30.06.10, 09:16
Nie wyrabiam uncertain Co noc M. mnie budzi słysząc mój krzyk, albo płacz. W sumie to
ratuje mi życie wink Jak nie stada pająków, to stanie w ślepym zaułku w
wycelowanym we mnie pistoletem, śmierć dziecka, męża, wojna.
Boję się zasypiać sad Kiedyś miałam po lekach nawet fajne sny, bądź też
absurdalne, ale nieszkodliwe, nie budzące we mnie strachu. Jeżeli już to
stałam z boku, w zasadzie nie dotyczył mnie, to znaczy nie ja byłam zabijana,
tylko ktoś zupełnie obcy.
Teraz nie jest fajnie.
Obserwuj wątek
    • kamyczek_0 Re: Koszmary 30.06.10, 12:02
      Zawsze miałam ciekawe sny, zawsze je pamiętałam. Odkąd zaczęłam brać leki,
      najpierw antydepy, a potem w zdiagnozowanych chad - kwetiapinę, to stały się one
      jeszcze bardziej chore. Fakt, że odpoczywam psychicznie po okresie sporego
      stresu - studia. Stąd może taka reakcja mojego mózgu. Najczęściej jest tak, że
      jak mi adrenalina opada to zaczyna się faza wzmożonych koszmarów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka