eydur8791 08.03.11, 19:27 często je macie radzicie sobie z nimi jakoś? za mną ostatnio chodzi idea palnięcia sobie w łeb zresztą zawsze za mną chodzi kiedy mi gorzej Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
beatrix-kiddo Re: myśli samobójcze 08.03.11, 19:48 Często je mamy my Beatrix Bardzo je lubię - są dla mnie wentylem bezpieczeństwa. Że zawsze jest wyjście. Odpowiedz Link
kebli Re: myśli samobójcze 08.03.11, 19:49 Ja mam je prawie codziennie. Staram się je zignorować, czasem kiedy są bardzo natrętne to sobie... śpiewam. Ostatnio 12 groszy Kazika. Doraźnie pomaga. a na co dzień powtarzam sobie, że taki już mój urok, i że jest to ostateczność. Wyobrażam sobie cierpienie moich bliskich, jaki ból im bym zadała i stwierdzam, że nie mam prawa im tego robić. Odpowiedz Link
sapiencja Re: myśli samobójcze 08.03.11, 20:54 eydur 8791 napisał: "za mną ostatnio chodzi idea palnięcia sobie w łeb zresztą zawsze za mną chodzi kiedy mi gorzej A co masz napisane w sygnaturce? A poza tym, nie możesz palnąć sobie w łeb, bo za kilka lat będzie mi potrzebny wyjątkowy prawnik Odpowiedz Link
ergo_pl Re: myśli samobójcze 09.03.11, 01:14 > często je macie radzicie sobie z nimi jakoś? no radzę póki co, bo inaczej straszyłabym z zaświatów zawsze to jakieś wyjście. a w ogóle to mam wisielczy humor, lepiej więc, bym zmykała. trzym się! Odpowiedz Link
kara.mija Re: myśli samobójcze 09.03.11, 13:19 są częste, radzę sobie - kiedyś już o tym pisałam - myślę o tym jaką krzywdę swoim nagłym odejściem zrobię innym alboże to jest jakieś wyjście tylko, że ostateczne więc jeszcze z nim poczekam. Odpowiedz Link
eydur8791 Re: myśli samobójcze 09.03.11, 16:00 żeby nie było nie mam zamiaru sobie nic zrobić. Ale czasem to takie pociągające skończyć ze sobą. Ja jak mi źle to dużo śpię i to daje jakąś ulgę i właśnie tak sobie wyobrażam śmierć jako nieprzerwany sen będący ucieczką taką na stałe że już nikt cię nie obudzi. To cholernie pociągające. Ale tego nie zrobię bo ja nie z tych co się poddają. Martwi mnie tylko jedno kiedyś nie miałem sił żeby to zrobić teraz wiem że gdybym naprawdę chciał to te siły są i dałbym radę. Tak jakby ubywało mi mojej silnej woli wraz z trwaniem tej choroby Odpowiedz Link
skwr2 Re: myśli samobójcze 09.03.11, 18:11 eydur8791 napisał: > Martwi mnie tylko jedno kiedyś nie miałem sił żeby to > zrobić teraz wiem że gdybym naprawdę chciał to te siły są i dałbym radę. Tak j > akby ubywało mi mojej silnej woli wraz z trwaniem tej choroby Dzisiaj o tym właśnie rozmawiałam z moją lekarką. Stanowczo nie zadowala mnie jakość życia, która ostatnimi czasy jest moim udziałem. Odpowiedz Link
skwr2 Re: myśli samobójcze 09.03.11, 18:08 Ja mam skonkretyzowane plany. Pytanie tylko, kiedy wprowadzę je w czyn. Na razie muszę jeszcze odczekać. Odpowiedz Link
eydur8791 Re: myśli samobójcze 09.03.11, 19:56 moje też się konkretyzują ale ja każdą częścią wybieram życie życie zawsze można zmienić a jak umrzesz to już nic nie możesz. Jak będę miał bardzo konkretne to wpakuję się do szpitala na oddział i już Odpowiedz Link
czubata Re: myśli samobójcze 09.03.11, 20:38 Od dłuższego czasu nie borykam się z takimi myślami,nie wiem ile,ale jak dla mnie to długo. A kiedy czułam że sobie coś zrobię prosiłam o pomoc,męża by miał na mnie oku,albo na oddział,gdyż taki miałam już etap że były te myśli realnym zagrożeniem. Teraz już nie mam żadnych czarnych myśli i wydaje mi się że to kwestia odpowiedniego leczenia w moim przypadku. Ostatnio,kiedy mnie myśli "S" męczyły, starałam sobie kodować że myślę tak przez to że jestem akurat chora,w rzeczywistości wcale nie chcę umrzeć,chcę żyć,i mam po co żyć chociaż się wydaje odwrotnie.I taka myśl mi pomagała,że to nie ja,to "tylko" choroba. Odpowiedz Link
czubata Re: myśli samobójcze 09.03.11, 20:45 Aha,i celowo sporządzam sobie notatki (na blogu) z okresów choroby i zdrowia aby móc sobie w razie konieczności porównać jak się ma rzeczywistość,a rzeczywistość okazuje się taka że chce się żyć,tylko się tego w pewnych trudnych chwilach nie dostrzega. Odpowiedz Link