Dodaj do ulubionych

Czy ktoś bierze amitriptylinum?

22.11.11, 17:27
Byłam dziś u mojej Pani Dr. Zabrała mi kilka starych cukierków, dała nowe, czyli właśnie to amitriptylinum. Podtrzymała lit. Coś ktoś wie - na co się "trza" przygotować.Z ulotki wiem co nieco, ale wolałabym od bezpośrednich "biorców". Na naszym forum nic nie znalazłam.
Dzięki from the mountain...
Obserwuj wątek
    • dr.zabba Re: Czy ktoś bierze amitriptylinum? 22.11.11, 20:03
      Nie biorę, ale brałam. Dawka: 250mg (chyba, to było 10 tabletek). Nie działo się ze mna nic. Nie miałam żadnego z tych strasznych działań niepożądanych. Niestety na depresję też nie pomogła. Miałam dość niski poziom we krwi, mój organizm przerabiał te 10 tabletek w bardzo szybki sposób. Unieszkodliwiał i wyrzucał z siebie. W czasie brania miałam akurat robione EEG - w nim również nie było zmian typowych dla brania leków trójpierścieniowych.
      • ergo_pl Re: Czy ktoś bierze amitriptylinum? 25.11.11, 13:19
        było to wieki temu, dlatego dawki nie pamiętam.
        jedyne, co mi utkwiło w pamięci, to zdecydowany wzrost apetytu.
    • awanturka Re: Czy ktoś bierze amitriptylinum? 25.11.11, 14:25
      To lek starej generacji, "najstarszy" z obecnych w tej chwili na rynku.

      Mnie lekarz powiedział, że to antydepresant, który nieporównywalnie bardziej niż inne wywołuje manię w związku z tym w CHAD się go prawie w ogóle niestosuje. A jeżeli już to przy bardzo dużej dawce stabilizatora

      Z tego co wiem to najsilniej działający i bardzo skuteczny antydepresant, ale ze względu na większe niż w przypadku innych leków skutki uboczne stosuje się go raczej wtedy gdy nieskuteczne są nowsze leki.

      W każdym razie szansa, że postawi Cię na nogi i to zdecydowanie jest statysycznie większa niż przy innym antydepresancie.

      Brałam go dawno temu. Z tego co pamiętam to wywołał niewielki przyrost wagi, zasychało mi w ustach i miałam zaparcia (ale dało się to opanować, częstsze popijanie, guma do żucia, dużo błonnika).

      Będzie dobrze smile
      • czasem_slonce_czasem_deszcz Re: Czy ktoś bierze amitriptylinum? 25.11.11, 22:48
        Dzięki wszystkim za posty. Mam sporo niepożądanych skutków. Rzeczywiście piję jak smok i nie mogę się"dopić", tak mi w ustach sucho. Poza tym dygoty, takie jak jeszcze nigdy do tej pory. Zarzuca mną i znosi, przemieszczam się bardzo powooooluuutkuuu. O ile wychodzę - dziś wyszłam na chwilkę na zakupy, bo chleb dla konia też się już był skończył. Kobitka w kasie miała dziwną minę. Łapki przy pakowaniu mi drżały, jakbym była alkoholiczką albo co najmniej chorą na Parkinsona... Apetyt taki jak przed.Śpię jak suseł...
        • awanturka Re: Czy ktoś bierze amitriptylinum? 26.11.11, 11:06
          Od jakiej dawki zaczęłaś?
          może dawka jest jak na początek zbyt duża?
          • czasem_slonce_czasem_deszcz Re: Czy ktoś bierze amitriptylinum? 26.11.11, 14:04
            przez pierwszy tydzień (w trakcie) 2 x 25 wieczorem, następny 2 x 25 rano i wieczorem, a później 2 x 25 rano, południe i wieczorem, do następnej wizyty. Na którą nie tyle dojdę, co się doczołgam, jak tak dalej pójdzie ... Żadnych efektów rozweselających na razie nie widzę ...
            • awanturka Re: Czy ktoś bierze amitriptylinum? 26.11.11, 21:12
              na efekty amitryptyliny jeżeli będą czeka się nie mniej niż trzy tygodnie, najczęściej cztery
              • larry4 Re: Czy ktoś bierze amitriptylinum? 27.11.11, 21:59
                Witam;
                Bralem kiedys ami, najpierw w zastrzykach, a pozniej kontynuacja w malej dawce w tabletkach. Oczywiscie byly skutki uboczne, o ktorych wspominano powyżej, glownie suchość w ustach, zaparcia, zmiany cisnienia przy szybkim wstawaniu z lóżka i lepszy apetyt.
                Bralem ok. 10lat temu i do dzisiaj uważam ami za najlepszy lek przecidepresyjny. Wtedy uratowala mi życie. mma dla Ciebie jeda podpowiedź: niw wiem dlaczego lekarka każe Ci brac dawke poranną, ale dobrą praktyką jest stosowanie całej dawki (chyba do 150mg/dobę) na noc. Lek działa całą dobę; ma długo okres póltrwania. Będziesz lepiej spała, a w dzien lepiej funkcjonowała. Jeśli rano zastosujesz 25, czy 50mg, to normalne, że bedziesz senna. Pisze to z cala odpowiedzialnością: nie ma konieczności stosowania dzielonych dawek w przypadku ami stosowanej ambulatoryjnie w dawce do 150mg. Oczywiście nie zmieniaj niczego na własna rękę, porozmawiaj o takiej możliwości z lekarzem.
                • czasem_slonce_czasem_deszcz Re: Czy ktoś bierze amitriptylinum? 28.11.11, 17:26
                  Hej larry4, jak długo ją brałeś? czy miałeś też problemy z mową? chodzi mi o to, że dziś zaczęłam bełkotać, nie potrafię się też wysłowić, "umykają" mi z pamięci słowa, wyrażenia, mam jakieś dyslektyczne odwzorowania rzeczywistości pisanej, np przeczytałam gdzieś tam, na szczęście w "sobie", "zakład przetwórstwa męskiego" (zamiast mięsnego, gdyby ktoś się nie domyślił ; >wink Uznałam to za zabawne w pierwszej chwili, ale takich rzeczy mam więcej niestety ... : <crying Dzięki za poradę w związku z dawkowaniem, skonsultuję się oczywiście z moją Dr.
                  • awanturka Re: Czy ktoś bierze amitriptylinum? 29.11.11, 15:35
                    no, coś jest z Tobą nie tak, to raczej nie jest normalne nawet przy leku starszej generacji
                    bierzesz jakieś inne leki? może to interakcja między lekami? Skonsultuj się koniecznie z lekarką i to szybko
                  • larry4 Re: Czy ktoś bierze amitriptylinum? 29.11.11, 17:45
                    Witam;
                    na poczatku rzeczywiscie jest troche ciezko, ja bralem w szpitalu i pamietam, że duzo spalem, ale zanim tam trafiłem nie moglem sobie ze soba poradzic, nie moglem sobie znaleźć miejsca, nie wyrabialem, nie dawalem rady, stalem przed oknem i patrzylem na ludzi na ulicy, wydawalo mi sie , że jestem za szyba, za mgla, że nie czuję życia, że wszystkie bodźce, emocje sa jakby stępione. To wszystko zdarzylo sie po pierwszym roku studiów, po tym jak skonczyłem technikum z wyroznieniem, celeujaco zdalem maturę, dostalem sie na studia z jednym z najlepszych wynikoe (wtedy byle egzamin), trafilem do najlepszej grupy, przeszedlem pierwszy rok i ciach! jak teraz o tym myslę, to wlosy mi sie na glowie jeżą!!!
                    I ten cholerny ból istnienia, ktory dla młodego chłopaka byl nie do zniesienia. Oczywiscie mysli o samobojstwie, potworny lęk o przyszłość. Zapadalem sie w sobie. Gdybym tego nie przeszedł, to gdyby dzisiaj ktos cos podobnego mi opowiadal, nie uwierzylbym.

                    Wracajac do ami. Rzeczywiście na poczatku czlowiek jest troche jak ciapnięty, ale to jest skutek dzialania uspokajajacego ami. Z tego też powodu polecałem Ci pod rozwagę zazywanie całej dawki przed snem. Po kilu dniach powinno minąć. U mnie poprawa nastroju nastapila po ok. 7 dniach przy czym mialem dawke domieśniowa chyba 150mg, co podobno odpowiada 250-300mg doustnie (metabolizm i takie tam, tak wtedy twierdzil lekarz). Mam nadzieję, że za kilka dni bedzie lepiej.
                    • mgasg Re: Czy ktoś bierze amitriptylinum? 10.12.11, 22:40
                      przede wszystkim to chcialam sie przywitac.ja choruje na depresje lekowa po usunieciu guza mozgu i fibromialgie.Wlasnie z powodu tych 2 dolegliwosci biore fibro.Ale zaczynalam od malutkiej dawki 10mg wieczorem i po 2 tyg zwiekszalam az doszlam do 50.Tak jak pisze Larry powinno sie ja brac przed snem, bo z zalozenia ma poprawiac jakosc snu, wiec dlatego chodzisz po niej w dzien na wpol spiaca,to jest wbrew pozorom duza dawka na poczatek i nigdzie na swiecie nie podaje sie jej z tka czestotliwoscia. Teraz mieszkam w Wielkiej Brytanii i shemat leczenia jest ten sam.Poza tym na kanadyjskim formu nt fibromialgii duzo ludzi pisze o tym leku i wszyscy biora wieczorem
                      Zapytaj lekarza jaki byl powod takiego dawkowania? ja np rano biore Escitalopram a wieczorem Amitryptyline i jest to po 6 latach nadal najlepszy schemat.
                      A co do Ami-probowano mi wprowadzic super lek Cymbalte i pokornie lekarz wrocil z powrotem do Ami.
                      Jest to stary dobry lek.Tak nadal twierdzi wielu lekarzy,nie boj sie go, zapytaj dlaczego tak czesto i sprobuj wynegocjowac raz dziennie.
                      pozdrwawiam wszystkich cieplo. czytam Was od wielu lat,ale zawsze jakos wole sluchac, czytac iz mowic. dzis sie odwazylam.Dobrej nocy wszystkim
                      malgosia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka