Dodaj do ulubionych

dlaczego aż 6 tygodni po porodzie

28.02.09, 13:58
nie wolno uprawiać z żoną seksu genitalnego?

Żona miała we czwartek cesarkę i mnie teraz zmartwiła taką informacją...
Obserwuj wątek
    • fanny Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 14:03
      Miga sie, bo to zla kobieta jest ;)

      f.
    • eeela Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 14:35
      Przez 6 tygodni nie powinno się uprawiać seksu genitalnego po porodzie
      naturalnym, żeby zdążyło się wszystko wygoić. Jak miała cesarkę, to w ogóle
      powinieneś sobie darować seks z nią, niezaleznie jaki, nie rozumiesz, że ona
      jest pocięta, ma szwy i każdy gwałtowniejszy ruch sprawia jej ból?
      • krzysztof-lis Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 14:47
        > Przez 6 tygodni nie powinno się uprawiać seksu genitalnego po
        > porodzie naturalnym, żeby zdążyło się wszystko wygoić.

        To wiem. Ale this is not the case.

        > Jak miała cesarkę, to w ogóle powinieneś sobie darować seks z nią,
        > niezaleznie jaki,

        Przez 6 tygodni?

        > nie rozumiesz, że ona jest pocięta, ma szwy i każdy gwałtowniejszy
        > ruch sprawia jej ból?

        Zdążyłem to zauważyć... Ból i szwy były dla mnie aż tak oczywiste, że nawet o
        tym nie napisałem. Przecież to chyba logiczne, że nie będę żony zmuszać do seksu
        gdy ją będą wnętrzności boleć, prawda?
        • fanny Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 15:10
          Dobra, odpowiem Ci powaznie.

          Po pierwsze - gratuluje Dziecka :)
          Fajnie, zes sie pochwalil.

          Po drugie - seks po porodzie SN mozna wznowic kiedy tylko kobieta ma ochote i
          czuje sie na silach. Najczesciej, kiedy skoncza sie najwieksze odchody (oblesna
          nazwa) porodowe. Moze to byc i w 10 dni po porodzie, czasem nawet krocej.
          Po CC podobnie, choc chyba lepiej dac bliznie chociaz te 2 tygodnie.

          f.
          • krzysztof-lis Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 15:16
            > Po pierwsze - gratuluje Dziecka :)

            Dzięki serdeczne. :)
    • brak.polskich.liter Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 14:56
      Bo istnieje cos takiego jak polog, ktory trwa wlasnie 6 tygodni. Niezaleznie od
      rodzaju porodu.

      O szwach i gojeniu sie rany pooperacyjnej ktos juz byl uprzejmy napisac, wiec
      nie bede powtarzac.
      • krzysztof-lis Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 15:14
        > Bo istnieje cos takiego jak polog, ktory trwa wlasnie 6 tygodni.
        > Niezaleznie od rodzaju porodu.

        Dlaczego połóg uniemożliwia seks genitalny?

        > O szwach i gojeniu sie rany pooperacyjnej ktos juz byl uprzejmy
        > napisac, wiec nie bede powtarzac.

        Czy to trwa 6 tygodni?
        • brak.polskich.liter Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 16:44
          Oczywiscie, ze nie uniemozliwia. Ale nie jest wskazany. Z tego powodu, ze moze
          zrobic pani kuku - chodzi, ogolnie mowiac, o ryzyko zakazenia rany powstalej po
          odejsciu lozyska. Nawet, przy ekstremalnej dbalosci o higiene.

          Pomijajac mozliwosc infekcji - nie wiem, jaki masz stosunek do odchodow
          popologowych, ale sa osoby, na ktore obecnosc tychze (a z malzonki przez kilka
          tygodni bedzie ¨cieklo¨ rowno) dziala niezbyt podniecajaco.
          Kwestie hormonow celowo pomijam w rozwazaniach, bo tu moze byc bardzo roznie.

          > > O szwach i gojeniu sie rany pooperacyjnej ktos juz byl uprzejmy
          > > napisac, wiec nie bede powtarzac.
          >
          > Czy to trwa 6 tygodni?

          Moze trwac nawet i dluzej, w zaleznosci od stanu zdrowia, predyspozycji i
          ogolnej kondycji pani. Te kilka tygodni to czas orientacyjny. U jednych rany
          goja sie szybciej, u innych wolniej.
          • krzysztof-lis Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 20:41
            > Kwestie hormonow celowo pomijam w rozwazaniach, bo tu moze byc
            > bardzo roznie.

            No ja zakładam, że jak żona dopuści, to z hormonami kłopotów nie będzie. ;)
        • madame_charmante Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 05.03.09, 17:03
          Bo moze dojsc do powiklan w gojeniu się .
    • zakletawmarmur Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 15:11
      Po pierwsze to gratuluje!!!

      Z tego co pamiętam, chodzi głównie o ranę po przyczepie łożyska,
      możliwość ewentualnej infekcji, która może się okazać poważna w
      skutkach. Kobieta będzie krwawiła jeszcze przez jakiś czas... Wiele
      par jednak skraca ten czas połogu i nic się nie dzieje:-) Oczywiście
      jeśli żona będzie miała ochotę... Samopoczucie żony najważniejsze!
      • krzysztof-lis Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 15:16
        > Z tego co pamiętam, chodzi głównie o ranę po przyczepie łożyska,
        > możliwość ewentualnej infekcji, która może się okazać poważna w
        > skutkach. Kobieta będzie krwawiła jeszcze przez jakiś czas...

        O krwawieniu wiem, za pozostałą odpowiedź dziękuję
    • juzia214 Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 15:15
      na przyklad dlatego ze przez kilka tygoni(róznie u różnych kobiet) macica sie
      oczyszcza,
      dlatego ze musi sie ona rowniez obkurczyc,
      dlatego ,ze generalnie jest to troche jakby otwarta rana i zaburzanie naturalnej
      flory bakteryjnej przez czas gojenia się wskazane,
      dlatego ze wydarzenie pt.porod oraz uruchomienie laktacji jest ogromnym
      hormonalnym szokiem dla calego organizmu i kobieta potrzebuje czasu ,zeby dojśc
      do rownowagi
      dlatego ,ze porod jest szokiem rownież psychicznym a cesarka jest jakby nie bylo
      operacją (przecinane są ścięgna ,skóra oraz ten potęrzny mięsień jakim jest
      macica).

      sprobuj sobie wyobrazic ,tylko sam fakt porodu(bez laktacji):
      robisz kupe wielkosci dużego grapefruita i jak się po takim wydarzeniu czujesz
      i ile czasu dochodzisaz do rownowagi psychicznej.
      troche trauma prawda? ;)



      • krzysztof-lis Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 15:18
        > dlatego ze wydarzenie pt.porod oraz uruchomienie laktacji jest
        > ogromnym hormonalnym szokiem dla calego organizmu i kobieta
        > potrzebuje czasu ,zeby dojśc do rownowagi
        > dlatego ,ze porod jest szokiem rownież psychicznym

        Nie przekonują mnie te argumenty. Jeśli żona będzie chciała, hormonalny ani
        psychiczny szok chyba nie ma znaczenia, prawda?
        • black-antoinette Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 15:28
          Gratulacje na początek :-) 6 tygodni to tak orientacyjnie. Na Twoim miejscu nie
          lekceważyłabym "szoku" hormonalnego. Seks to też hormony, kiedy ich nie ma - z
          seksu nici, albo na siłę. Laktacja czasem powoduje brak ochoty. Z każdym bywa
          inaczej.
        • eeela Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 16:11
          Ależ chodzi o to, Krzysztofie, że hormonalny i psychiczny szok mogą wstrzymać to
          'chcenie' :-)

          Ochotę na seks mają osobniki zdrowe, nie poddane szokom.
          • krzysztof-lis Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 20:42
            > Ależ chodzi o to, Krzysztofie, że hormonalny i psychiczny szok mogą
            > wstrzymać to 'chcenie' :-)

            Jak żona nie będzie miała ochotę na seks genitalny to nie problem, zawsze może
            mi zrobić loda. ;)
            • madame_charmante Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 05.03.09, 17:06
              Jasne. W przerwach karmiąc dziecko, spiąc po 3 godziny na dobę i
              doznając huśtawek nastroju .. Bosz, ale ty zapatrzony w siebie
              jestes czlowieku ...
              • krzysztof-lis Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 05.03.09, 18:41
                > Jasne. W przerwach karmiąc dziecko, spiąc po 3 godziny na dobę i
                > doznając huśtawek nastroju ..

                Nie martw się. Da radę. :)
    • yayamiomur Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 15:26
      całkiem sporo kobiet nie ma ochoty na seks po porodzie... przez jakiś czas...
      i tu cię zmartwię krzysiu: 6 miesięcy to liczba, która się pojawia dość często. 3 miesiące w 90% przypadków. możesz przyjąć za wzór rozkład gaussa.
      niektóre panie jednakowoż, "dają mężowi z litości". wiadomo: ochota i możliwość to dwie różne rzeczy (w przypadku kobiet).
      • anula36 Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 16:05
        zastanawia mnie zawsze, co facetow tak bardzo podnieca w kobietach zasmarkanych, z noga w gipsie, czy swiezych poloznicach i skad sie bierze ich medyczne dyletanctwo.
        Jesli uwazasz ze zona sie w ten sposob probuje mignac od seksu genitalnego chodz z nia co tydzien na kontrolne badania do ginekologa, sprawdzajace czy juz mozna i po problemie.
        • krzysztof-lis Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 20:43
          > zastanawia mnie zawsze, co facetow tak bardzo podnieca w kobietach
          > zasmarkanych , z noga w gipsie, czy swiezych poloznicach

          Nie przypuszczam, by żona po porodzie pociągała mnie znacząco bardziej, niż przed.

          > i skad sie bierze ich medyczne dyletanctwo.

          Ano widzisz... jakbym nie zapytał, to byłbym właśnie dyletantem. A tak
          przynajmniej coś już wiem.
        • efi-efi Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 16.03.09, 20:28
          :)))
      • krzysztof-lis Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 20:44
        > całkiem sporo kobiet nie ma ochoty na seks po porodzie... przez
        > jakiś czas...

        To zupełnie inna historia, której jestem świadomy. :)
    • primazola2 Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 16:11
      :) Gratuluję
      Mam za sobą dwa porody naturalne więc nie mam pojęcia jak to jest po cesarce albo po cięciu krocza. Nie mogłam się doczekać seksu. Za pierwszym razem wytrzymałam chyba 3 tygodnie, a za drugim 2 - znaczy się -wręcz zmusiłam ojców moich dzieci do seksu genitalnego. Nic się nie działo oprócz mojego zaspokojenia i zadowolenia.
      Tyle, że to była moja decyzja i moja wieeelka chęć. :)

      a tak po cichu szkoda mi Cię oj szkoda... aż 6 tygodni
      • herbatka.jasminowa Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 19:14
        nie no Krzysiek "powaliłeś" mnie tym pytaniem ....
        nie wygladasz na takiego niekumatego, ale ojcostwa gratuluje
        • krzysztof-lis Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 20:46
          > nie no Krzysiek "powaliłeś" mnie tym pytaniem ....
          > nie wygladasz na takiego niekumatego,

          No rany, przecież ja jestem zwykłym inżynierem, z pewnym zasobem wiedzy ogólnej,
          ale akurat o połogu jeszcze wiem niewiele. Zawsze mi się zdawało, że nie należy
          się wstydzić niewiedzy, a tu widzę, że jest zupełnie inaczej. ;p

          Chciałem się douczyć, to napisałem na forum.

          > ojcostwa gratuluje

          Dziękuję. :)
      • krzysztof-lis Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 20:45
        > :) Gratuluję

        Dziękuję. :)

        > a tak po cichu szkoda mi Cię oj szkoda... aż 6 tygodni

        Żonę mam dojrzałą, nie spodziewam się, by odmawiała mi w ogóle przyjemności. ;)
        • romulus11 Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 28.02.09, 21:02
          Przylaczam sie do gratulacji.Po cesarce do 7,8 tygodnia bedzie ja
          bolec w trakcie seksu.Tak wiec badz dla kobiety delikatny i
          wyrozumialy.Mysle ze latwiej jej pojdzie zrobic Ci loda niz cierpiec
          a pozniej dostac jeszcze jakas infekcje.Miarkuj wiec...
    • twardycukierek Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 01.03.09, 00:26
      Krzysztof, serdecznie gratuluję :)
      • krzysztof-lis Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 01.03.09, 09:30
        Piękne dzięki! :)
    • avide Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 01.03.09, 01:45
      No Krzychu to żeś się ukrył z newsem aż do rozwiązania ;-)).

      Gratulacje.

      Całą resztę dziewczyny powyżej już wytłumaczyły.
      • zyg_zyg_zyg Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 01.03.09, 08:33
        Gratulacje, Krzysztofie :-)

        > No Krzychu to żeś się ukrył z newsem aż do rozwiązania ;-)).

        Oj, wcale się nie krył - pisał niedawno o ciągłym stanie gotowości
        do wyjazdu na porodówkę. Avide, CZYTAJ po prostu, co się pisze ;-)

        • krzysztof-lis Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 01.03.09, 09:31
          Dzięki! :)
        • avide Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 02.03.09, 19:05
          No dobra przyłapałaś mnie, przyznaję się. Nie czytam wszystkich postów
          ;-))))))))). Obiecuję że się poprawię,... kiedyś, nie wiem jeszcze kiedy ;-).
      • krzysztof-lis Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 01.03.09, 09:30
        Coś tam kiedyś wspominałem, w każdym razie dziękuję. :)
    • aandzia43 Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 01.03.09, 13:34
      Gratulacje, Krzysztofie:-))))))))))))))!!!!!!

      6 tygodni, bo tak sobie znawcy tematu ustalili. Z jakichś mądrych,
      medycznych powodów to wynika. I już.

      W praktyce z ochotą i gotowością kobiet po porodach bywa różnie. I z
      gojeniem się ran też. Mnie w gotowości do pierwszych stosunków nie
      przeszkodziła ciężka depresja poporodowa, ani "ciągnąca" blizna na
      kroczu (swobodnie usiadłam na pupie dopiero parę miesięcy po
      prodzie, ale wsółżyłam już po chyba 5 tyg.) Ale ten mój szybki
      powrót do małżeńskiej łożnicy mimo przeciwnosci losu nastąpił
      dlatego, że byłam dziewczyną bardzo chętną do rozkoszy cielesnych i
      traktującą seks, jak lekarstwo na różne boleści (chbya byłam wtedy
      uzależniona od seksu). Niestety, ta bezproblemowa reaktywacja
      pożycia nie dała rady zatuszowac innych problemów małżeńskich, jaki
      pojawiły się po narodzinach potomka. Ale to już inna historia.
    • julka1800 Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 01.03.09, 23:35
      Krzysztofie po pierwsze GATULACJE, po drugie daj zonie ochlonąc.
      Te magiczne 6 tygodni pologu to czas na dojscie do siebie i z tego
      co pamietam szybko mija.
      • krzysztof-lis Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 02.03.09, 18:20
        > Krzysztofie po pierwsze GATULACJE,

        Dziękuję! :)
    • gacusia1 Eeeee tam.... 02.03.09, 00:37
      My wytrzymalismy 3 tyg i ani godz. dluzej. Ja nie mialam CC. To byl
      najlepszy mezowski sex jaki moglam sobie wyobrazic ,-D
    • miacasa Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 02.03.09, 11:17
      Po cc masz szansę na nieco krótszy okres abstynencji, w czasie operacji lekarz
      wykonuje czyszczenie jamy macicy co skutkuje krótszym okresem wydalania odchodów
      poporodowych, pamiętać jednak musicie, że na całkowite wygojenie miejsca po
      oddzieleniu łożyska potrzeba jednak 6 tygodni.
      W domu pilnuj by żona nie szarpała się z wnoszeniem wózka po schodach, by nie
      nosiła wanienki z wodą do/po kąpieli dziecka, by nie przesuwała mebli np. do
      odkurzania (wzorcowo by było oszczędzać ją przed tymi czynnościami przez 6
      miesięcy od operacji) - chodzi o uchronienie jej przed powstaniem zrostów lub
      przepukliny w bliźnie pooperacyjnej, oraz przed obniżeniem narządów rodnych.
      No i gratulacje, życzę grzecznego maluszka by pozwolił wam się na początek
      dobrze wysypiać.
      • krzysztof-lis Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 02.03.09, 18:20
        > No i gratulacje,

        Dziękuję! :)
    • juzia214 Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 02.03.09, 14:41
      krzysztof-lis :
      > ,,dlatego ze wydarzenie pt.porod oraz uruchomienie laktacji jest
      > ogromnym hormonalnym szokiem dla calego organizmu i kobieta
      > potrzebuje czasu ,zeby dojśc do rownowagi
      > dlatego ,ze porod jest szokiem rownież psychicznym

      >>Nie przekonują mnie te argumenty. Jeśli żona będzie chciała, hormonalny ani
      psychiczny szok chyba nie ma znaczenia, prawda? <<

      jesli nie ma przeciwskazań medycznych i jesli zona chce -to najprawdopodobniej
      nie stoi nic na przeszkodzie,zeby zacząc wczesniej(byleby nie na 3 dzień)
      problem w tym,ze jesli mąż naciska, żona może >>zachcieć<< z niewłasciwych
      powodow(zeby mu ulzyc,zeby go nie stracić,zeby przestal zrzędzić itd).
      istnieje wtedy niebezpieczeństwo ,ze taki wymuszony seks żle sie zonie skojarzy
      i przestanie chciec na dlugo albo seks stanie sie dla niej przykrym obowiazkiem
      małżenskim.
      czasem cierpliwośc sie opłaca . znam tez mężczyzn ktorzy przetrwali kilka
      miesięcy bez seksu (ciąza zagrozona) i nie umarli.
      dla nich sprawa byla oczywista-jestem dojrzalym mężczyzna ,kocham moją zonę ,ona
      poświęca swoje ciało,poswięca kawalek swojego życia zeby donosic nasze
      dziecko,wiec w mojej rezygnacji z seksu na pewien czas nie ma nic niezwyklego.
      • kachna79 Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 02.03.09, 14:43
        znam tez mężczyzn ktorzy przetrwali kilka
        > miesięcy bez seksu (ciąza zagrozona) i nie umarli.
        > dla nich sprawa byla oczywista-jestem dojrzalym mężczyzna ,kocham
        moją zonę ,on
        > a
        > poświęca swoje ciało,poswięca kawalek swojego życia zeby donosic
        nasze
        > dziecko,wiec w mojej rezygnacji z seksu na pewien czas nie ma nic
        niezwyklego.

        To chyba nie ten przypadek...
      • krzysztof-lis Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 02.03.09, 18:19
        > czasem cierpliwośc sie opłaca . znam tez mężczyzn ktorzy
        > przetrwali kilka miesięcy bez seksu (ciąza zagrozona) i nie umarli.
        > dla nich sprawa byla oczywista-jestem dojrzalym mężczyzna ,kocham
        > moją zonę ,ona poświęca swoje ciało,poswięca kawalek swojego życia
        > zeby donosic nasze dziecko,wiec w mojej rezygnacji z seksu na
        > pewien czas nie ma nic niezwyklego.

        Jak słusznie stwierdziła powyżej kachna79, to nie ten przypadek. Umartwianie się
        dla samego faktu osiągnięcia "wyższego poziomu" rozwoju czy dojrzałości jest
        według mojej filozofii życiowej głupotą.

        Zresztą, szczęśliwie mam rozsądną żonę, więc zmuszać jej nie będzie potrzeby.
        • cityangel Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 02.03.09, 19:58
          z prawie wszystkich twoich wypowiedzi zionie egoizmem, więc tutaj ten nie dziwi.
          I ta pewność jakie żona będzie miała odczucia w połogu.
          oj, uważaj.
          • krzysztof-lis Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 02.03.09, 21:40
            > z prawie wszystkich twoich wypowiedzi zionie egoizmem,

            Bo to całkiem zdrowe uczucie, wiesz?
        • aandzia43 Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 02.03.09, 21:01
          > dla samego faktu osiągnięcia "wyższego poziomu" rozwoju czy
          dojrzałości jest
          > według mojej filozofii życiowej głupotą.
          >

          Ale tu nikt nie pisze o sztuce dla sztuki, czxyli "umartiwaniu się"
          dla idei, tylko o abstynencji z ważnych przyczyn. Czasem warto
          poczekać, zamiast dorywać się do baby, jak małpa do niedojrzałych
          bananów. Sraczki można dostać, ot co!

          > Zresztą, szczęśliwie mam rozsądną żonę, więc zmuszać jej nie
          będzie potrzeby.


          Sama się zmusi? Taka rozsądna, no, no...;-/
          • poitevin Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 02.03.09, 21:16
            aandzia43 napisała:
            > Ale tu nikt nie pisze o sztuce dla sztuki, czxyli "umartiwaniu
            się"
            > dla idei, tylko o abstynencji z ważnych przyczyn. Czasem warto
            > poczekać, zamiast dorywać się do baby, jak małpa do niedojrzałych
            > bananów. Sraczki można dostać, ot co!

            Anndziu, mądrze i dosadnie powiedziane:)

            Ale żeby nieco obronić Krzysia muszę powiedzieć, że jego styl, chyba
            nieco na wyrost zalatuje pozą macho. Jednak pomimo tej maniery
            Krzychu wydaje się być rozsądnym facetem - szczęście i duma
            wyzierające z każdych jego podziękowań mnie o tym przekonuje. Myślę,
            że jest on na najlepszej drodze do tego, aby zrozumieć potrzebę
            abstynencji z waznych przyczyn i nie traktować jej jako umartwianie
            się, ale jako zwykły, choć przejściowy etap życia już nie tylko
            małżeńskiego ale rodzinnego.

            Krzysztofie, przyłączam się do gratulacji.
            Junior czy juniorka na stanie?

            • krzysztof-lis Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 02.03.09, 21:54
              > Myślę, że jest on na najlepszej drodze do tego, aby zrozumieć
              > potrzebę abstynencji z waznych przyczyn i nie traktować jej jako
              > umartwianie się, ale jako zwykły, choć przejściowy etap życia już
              > nie tylko małżeńskiego ale rodzinnego.

              Trochę zostałem opacznie zrozumiany...

              Chciałem się po prostu dowiedzieć, z jakich przyczyn nie można się kochać z żoną
              w "tradycyjny" sposób. To, że mnie ten termin 6 tygodni nieco przeraża, nie
              oznacza, że będę żonę do czegokolwiek zmuszać. Czy że będę oczekiwać, że sama
              się zmusi.

              > Krzysztofie, przyłączam się do gratulacji.

              Tobie też dziękuję. :)

              > Junior czy juniorka na stanie?

              Junior. :D

              W sumie wolałbym dziewczynkę, ale co poradzić. ;)
          • krzysztof-lis Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 02.03.09, 21:44
            > Ale tu nikt nie pisze o sztuce dla sztuki, czxyli "umartiwaniu
            > się" dla idei, tylko o abstynencji z ważnych przyczyn.

            Hmm... Trochę nie trafiłem z moją wypowiedzią dotyczącą "umartwiania się dla idei".

            > Sama się zmusi? Taka rozsądna, no, no...;-/

            Nie, żona po prostu zdaje sobie sprawę, tak jak ja, że seks między kobietą a
            mężczyzną może być nie tylko genitalny.
    • kicia031 o ja pier... excuse le mot 02.03.09, 20:45
      zeby z fizjologii kobiety doksztalcac sie na forum

      i dopiero po porodzie sie dowiedziec, ze 6 tygodni po zalecana jest
      wstrzemiezliwosc dla celow higienicznych

      normalnie widze, ze nie docenialam obu moich mezow.
      • triss_merigold6 Re: o ja pier... excuse le mot 02.03.09, 21:27
        Ale musisz przyznać, że autor ma za to mnóstwo do powiedzenia na
        temat relacji małzeńskich, obowiązków żony, wychowywania dzieci i
        nieustannie dzieli się swoimi refleksjami na forach głównie dla
        kobiet.
        • krzysztof-lis Re: o ja pier... excuse le mot 02.03.09, 21:56
          > nieustannie dzieli się swoimi refleksjami na forach głównie dla
          > kobiet.

          Znaczy na przykład forum > eksperckie > dziecko > życie rodzinne
          (forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=898)
          jest przeznaczone głównie dla kobiet?
        • herbatka.jasminowa do krzyska 02.03.09, 21:57
          to żeś zwykły inżynier ale też i mąż, nie zwalnia cię krzychu z obowiązku wiedzy o takich sprawach z życia kobiety, jak połóg...żyjemy w XXI wieku, w dobie komputerów i takich tam...

          ja myślę, że założyłeś ten wątek "z przymrużeniem oka" i szkoda polemizować z tobą ..;-))
          • krzysztof-lis Re: do krzyska 02.03.09, 22:00
            > ja myślę, że założyłeś ten wątek "z przymrużeniem oka"

            Też. ;)

            > szkoda polemizować z tobą ..;-))

            O rany, ale o jakiej polemice mowa? Przecież ja się nie kłócę odnośnie
            sensowności tego "wyrzeczenia"... ;p
        • kicia031 Re: o ja pier... excuse le mot 03.03.09, 10:08
          nieustannie dzieli się swoimi refleksjami na forach głównie dla
          > kobiet.

          No bo trzeba nas glupie pouczyc jak to jest, triss, przeciez jakby
          ci chlop nie napisal na forum, to bys byla jak dziecko we mgle, nie?
          • krzysztof-lis Re: o ja pier... excuse le mot 03.03.09, 10:15
            > No bo trzeba nas glupie pouczyc jak to jest,

            Głupie nie, ale z pewnością często nieświadome tego, co kieruje w życiu
            mężczyznami. I jak się z nimi dogadać.
      • krzysztof-lis Re: o ja pier... excuse le mot 02.03.09, 21:55
        > zeby z fizjologii kobiety doksztalcac sie na forum

        Można i na Google'u, ale wtedy nie miałbym pretekstu, żeby się pochwalić na forum.
        • herbatka.jasminowa do krzyśka 02.03.09, 22:00
          a tak swoją drogą zdradź nam swój wiek :-)))
          • krzysztof-lis Re: do krzyśka 02.03.09, 23:44
            > a tak swoją drogą zdradź nam swój wiek :-)))

            26 lat skończę w sierpniu.
    • herbatka.jasminowa Junior 03.03.09, 17:32
      krzysztof-lis napisał:
      "W sumie wolałbym dziewczynkę, ale co poradzić. ;)"

      Krzysiek, nie wybrzydzaj, wychowuj starannie i kochaj jak swoje :-))
      • anula36 Re: Junior 05.03.09, 00:19
        dorob dziewczynke nastepnym razem:) ewentualnie probuj do skutku:)
      • krzysztof-lis Re: Junior 05.03.09, 14:31
        > Krzysiek, nie wybrzydzaj, wychowuj starannie i kochaj jak swoje :-))

        Nie wybrzydzam, ale co to znaczy "jak swoje"? :p

        Wiem, że mogę być postrzegany jako fanatyczny orędownik prawa do badań DNA dla
        facetów. Ale ja żonie ufam, w tym wypadku kilka rozmów na temat tych badań
        zadziałało prewencyjnie. ;)
        • herbatka.jasminowa "niewierność" 05.03.09, 18:35
          podobno ileś tam procent mężów wychowuje nieswoje dzieci, oczywiście ja ci nic nie sugeruję, zobacz do kogo podobne.... itd

          heheehe
        • triss_merigold6 Urocze 05.03.09, 18:44
          Urocze. I te rozmowy prowadziłeś z panną dla której byłeś jak
          twierdzisz, pierwszym partnerem seksualnym?
          • anula36 Re: Urocze 05.03.09, 21:13
            moglo jej sie wmiedzyczasie w d... poprzewracac:)
            Grunt to ufac ale kontrolowac;)
            • krzysztof-lis Re: Urocze 05.03.09, 21:46
              > moglo jej sie wmiedzyczasie w d... poprzewracac:)

              Czas przeszły słusznie, ale i w czasie przyszłym
          • krzysztof-lis Re: Urocze 05.03.09, 21:46
            > Urocze. I te rozmowy prowadziłeś z panną dla której byłeś jak
            > twierdzisz, pierwszym partnerem seksualnym?

            Dokładnie tak.
            • anula36 Re: Urocze 05.03.09, 22:21
              pierwszy niekoniecznie musi byc ostanim:) Ani jedynym:)
              • krzysztof-lis Re: Urocze 05.03.09, 22:38
                > pierwszy niekoniecznie musi byc ostanim:) Ani jedynym:)

                Dokładnie.

                Ale niektórzy nie rozumieją roli prewencyjnych pogadanek. :)
              • zakletawmarmur Re: Urocze 05.03.09, 22:56
                Co wy tak chłopa męczycie:-)
                Nie dość, że czekają go tygodnie że bez seksu, bez snu i spokoju to
                jeszcze na forum go bezpodstawnie stresujecie... Miejcie żesz
                sumienie!!!
                • zakletawmarmur Re: Urocze 05.03.09, 23:01
                  Miejcie żesz
                  > sumienie!!!

                  A przede wszystkim litość:-)
                  • herbatka.jasminowa półmetek minął 15.03.09, 14:06

                    no i jak Ci tam Krzychu ?
                    kąpiesz, przewijasz, kochasz....jak swoje? hahaha
                    Żona doszła do siebie?
                    Obgryzasz palce z podniecenia, że już tuż tuż....?

                    • krzysztof-lis ledwie dwa tygodnie ;) 15.03.09, 14:30
                      > no i jak Ci tam Krzychu ?
                      > kąpiesz, przewijasz, kochasz....jak swoje?

                      Sympatycznie. Myślałem, że kupy będą bardziej obrzydliwe. ;)

                      > Żona doszła do siebie?

                      Średnio.

                      > Obgryzasz palce z podniecenia, że już tuż tuż....?

                      Jasne. :)
                      • herbatka.jasminowa ale bliżej niż dalej 15.03.09, 19:21
                        no widzisz jakie to wszystko sympatyczne?
                        dziecko to dziecko i nie ma co wybrzydzać heheheh,
                        będzie przynajmniej z kim na piwo pójść.

                        A można wiedzieć jakie potomek ma imię?
                        • krzysztof-lis Re: ale bliżej niż dalej 15.03.09, 19:26
                          > no widzisz jakie to wszystko sympatyczne?

                          Najsympatyczniejsze jest to, że dziecko nie marudzi za bardzo. :)

                          > A można wiedzieć jakie potomek ma imię?

                          Franciszek --> Franek.
                          • 3-mamuska Re: ale bliżej niż dalej 16.03.09, 01:20
                            krzysiek doksztalca sie na forum i to po porodzie ,bo zna sie tylko na liczeniu
                            pieniedzy, ktorych to wyrodna zona nie przynosi do domu a jeszcze mu sexu
                            odmawia ,oj trafiles na wybrakowany egzemplarz
                          • herbatka.jasminowa Franio ;-) 16.03.09, 18:48
                            "Franciszek --> Franek."

                            Łojjjj.

                            No w dobie Kew(v)inów, Oliv(w)ierów, Angelik, Jessic, Amelii,
                            A(a)ronów, Natanów i innych dziwnych - "Franciszek" brzmi swojsko.

                            w całym przedszkolu nie mamy ani jednego Franka, Janka, Stasia, Antka, Władka... itd itd

                            pozdrowienia dla młodego :-)


                            h.j. mama Piotrusia
                            • krzysztof-lis Re: Franio ;-) 16.03.09, 19:10
                              > No w dobie Kew(v)inów, Oliv(w)ierów, Angelik, Jessic, Amelii,
                              > A(a)ronów, Natanów i innych dziwnych - "Franciszek" brzmi swojsko.

                              Och, nie zrobiłbym sobie dziecku takiej krzywdy.

                              Zresztą
                              • kawitator Re: Franio ;-) 16.03.09, 19:38
                                i tak wszystkie dzieci będą do niego mówić po nazwisku. :)

                                Witaj Lisie
                                Tyż tak miałem zupełnie niedawno a obecnie możemy razem z synem pójść na wódkę Już nie martwię się o kolor kupy ale o to jak sobie da rade bo po raz pierwszy popłynął na brygantynie jako oficer na rejs do Norwegii Kurde czas nie p... nie stoi a zapieprza. Gratulacje i kawał roboty przed tobą, ale możliwe satysfakcje bezcenne ;-))
                                • krzysztof-lis Re: Franio ;-) 16.03.09, 20:39
                                  > Gratulacje i kawał roboty przed tobą, ale możliwe satysfakcje
                                  > bezcenne ;-))

                                  Dziękuję za ostrzeżenie i za gratulacje. :)
                      • skarpetka_szara Re: ledwie dwa tygodnie ;) 16.03.09, 19:06
                        Skoncentruj sie nad opieka i pomocy zonie. Badz slodki i
                        opiekunczy, a reszta sie sama ulozy.
    • krzysztof-lis Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 18.03.09, 21:30
      A ja sobie, hehe, właśnie uświadomiłem, że połowa tych 6 tygodni mija jutro. :)

      Na razie nie jest to aż takie trudne jak myślałem.

      Choć nie wiem, czy jest to powód do radości...
      • herbatka.jasminowa Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 20.03.09, 19:49
        a nie masz Krzysiek innych problemów?
        i tak źle i tak niedobrze...ech faceci, kto by za wami trafił?
        • toy.a Re: dlaczego aż 6 tygodni po porodzie 20.03.09, 22:11
          Gratulacje!
          zyczę cierplwośCi przez najbliższe 20 lat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka