Mój CHAD-erski Tato skończył dziś 82 lata. Też był zawsze maniakalny, ale od śmierci Mamy przeważają depresje. Wiele osiągnął, jest kimś. W jego dziedzinie nadal przychodzą do niego na konsultacje.
Wczoraj czuł się źle, miał straszne zawroty głowy. Siłą

zmusiłam go do pozostania u nas na noc. Dziś też go nie puszczę!
Kocham Cię TATO!
200 lat w zdrowiu!