Dodaj do ulubionych

Bezwład mózgu, umysłowa ociężałość

20.10.11, 20:05
Witajcie!
B. dawno tu nie pisałam, ale czytam b. chętnie i regularnie.
Prosiłabym o Wasze refleksje/doświadczenia/rady w kwestii sprawności intelektualnej.
Po raz kolejny jestem w fazie depresji, kolejny raz czuję się otępiała... czuję jakbym miała jakieś nieodwracalne zmiany w mózgu, początki demencji, brak mi słów aby to opisać. Zapominam słów, tracę wątek wypowiedzi, mam spowolnioną mowę, myślenie, czas reakcji itd. Długo piszę ten post...
Jak się ratujecie w takich przypadkach?
Czuję się otępiała, bezużyteczna, nienadążająca za niczym... Taka bidulka, sierota życiowa...
Co można zrobić dla siebie przy takich objawach poza leczeniem farmakologicznym?
Obserwuj wątek
    • czubata Re: Bezwład mózgu, umysłowa ociężałość 20.10.11, 20:29
      Ja w takich chwilach włączam sobie moje ulubione komedie,albo kabarety. Rzecz jasna,trudno się na nich skupić,ale staram się. Niekiedy pomaga.
    • tlenoterapia Re: Bezwład mózgu, umysłowa ociężałość 20.10.11, 21:30
      A badałaś tarczyce - TSH, FT4, FT3, Usg?
      Bo jak nie ma czarnej rozpaczy, bezsensu, napięcia tylko stan bezmozgowy, brak sil,letarg, to często wynik niedoczynność tarczycy.
      • singapurkaa Re: Bezwład mózgu, umysłowa ociężałość 21.10.11, 09:51
        Czarna rozpacz, poczucie bezsensu i wszystkie inne objawy depresji były. W tej chwili najbardziej doskwiera mi ta umysłowa ociężałość, problemy z pamięcią itd. Mam diagnozę CHAD, a tarczycę zbadam swoją drogą.
        Założyłam ten wątek, aby dowiedzieć się czy może macie podobnie i czym można się ratować w takiej sytuacji, poza lekami zapisanymi przez psychiatrę.
        Pomyślałam sobie, że na następnej wizycie poproszę moją lekarkę o Piracetam. Czy ktoś zażywał może?
    • inka55555 Re: Bezwład mózgu, umysłowa ociężałość 21.10.11, 21:36
      a jakie leki p/depresyjne przyjmujesz? czy oprocz tego bierzesz jakies inne leki?
      Pozdrawiam
      • singapurkaa Re: Bezwład mózgu, umysłowa ociężałość 22.10.11, 13:55
        Zażywam anafranil i depakine chrono.
        Nastrój mam mniej więcej wyrównany, pozostały problemy z motywacją do działania - często nic mi się nie chce, no i to poczucie demencji... Zastanawiam się nad włączeniem jakichś leków neurologicznych, usprawniających myślenie....
        • inka55555 Re: Do Singapurki 23.10.11, 22:50
          Wiesz, mysle ze Twoj lekarz prowadzacy moglby sie zastanowic nad zmiana Twoich lekow na bardziej nowoczesne (sertralina escitalopram), sama bralam sertraline i pregabaline, one nie otumaniaja, pregabalina poczatkowo obniza nastroj i powoduje lekka sennosc wada jej jest to ze cena jest kosmiczna.
          Ale tak jak napisalam to musi byc decyzja podjeta przez lekarza.
          Pozdrawiam serdecznie!
          Joanna
    • dzedlajga Re: Bezwład mózgu, umysłowa ociężałość 22.10.11, 00:51
      wiesz co, można próbować jakichś gier logicznych, krzyżówek, pod warunkiem, że Cię nie będą dołować, może poszukać czegoś łatwego. Cokolwiek, co będzie ćwiczyło szare komórki. Też miewam stany, że nie mogę znaleźć słów, tracę wątek. Mnie akurat trzyma przy życiu moja praca. Krytyczny stan miałam raz w życiu, na ogół moja depresja jest lekka lub średnio ciężka - na tyle, że do pracy muszę się zmusić. Często jest to jedyna rzecz, do której potrafię się zmusić.

      Praca wymaga jako takiego intelektu (oczywiście im lepszy tym lepiej). Mam kontakt z ludźmi - na ogół fajnymi a ich obecność działa na mnie niezmiennie pozytywnie. Więc jakoś udaje mi się przetrwać
      • singapurkaa Re: Bezwład mózgu, umysłowa ociężałość 22.10.11, 14:01
        Staram się ćwiczyć "szare komórki", choć ciągle mam wrażenie spowolnienia myślenia - wiem, powtarzam sięsad ale b. mnie to męczy i niepokoi.
        Świetnie, że masz pracę, która Cię trzyma w pioniesmile Czym się zajmujesz?
        • dzedlajga Re: Bezwład mózgu, umysłowa ociężałość 22.10.11, 17:30
          uczę sobie angielskiego. W tym roku mam wyjątkowe szczęście bo mam samych fajnych uczniów. Miewałam takich, którzy przychodzili za karę. Teraz mam jednego zdolnego lenia, ale przynajmniej jest fajny. NO i coś tam udaje się z niego wykrzesać.

          W gorszych okresach odpada gramatyka, zostaje tylko gadanie, słówka. Z tym jakoś daję radę, jakby co mam słownik. Najważniejsze, że znalazłam coś, co naprawdę lubię. Tak naprawdę, gdyby nie praca, to nie wiem, czy zawsze znalazłabym siły, żeby wstać.
        • dzedlajga Re: Bezwład mózgu, umysłowa ociężałość 22.10.11, 17:44
          bierzesz depakine - na mnie działało bardzo usypiająco i otępiająco, ale niektórzy się jakoś do niej przyzwyczajają i dobrze funkcjonują. Ale może to nie po lekach.
          Z drugiej strony, skoro cięższe objawy przeszły, to trzeba mieć nadzieję, ze i pamięć się rozgimnastykuje. Możesz próbować z innymi lekami, może jednak trzeba zmienić antydepa. Chyba, że tak jak ja przećwiczyłaś już wszystko (ja prawie wszystko)

          Najlepszy był wellbutrin, gdyby nie to, że łeb mi po nim pękał i jechałam na przeciwbólowych. Ale wenla znów mnie pozytywnie zaskoczyło - chyba muszę jakąś trójpolówkę opracować i okresowo zmieniać leki, bo się chyba trochę przyzwyczajam

          A tarczycę rzeczywiście przebadaj - przy TSH = 8 nie miałam w ogóle łączności z mózgiem
        • stah0 Re: Bezwład mózgu, umysłowa ociężałość 21.11.11, 11:07
          Ja cały czas odczuwam otępienie ale staram się z tym walczyc mi pomagała gra w tenisa od marca do lipca tego roku miałem bardzo dobry okres w pracy układało się dosyc dobrze, zakończyłem niedobry dla mnie związek po dwóch miesiącach poznałem wspaniałą kobietę wszystko było super to wszystko dobre wydarzyło się od kiedy zacząłem brać depakine chrono musze wspomnieć ze na samym początku przestałem palić, Było naprawde super ale zaczęło się psuć kiedy przyjąłem nową ofertę pracy pokusiłem sie bo zawsze chciałem byc operatorem koparko- ładowarki, i zaczęły się schody nowy szef zaczął mi mówic ze nie spełniam jego oczekiwań. Mimo to ze uzgadnialiśmy wcześniej ze nie jestem mocno doswiadczonym operatorem nie utrzymałem się tej małej firmie i sądzę ze współpracownicy mi w tym też pomogli nie załamałem się od razu, popracowałem trochę u znajomego szczerze miałem nadziej że ta współpraca będzie dłużej trwała ale zrobiłem dla niego chyba to co najbardziej mu zależało i powiedział ze na razie nie ma już dla mnie pracy że ma tylko dla siebie. Obecnie nie mam pracy i ciężko będzie teraz znależć w brukarstwie ze względu na porę roku. Jeśli chodzi o depresję to chyba radze sobie. właśnie najbardziej dokucza mi otępienie i problemy z pamięcią. Teraz mi się to chyba pogłębiło jak nie mam pracy zdaza mi sie zapomnieć o podstawowych rzeczach.Lekarzowi nie ufam za bardzo chodze do niego po recepte tylko na depakine nie wiem może powinienem się otworzyć przed nim ale wydaje mi sie ze chyba nie ma to sensu moze powinienem iść do innego lekarza. I tak moje tegoroczne szczęście legło w gruzach może miałem tam zostac w tej firmie gdzie pracowałem 3 lata ale z drugiej strony miałem jeszcze swoje jakieś ambicje bo wiekowo jestem jeszcze młody ale ostatnio czuje sie staro mentalnie i umysłowo czy to juz tak będzie? W dodatku to praca sprawiała ze czułem sie w miare wartościowym człowiekiem, teraz nagle wszystko sie zmieniło.Nie mam pracy i czuje sie bezwartościowy.
        • stah0 Re: Bezwład mózgu, umysłowa ociężałość 21.11.11, 12:25
          Ja cały czas odczuwam otępienie ale staram się z tym walczyc mi pomagała gra w tenisa od marca do lipca tego roku miałem bardzo dobry okres w pracy układało się dosyc dobrze, zakończyłem niedobry dla mnie związek po dwóch miesiącach poznałem wspaniałą kobietę wszystko było super to wszystko dobre wydarzyło się od kiedy zacząłem brać depakine chrono musze wspomnieć ze na samym początku przestałem palić, Było naprawde super ale zaczęło się psuć kiedy przyjąłem nową ofertę pracy pokusiłem sie bo zawsze chciałem byc operatorem koparko- ładowarki, i zaczęły się schody nowy szef zaczął mi mówic ze nie spełniam jego oczekiwań. Mimo to ze uzgadnialiśmy wcześniej ze nie jestem mocno doswiadczonym operatorem nie utrzymałem się tej małej firmie i sądzę ze współpracownicy mi w tym też pomogli nie załamałem się od razu, popracowałem trochę u znajomego szczerze miałem nadziej że ta współpraca będzie dłużej trwała ale zrobiłem dla niego chyba to co najbardziej mu zależało i powiedział ze na razie nie ma już dla mnie pracy że ma tylko dla siebie. Obecnie nie mam pracy i ciężko będzie teraz znależć w brukarstwie ze względu na porę roku. Jeśli chodzi o depresję to chyba radze sobie. właśnie najbardziej dokucza mi otępienie i problemy z pamięcią. Teraz mi się to chyba pogłębiło jak nie mam pracy zdaza mi sie zapomnieć o podstawowych rzeczach.Lekarzowi nie ufam za bardzo chodze do niego po recepte tylko na depakine nie wiem może powinienem się otworzyć przed nim ale wydaje mi sie ze chyba nie ma to sensu moze powinienem iść do innego lekarza. I tak moje tegoroczne szczęście legło w gruzach może miałem tam zostac w tej firmie gdzie pracowałem 3 lata ale z drugiej strony miałem jeszcze swoje jakieś ambicje bo wiekowo jestem jeszcze młody ale ostatnio czuje sie staro mentalnie i umysłowo czy to juz tak będzie? W dodatku to praca sprawiała ze czułem sie w miare wartościowym człowiekiem, teraz nagle wszystko sie zmieniło.Nie mam pracy i czuje sie bezwartościowy.
    • 36.a Re: Bezwład mózgu, umysłowa ociężałość 21.11.11, 14:07
      Napisałaś: > B. dawno tu nie pisałam, ale czytam b. chętnie i regularnie.

      Ośmielam się w takim razie polecić czytanie. Nie wysoka półka (chociaż? dlaczego by nie), bo możesz nie być w stanie się skoncentrować, coś lekkiego? Osobiście wybrałabym jakąś średnią półkę, ale bardziej do rzeczy: "naoliwisz" mózg. Kocham książki. Jest tylko problem rodzaju - wziąć ją do ręki. Trudne, ale zakładam, że u Ciebie być może nie. Oglądanie filmów w domu czy chociażby w TV.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka