marchewkowy
18.06.09, 00:36
Witam.
Chciałem spytać o poradę, może ktoś przeżył coś podobnego lub zrozumie i mi
wytłumaczy o co tu chodzi.
Jestem w konkubinacie od 7 lat, oboje mamy po 26 lat. Nie mamy dzieci ani
ślubu (ja chciałem, partnerka nie).
Seks uprawiamy z inicjatywy partnerki, nie żebym się nie starał, tylko moje
starania (masaż, kąpiel, romantyczny film, kolacja) nie są w stanie rozpalić
Partnerki.
Po kolejnej takiej sytuacji spytałem się dlaczego to co robię nie działa.
Wczoraj dowiedziałem się, że:
- nie jestem atrakcyjny seksualnie dla mojej Partnerki
- za każdym razem kiedy uprawialiśmy seks (przez ~7 lat), Ona musiała się
wcześniej podniecić
- nie widzi we mnie mężczyzny (mam dziecinną twarz...)
- czuje (wzbudzam w niej) potrzebę opieki nade mną
- jak będzie chciała się kochać da mi znać
Po tych informacjach jestem zdruzgotany, powiem szczerze że załamał mi się
świat, którym żyłem. Dlaczego dowiaduję się tego po 7 latach?
Partnerka twierdzi że mnie kocha, ale nie jak mężczyznę... Mówi że Jej pasuje
tak jak jest. Nie widzi potrzeby zmiany.
Ja chciałem się zmienić, chciałem żeby zobaczyła we mnie mężczyznę. Twarzy
sobie nie przeszczepię, ale może jakieś zachowanie? Nawyki?
Pytałem co Jej przeszkadza, czemu tak mnie odbiera. Odpowiedziała że nic nie
mogę z tym zrobić.
Jestem osobą otyłą (177 cm, ~90 kg), wiem że to jest problem i walczę z tym
(schudłem już 5 kg, na razie trzymam wagę...).
Jednak Partnerka nie jest w stanie mi powiedzieć czy jak schudnę będę dla Niej
atrakcyjniejszy. Mówi żebym robił to tylko dla siebie i żebym niczego nie
oczekiwał.
Jestem opiekuńczy, odpowiedzialny, troskliwy. Przez 7 lat to ja wychodziłem z
inicjatywą podczas kłótni i kryzysów. Aktualnie też to ja staram się zmienić.
Partnerka zaproponowała mi żebyśmy od siebie odpoczeli, zastanowili się. Tylko
że ja nie mam się nad czym zastanawiać. Kocham Ją, chcę utrzymać ten związek.
A Ona? Nie wiem...
Czy otyłość (u mnie widać ją pod postacią brzucha, niektórzy tyją równomiernie
:) ) może być aż takim problemem?
Czy partnerka może się zmienić? (psycholog/seksuolog może coś pomóc?)
Jak egzystować ze świadomością swojej nieatrakcyjności?
Pomocy :)