obecna_xyz Re: a co z obecną? 05.06.10, 19:08 Nie wiecie jaką sprawiłyście mi przyjemność i niespodziankę pytając o moją skromną osobę. Serce stopiło mi się jak wosk . U mnie niestety kiepsko. W zeszłym roku próbowałam wrocić do pracy, co przyprawiło mnie o hypomanię. Wytrzymałam w pracy tylko dwa dni, a za to potem popadłam w dużą depresję. I tak już od niemal półtora roku: lęki, dezintegracja, wewnętrzny chaos i galareta. Do tego łapnęłam 10 kg.Jestem na trzecim z kolei antydepresancie + autosugestia dobrostanu (do psychoterapii nie mam dostępu). Jednak nie tracę nadziei i na siłę aktywizuję się. Pozdrowienia i jeszcze raz dziękuję za troskę i zainteresowanie Odpowiedz Link
thousand.broken.mirrors Re: a co z obecną? 05.06.10, 20:59 milo cie czytac przykro mi jednak czytac, ze nie jest najlepiej, mialam nadzieje, ze skoro nie piszesz to znaczy, ze wszystko jest w jak najlepszym porzadku... tak zreszta robi chyba wiekszosc osob na forum - gdy sie nie odzywaja wskazuje to czesciej na to, ze im dobrze, a jak sie odzywaja, znaczy, ze sie p****li... z ta praca, masz sporo na glowie, a obciaza cie dodatkowo inne niz chad chorobsko, i tak jestem pelna podziwu, ze swietnie sobie radzisz! a praca jak to praca, ciezko jest i co poradzic obys jak najszybciej doszla do dobrej formy, oby aktywizacja doszla do skutku i juz nie musiala byc na sile dobrze musi byc, o! Odpowiedz Link