kamyczek_0
30.03.10, 14:04
Od 2-3 tyg. mam napadowe bóle głowy zaczynające się od samego rana, od
podniesienia się z łóżka. Biorę Ibuprom, Apap, Pyralginę. Nie mieszam ich, po
prostu zażywam jeden z nich przy każdym takim dniu w maksymalnej dawce, którą
wg. opisu na opakowaniu mogę zażyć. Nic nie pomaga. Kładę sobie zimny kompres
na głowę, która wydaja się jakby była z kamienia.
Wcześniej też zdarzały się takie bóle ale raz na dłuuugi czas. Bolał mnie
wtedy aż oczodół, mruganie okiem było niemiłe.
Co mogłabym jeszcze wziąć, żeby ten cholerny ból ustąpił? Pomijam ból zatok,
to nie to. W dzieciństwie miałam nagminne zapalenie zatok więc znam ten rodzaj
bólu.