21.02.12, 22:11
Minęła pierwsza sesja z "nową". Ja chcę do "starej". sad sad Wiem, że moje uczucia dotyczące odbioru "nowej" są nieobiektywne. Obiecałam sobie, że spotkam się z nią jeszcze 2-3 razy, a potem zdecyduję. Chcę dać sobie czas na ochłonięcie, nie chcę rzucać łopatką i uciekać.
Boże jak mi jej brakuje... sad
Obserwuj wątek
    • kasborawska Re: :((( 22.02.12, 11:20
      Liberica1 spokojnie. Jesteś w szoku po stracie. Wszystko bedzie Ci sie wydawało słabsze od tego co straciłaś. Na szczęście to mija. Strach sie zmniejsza i rośnie poczucie zadowolenia z siebie i nowego. Cieszę się, że dasz szansę nowej terapeutce. Powodzenia.
      • liberica1 Re: :((( 22.02.12, 12:50
        Całe spotkanie to było jedno wielkie porównanie dwóch pań. Tuż po wyjściu mruknęłam pod nosem - ja pier... co ja tu robię?!. Pierwsze 4 spotkanie są takie wstępne, potem kontrakt. Jedynym argumentem żeby nie przerywać jest to, że ja na prawdę potrzebuję terapeuty. Wiem, że ona ma wiedzę, że jest bardzo dobra dlatego dam jej-nam szansę. Najchętniej znalazłabym numer w komórce i wysłała smsa żeby wracała i koniec kropka, napisała jak mi źle.
        Nie zrobię tego, ale bardzo bym chciała sad
    • liberica1 Re: :((( 22.02.12, 14:30
      Czy psychiatra może być jednocześnie psychoterapeutą dla tego samego pacjenta? Takie 2 w 1. Czy nie praktykuje się tego?
      • avi_co Re: :((( 22.02.12, 14:38
        Zdarza sięsmile
        • liberica1 Re: :((( 22.02.12, 14:56
          Plan B jest taki, że jak nie wyjdzie z nową to na oczy kota ze Shreka zacznę prosić o przejęcie mnie moją psychiatrę.
          • avi_co Re: :((( 22.02.12, 15:04
            Wybacz, a gdybyś tak sama?
            • liberica1 Re: :((( 22.02.12, 16:57
              W sensie, że bez terapii? Nie dam rady bo zbyt wiele kwestii rozbabranych. W terapii byłam rok i dwa miesiące i nagle koniec, teraz muszę ciągnąć ja dalej żeby przerobić to, co pootwierane.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka