w dobrym
        kierunku, tylko w świetle artykułu przesadzam z wpajaniem zasad
        higieny intymnej. Nie sądziłam, że to może mieć w dorosłości
        konsekwencje w postaci nieakceptacji własnej cipki.
        • prosty_facet Re: Świetny tekst 16.02.09, 11:54
          sagittka napisała:

          > I jeszcze dodam, że jako matka dwóch córek widzę, że idę w dobrym
          > kierunku, tylko w świetle artykułu przesadzam z wpajaniem zasad
          > higieny intymnej. Nie sądziłam, że to może mieć w dorosłości
          > konsekwencje w postaci nieakceptacji własnej cipki.

          A widzisz .... :-) To wszystko przez matki ;-)
      • eeela Re: Świetny tekst 16.02.09, 14:49
        > "Trudno jest oddać najcenniejszy narząd w usta wyposażone w zęby.
        > Nigdy o tym wcześniej w ten sposób nie myślałam, ale teraz widzę, że
        > to taka forma seksu, w której mężczyzna się oddaje kobiecie!"
        >
        > Cenna uwaga i coś w tym jest. Może to zmieni myślenie u kobiet
        > niezdecydowanych na fellatio z powodu niechęci do męskiej dominacji
        > i władczego wpychania penisa do kobiecych ust. Można na to spojrzeć
        > jako formę najwyższego zaufania i oddania się władzy kobiety :)


        Od kiedy polubiłam ten proceder, nauczyłam sie go i wprowadziłam w regularne
        użycie, zawsze miałam o nim podobne zdanie (myślę zresztą, że pisałam już o tym
        kiedyś na forum). Przecież to oczywiste, że to kobieta panuje w tej sytuacji nad
        mężczyzną, a nie odwrotnie. Mężczyzna to jest w sumie bezradny wobec tego, co
        się z nim dzieje ;-)

        (Nie biorę pod uwagę przemocy na tle seksualnym, bo to jest zupełnie inna
        kwestia - i wcale nie mam ochoty jej dyskutować).
        • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 16.02.09, 15:04
          > Przecież to oczywiste, że to kobieta panuje w tej sytuacji nad
          mężczyzną, a nie odwrotnie. Mężczyzna to jest w sumie bezradny wobec tego, co
          się z nim dzieje ;-)

          Panuje, panuje. Tak długo, jak się Jej na to pozwoli.
          • eeela Re: Świetny tekst 16.02.09, 18:52
            Sęk w tym, że wolna wola mężczyzny jest w takiej sytuacji mocno przytłumiona,
            więc może sobie próbowac pozwalać czy nie pozwalać, guzik mu z tego wychodzi...
            • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 16.02.09, 22:25
              Wiesz, że wyszkolony taoista potrafi stosować tzw technikę tysiąca pchnięć? W
              tysięcznym następuje wytrysk.
          • poitevin Re: Świetny tekst 16.02.09, 22:00
            luxe.calme.volupte napisał:

            > Panuje, panuje. Tak długo, jak się Jej na to pozwoli.

            No chyba że szczęki się zacisną niechcący i wtedy nie ma "się
            pozwoli":P
            • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 16.02.09, 22:35
              To wtedy bardzo szybko i chcący się otworzą jak ja delikatnie zacisnę moje.
              • eeela Re: Świetny tekst 17.02.09, 17:35
                Chyba zrezygnuję całkowicie z rozmowy z tobą, bo stosunek, jaki przejawiasz do
                sprawy, zdaje się dyskwalifikować ciebie jako rozmówcę, z którym jest sens
                wymieniać opinie. Swoimi wypowiedziami klasyfikujesz się raczej jako jeden z
                tych ludzi, których właśnie należy unikać - nieważne, czy w łóżku, czy w życiu,
                czy na forum.
                • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 17.02.09, 17:50
                  Masz rację, unikaj mnie - nie pozwalam się bezkarnie gryźć.
                  W dodatku dostrzegam sprzeczności w wypowiedziach kobiet.
                  A przecież one takie doskonałe.
                  • eeela Re: Świetny tekst 17.02.09, 17:54
                    Ja nigdzie nie mówiłam o gryzieniu. Ani o nieakceptowanym używaniu fizycznej
                    przewagi - na żadnej ze stron. Twoje wypowiedzi natomiast sugerują, że ty takich
                    rozwiązań byś się nie bał. Jeśli się mylę, popraw mnie, może źle cię rozumiem,
                    ale to, co mówisz, wskazywałoby właśnie na to.
                    • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 17.02.09, 18:09
                      TY nie, ale ktoś mówił o gryzieniu.
                      Gdyby ktoś mi nagle ugryzł członka od razu by tego pożałował.
                      Odpowiadają na mój post, miej w pamięci cały wątek. Przecież do cholery jesteś
                      naukowcem!
                      INNE moje wypowiedzi wskazują na to, że potrafię przygryzać na tyle delikatnie,
                      że granice się przesuwają dalej i dalej aż do solidnego zaciśnięcia szczęk. I
                      nadal jest jej dobrze.
                      • eeela Re: Świetny tekst 17.02.09, 18:16
                        Wiem, że kto inny pisał o gryzieniu.
                        Wiem, że po doświadczeniu ugryzienia w członka trudno jest mężczyźnie
                        kontrolować odruchy :-)
                        Nie spodobała mi się inklinacja do przemocy wyrażona w formie pogróżki w
                        przestrzeń. Mam nadzieję, że to tylko takie forumowe gadanie.
                        • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 17.02.09, 18:21
                          Nie forumowe gadanie, nie inklinacja do przemocy, nie niekontrolowany odruch.
                          Po prostu "Tak lubisz? No to masz."
        • mujer_bonita Re: Świetny tekst 16.02.09, 19:12
          eeela napisała:
          > kiedyś na forum). Przecież to oczywiste, że to kobieta panuje w
          tej
          > sytuacji nad mężczyzną, a nie odwrotnie. Mężczyzna to jest w sumie
          > bezradny wobec tego, co się z nim dzieje ;-)

          Dopóki nie chwyci Cię za włosy i nie zacznie używac Twojej głowy jak
          zabawki, bo 'tak w pornolu lasce się podobało'.
          • eeela Re: Świetny tekst 16.02.09, 19:28
            Mówiłam, że nie chodzi mi o przemoc na tle seksualnym, bo to jest zupełnie inna
            bajka. W ogóle nie chcę o tym rozmawiać. Dziś jestem na tyle mądra, żeby
            wiedzieć, że gość, który choćby o palec przekroczy granice przyzwolenia,
            powinien wypadać z sypialni i życia na kopach, dobrze mi z tą wiedzą i nie
            zamierzam przywoływać nieprzyjemnych wspomnień rozmowami o sytuacjach, w których
            do takich przekroczeń dochodzi.
            • mujer_bonita Re: Świetny tekst 16.02.09, 20:09
              eeela napisała:
              > Mówiłam, że nie chodzi mi o przemoc na tle seksualnym, bo to jest
              zupełnie inna
              > bajka. W ogóle nie chcę o tym rozmawiać.

              Ja bym tylko chciała zauważyć, że większość panów nie uważa tego za
              przemoc na tle seksualnym. 'Lasce na filmie się podobało'. Niestety -
              brak rozdzielenia porno od życia miewa nieciekawe skutki. Warto o
              tym pamiętać.
              • twardycukierek Re: Świetny tekst 16.02.09, 21:29
                'Ja bym tylko chciała zauważyć, że większość panów nie uważa tego za
                przemoc na tle seksualnym.'

                Większość? Skąd te informacje? Podaj proszę jakieś źródło. Przy okazji zrobiono
                pewnie badania opinii kobiet na ten temat, ile z nich podało, że im się taka
                praktyka podoba? Nawet jeśli to była mniejszość, chętnie się dowiem, jak mała.
                • mujer_bonita Re: Świetny tekst 16.02.09, 21:51
                  twardycukierek napisała:
                  > Większość? Skąd te informacje? Podaj proszę jakieś źródło. Przy
                  okazji zrobiono
                  > pewnie badania opinii kobiet na ten temat, ile z nich podało, że
                  im się taka
                  > praktyka podoba? Nawet jeśli to była mniejszość, chętnie się
                  dowiem, jak mała.

                  Zapytaj to sie dowiesz. Rozumiem, że Tobie takie praktyki się
                  podobają, skoro tak gwałtownie zareagowałaś? Ja chciałam zwrócic
                  uwagę na pewnien aspekt wpływu porno, nie kwestię preferencji ale
                  jak widać nie zauważyłaś.
                  • songo3000 Re: Świetny tekst 16.02.09, 23:41
                    Bonitka, to że Ty nie odróżniasz porno od rzeczywistości to nie znaczy, że każdy tak ma :DDD
                    • mujer_bonita Re: Świetny tekst 17.02.09, 00:08
                      songo3000 napisał:
                      > Bonitka, to że Ty nie odróżniasz porno od rzeczywistości to nie
                      znaczy, że każd
                      > y tak ma :DDD

                      Ja nie odróżniam? Songo - brzydalu - psujesz mi wizerunek :P
                      • songo3000 Re: Świetny tekst 17.02.09, 00:14
                        Eeee, ja go tylko uatrakcyjniam, hihi

                        PS. 'brzydalu' - kurczę, jak się domyśliłaś? ;)))
                        • mujer_bonita Re: Świetny tekst 17.02.09, 20:51
                          songo3000 napisał:
                          > PS. 'brzydalu' - kurczę, jak się domyśliłaś? ;)))

                          I ślepej kurze trafia się czasem ziarno ;)
                  • twardycukierek proste pytanie 17.02.09, 08:39
                    Wskaz gwaltownosc mojej reakcji. Jako fakt podalas, ze 'wiekszosc panow' nie uwaza pewnych seksualnych zachowan za przemoc. Zapytalam, skad ta informacja.
                    Przepraszam, kiedy zaczelysmy tu mowic o mnie?
                    Jesli napiszesz: wiekszosc zachorowan na raka zoladka jest spowodowana naduzywaniem alkoholu, a ja zapytam o zrodlo tej informacji; odpowiesz mi pytaniem: a ty chlejesz?
                    Moje preferencje nie maja tu zadnego znaczenia, odpowiedz na pytanie: skad wiesz, ze 'wiekszosc panow' nie uwaza wyzej wymienionego zachowania za przemoc. Chetnie dowiem sie tez, czy masz na mysli wszystkich mezczyzn na kuli ziemskiej.
                    • luxe.calme.volupte Dobre pytanie 17.02.09, 10:13
                      Niestety, jak w przypadku większości tego typu sytuacji, prawidłowa odpowiedź
                      brzmi: z kapelusza, ale nigdy się do tego nie przyznam.
                    • mujer_bonita Re: proste pytanie 17.02.09, 20:55
                      twardycukierek napisała:
                      > Zapytalam, skad ta informacja.

                      Z doświadczenia. Patrz poniżej odpowiedź na pytanie Krzysztofa.

                      PS. Nie zgadzasz się z tym? Przedstaw dowód, że sie mylę ;)

                      PS2
                      > Moje preferencje nie maja tu zadnego znaczenia,

                      Preferencje mają duże znaczenie bo wypaczają zdanie na dany temat
                      (moje również). Ty lubisz takie zachowania więc oburzasz się jak
                      ktoś zaczyna mówić o nich negatywnie. I uprzedzając - nie uważam, że
                      jestem w tej kwestii obietywna - zwróciłam tylko uwagę na pewnien
                      aspekt, który uznałam za ważny.
                      • twardycukierek Re: proste pytanie 17.02.09, 23:23
                        Brak Ci logiki, doświadczenia, wiedzy, ciekawości odmiennych opinii. Masz sporo
                        entuzjazmu. Epatujesz i próbujesz zepchnąć dyskusję na podszczypywania
                        personalne. 'Skrzywdzony' Urquhart i 'wstaw cokolwiek ci się podoba' cukierek.

                        'Przedstaw dowód, że sie mylę'

                        Po co, sama to zrobiłaś :)

                        EOT
                        • luxe.calme.volupte Re: proste pytanie 18.02.09, 00:37
                          Nie wylewasz na nią przypadkiem jadu wyzwolonego przez inną osobę?
                          To już nie jest fair wobec niej.

                          Calme
                        • mujer_bonita Twardycukierku 18.02.09, 19:20
                          Jeżeli chcesz EOT to mnie nie zaczepiaj. Proste?
              • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 16.02.09, 23:54
                Pytanie, bo może coś żle doczytałem.

                Uważasz za przemoc gdy:
                "chwyci Cię za włosy i nie zacznie używać Twojej głowy jak
                zabawki"
                ???

                Czyli jak ona używa jego portfela jak skarbonki to jest rabunek?
                • mujer_bonita Re: Świetny tekst 17.02.09, 21:27
                  luxe.calme.volupte napisał:
                  > Czyli jak ona używa jego portfela jak skarbonki to jest rabunek?

                  Używanie czyjegokolwiek portfela bez wiedzy i zgody właściciela to
                  kradzież. Tylko nie bardzo wiem jak to się ma do przemocy seksualnej.
                  • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 17.02.09, 21:58
                    Czyli niepracująca żona musi za każdym razem zapytać, czy może sobie wypłacić 30
                    złotych na fryzjera. Bo jak nie - to kradzież?
                    • mujer_bonita Re: Świetny tekst 17.02.09, 22:18
                      luxe.calme.volupte napisał:
                      > Czyli niepracująca żona musi za każdym razem zapytać, czy może
                      sobie wypłacić
                      > 30 złotych na fryzjera. Bo jak nie - to kradzież?

                      Może dostać upoważnienie ogólne ;) A jak mają wspólnotę majątkową to
                      kasa i tak jest wspólna.

                      Poza tym porównanie tego do stosowania przemocy fizycznej jest IMO
                      mocno niestosowne.
                      • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 17.02.09, 22:32
                        Nie widzę nic niestosownego - stosuję przecież Twoje techniki dyskusyjne.
                        • mujer_bonita Re: Świetny tekst 17.02.09, 22:39
                          luxe.calme.volupte napisał:
                          > Nie widzę nic niestosownego - stosuję przecież Twoje techniki
                          dyskusyjne.

                          Z ciekawości - jakie techniki?
                          • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 18.02.09, 00:21
                            Nie osłabiaj mnie. Stosujesz a nie znasz?
                            Sprzeczność logiczna.
                • mujer_bonita PS. 17.02.09, 21:29
                  luxe.calme.volupte napisał:
                  > Uważasz za przemoc gdy:
                  > "chwyci Cię za włosy i nie zacznie używać Twojej głowy jak
                  > zabawki"
                  > ???

                  Tak uważam:
                  przemoc - przewaga wykorzystywana w celu narzucenia komuś swojej
                  woli, wymuszenia czegoś na kimś
                  sjp.pwn.pl/lista.php?co=przemoc
                  • luxe.calme.volupte Re: PS. 17.02.09, 22:00
                    no tak. W trakcie aktu złapał za włosy. Jak śmiał. Powinien najpierw, przy
                    kolacji ustalić o której godzinie będzie mu wolno sprobować.
                    • mujer_bonita Re: PS. 17.02.09, 22:22
                      luxe.calme.volupte napisał:
                      > no tak. W trakcie aktu złapał za włosy. Jak śmiał. Powinien
                      najpierw, przy
                      > kolacji ustalić o której godzinie będzie mu wolno sprobować.

                      Nie popieram stosowania przemocy. Jak widać popierasz jednak moją
                      tezę, że faceci nie widzą w tym nic złego. Ot... niewinna zabawa.
                      • luxe.calme.volupte Re: PS. 17.02.09, 22:33
                        Widzę, masz z partnerem rozpisany cały akt na poszczególne minuty. To musi być
                        fascynujące przeżycie.
                        • mujer_bonita Re: PS. 17.02.09, 22:38
                          luxe.calme.volupte napisał:
                          > Widzę, masz z partnerem rozpisany cały akt na poszczególne minuty.
                          To musi być
                          > fascynujące przeżycie.

                          Ciekawe - widzisz coś czego napisałam. Chyba czas udać się do
                          okulisty. Albo innego specjalisty :)
                          • luxe.calme.volupte Re: PS. 18.02.09, 00:23
                            Mówisz o psychiatrze? Tak się dobrze składa, że będę się z jednym widział o
                            14:30 jutro. Opowiem mu o Twoim przypadku, ale dopóki sama się nie zgłosisz,
                            nawet tak dobry specjalista nic nie pomoże.
              • krzysztof-lis Re: Świetny tekst 17.02.09, 12:52
                > Ja bym tylko chciała zauważyć, że większość panów nie uważa tego za
                > przemoc na tle seksualnym.

                Jaka była metodyka przeprowadzenia tego badania?
                Czy opierasz je na anonimowych wypowiedziach na forum? Czy masz zgodę autorów
                opinii na ich wykorzystanie do badań?
                W jaki sposób dobrałaś reprezentatywną grupkę facetów do badania?
                W jaki sposób przeprowadziłaś analizę wyników?
                • mujer_bonita Re: Świetny tekst 17.02.09, 20:49
                  krzysztof-lis napisał:
                  > Jaka była metodyka przeprowadzenia tego badania?

                  Jeszcze nie spotkałam faceta, który zaliczyłby takie zachowanie do
                  przemocy. Natomiast bardzo dość często pojawia się w opisach męskich
                  fantazji.

                  Btw. Wielka napaść na mnie ale jakoś żaden z panów tu nie
                  zaprzeczył. Zastanawiające :)
                  • eeela Re: Świetny tekst 17.02.09, 20:53
                    Ja spotkałam. I co teraz z twoimi 'statystykami'?
                    • mujer_bonita Re: Świetny tekst 17.02.09, 21:24
                      eeela napisała:
                      > Ja spotkałam. I co teraz z twoimi 'statystykami'?

                      Podobno wyjątek czyni regułę ;) Poza tym nigdzie nie twierdzę, że
                      wszyscy - napisałam 'większość'. Zaprzeczysz na podstawie własnych
                      doświadczeń (szerszych niż ten jeden przypadek ;) )?
                      • eeela Re: Świetny tekst 17.02.09, 21:41
                        Trudno mi powiedzieć, bo mam małą próbę w tym przypadku. Z mojej próby wynika,
                        że panów nie uważających takiego zachowania za przemoc jest 25%. Mówię o
                        bezpośrednich doświadczeniach. W obrębie próby praktycznej mogę wyróżnić
                        podzbiór próby teoretycznej (tzn. rozmowy na ten temat i ogólnego oglądu na
                        profil psychologiczny pana), i w tym podzbiorze wychodzi, że 50% panów nie uważa
                        takiego zachowania za przemoc. Zbiór całkowity, jak łatwo się można domyślić,
                        wynosi 4 osobników, podzbiór - 2. Rozmów teoretycznych na temat tego konkretnego
                        zachowania nie prowadziłam z nikim innym. A jaka jest twoja próba?
                      • yoric Re: Świetny tekst 18.02.09, 02:24
                        > Podobno wyjątek czyni regułę ;) Poza tym nigdzie nie twierdzę, że
                        wszyscy - napisałam 'większość'. Zaprzeczysz na podstawie własnych
                        doświadczeń (szerszych niż ten jeden przypadek ;) )?


                        To który uniwerek daje te dyplomy ze statystyki? :)))
                        • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 18.02.09, 02:41
                          Nasza Pani od statystyki Krystyna Łybacka zwykła byłą mawiać, że istnieją trzy
                          rodzaje kłamstwa: małe, średnie i statystyka.
                        • mujer_bonita Re: Świetny tekst 18.02.09, 19:22
                          yoric napisał:
                          > To który uniwerek daje te dyplomy ze statystyki? :)))

                          Yoricu nie wszystko trzeba zbadać statystycznie, żeby dostrzec
                          prawidłowość.

                          PS. Cała ta napaść na mnie bez kontrargumentów dowodzi jedynie, że
                          trafiłam na niewygodną prawdę :)
                          • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 18.02.09, 19:25
                            Jesteś krańcowo głupia.
                            Podaj kontrargumenty.
                            • mujer_bonita Re: Świetny tekst 18.02.09, 19:44
                              luxe.calme.volupte napisał:
                              > Jesteś krańcowo głupia.
                              > Podaj kontrargumenty.

                              Kontrargumenty do tego co twierdzę? W domu wszyscy zdrowi?
                              • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 18.02.09, 20:24
                                Trudności z czytaniem ze zrozumieniem?
                                Stosuje znowu twój tok pisania.
                                Stawiam tezę: "Jesteś głupia"
                                Skoro nie umiesz podać kontrargumentów, mam rację.
                                • mujer_bonita Re: Świetny tekst 18.02.09, 20:40
                                  luxe.calme.volupte napisał:
                                  > Stawiam tezę: "Jesteś głupia"
                                  > Skoro nie umiesz podać kontrargumentów, mam rację.

                                  Kontargument - wykształcenie, doświadczenie zawodowe, kariera, IQ.
                              • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 18.02.09, 20:25
                                W domu nie wszyscy zdrowi. Konkretnie psychicznie ja nie.
                                Lekarstwo na pamięć sobie kup.
                          • eeela Re: Świetny tekst 18.02.09, 20:03

                            > PS. Cała ta napaść na mnie bez kontrargumentów dowodzi jedynie, że
                            > trafiłam na niewygodną prawdę :)

                            Kontrargumenty wiszą i walą po oczach, ale jako niewygodną prawdę lepiej je
                            pominąć wzrokiem, czyż nie, Bonitko?
                            • mujer_bonita Re: Świetny tekst 18.02.09, 20:11
                              eeela napisała:
                              > Kontrargumenty wiszą i walą po oczach, ale jako niewygodną prawdę
                              lepiej je
                              > pominąć wzrokiem, czyż nie, Bonitko?

                              Jesteś jedyną wypowiadającą się, która pokusiła się o podzielenie
                              własnymi doświadczeniami. Reszta tylko zaatakowała, że nie mam
                              badań, że się mylę, że jestem głupia etc.

                              Wystarczyło napisać - nie zgadzam się, z moich doświadczeń wynika co
                              innego i tak dalej. Ale jak widać lepiej zaatakować personalnie.

                              Nadal twierdzę, że większość panów nie uznaje tego typu zchowań za
                              przemoc. Tylko Songo (przekornie) na razie zaprzeczył. Czemu reszta
                              milczy?
                              • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 18.02.09, 20:27
                                Weź kartkę, pisak, napisz sobie co powiem i powieś nad łóżkiem. Czytaj aż
                                zrozumiesz.

                                TO NIE JEST PRZEMOC. TO JEST NAMIĘTNOŚĆ.

                                W słowniku sprawdź "namiętność".
                                • mujer_bonita Re: Świetny tekst 18.02.09, 20:36
                                  luxe.calme.volupte napisał:
                                  > TO NIE JEST PRZEMOC. TO JEST NAMIĘTNOŚĆ.

                                  Idąc tym tropem gwałt również tak?
                                  • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 18.02.09, 20:38
                                    Jak pójdę tym tropem, to postawie tezę, że jesteś Trollem.
                                  • zyg_zyg_zyg Re: Świetny tekst 18.02.09, 22:34
                                    > Idąc tym tropem gwałt również tak?

                                    Nie, Bonito. Gwałt z definicji jest przemocą - przekroczeniem granic
                                    drugiej osoby bez jej zgody, wbrew niej. A opisywane w artykule
                                    zachowania wcale nie muszą żadnych granic przekraczać.

                                    Bo niezmiernie istotne jest to, o czym pisała Eeela - to znaczy
                                    wzajemne poznawanie i poszanowanie tych granic. Gdyby mój partner
                                    trzymał mnie za włosy i głęboko penetrował moje gardło, kiedy
                                    pierwszy raz go pieściłam oralnie, to najpewniej nie byłby dziś moim
                                    partnerem. To ja pierwsza kiedyś położyłam sobie jego rękę na mojej
                                    głowie, żeby pokazać, że mam ochotę na trochę ostrzejsze pieszczoty.
                                    Nie zawsze mam na takie ochotę - lubię również delikatne i czułe.
                                    Ale te ostrzejsze nie mają nic wspólnego z prawdziwą przemocą - jest
                                    w nich dzikość, namietność, puszczają hamulce, ale przemocy nie ma -
                                    gdyby była, to nie podobałoby mi się na pewno. To raczej "zabawa w
                                    przemoc", sprawiająca radochę nam obojgu.

                                    Nie mogę zgodzić się z Tobą, ale nie zgadzam się też z Calme. Kiedy
                                    czasem patrzę na te maltretowane porno-panienki z przekrwionymi
                                    oczami wychodzącymi z orbit, bliskie uduszenia wpychanymi im w
                                    gardła penisami, przerażone i na granicy płaczu, to trudno mi się
                                    dopatrzeć w tym wszystkim chociaż odrobiny namiętności. Nie wątpię,
                                    że podobne sceny mają też miejsce w realnym życiu.

                                    Na pewno pornosy nie są dobrymi filmami instruktażowymi dla
                                    wszystkich - zwłaszcza dla nastolatków.
                                    • mujer_bonita Re: Świetny tekst 19.02.09, 08:30
                                      zyg_zyg_zyg napisała:
                                      > To ja pierwsza kiedyś położyłam sobie jego rękę na mojej
                                      > głowie, żeby pokazać, że mam ochotę na trochę ostrzejsze
                                      pieszczoty.
                                      > Nie zawsze mam na takie ochotę - lubię również delikatne i czułe.
                                      > Ale te ostrzejsze nie mają nic wspólnego z prawdziwą przemocą -
                                      jest
                                      > w nich dzikość, namietność, puszczają hamulce, ale przemocy nie
                                      ma -
                                      > gdyby była, to nie podobałoby mi się na pewno.

                                      Nieprawda - to jest przemoc, którą Ty akceptujesz i podoba Ci się. I
                                      właśnie na zasadzie 'skoro mi się to podoba, to nie może być
                                      przemoc, bo przemoc jest zła' negujesz to. Wielu osobom podoba się
                                      jakaś forma przemocy w seksie - mniej lub więcej ale to nie sprawia,
                                      że przestaje to być przemocą.

                                      > Na pewno pornosy nie są dobrymi filmami instruktażowymi dla
                                      > wszystkich - zwłaszcza dla nastolatków.

                                      Niestety, jak już pisałam - wiele osób tego nie rozumie.
                                      • zyg_zyg_zyg Re: Świetny tekst 19.02.09, 08:56
                                        Inaczej rozumiemy przemocy. Znalazłam taka definicję: "Gwałt,
                                        przemoc, użycie siły jako moralnie złego środka do nagięcia czyjejś
                                        woli i wymuszenia osiągnięcia zamierzonych celów". W moich zabawach
                                        z partnerem nie ma naginania ani wymuszania, czyli zgodnie z tą
                                        definicją nie ma przemocy. To co sie dzieje, dzieje sie z
                                        przyzwoleniem, zgodnie z wolą nas obojga i dla obopólnego
                                        zadowolenia.

                                        Jeśli zdefiniujesz przemoc po prostu jako użycie siły, to wtedy
                                        przyzam, że to przemoc.
                                        • zyg_zyg_zyg Re: Świetny tekst 19.02.09, 08:58
                                          Inaczej rozumiemy przemoc, pardon.
                                        • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 19.02.09, 10:21
                                          Ciekawie dyskutujecie, jaka szkoda, że za chwile będę musiał zgwałcić moja
                                          kurtkę, zakneblować buty i brutalnie naprzeć na drzwi celem bezpodstawnego
                                          wykorzystania samochodu.
                                    • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 19.02.09, 10:18
                                      A ja się zgadzam z Tobą: "zabawa w przemoc"
                                      I Ty też się zgadzasz ze mną, tylko nie przeczytałaś dokładnie, co ja napisałem
                                      o pornolach wcześniej :)))

                                      • zyg_zyg_zyg Re: Świetny tekst 19.02.09, 10:36
                                        Mnie nie chodziło o same pornole, tylko raczej o kopiowanie takich
                                        pornograficznych scen w realu - bez cienia zastanowienia, czy
                                        odpowiada to drugiej stronie. Tyle samo w tym namiętności, co w
                                        tychże pornolach. Zaprotestowałam przeciwko generalizowaniu :-)

                                        • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 19.02.09, 10:43
                                          No a czy ja mówiłem o kopiowaniu scen z pornoli. Że pana sam pada na kolana albo
                                          układa się na stole z odchyloną głową coby zakres penetracji zwiększyć?
                                          Zdaje się mowa była o złapaniu za włosy, możemy dodać unieruchomienie rąk,
                                          wszystko w celu "złamania woli", to jest dopiero "zabawa w przemoc" - tego w
                                          pornolu nie znajdziesz. W Polsce nielegalne. To sobie musisz z Japonii na
                                          przykład przywieźć.
                                          • zyg_zyg_zyg Re: Świetny tekst 19.02.09, 11:08
                                            > To sobie musisz z Japonii na przykład przywieźć.

                                            albo ściągnąć z internetu... :-)
                                            • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 19.02.09, 13:00
                                              No i teraz masz na sumieniu stado małolatów....
                                              Dobrze, że bez karty kredytowej tylko demo dostaną :)
                                        • mujer_bonita Re: Świetny tekst 19.02.09, 18:08
                                          zyg_zyg_zyg napisała:
                                          > Mnie nie chodziło o same pornole, tylko raczej o kopiowanie takich
                                          > pornograficznych scen w realu - bez cienia zastanowienia, czy
                                          > odpowiada to drugiej stronie. Tyle samo w tym namiętności, co w
                                          > tychże pornolach. Zaprotestowałam przeciwko generalizowaniu :-)

                                          No widzisz - w takim razie trzeba było DOKŁADNIE czytać.

                                          Dyskusja zaczłe się od stwierdzenia Eeeli:
                                          > Przecież to oczywiste, że to kobieta panuje w tej
                                          > sytuacji nad mężczyzną, a nie odwrotnie

                                          Na co ja odpowiedziałam:
                                          > Dopóki nie chwyci Cię za włosy i nie zacznie używac Twojej głowy
                                          > jak zabawki, bo 'tak w pornolu lasce się podobało'.

                                          Na co Eeela stwierdziła:
                                          > Mówiłam, że nie chodzi mi o przemoc na tle seksualnym,
                                          > bo to jest zupełnie inna bajka.

                                          A ja z kolei:
                                          > Ja bym tylko chciała zauważyć, że większość panów nie uważa tego
                                          za
                                          > przemoc na tle seksualnym. 'Lasce na filmie się podobało'.
                                          Niestety -
                                          > brak rozdzielenia porno od życia miewa nieciekawe skutki. Warto o
                                          > tym pamiętać.


                                          W sensie formalnym to nie ja piersza nazwiałam tego typu zachowanie
                                          przemocą a jedynie chciałam zwrócić uwagę na bezmyślne kopiowanie
                                          pornoli.
                                          • zyg_zyg_zyg Re: Świetny tekst 19.02.09, 20:02
                                            > No widzisz - w takim razie trzeba było DOKŁADNIE czytać.

                                            Ale to Ty, Bonito, nie Eeela, generalizujesz, nazywając jednym, tym
                                            samym słowem i to, co dzieje sie w niektórych pornosach, i "używanie
                                            głowy jak zabawki, bo tak w pornolu lasce sie podobało", i to, co
                                            pisałam o sobie - czyli o świadomym działaniu za zgodą i dla
                                            przyjemności obojga partnerów, i to, co opisuje Twardycukierek -
                                            j.w. Wszystkie te sytuacje wrzucasz do worka z napisem "przemoc".
                                            Przeciwko temu zaprotestowałam.

                                            Myślę, że łatwiej by było nam się dogadać, gdybyś tę przemoc
                                            zdefiniowała - o to Cię proszę.
                                            • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 19.02.09, 20:14
                                              Nic z tego.
                                              Wikipedia mówi:
                                              Osoba stosująca trollowanie zwykle reaguje wrogo zarówno na próby uspokojenia
                                              dyskusji, jak i agresywne reagowanie na jego zaczepki, zaś merytoryczna
                                              zawartość dyskusji ma dla niego znaczenie tylko o tyle, o ile rozpala w
                                              dyskutantach negatywne emocje i przyczynia się do kontynuowania sporu. Sprawia
                                              to zazwyczaj takie wrażenie, jakby troll "sycił" się nimi. Najczęściej im więcej
                                              osób wpadnie w jego sidła i odpowie na jego post, tym bardziej wydaje się
                                              zadowolony. Znużenie dyskutantów objawiające się kończeniem dyskusji (patrz:
                                              EOT) lub też wrzuceniem go do killfile'a interpretuje jako odniesienie zwycięstwa.
                                            • mujer_bonita Re: Świetny tekst 19.02.09, 20:18
                                              zyg_zyg_zyg napisała:
                                              > Ale to Ty, Bonito, nie Eeela, generalizujesz, nazywając jednym,
                                              tym
                                              > samym słowem i to, co dzieje sie w niektórych pornosach,

                                              Zyg - chyba znów nieuważnie przeczytałaś - ja opisałam zachowanie
                                              Eeela nazwała je przemocą seksualną. W TEJ właśnie kolejności.

                                              > Myślę, że łatwiej by było nam się dogadać, gdybyś tę przemoc
                                              > zdefiniowała - o to Cię proszę.

                                              I znów kładnia się pytanie bo w tej dyskusji ją podawałam:
                                              przemoc - przewaga wykorzystywana w celu narzucenia komuś swojej
                                              woli, wymuszenia czegoś na kimś
                                              sjp.pwn.pl/lista.php?co=przemoc

                                              Moim zdaniem kluczowe jest używanie siły w celu narzucenia woli. Nie
                                              wnikam w Twoje preferencje i co lubisz - to Twoja prywatna sprawa.
                                              Jeżeli lubisz jak partner używa siły - nic mi do tego. Jest całkiem
                                              spora grupa zwolenników ostrzejszych zabaw typu SM - ich właśnie ta
                                              przemoc kręci.
                                              • urquhart Re: Świetny tekst 19.02.09, 20:32
                                                mujer_bonita napisała:

                                                > Jeżeli lubisz jak partner używa siły - nic mi do tego. Jest całkiem
                                                > spora grupa zwolenników ostrzejszych zabaw typu SM - ich właśnie ta
                                                > przemoc kręci.

                                                Masz chociaż świadomość jak duża wśród kobiet jest to grupa?
                                                >>>
                                                Z obserwacji prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza wynika, że około 60 proc. kobiet przyznaje się do fantazjowania, a niemal 30 proc. wyobraża sobie różne rzeczy już podczas stosunku. Jedną z najczęstszych myśli erotycznych u kobiet jest ... gwałt, sado-maso i seks zbiorowy. Nawet najbardziej fantazje nie świadczą bynajmniej o chorobie psychicznej czy też potrzebach masochistycznych, a są jedynie wyrazem odwiecznego pragnienia zdobycia kobiety przez mężczyznę-samca.
                                                www.poradnikzdrowie.pl/seks/edukacja-seksualna/jeden-stosunek-poprosze,1285_8620.htm
                                                • mujer_bonita Re: Świetny tekst 19.02.09, 20:37
                                                  urquhart napisał:
                                                  > Masz chociaż świadomość jak duża wśród kobiet jest to grupa?

                                                  Nie zastanawiałam się nad tym. Mozesz jednak powiedzieć co to
                                                  konkretnie ma do rzeczy - to, że 60% fantazjuje o tego typu
                                                  zachowaniach przestaje czynić je przemocą?
                                                  • urquhart Re: Świetny tekst 19.02.09, 20:46
                                                    mujer_bonita napisała:
                                                    > konkretnie ma do rzeczy - to, że 60% fantazjuje o tego typu
                                                    > zachowaniach przestaje czynić je przemocą?

                                                    Nie można wtedy mówić o narzucaniu i czynieniu wbrew woli więc chyba pod przytoczoną przez ciebie definicje przemocy nie podpada.
                                                    ______________________________
                                                    urquart - znachor teoretyk
                                                  • mujer_bonita Re: Świetny tekst 19.02.09, 20:57
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Nie można wtedy mówić o narzucaniu i czynieniu wbrew woli więc
                                                    chyba pod przyto
                                                    > czoną przez ciebie definicje przemocy nie podpada.

                                                    Kolejna osoba z problemami z czytaniem :) Po raz trzeci:
                                                    przemoc - przewaga wykorzystywana w celu narzucenia komuś swojej
                                                    woli, wymuszenia czegoś na kimś
                                                    sjp.pwn.pl/lista.php?co=przemoc

                                                    Nie ma tu mowy o robieniu czegoś wbrew woli a jedynie o narzuceniu
                                                    woli. Czyż nie o tym według zacytowanego fragmentu chodzi kobietom?
                                                    O zademonstrowanie, że 'facet jest facetem' i potrafi postawić na
                                                    swoim zdobywając kobietę?
                                              • zyg_zyg_zyg Re: Świetny tekst 19.02.09, 21:16
                                                No to powoli...

                                                > Zyg - chyba znów nieuważnie przeczytałaś - ja opisałam zachowanie
                                                > Eeela nazwała je przemocą seksualną. W TEJ właśnie kolejności

                                                Tego nie kwestionuję - to jestem w stanie przyjąć - ale nie tego
                                                dotyczyła dyskusja między nami.

                                                Odniosłam sie do tego, co Ty nazwałaś przemocą, a o czym Eeela już
                                                nie wspominała. Do tego, co może dziać się w sypialni dwojga
                                                dojrzałych i szanujących swoje granice ludzi. Do tego, co opiera się
                                                na świadomym i dobrowolnym poddawaniu się woli jedego z nich, albo
                                                na świadomym i dobrowolnym wypełnianiu woli obojga partnerów. Zabawa
                                                między mną a moim mężczyzną dotyczy tego drugiego przypadku. Nie ma
                                                narzucania woli, nie ma więc przemocy. Nie ma wymuszenia, nie ma
                                                więc przemocy. Czy zgodzisz się ze mną?
                                                • mujer_bonita Re: Świetny tekst 19.02.09, 21:33
                                                  zyg_zyg_zyg napisała:
                                                  > Zabawa
                                                  > na świadomym i dobrowolnym wypełnianiu woli obojga partnerów.
                                                  Zabawa
                                                  > między mną a moim mężczyzną dotyczy tego drugiego przypadku. Nie
                                                  ma
                                                  > narzucania woli, nie ma więc przemocy. Nie ma wymuszenia, nie ma
                                                  > więc przemocy. Czy zgodzisz się ze mną?

                                                  A więc powoli:
                                                  Jeżeli zabawa polega na tym, że partner siłą (np. szarpiąc za włosy
                                                  i poruszając głową) narzuca Ci swoją wolę odnośnie sposobu
                                                  poruszania się Twoich ust na jego penisie to niezależnie od tego czy
                                                  taka praktyka się Tobie podoba czy nie - jest to właśnie przemoc.
                                                  Nie ma to nic wspólnego z 'poddawaniem się woli' bo równie dobrze on
                                                  mógłby Ci powiedzieć 'zrób taka i tak bo ja tak chcę'. Jednak nie
                                                  chodzi o zrobienie czegoś tylko właśnie użycie siły, pokazanie
                                                  przewagi, zniewolenie. To jest w tym kręcące, czyż nie?

                                                  Mam wrażenie, że przyjmujesz takie myślenie - 'skoro ja i mój
                                                  partner to lubimy, akceptujemy i chemy tego to nie może być przemoc,
                                                  bo przecież przemoc jest zła'. Może właśnie z tego powodu jest truno
                                                  Ci to tak nazwać. Moim zdaniem nie ma nic złego w lubieniu przemocy
                                                  w mniejszym lub większym stopniu - wszystko jest dla ludzi o ile
                                                  obie strony się na to zgadzaja.
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Świetny tekst 20.02.09, 00:15
                                                    > Jeżeli zabawa polega na tym, że partner siłą (np. szarpiąc za
                                                    > włosy i poruszając głową) narzuca Ci swoją wolę
                                                    > poruszania się Twoich ust na jego penisie to niezależnie od tego
                                                    > czy taka praktyka się Tobie podoba czy nie - jest to właśnie
                                                    przemoc.

                                                    Ok. Ale napisałam wyraźnie, że to, co się dzieje, jest spełnieniem
                                                    również mojej woli. Czy to jest dla Ciebie do przyjęcia? Czy jesteś
                                                    sobie w stanie wyobrazić, że czasem mogę mieć dziką ochotę na
                                                    dominację swojego mężczyzny? Że takie jest moje pragnienie, moja
                                                    chęć, moje życzenie, moja wola? A nie, NARZUCANE mi, jego
                                                    pragnienie, jego chęć, jego życzenie, jego wola?


                                                    > Mam wrażenie, że przyjmujesz takie myślenie - 'skoro ja i mój
                                                    > partner to lubimy, akceptujemy i chemy tego to nie może być
                                                    przemoc,
                                                    > bo przecież przemoc jest zła'. Może właśnie z tego powodu jest
                                                    truno
                                                    > Ci to tak nazwać

                                                    Nie, nie przyjmuję takiego myślenia. Moje myslenie jest znacznie
                                                    prostsze: to, co się dzieje między mną a partnerem, nie spełnia
                                                    warunków podanej przez Ciebie definicji przemocy, więc zgodnie z tą
                                                    definicją przemocą nie jest. Zwyczajna, prosta logika: jeśli przemoc
                                                    to narzucanie woli i/lub wymuszanie, to brak narzucania woli lub/i
                                                    brak wymuszania oznacza brak przemocy. Ponieważ w moim związku nie
                                                    ma ani narzucania woli, ani wymuszania, więc w moim związku nie ma
                                                    przemocy.

                                                    Nie wiem, w którym momencie, jestem dla Ciebie niezrozumiała.
                                                  • eeela Re: Świetny tekst 20.02.09, 00:26
                                                    Gwoli wyjaśnienia, co autor miał na myśli:

                                                    Złapanie kobiety za włosy i rozporządzanie jej głową jest przemocą, jesli
                                                    następuje bez jej zgody i akceptacji. Pani, która lubi takie zachowanie i go
                                                    sobie życzy, trudno mówić, żeby była ofiarą przemocy. Ja takiego zachowania nie
                                                    lubię, bo dla mnie cała radocha w lodziku polega właśnie na byciu dominującą.
                                                    Swoje potrzeby w zakresie bycia dominowaną załatwiam przy okazji innych zabaw.
                                                  • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 20.02.09, 02:13
                                                    eeela napisała:

                                                    > dla mnie cała radocha w lodziku polega właśnie na byciu dominującą.

                                                    Teraz jakby głębiej pojmuję genezę naszego nieporozumienia :)
                                                  • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 20.02.09, 02:18
                                                    > Nie wiem, w którym momencie, jestem dla Ciebie niezrozumiała.

                                                    W każdym dowolnym. Z definicji.
                                                    Wikipedia cd:
                                                    Symptomami trollowania mogą być poniższe sposoby zachowania w dyskusjach:
                                                    * nieumiejętność przyznania się do błędu – typowy troll nie powie, że nie miał
                                                    racji, najczęściej przyjmie jedną z dwóch strategii:
                                                    o zacznie udowadniać, że od początku uważał inaczej, niż pisał, a tylko nie
                                                    został zrozumiany;
                                                    o będzie agresywny w stosunku do osób, które wykazały jego błąd.
                                                    * chętne używanie argumentów ad personam – atakujących osoby lub ich cechy
                                                    szczególne
                                                    * częste zadawanie tych samych pytań, na które odpowiedź została już udzielona;
                                                    celem trolla jest w tym przypadku zapętlenie dyskusji i wprowadzenie dodatkowego
                                                    zamieszania;
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Świetny tekst 20.02.09, 09:30
                                                    Calme, ty bezwzględny inkwizytorze... :-)
                                                  • mujer_bonita Re: Świetny tekst 20.02.09, 07:47
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:
                                                    > Ok. Ale napisałam wyraźnie, że to, co się dzieje, jest spełnieniem
                                                    > również mojej woli. Czy to jest dla Ciebie do przyjęcia? Czy
                                                    jesteś
                                                    > sobie w stanie wyobrazić, że czasem mogę mieć dziką ochotę na
                                                    > dominację swojego mężczyzny? Że takie jest moje pragnienie, moja
                                                    > chęć, moje życzenie, moja wola? A nie, NARZUCANE mi, jego
                                                    > pragnienie, jego chęć, jego życzenie, jego wola?

                                                    Po raz kolejny w tej dyskucji piszę, że DOSKONALE WIEM, że istnieją
                                                    osoby, które lubią, mają pragnienie, żeby stosować wobec nich siłę w
                                                    łóżku. I po raz kolejny piszę, że to, że ktoś to lubi NIE ZMIENIA
                                                    tego, że jest to przemoc. Masz wolę, żeby partner stosował wobec
                                                    Ciebie siłę - podnieca Cię to - OK - wszystko dobrze.

                                                    Odpowiedz na pytanie - skoro zachowania siłowe-przemocowe w łóżku
                                                    przemocą nie są tylko jak piszesz 'wypełnianiem woli' to dlaczego
                                                    partner musi użyć siły? IMO jeżeli jedna strona musi użyć siły, żeby
                                                    druga coś zrobiła to musi występować jakiś opór - czytaj siła jest
                                                    kobieczna do narzucenia woli. I to właśnie kobiety kręci -
                                                    zniewolenie, pokazanie męskiej DOMINACJI, podporządkowanie etc.

                                                    Po raz kolejny powtarzam - nie tłumacz się, że lubicie - to jest to
                                                    tylko wasza sprawa.
                                                  • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 20.02.09, 08:50
                                                    1. DOSKONALE WIEM, że istnieją osoby, które lubią, mają pragnienie, żeby
                                                    stosować wobec nich siłę
                                                    2. IMO jeżeli jedna strona musi użyć siły, żeby druga coś zrobiła to musi
                                                    występować jakiś opór - czytaj siła jest kobieczna do narzucenia woli.

                                                    Wnioski:
                                                    1. spełnienie czyjegoś pragnienia jest narzuceniem mu swojej woli
                                                    2. zapętliłeś się trollu
                                                  • mujer_bonita Re: Świetny tekst 21.02.09, 19:02
                                                    luxe.calme.volupte napisał:
                                                    > Wnioski:
                                                    > 1. spełnienie czyjegoś pragnienia jest narzuceniem mu swojej woli
                                                    > 2. zapętliłeś się trollu

                                                    Taaaa... a piszesz EOT i potem atakujsz prawie każdą moją wypowiedź.
                                                    Kto tu jest trolem?

                                                    Co do oporu - spora jego część jest odruchem bezwarunkowym -
                                                    zaciskanie mięśni, odpychanie, zasłanianie. Są osoby, którym sprawia
                                                    przyjemność łamanie tego oporu - krępowanie rąk, mocne chwytanie,
                                                    żeby nie mogły się wyrwać, przytrzymywanie, chwytanie za włosy. Nie
                                                    pytaj mnie co fajnego w tym widzą tylko ich.

                                                    'Spełnienie czyjegoś pragnienia jest narzuceniem mu swojej woli' -
                                                    DOKŁADNIE TAK! Można mieć wolę bycia zdominowanym w łóżku,
                                                    bezwolnym, poczucia siły i przewagi partnera, poczucia zdania się na
                                                    jego łaskę czy niełaskę. W wielu przypadkach kontrolowanego zdania
                                                    się bo masz cały czas poczucie, że możesz powiedzieć 'stop' i
                                                    sytuacja wróci do równowagi.

                                                    Z podilonkowanego przez urquharta tekstu Starowicza:
                                                    'Z obserwacji prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza wynika, że około 60
                                                    proc. kobiet przyznaje się do fantazjowania, a niemal 30 proc.
                                                    wyobraża sobie różne rzeczy już podczas stosunku. Jedną z
                                                    najczęstszych myśli erotycznych u kobiet jest ... gwałt, sado-maso i
                                                    seks zbiorowy. Nawet najbardziej fantazje nie świadczą bynajmniej o
                                                    chorobie psychicznej czy też potrzebach masochistycznych, a są
                                                    jedynie wyrazem odwiecznego pragnienia zdobycia kobiety przez
                                                    mężczyznę-samca.'
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Świetny tekst 20.02.09, 09:15
                                                    > Po raz kolejny w tej dyskucji piszę, że DOSKONALE WIEM, że
                                                    istnieją
                                                    > osoby, które lubią, mają pragnienie, żeby stosować wobec nich siłę
                                                    w
                                                    > łóżku. I po raz kolejny piszę, że to, że ktoś to lubi NIE ZMIENIA
                                                    > tego, że jest to przemoc.

                                                    Ale ja nie piszę, że ktoś to lubi, tylko, że taka jest jego wola.
                                                    Czy wtedy wciąż jest to przemoc?

                                                    > Odpowiedz na pytanie - skoro zachowania siłowe-przemocowe w łóżku
                                                    > przemocą nie są tylko jak piszesz 'wypełnianiem woli' to dlaczego
                                                    > partner musi użyć siły?
                                                    IMO jeżeli jedna strona musi użyć siły, żeby
                                                    > druga coś zrobiła to musi występować jakiś opór - czytaj siła jest
                                                    > kobieczna do narzucenia woli.piszesz 'wypełnianiem woli' to
                                                    dlaczego
                                                    > partner musi użyć siły?

                                                    Uściślę, że w naszym przypadku to wypełnianie nie jego, ale naszej
                                                    wspólnej woli.

                                                    Partner wcale nie MUSI używać siły, a na pewno nie "musi jej używać,
                                                    żebym coś zrobiła", bo to "coś" robię sama z siebie. Jeżeli on siły
                                                    używa, to dlatego, że na tym między innymi polega nasza zabawa.

                                                    Występowanie siły wcale nie implikuje występowania oporu. Ja się nie
                                                    opieram. Chociaż "zabawę w opór", która nie jest prawdziwym oporem,
                                                    łatwo jestem sobie w stanie wyobrazić.

                                                    > Po raz kolejny powtarzam - nie tłumacz się, że lubicie - to jest
                                                    to tylko wasza sprawa.

                                                    Nigdzie nie użyłam słowa "lubimy" - mówmy, proszę, o tym samym,
                                                    czyli o woli, a nie o lubieniu.
                                                  • twardycukierek Re: Świetny tekst 20.02.09, 09:35
                                                    'Nigdzie nie użyłam słowa "lubimy" - mówmy, proszę, o tym samym,
                                                    czyli o woli, a nie o lubieniu. '

                                                    Zyg zyg zyg :) a to już będzie trudne. Z całej tej dyskuji wynika, że kobieta
                                                    nie ma wolnej woli, nie wie, czego chce i jest jedynie zabawką w rękach
                                                    mężczyzny. Logiczne, prawda? ;) Jakie to szczęście, że feminizm wyzwoli kobietę
                                                    spod tego panowania i podyktuje jej jak ma myśleć, czuć i czego chcieć. Umysł
                                                    zniewolony :D
                                                  • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 20.02.09, 09:47
                                                    Tak to jest, jak uparłyście się dyskutować z trollem.
                                                    EOT
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Świetny tekst 20.02.09, 10:26
                                                    Jak mnie to zupełnie przestanie bawić, to porzucę Bonitę samolubnie
                                                    i bez słowa... :-)
                                                  • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 20.02.09, 11:23
                                                    Tak coś podejrzewałem... :)
                                                    Przepraszam za namolność, mnie po prostu troll an krócej starcza.
                                                  • mujer_bonita Zyg 21.02.09, 18:46
                                                    Piszesz dużo ale nie odpowiedziałaś nam moje pytanie. I kręcisz
                                                    strasznie. Partner 'nie musi' używać siły ale używa. Nie piszesz, że
                                                    lubisz ale taka jest Twoja wola. Opór nie jest oporem.

                                                    Szczerze powiedziawszy to opisałaś zabawę pięciolatków w okładanie
                                                    się poduszkami. Po co w takim razie to robisz? Nie lubisz, oporu nie
                                                    ma... jest magiczna WOLA.

                                                    Napiszesz mi wola CZEGO?
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Zyg 21.02.09, 22:05
                                                    > Piszesz dużo ale nie odpowiedziałaś nam moje pytanie. I kręcisz
                                                    > strasznie

                                                    He he he... I kto to mówi...

                                                    Na pytanie odpowiedziałam, ale mogę jeszcze raz:

                                                    > Partner 'nie musi' używać siły ale używa.

                                                    Jeśli zabawa ma polegać na użyciu siły przez partnera, to partner,
                                                    który chce się w nią bawić, używa siły. Musi w tym sensie, że
                                                    inaczej to nie będzie ta zabawa, tylko jakaś inna. Jeśli zabawa nie
                                                    ma polegać na użyciu siły, to partner siły nie używa. Czy możesz to
                                                    uznać za odpowiedź na Twoje pytanie i za wyjaśnienie wątpliwości
                                                    odnośnie tego, co napisałam poprzednio?

                                                    > Szczerze powiedziawszy to opisałaś zabawę pięciolatków w okładanie
                                                    się poduszkami.

                                                    W którym miejscu?

                                                    > Po co w takim razie to robisz? Nie lubisz, oporu nie ma... jest
                                                    magiczna WOLA.

                                                    Nigdzie nie napisałam, że nie lubię. Ale znów muszę Ci przypomnieć -
                                                    nie tego dotyczy nasza dyskusja. Magiczna wola posłużyła Ci do
                                                    zdefiniowania przemocy, więc bez odniesienia do niej nie da się
                                                    zweryfikować, czy coś jest przemocą, czy nie. A taki jest cel mojej
                                                    wymiany zdań z Tobą.

                                                    > Napiszesz mi wola CZEGO?

                                                    A na - pierwszy z brzegu - przykład wola tego, żeby uklęknąć przed
                                                    moim partnerem, położyć sobie jego ręce na mojej głowie, lub
                                                    poczekać aż on sam to zrobi, być za tę głowę lub za włosy trzymaną
                                                    (bez użycia jego nadmiernej i przewyższającej moją siłę siły, bo się
                                                    wcale nie chcę wyrywać, to znaczy wcale nie stawiam oporu; nie żeby
                                                    w ogóle bez siły, ale z taką, żebym mogła się z jego rąk
                                                    wyswobodzić, gdyby coś przestało mi odpowiadać), otworzyć usta i
                                                    poczuć, jak jego penis porusza się we mnie i penetruje moje gardło,
                                                    czasem zatrzymując się głęboko na kilka sekund. Na końcu połknąć
                                                    jego nasienie - oddane przez niego w środku, lub na wystawiony
                                                    przeze mnie język. Moją WOLĄ jest czasem tego wszystkiego
                                                    doświadczać.

                                                    Udzieliłam odpowiedzi, jak umiałam, teraz kolej na Ciebie. Bądź
                                                    uprzejma odpowiedzieć na postawione wcześniej pytania, na które nie
                                                    odpowiedziałaś. Tak lub nie, bez kręcenia.

                                                    1. Czy jeżeli przemocą nazywamy (w skrócie) narzucanie woli i
                                                    wymuszanie, to brak narzucania woli i brak wymuszania oznacza brak
                                                    przemocy?
                                                    2. Czy wierzysz, że WOLĄ zdrowej kobiety MOŻE być jej seksualne
                                                    zdominowanie przez mężczyznę?
                                                    3. Jeżeli czyjąś WOLĄ jest stosowanie wobec niego siły w łóżku, to
                                                    czy stosowanie wobec niego właśnie tej siły jest przemocą?

                                                    Jeśli starczy Ci sił, możesz odpowiedzieć również na te, które
                                                    dołożyłam wyżej w poście. Ale w pierwszej kolejności interesują mnie
                                                    te z numerkami.
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Zyg 21.02.09, 22:20
                                                    Na wszelki wypadek uściślę jedno zdanie, żebys sie go nie doczepiła:

                                                    "Jeśli zabawa ma polegać na użyciu siły przez partnera, to partner,
                                                    który chce się w nią bawić, używa siły." Chodzi mi oczywiście o
                                                    obopólną zabawę, ku uciesze dwojga.
                                                  • mujer_bonita Re: Zyg 22.02.09, 10:08
                                                    Zyg - po raz kolejny piszesz swoje a nie odnosisz się do tego, o co pytam. Bardzo proszę CZYTAJ co do Ciebie piszę, jeżeli chcesz na to odpowiadać.

                                                    > Czy możesz to
                                                    > uznać za odpowiedź na Twoje pytanie i za wyjaśnienie wątpliwości
                                                    > odnośnie tego, co napisałam poprzednio?

                                                    No widzisz i właśnie o to mi chodzi. Jeżeli zabawa 'wymaga' użycia siły to jest to jak nazwała to Twardycukierek w wątku obok - zabawa w przemoc czyli de facto stosowanie przemocy. Wasza zabawa polega wypełnieniu woli partnera przy użyciu przez niego siły. I właśnie użycie siły odróżnia ją od innych zabaw, użycie siły jest w tej zabawie 'kręcące'.

                                                    > Magiczna wola posłużyła Ci do
                                                    > zdefiniowania przemocy, więc bez odniesienia do niej nie da się
                                                    > zweryfikować, czy coś jest przemocą, czy nie.

                                                    No i dokładnie w tym punkcie się mijamy, ponieważ moja definicja nie mówi nic o Twojej woli tylko o narzucaniu Tobie woli. Partner używa siły, żeby narzucić Tobie swoją wolę - to, że Ty tego chcesz to w moim odczuciu oznacza jedynie, że akceptujesz/chcesz/masz wolę używania wobec Ciebie przemocy.

                                                    > 1. Czy jeżeli przemocą nazywamy (w skrócie) narzucanie woli i
                                                    > wymuszanie, to brak narzucania woli i brak wymuszania oznacza brak
                                                    > przemocy?

                                                    Oczywiście - z tym, że ja nadal uważam, że partner (za Twoją zgodą i wolą) używa siły do narzucenia Ci Twojej woli więc w mojej opinii to nadal przemoc.

                                                    > 2. Czy wierzysz, że WOLĄ zdrowej kobiety MOŻE być jej seksualne
                                                    > zdominowanie przez mężczyznę?

                                                    Dokładnie to napisałam już co najmniej 3 razy w tym wątku - jeszcze raz apeluję - czytaj to co piszę. Nigdzie nie napisałam, że to jakakolwiek dewiacja czy coś w tym stylu. Co więcej urquhart cytował tu Starowicza, który też to potwierdza.

                                                    > 3. Jeżeli czyjąś WOLĄ jest stosowanie wobec niego siły w łóżku, to
                                                    > czy stosowanie wobec niego właśnie tej siły jest przemocą?

                                                    Moim zdaniem tak ponieważ można mieć wolę bycia zdominowanym i narzucania swojego zdania siłą etc. Można mieć wolę, żeby partner pokazał swoją 'męskość' przez użycie siły, zdominowanie czyli de facto przemoc.
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Zyg 22.02.09, 10:36
                                                    > > 2. Czy wierzysz, że WOLĄ zdrowej kobiety MOŻE być jej seksualne
                                                    > > zdominowanie przez mężczyznę?
                                                    >
                                                    > Dokładnie to napisałam już co najmniej 3 razy w tym wątku -
                                                    jeszcze raz apeluję
                                                    > - czytaj to co piszę. Nigdzie nie napisałam, że to jakakolwiek
                                                    dewiacja czy co
                                                    > ś w tym stylu. Co więcej urquhart cytował tu Starowicza, który też
                                                    to potwierdza.

                                                    Bez kręcenia, Bonito - tak, czy nie?
                                                  • mujer_bonita Re: Zyg 22.02.09, 10:59
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:
                                                    > Bez kręcenia, Bonito - tak, czy nie?

                                                    Zyg - jakie kręcenie - to chyba Ty naprawdę nie chcesz czytać.

                                                    TAK TAK TAK - doskonale sobie zdaję sprawę, że istnieją kobiety, które mają wolę bycia seksualnie zdominowaną przez mężczyznę i nie jest to żadna dewiacja. Czy teraz jest wystarczająco jasno?
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Zyg 22.02.09, 11:18
                                                    Ok, dziękuje za odpowiedź :-)
                                                    I za całą dyskusję - bo ja dowiedziałam sie już tego, czego chciałam.

                                                    Konsensusu nie osiągniemy, bo inaczej rozumiemy "narzucanie woli".
                                                    Tam, gdzie Ty czasem widzisz narzucanie woli, dla mnie go nie ma.
                                                    Dlatego tam, gdzie Ty czasem widzisz przemoc, dla mnie jej nie ma.

                                                    Z mojej strony EOT. Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam :-)
                            • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 18.02.09, 20:30
                              Ano wiszą. Tylko wcale nie są "niewygodne: Są pożądane w celu zanegowania i
                              wykpienia interlokutora. Bo nie o dyskusję tutaj chodzi, tylko o wywoływanie
                              złych emocji.
                              • mujer_bonita Re: Świetny tekst 18.02.09, 20:41


                                luxe.calme.volupte napisał:
                                > Ano wiszą. Tylko wcale nie są "niewygodne: Są pożądane w celu
                                zanegowania i
                                > wykpienia interlokutora. Bo nie o dyskusję tutaj chodzi, tylko o
                                wywoływanie
                                > złych emocji.

                                Drogi luxe - sam przecież potwierdziłeś moja tezę. Jesteś mężczyzną
                                i nie uważasz opisane przeze mnie zachowania za przemoc. Gdzie te
                                kontrargumenty? O co ten krzyk?
                                • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 18.02.09, 20:49
                                  Krzyk jest Twój.
                                  Ta teza jest oczywistą oczywistością. To kolejne trudne słowo, więc wyjaśnię:
                                  Oczywiście większość mężczyzn jak i większość kobiet nie uważa za przemoc, tego,
                                  co przemocą nie jest. I to właśnie wszyscy starają Ci się powiedzieć. Tylko po
                                  co? Przecież nie po to postawiłaś tak bzdurną tezę, by się do bycia bzdurnym
                                  nickiem przyznać.
                                  Nudzisz mnie.
                                  Nie szukaj kontrargumentów na moją nową tezę: już Cię nie widzę...
                          • yoric Re: Świetny tekst 19.02.09, 13:51
                            > Yoricu nie wszystko trzeba zbadać statystycznie, żeby dostrzec
                            > prawidłowość.

                            Właśnie widzę :).
                            Niektórych tez po prostu się nie da zweryfikować - no rób co chcesz, po prostu
                            nie da rady zebrać wiarygodnych danych!
                            Natomiast na potwierdzenie innych wystarczy 'dostrzeżenie prawidłowości', a
                            liczne wyjątki po prostu 'potwierdzają regułę'. Wszystko zależy od tezy :))).

                            > PS. Cała ta napaść na mnie bez kontrargumentów dowodzi jedynie, że
                            > trafiłam na niewygodną prawdę :)

                            Tak, i słyszałem, że feministki już medal szykują za to odkrycie :o
                            • mujer_bonita Re: Świetny tekst 19.02.09, 18:02
                              yoric napisał:
                              > Niektórych tez po prostu się nie da zweryfikować - no rób co
                              chcesz, po prostu
                              > nie da rady zebrać wiarygodnych danych!
                              > Natomiast na potwierdzenie innych wystarczy 'dostrzeżenie
                              prawidłowości', a
                              > liczne wyjątki po prostu 'potwierdzają regułę'. Wszystko zależy od
                              tezy :))).

                              Długo jeszcze będziesz pluł żółcią?

                              Nigdzie nie zprzeczyłam tezie, że jakiś procent dzieci ma innych
                              ojców niż tych oficjalnych. Dyskusja dotyczyła możliwości dokładnego
                              pomiaru. Do stwierdzenia faktu, że istnieją takie przypadki nie są
                              potrzebne badania. Na podstawie doświadczeń (własnych czy innych
                              osób) można sobie określać ile tego jest (mało/dużo,
                              większość/mniejszość). Napisałam 'większość panów' co oznacza 51% i
                              więcej - a to bardzo duże pole i łatwo trafić, bez badań. Żeby
                              stwierdzić, czy jest to 51, 60, 80 czy 99% potrzebne by były badania
                              ale nie wnoszą one wiele do merytoryki dyskusji.
                              • yoric Re: Świetny tekst 19.02.09, 18:07
                                > Długo jeszcze będziesz pluł żółcią?

                                ale co ja poradzę, jak sama się tak podkładasz :)))
                                • mujer_bonita Re: Świetny tekst 19.02.09, 18:09
                                  yoric napisał:
                                  > ale co ja poradzę, jak sama się tak podkładasz :)))

                                  Podkładam i tracę szacunek. Uważałam Cię za osobę, którą interesuje
                                  merytoryka a nie gierki personalne ale jak widać myliłam sie.
                                  • yoric Re: Świetny tekst 19.02.09, 18:58
                                    Wyluzuj. Po prostu często wchodzisz w rejestr 'rycerza krucjaty', a to jest
                                    postać, która ma dużo patosu, ale z drugiej strony przyciąga satyrę jak magnes.

                                    Co do "porno" - przewija się tutaj taka sugestia, że porno działa jak film
                                    instruktażowy. Zastanawiam się, czy tak jest w istocie. Ludzie generalnie nie
                                    mają problemu z odróżnieniem rzeczywistości filmowej od 'prawdziwej'; krótko
                                    mówiąc, nikt po projekcji Batmana nie skacze po budynkach w stroju nietoperza.
                                    Nie wiem, jak jest z porno, ale czemu zakładać, że w tej akurat materii ludzie
                                    nagle tracą zdrowy osąd?
                                    • mujer_bonita Re: Świetny tekst 19.02.09, 19:04
                                      yoric napisał:
                                      > Nie wiem, jak jest z porno, ale czemu zakładać, że w tej akurat
                                      materii ludzie
                                      > nagle tracą zdrowy osąd?

                                      Ze zwykłej technicznej możliwości wykonania. Wiesz ile ludzi
                                      zapisało się na różne kursy po 'Tańcu z gwiazdami'? Na lodowiskach w
                                      tym sezonie też jakby tłoczniej ;)

                                      A do tego w zasadzie... brak porównania. Bo skąd czerpać wiedzę?
                                      Z 'filmików' niestety. Mało kto sięga dalej.
                  • songo3000 Re: Świetny tekst 17.02.09, 21:05
                    Ja zaprzeczam :D Z czystego wyrachowania zresztą - jeszcze rzeczywiście zaciśnie te krwiożercze szczęki i będzie 'po ptokach', hehe.
                  • krzysztof-lis Re: Świetny tekst 18.02.09, 10:27
                    > Jeszcze nie spotkałam faceta, który zaliczyłby takie zachowanie do
                    > przemocy.

                    Smutne, że obracasz się wśród takich brutali.

                    > Natomiast bardzo dość często pojawia się w opisach męskich fantazji.

                    A czego to niby dowodzi?

                    > Btw. Wielka napaść na mnie ale jakoś żaden z panów tu nie
                    > zaprzeczył. Zastanawiające :)

                    Ja tam to uważam za przemoc i właśnie ta przemoc jest w tym fajna.
            • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 16.02.09, 22:37
              A spotkałaś takiego, który potrafił przesuwać Twoje granice?
              • eeela Re: Świetny tekst 16.02.09, 22:59
                Spotkałam takiego, dla którego przesuwanie (rozszerzanie) granic sama z siebie,
                z własnej woli, było czystą przyjemnością. Ale odbywało się to bez
                jakiegokolwiek nacisku z jego strony, nie mówiąc już nic o przemocy.
                • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 17.02.09, 10:10
                  Sprzeczność logiczna. Gdyby na granice nie naciskał (łagodnie naturalnie) w
                  jakim celu byś je miała przesuwać?
                  • eeela Re: Świetny tekst 17.02.09, 12:06
                    Dlatego, że sama chciałam się przed nim bardziej otworzyć. Otwierałam granice,
                    które wcześniej były dla wszystkich zamknięte.
                    • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 17.02.09, 17:51
                      A to nie to samo? No pewno, ze nie, przecież musi wyjść na Twoje.
                      • eeela Re: Świetny tekst 17.02.09, 17:56
                        Nie widzisz różnicy między robieniem czegoś z własnej, nijak nieprzymuszonej
                        woli a robieniem czegoś pod naciskiem?

                        Oczywiście, że musi wyjść na moje, skoro mam rację. Gdybym jej nie miała,
                        mogłoby wyjść na twoje, czemu nie.
                        • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 17.02.09, 18:19
                          Przepraszam za ten post dwa wyżej, poniosło mnie. Jestem cięty, gdy ktoś, kto
                          jawi mi się jako inteligentna osoba nagle okazuje się zołzą. No ale okazało się,
                          że w Twoim przypadku tak nie jest. :)
                          Zwykłe nieporozumienie, przepraszam raz jeszcze.

                          Chodzi mi o to:
                          Masz granicę na przygryzanie (powiedzmy, założenie takie).
                          Potem myślisz, a może tak przesunąć granicę? Może fajnie by było?
                          Tylko skąd ten pomysł, skoro ja ani razu nigdy nawet nie zapytałem o
                          przygryzanie, nie mówiąc o próbowaniu? (założenie takie)
                          • eeela Re: Świetny tekst 17.02.09, 19:32
                            Nie wiem, jakby to mogło być z przygryzaniem, ja otwierałam nieco inne granice
                            ;-) Jeżeli chodzi o 'przemoc' łóżkową, to po prostu trzeba być bardzo wyczulonym
                            na sygnały drugiej strony - każdy najmniejszy przejaw niezadowolenia powinien
                            być sygnałem do zarzucenia czynności. Tak metodą małych kroczków i prób para
                            może sobie wyrobić wiedzę o wzajemnych potrzebach - no, wszystko z wyczuciem. Są
                            przecież dni, kiedy ma się ochotę na więcej, i są takie, kiedy wcale się nie ma
                            ochoty.

                            Ja jestem bardzo na tym punkcie wyczulona, ponieważ w moim byłym związku tego
                            wyczucia zupełnie brakowało. I wstyd mi sama za siebie, że różne rzeczy
                            tolerowałam, wstyd mi też za to, co robiłam. Jako zawstydzona własną
                            przeszłością - jestem nieco przeczulona, jeśli chodzi o teraźniejszość. Stąd też
                            moja dośc gwałtowna reakcja w temacie.
                            • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 17.02.09, 22:02
                              Akapit 1: konsensus

                              Akapit 2: Nie uważasz, że za bardzo? Gdybyśmy się w sypialni spotkali, taka
                              reakcja by była OK. Ale na forum?!?!
                              • eeela Re: Świetny tekst 17.02.09, 23:30
                                Stare odciski bolą niezależnie od tego, czy nastąpi się na nie w autobusie czy
                                na klatce schodowej, n'est-ce pas? :-)
                                • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 18.02.09, 00:24
                                  Ne-jest.
                                  Calme


                                  ps. Sygnaturka losowana a pasuje jak ulał w tym momencie.
    • kachna79 Re: Świetny tekst 16.02.09, 15:05
      Ogólnie artykuł ciekawy, ale chyba wyolbrzymia stereotypowe teorie o
      źródłach naszych zahamowań. Jeśli ktoś współżyje z niemężem/nieżoną
      i ma problemy z seksem oralnym, to nie przekonuje mnie argument, że
      to skutek katolickiego wychowania. Katolickie wychowanie spowoduje
      zahamowanie wczesniej - już na etapie zrzucania ubrań.
      P.S. Wiem, wiem ja idealistka jestem...
      • sagittka Re: Świetny tekst 16.02.09, 15:09
        kachna niezupełnie, bo jednak w kontekście który wymieniłaś,
        klasyczny stosunek jest niezbędny do prokreacji i dlatego bardziej
        akceptowalny niż stosunek oralny czy analny, który ma na celu
        wyłącznie przyjemność
        • kachna79 Re: Świetny tekst 17.02.09, 10:22
          W związku niesakramentalnym wszystkie te formy są "zakazane".
          Natomiast jeśli chodzi o seks małżeński to fakt, że wytrysk ma mieć
          miejsce w pochwie nie wyklucza seksu oralnego np. w ramach gry
          wstępnej.
          • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 17.02.09, 10:32
            Też kiedyś chadzałem na katechezy. Ale takich rzeczy mnie nie uczyli :)
            • kachna79 Re: Świetny tekst 17.02.09, 10:37
              To mam dla Ciebie dobrą wiadomość:)
              • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 17.02.09, 10:43
                Jaką? Że można? A co mnie to, od lat już nie chadzam.
                Za to tam nauczyłem się czegoś innego. Zapytaliśmy księdza jak to jest na wojnie
                z "nie zabijaj".
                Znasz to?
                • kachna79 Re: Świetny tekst 17.02.09, 10:54
                  Znam (w końcu to standardowy zestaw pytań), ale to już daleko od
                  tematu...
                  • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 17.02.09, 18:28
                    To podaj - może być w osobnym wątku - ciekawi mnie, czy odpowiedź księży tez
                    jest standardowa.
    • yoric Re: Świetny tekst 16.02.09, 16:28
      Przykłady 'lepszego' porno były już na tym Forum dyskutowane.
      Za wyrafinowany estetycznie uważa się film "Zazel". Niektórzy lubią produkcje, w
      których elementy ostrej erotyki są wplecione w akcję, np. filmy Tinto Brassa,
      czy Caligulę. Zdarzają się filmy stricte pornograficzne zrobione z wielką
      dbałością o oprawę wizualną, np. "Ancient secrets of Kamasutra", albo
      "Marionetka". Mi osobiście najbardziej podoba się tzw. classic xxx, tj. co
      lepsze rzeczy z lat 70, 80 - nieschematyczne i mające sporo naturalności,
      zwłaszcza francuskie filmy z legendarną Brigitte Lahaie.


      Zgadzam się z Kachną, że tekst może trochę przerysowywać stereotypy nt. źródeł
      zachamowań; sprawa na pewno jest bardziej skomplikowana.


      > Trudno jest oddać najcenniejszy narząd w usta wyposażone w zęby.

      Tu akurat zgadzam się z naszym nowym, wojowniczym Forumowiczem Luxe (czym
      zapewne sprawiam mu dużą przykrość). Naprawdę mało który facet ma tak wybujałą
      wyobraźnię, żeby snuć ponure wizje dotyczące zębów*. Przy czym tak jak
      napisałem, ziarno prawdy w tej historii nazywa się "aparat na zęby", bo w takim
      wypadku potencjalne szkody własne są jednym z pierwszych skojarzeń.

      * - skalę obaw porównałbym do lęku przed:
      pl.wikipedia.org/wiki/Vagina_dentata
      • yoric zahamowań! n/txt 16.02.09, 16:29
      • yoric Re: Świetny tekst 16.02.09, 19:41
        Jeszcze taka refleksja nad estetyką w porno.

        Przykładów 'estetycznego porno' jest mało dlatego, że z góry zakładamy tu
        właśnie 'estetykę truskawek i magnolii'. Porno jest tu jak, dajmy na to, chomik
        startujący w skoku wzwyż.

        Ale weźmy teraz autentyczne, amatorskie filmy, które też bywają różne, ale
        potrafią aż kipieć naturalnym pożądaniem. Założę się, że te będą podniecające
        nie tylko dla mężczyzn, ale też i kobiet.
        • zakletawmarmur Re: Świetny tekst 16.02.09, 21:52
          > Ale weźmy teraz autentyczne, amatorskie filmy, które też bywają
          różne, ale
          > potrafią aż kipieć naturalnym pożądaniem. Założę się, że te będą
          podniecające
          > nie tylko dla mężczyzn, ale też i kobiet

          O tak. Amatorskie porno jest najlepsze!!! Szczególnie takie z
          prywatnych kolekcji. Mniam:-)
        • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 18.02.09, 09:47
          Nie wiem, czy uznać za porno Zandalee. Ale aż dyszy erotyką.

          Z amatorskimi filmami mam paradoks. Niewątpliwie z przyjemnością pooglądał bym
          niejedną cudza kobietę w akcji. Ale z drugiej strony, gdyby mi jakiś facet taki
          swój film zapuścił, pierdolnął bym w ryj i skończyło by się oglądanie.
          Z kolei, gdyby to miała być taka autoreklama kobiety, już w ogóle bym na nią nie
          chciał patrzeć.
          • prosty_facet Re: Świetny tekst 18.02.09, 19:32
            luxe.calme.volupte napisał:

            > Gdyby mi jakiś facet taki
            > swój film zapuścił, pierdolnął bym w ryj i skończyło by się oglądanie.
            > Z kolei, gdyby to miała być taka autoreklama kobiety, już w ogóle bym na nią ni
            > e
            > chciał patrzeć.
            >


            Ale wrażliwiec .....
            • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 18.02.09, 19:42
              Cóż, nie każdy miał szczęście urodzić się prostackim jebaką.
      • urquhart Re: Świetny tekst 17.02.09, 11:53
        Do filmów Andrew Blake'a zawsze miło sie wraca i do tego ich estetyka pozwala na bezproblemowe zaproszenie do oglądania we dwoje.
        Canal+ miał pomysł upowszechnić trochę Blake' ale po emisji Zazel dostał karę od KRRitv i sie skończyło.
        Tinto Brass jest dla mnie dość mocno pojechany na punkcie mocno owłosionych cipek i sikania ale i tak potrafi mile zaskoczyć.
        Zresztą emisja w TVP Mężczyzna który patrzy też skończyła się oczywiście karą.
        wyborcza.pl/1,75248,1987794.html
        Klasyki rażą mnie estetycznie zwłaszcza nadmiernym owłosieniem, to co piszesz o naturalności łatwo znaleźć za to amatorskich produkcjach.
      • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 18.02.09, 09:29
        Mylisz się. Lubię się od czasu do czasu z kimś zgodzić.
        Masz rację - mnie nigdy wcześniej nie przyszedł do głowy problem aparatu
        nazębnego. Ten kojarzy mi sie wyłącznie z amerykańskimi nastolatkami - chociaż
        oczywiście widziałem dorosłe Polki poprawiające zgryz, siła pierwszego
        skojarzenia jest jednak jak wiadomo porównywalna z pierwszym uwiedzeniem - a
        nastolatki, zwłaszcza amerykańskie, nijak nie kojarzą mi się z seksem.
        Ale kto wie, może ten metal dałby całkiem ciekawe wrażenia?

        Bądźmy precyzyjni. Nie mówiłem dotychczas nic o "porno". Mówiłem wyłącznie w
        temacie "pornol". Niby jedna literka, a jaka kolosalna różnica.

        Dykteryjka - ojciec jako związkowiec zorganizował kiedyś wyjazd dla byłych
        pracowników - emerytów. Dawne czasy, video to było coś, czego w życiu nie
        widzieli. Szkoda tylko, że właściciel ośrodka miał jedną jedyną nadającą się do
        publicznego pokazania historyjke o Calliguli. No ja tak patrzyłem, kiedy sala
        opustoszeje a tu - nic. Nawet mi potem ojciec powiedział, że emeryci wystosowali
        do niego delegację z zapytaniem, "czy jutro też będzie taki fajny film?" :))

        Bo porno w filmie jak najbardziej, tylko to nie może być łata na kiepski
        scenariusz. Doskonałym przykładem tego jak NIE może być są Odwróceni. Moim
        zdaniem ten film powstał tylko po to, żeby szokować gwałtem analnym. Cała reszta
        jest miałka. No tak - fajny pomysł z tym odwracaniem akcji w czasie. Szkoda, że
        zerżnięty z Memento i pewnie paru innych filmów.

        • yoric Re: Świetny tekst 18.02.09, 15:47
          No tak, tylko że z aparatem nie chodziło o to, czy kogoś podnieca, czy nie
          podnieca. Jednych pewnie tak, innych nie; mnie obchodzi tyle, co np. czy
          dziewczyna nosi rękawiczki :).
          Przesłanie było takie: powierzając kobiecym ustom swój sprzęt, wbrew słowom
          dziennikarki, raczej żaden facet nie myśli o zębach i możliwości powstania
          szkody. Natomiast powierzając swój sprzęt zębom uzbrojonym w aparat, raczej
          każdy mężczyzna o tym pomyśli.

          Co do porno, to pamiętajmy, że ono nie startuje w kategorii 'doznania
          estetyczne'. Porno ma inną funkcję i funkcję tę spełnia :) - porno nie musi być
          estetyczne, żeby być dobrym porno. Jeśli ktoś ma takie wymagania, by było, to
          takie produkcje też znajdzie - tyle, że z niemałym trudem. Kto co lubi :).
          • luxe.calme.volupte Re: Świetny tekst 18.02.09, 17:33
            Nie rozumiesz
            aparat = nieletnia = powierzanie wykluczone

            A to wtedy porno i pornol to to samo.
    • anais_nin666 Re: Świetny tekst 16.02.09, 18:03
      To miał być mój wątek!! Artykuł polknęłam w sobotni poranek i miałam odruch
      natychmiastowego podzielenia się nim na forum. Jako że na GW nie było jeszcze
      jego śladu darowalam sobie liczac, ze moze ktos pozniej na to wpadnie. I wpadl -
      Yoric:)

      Podobała mi sie przede wszystkim pani dr. Gdyby kazdy w tak naturalny i swobodny
      sposob podchodzil do spraw cielesnosci i seksu o ileż mniej byłoby problemów na
      tym forum.
      Niestety tak wesoło nie jest, bo pań tego typu malutno, oj malutko.

      Radość z seksu to jest to co do mnie przemawia najmocniej. Umiejętnośc cieszenia
      się ciałem, dotykiem - wszelakim. Umiejętnośc nagiego chodzenia po domu.
      Lubienie swego ciała. Większośc kobiet ma problem ze zwykłym zaakceptowaniem
      ciała, a co tu mowic o jego polubieniu.

      Ciekawe czy są jakieś panie, które po lekturze tego wywiadu coś sobie przemyślą,
      inaczej spojrzą na własną (piękną!) cipkę i na mężowskiego penisa (pięknego
      zapewne)...

      Ech, sporo pokoleń upłynie nim zaczniemy się zbliżać do ideału jakim jest
      naturalne podchodzenie do spraw seksu, bez głupich usmieszków i pąsu zażenowania
      na twarzy...;)
      • kr_kap Re: Świetny tekst 17.02.09, 16:35
        Krajobrazy intymne :) Od razu przypomina mi się Giorgia O'Keeffe :)
        images.tribe.net/tribe/upload/photo/c67/2e8/c672e866-e460-482c-a19b-5ed8d62cb4f3
      • prosty_facet Re: Świetny tekst 18.02.09, 19:24
        anais_nin666 napisała:

        > To miał być mój wątek!! Artykuł polknęłam w sobotni poranek i miałam odruch
        > natychmiastowego podzielenia się nim na forum.


        Myślałem, że miałaś natychmiastowy odruch wymiotny ;-)
        • anais_nin666 Re: Świetny tekst 18.02.09, 20:41
          prosty_facet napisał:

          > anais_nin666 napisała:
          >
          > > To miał być mój wątek!! Artykuł polknęłam w sobotni poranek i miałam odruch
          natychmiastowego podzielenia się nim na forum.
          >>
          > Myślałem, że miałaś natychmiastowy odruch wymiotny ;-)


          E tam:)
    • kr_kap Re: Świetny tekst 17.02.09, 16:29
      I mnie się podobał, szczególnie ten odsyłacz do wschodnich rycin :),
      wolałabym jednak, żeby dziennikarka (a wielki plus jej się należy za
      uzyskanie szczegółów technicznych od p.Długołęckiej, w końcu WO ma
      nakład koło pół miliona egzemplarzy ;) nie łączyła przeczenia z
      imiesłowem, w końcu WO ma nakład... itd. :)
      • cityangel Re: Może ktoś wie 17.02.09, 22:46
        W artykule pojawia się przykład kultury Wschodu kontra wychowanie
        katolickie( chociaż tu akurat odpowiedniejsze byłoby określenie
        kultura judeo-chrześcijańska).
        To pierwsze, jak sugeruje się w artykule to gloryfikacja
        seksualności, erotyzmu,z niej należy czerpać, natomiast na karb
        katolicyzmu zrzuca się wszelkie fobie, zahamowania i problemy
        współczesnych Polaków.
        Mnie zastanawia tylko jak ma sie ta wschodnia filozofia do życia
        seksualnego społeczeństwa na szeroko rozumianym wschodzie? Może ktoś
        zna jakieś statystyki mówiace o satysfakcji seksualnej społeczeństw
        w Chinach, Japonii, Krajach Arabskich, Indiach itd.
        A może oni jednak nie czerpią garściami ze swojej kultury jakby
        niektórzy w Europie chcieli?
        • luxe.calme.volupte Re: Może ktoś wie 18.02.09, 20:32
          Nie znam statystyk, nie znam kultury Wschodu. Czytałem trochę o taoizmie
          jedynie. Seks tam jest ważny, ale tylko jako jedna z wielu przyjemności.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka