czubata
29.04.10, 20:45
i jestem sobie taaaaaaaka grzeczna,słucham sobie klasyki filmowej i nawet
nieco łapie coś podobnego do doła,ale nie bez przesady,to tylko taki relaks.No
więc najbardziej mi się podoba wokal na pianinie z tytanica,a najmniej wycie
Lisy Gerrard z gladiatora.Natchnienia na taką muzykę dostałam dzisiaj w
trakcie oglądania filmu pod tytułem-Makrokosmos- o ptakach, i zaczęłam z
wielkim zapałam sciągać z netu wszelką muzykę filmową,robię sobie
składankę,którą będę słuchać tylko w samochodzie,bo wieża nam się zepsuła,a
misiek nie kupił kina domowego.Nie,no jeszcze laptopa pod monitor mogę
podłączyć,wtedy będzie nieco głośniej.