Dodaj do ulubionych

Kasztany... - off

30.09.11, 01:17
Zbieracie? Po raz pierwszy w tym roku nie mialam siły podnieść żadnego. Bo depresja. Teraz: smutek i kłopoty. I dostałam dziś duużo kasztanów od Małej, lat 9, siostrzenica. Przyniosła z dziadkiem (a moim ojcem) pełną reklamówkę.

- Masz, kilogram jest dla Ciebie.

big_grin

Ogromnie ją kocham.

Jesień jest... nostalgicznie.
Dobrej nocy.
Obserwuj wątek
    • poetkam Re: Kasztany... - off 30.09.11, 08:56
      > - Masz, kilogram jest dla Ciebie.

      Cudnie...

      > Ogromnie ją kocham.

      smile

      > Jesień jest... nostalgicznie.

      Złota, piękna...
      Ja natomiast kwitnę - tańczę, śpiewam, energia mnie rozpiera... A na jesieni dla mnie to rzadkość!


      Zbieracie i przesadzacie... z ilością tych darów jesiennych. Zostało nam (Małej przede wszystkim) sporo tych brązowych cudów z zeszłego roku. Ona i tak kocha zbierać te małe kule i cały czas napełnia ciężarówkę (samochód dostawczy zabawkowy smile ) niebotyczną więc ilością tychże.
    • sapiencja Re: Kasztany... - off 30.09.11, 10:06
      Zbieram. Noszę w torebce dwa, albo trzy, kasztany. Są odpromiennikami. Ale tylko przez pół roku. Później tracą już mocsmile

      "Kasztany mają silne działanie energetyczne, są rodzajem anten skupiających energię.
      Jeden kasztan noszony w kieszeni rzeczywiście pobudza, dodaje energii, mobilizuje do działania.
      Nieprawdą jest, że należy mieć w domu jak najwięcej kasztanów.
      Duża ich ilość może wywoływać migreny, uczucie braku powietrza, zdenerwowanie,
      niechęć do jedzenia. "
      • ergo_pl Re: Kasztany... - off 30.09.11, 13:17
        zbierałam. od tygodnia nie wychodzę z domu, więc nici...
    • awanturka Re: Kasztany... - off 30.09.11, 15:16
      A my co roku z mężem obdarowujemy się pierwszymi kasztanami.
      no i konkurujemy ze sobą, kto przyniesie ten pierwszy
      tego roku to byłam ja, przyniosłam takiego kasztanowego maluszka
      był mały ale był
    • panna.m.igotka Re: Kasztany... - off 30.09.11, 15:54
      Ja nie zbieram.
      Za to lubię dźwięk "chrupiących" liści pod butami na spacerze smile
      • czubata Re: Kasztany... - off 30.09.11, 19:29
        Wczoraj o godzinie 21.30 Klaudia stwierdziła że ma przynieść na dziś kasztany do szkoły. No fajnie. Nie wiem co z tym zrobiła. Kasztanów na podwórku nie ma, a ja pod cmentarz w nocy nie miałam zamiaru latać. Mogłaś mi Ann poczta przesłać tongue_out Trzymaj się, nie poddawaj się, to sezonowe jakieś takiej to kasztaniarstwo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka