Dodaj do ulubionych

Partner jako terapeuta?

23.03.11, 01:55
Mądre psycholodzy mówią, że partner NIE może wchodzić w rolę terapeuty, nie powinien, ale tak sobie teraz myślę, że czasem się nie da inaczej - wspieramy bliskich, gdy sa chorzy, pocieszamy, ale moj przyjaciel H skojarzył mi się teraz z terapeutą CBT )) Gdy mówię, że nienawidzę patrzeć na siebie jak mówię, jak układam usta słyszę: - Ty, ale patrz na mnie, nie na siebie )) Wygasza wiele moich lęków normalnie jak behawiorysta. Nie chcę tworzyć laurki, ale czy macie podobne skojarzenia? Gdy mówi do mnie - błyskawicznie się uspokajam )) Chrapie jak wierny pies ))

Złe chwile są a jakże, terapeuta ma zły dzień )) Albo pacjent muchy w nosie wink
Obserwuj wątek
    • ergo_pl Re: Partner jako terapeuta? 23.03.11, 07:33
      szczęśliwa miłość jest terapią.
      • obecna_xyz Re: Partner jako terapeuta? 23.03.11, 07:53
        To dobrze,że masz kogoś takiego. Pozdrowienia smile
      • czubata Re: Partner jako terapeuta? 23.03.11, 07:55
        Życie z partnerem jest nauką życia z drugim człowiekiem.
    • poetkam Re: Partner jako terapeuta? 23.03.11, 08:15
      Też myślę, że partner, dobry przyjaciel może pełnić w pewnych momentach rolę terapeuty. Szczera rozmowa, pocieszenie - poprawia nastrój, pobudza do działania, siłą rzeczy jest więc formą terapii...
    • lolinka2 Re: Partner jako terapeuta? 23.03.11, 09:11
      Jako terapeuta nie. Jako wzmocnienie terapii, takie otoczenie przyjazne dla użytkownika, offshem. Plus jako korekta niedomogi wychowawczej rodziców wink Ja się zawsze śmieję, że mnie chłop wychowuje, bo tak to w sumie wygląda b. często...
    • dr.zabba Re: Partner jako terapeuta? 23.03.11, 15:24
      Pewnie sama wiesz, czy partner mógłby być dla Ciebie terapeutą...

      Ja tylko pamiętam taką dyskusję, gdzie ja pisałam m.in., że chcę się skonsultować z mężem w sprawie dot. terapii. Byłaś bardzo przeciw. A dotyczyło to zaledwie skonsultowania się.
      • ergo_pl Re: Partner jako terapeuta? 23.03.11, 15:43
        myślę, że zakochany facet (lub na odwrót), jeśli przy tym jest dobrym i mądrym człowiekiem, siłą rzeczy będzie oddziaływał jak terapeuta, oczywiście nie sensu stricto.

        w tym znaczeniu rozumiem tytuł wątku.
      • 36.a Re: Partner jako terapeuta? 23.03.11, 15:46
        Ja jednak o czym innym (i jednak żartobliwie...) O tym, że sama obecność jakiegoś Iksa leczy (i mam nadzieje, że tak bedzie długo). Opowiedzenie czegoś traumatycznego bliskiemu człowiekowi też może głupie słowo uzdrowić.

        Nie, temu konkretnemu człowiekowi daleko do psychologa i chwała mu za to.

        Nie pamietam czego sprawa tyczyła, problemy typu: słuchaj, moja terapeutka jest szalona, odchodzę od niej - pewnie powiedziałabym. drabiazgowe roztrząsanie - nie.
        • ergo_pl Re: Partner jako terapeuta? 23.03.11, 15:52
          Otóż to.
          • ergo_pl Re: Partner jako terapeuta? 23.03.11, 15:57
            chociaż nie mam nic przeciwko drobiazgowemu roztrząsaniu, jeśli partner jest chętny do wysłuchania. tylko że większość mężczyzn nie ma na to chęci ani cierpliwości wink

            jak to napisał E. - powyższe zdanie jest tylko subiektywną opinią autorki postu wink
        • dr.zabba Re: Partner jako terapeuta? 23.03.11, 17:23
          Oj, bo jak zaczęłaś porównywać go do kierunków terapii, to się nieco wystraszyłam smile
          Powiem tak:
          dobrze jest, żeby człowiek nie był sam.
          Związek to kilka wygranych. Kontakt, wsparcie, endorfiny... Często mądre słowo, inne spojrzenie.
          • 36.a Re: Partner jako terapeuta? 23.03.11, 17:27
            W ulubionym blogu ktoś napisal: związek tworzy albo niszczy. byle czerpać-dawać jak najwięcej korzyści
        • lolinka2 Re: Partner jako terapeuta? 23.03.11, 17:30
          a widzisz, a ja mam potrzebę zdawania dość szczegółowych raportów z terapii chłopu smile
          Chłop natomiast nie widzi przeciwwskazań, żeby tych raportów wysłuchiwać.
    • maly.lew Re: Partner jako terapeuta? 23.03.11, 19:46
      wg mnie partner to: partner, przyjaciel, kolega, towarzysz dalekiej podróży lub jakiegos bliższego wypadu, pomocnik w kuchni wink
      ale terapeuta to inna osoba - z kwalifikacjami, która bierzę forsę za to, że Ci pomaga.

      partner nie powinien być terapeutą.
      • 36.a Re: Partner jako terapeuta? 23.03.11, 19:53
        ja choruję, na ChAD.
        nie wyobrażam sobie człowieka obok, który ma literalnie w dupie, że w depresji przestaję oddychać.

        ale na serio jestem wyrozumiała, że Tobie by to nie przeszkadzało. że umierasz i bliskiego człowieka by to nie obchodziło.
        • maly.lew Re: Partner jako terapeuta? 23.03.11, 20:07
          między byciem terapeutą a byciem psychopatą są jeszcze 'stadia' pośrednie!
          ale mi dopiekłaś 36.a!!! ja tylko mówię, że nie chciałabym ,żeby mój facet był moim terapeutą, dał sie wciagnąć w moja chorobę (zwł kiedy się np. zaostrzy!!!!). ma mnie wtedy zaciągnąć do terapeuty - i tu jego rola sie kończy.

          a co do relacji - miłośc zawiera w sobie troskę o drugiego. ale troska to nie terapeutyzowanie, kurcze
          ( ale idąc Twoim tokiem myślenia - dwoje zakochanych w sobie ludzi to terapeuci,. tak? wink))
          • maly.lew Re: Partner jako terapeuta? 23.03.11, 20:12
            podam przykład:
            \chodziłam z pewnym psychologiem. po kilku spotkaniach zaczął się wcielać w rolę terapeuty... ale nie czuł do mnie nic! i nie obchodziłam go! choć całkiem, cholerka, zręcznie mnie terapeutyzował big_grin big_grin big_grin niemal mnie wyleczył big_grin
            • maly.lew Re: Partner jako terapeuta? 23.03.11, 20:13
              to juz wolę zakochanego nieterapeutę! wink)
              miłego wieczoru! szkoda czasu na pyskówki. masz rację - facet powinien wspierać, ciągnąć za uszy, jak źle i... zaprowadzić do terapeuty big_grin
              • 36.a Re: Partner jako terapeuta? 24.03.11, 01:01
                wyłącznie do psychiatry, żeby zmienic leki. ale to taki osobisty wybór.
                • sapiencja Re: Partner jako terapeuta? 24.03.11, 08:15
                  Czasem może okazać się tchórzem, albo egoistą i uciec, by po latach tłumaczyć się, że miał prawo do normalnego życia. Ale na pytanie, co to jest, to normalne życie, nie potrafi odpowiedzieć.
                  • maly.lew Re: Partner jako terapeuta? 28.03.11, 22:45
                    Ty Sapiencja o sobie i swoim facecie?
                    • sapiencja Re: Partner jako terapeuta? 28.03.11, 23:34
                      maly.lew napisała:

                      "Ty Sapiencja o sobie i swoim facecie?"

                      O mnie i moim mężu. Byłym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka