Znacie jakieś sposoby żeby poprawić? Cokolwiek! Ziółka, tabletki, joga. No nie, joga to może nie - za dużo tłuszczyku

Krew mnie zalewa bo na jutro muszę wykuć 63 kompletnie nowe słówka po angielsku. I normalnie to by jakoś poszło i bym te 60 % na teście dostała, ale w takim stanie to jak sama sobie testy robię to wychodzi ledwie 20%

I to jest tylko przykład. Tak jest po prostu ze wszystkim. Jakby mi na kole koledzy nie podpowiedzieli to bym pewnie nie zaliczyła, chociaż się uczyłam. I chociaż tyle, że można było własnymi słowami napisać to mi uznała.

Już o progresie w pisaniu pracy licencjackiej nie wspomnę. Bo go nie ma! Powinnam mieć na weekend ankietę i wstęp i kawałek pierwszego rozdziału a tu wielkie g....!
Dobijcie mnie