skwr2 21.06.10, 16:04 Znacie ten problem? Jak sobie radzicie? Zainfekowałam się lękiem, poruszyła mnie pewna obcesowość zachowania, która nie mnie dotyczyła. Ugrzęzłam w mroku po uszy. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fiziunia1 Re: Zaleganie emocji 21.06.10, 16:23 Polecam neuroleptyki, po nich nie ma emocji wiec nie bedzie mialo co zalegac;] Odpowiedz Link
chattetoutenoire Re: Zaleganie emocji 21.06.10, 18:46 Nie wiem czy dobrze rozumiem ten termin "zaleganie". Chodzi o odczuwanie emocji nadal, mimo iż już dawno minął powód ich wywołania? Czasem mi się takie coś zdarza. Staram się wtedy przeżywać te emocje,a nie tłumić. Przyznać się przed sobą, że faktycznie takie uczucia mnie dotyczą, zostały wywołane w taki a nie inny sposób. I gdy się je zaakceptuje, one się wyciszają coraz bardziej. No chyba, że źle zrozumiałam, wtedy moja odpowiedź brzmi "nie wiem" Odpowiedz Link
skwr2 Re: Zaleganie emocji 21.06.10, 18:56 Bardzo dobrze mnie zrozumiałaś i odpowiedziałaś rzeczowo. Spróbuję skorzystać z podpowiedzi. Odpowiedz Link
fiziunia1 Re: Zaleganie emocji 21.06.10, 19:14 A ja mam tak ze nie umiem jakos wyzwolic do konca moich emocji i one zalegaja we mnie , kotłuja sie;/ i z nich robi sie depresja jakas z pobudzeniem i z mania czasem;/ Odpowiedz Link
tlenoterapia Re: Zaleganie emocji 21.06.10, 19:14 Problem w tym ze wygaszanie emocji u jednych nastepuje w 5 minut a u innych miesiacami emocje trwaja-zalegaja. Analiza emocji czy proby ich tlumienia nie pomagaja.... Odpowiedz Link
ergo_pl Re: Zaleganie emocji 21.06.10, 19:38 tlenoterapia napisała: > Analiza emocji czy proby ich tlumienia nie pomagaja.... Dokładnie. Kiedy pod wpływem przeżyć ogarnia mnie "wściek", mam wtedy napęd na działanie - sprzątanie itp., itd. i jakoś te największe emocje wyładowuję. Kiedy ogarnia dół, pomaga jedynie zwiększenie antydepa. Dobrze robi móc się komuś wygadać, wyryczeć. A i tak przy tym wszystkim potrzeba czasu, by dojść do siebie... Odpowiedz Link
skwr2 Re: Zaleganie emocji 21.06.10, 21:26 tlenoterapia napisała: > Analiza emocji czy proby ich tlumienia nie pomagaja.... Spróbuję dotrzeć do źródeł. Pewne wątki połapałam. Nie jestem nimi zachwycona, ale przecież emocje nie są ani dobre, ani złe. Zobaczymy, może wydostanę się z przytłaczającego mroku w miarę sprawnie. Jest we mnie obawa, że mogę też osunąć się w głębszą depresję. Odpowiedz Link
beatrix-kiddo Re: Zaleganie emocji 21.06.10, 21:04 Mądrze prawisz, Czarna Kotko. Chciałabym tak umieć, niestety kompletnie sobie nie radzę i dlatego dla mnie sposobem na emocje - i te nagłe, i te zalegające - jest Lorafen. Niefajnie. Odpowiedz Link
kamyczek_0 Re: Zaleganie emocji 21.06.10, 20:55 A ja takie sytuacje, zachowanie osoby, itp. - czyli to, co wywołało emocje rozstrzygam w myślach potem przez długi czas. Analizuję, wiercę do bólu. Efekt jest taki, że emocje nie znikają, robi się kogiel-mogiel. Duszę w sobie, potem najczęściej wypełzają na wierzch w postaci leków właśnie, złych uczuć. Nie potrafię pozamykać w głowie tych sytuacji. Nie potrafię zamknąć szuflady. Nie wiem po co pływam w tych myślach? Szkoda sił i można się podtopić. Tylko, że mówić, a zrobić to dwie całkiem różne rzeczy Odpowiedz Link
poetkam Re: Zaleganie emocji 21.06.10, 21:21 Dziękuję Ci chattetoutenoire za mądrą podpowiedź co do radzenia sobie z zaleganiem emocji. Na takie "płytkie" i "świeżo" nagromadzone emocje pomaga mi prędkie sprzątanie, szybki bieg, bądź marsz. Na te "stare", "przeterminowane" - terapia u psychologa. Niestety zdarza mi się "zajadać"emocje czekoladą.... Skr2 życzę Ci szybkiego wydobycia się z mroku.... Odpowiedz Link
skwr2 Re: Zaleganie emocji 21.06.10, 21:28 poetkam napisała: > Skr2 życzę Ci szybkiego wydobycia się z mroku.... Tak boję się depresyjnego dna, że będę uciekać, ile sił w nogach. Odpowiedz Link
ergo_pl Re: Zaleganie emocji 21.06.10, 22:04 Właśnie ratuję się sedamem, bo emocje pociągnęły w dół. Dowiedziałam się, że ktoś, za kogo jestem odpowiedzialna, jest w szpitalu. Boję się, jak sobie poradzę, bo jestem z tym całkiem sama. Ogromny strach - mimo dobrych, pomocnych osób wokół... Odpowiedz Link
skwr2 Re: Zaleganie emocji 22.06.10, 07:15 Już sobie radzisz, bo podopieczny znalazł się we właściwym miejscu. Odpowiedz Link
patrykszz Re: Zaleganie emocji 20.09.18, 20:39 Trudno jest zapanować nad emocjami. Mi czasem się wydaje, że już mam coś za sobą, że nie zrobię albo nie zareaguję na jakieś wydarzenie złością albo czymś a potem okazuje się, że gdy przychodzi sytuacja to odpala mi się niechciana emocja. Już tak dużo postanowień i niewiele mi to pomaga. Ostatnio ktoś mi pokazał a potem zobaczyłem na yt metodę, która choć prosta i śmieszna może, to jednak jest ciekawa. metoda eft na radzenie sobie z emocjami. Polega ona na opukiwaniu meridian i muszę przyznać, że jakoś tak inaczej po niej. Może to komuś pomoże Odpowiedz Link
39.a Re: Zaleganie emocji 20.09.18, 23:16 Nie lepiej się pukać z kimś zamiast w meridiany? Odpowiedz Link
megan.k Re: Zaleganie emocji 21.09.18, 06:24 Emocje nie mają "zalegać", emocje należy rozładowywać, oczywiście w cywilizowany sposób, dla własnego zdrowia i nie tylko psychicznego. Odpowiedz Link
dkmn Re: Zaleganie emocji 21.09.18, 16:21 Przed takimi bzdurami jak eft, nlp należy chorych bronić a nie do nich zachęcać. Odpowiedz Link